introwertyzm a depresja

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
beh
Intronek
Posty: 40
Rejestracja: 10 lis 2015, 23:01
Płeć: mężczyzna

Re: introwertyzm a depresja

Post autor: beh »

Kiedyś myślałem, że takie stany jak mam są po prostu we mnie wpisane (i w introwertyzm) i nie wiązałem ich z takimi chorobami. Zmieniłem to myślenie 4 lata temu po tym gdy zacząłem się krzywdzić, rzeczy za które od razu wysłano by mnie do psychiatry, ostatecznie sam do niego poszedłem na NFZ z 4 miesiące temu. Spóźniłem się z decyzją pójścia do lekarza co najmniej o te 4 lata gdy miałem kulminację, ale zapisałem się, żeby kulminacja nie wróciła, a predyspozycje do tego mam bo te myśli i sytuacje sprzed 4 lat lubią wracać, ale z mniejszym skutkiem niż wtedy. Dostałem antydepresanty (jak na razie brak efektów xd) i zachętę do pójścia do psychologa. Więc, jeśli ktoś myśli, żeby zapisać się do psychiatry czy psychologa to zachęcam. Pierwsza wizyta najtrudniejsza i może nie być miła, ale jest dużo więcej rzeczy gorszych od wizyty u lekarza, na przydał stan w którym się znajdujemy, więc lekarz to dobry wybór.
Awatar użytkownika
romanka
Stały bywalec
Posty: 230
Rejestracja: 30 lis 2019, 22:00
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: ISTJ

Re: introwertyzm a depresja

Post autor: romanka »

Właściwie to nie wiem gdzie wstawić ten link, ale jeśli się ktoś leczy to może przyda się tu. Wybrałam napisany najbardziej przystępnie, aby zasygnalizować niedostrzegany problem. W razie wątpliwości, każdy dopyta lekarza:
http://laboratoria.net/artykul/15280.html
https://www.biziel.umk.pl/assets/files/ ... _ziola.pdf
Awatar użytkownika
jubei
Intro-wyjadacz
Posty: 433
Rejestracja: 22 lut 2008, 11:27
Płeć: mężczyzna

Re: introwertyzm a depresja

Post autor: jubei »

Zasłyszałem ciekawa opinię psychiatry o wychowaniu dzieci. Co prawda warto posłuchać nawet i wcześniej audycji, ale mnie zwrócił moment konkretny filmu https://youtu.be/5Yj6E6srZjs?t=1518 Po zachłystnięciu się bezstresowym wychowaniem, nagle dzisiaj ktoś mówi o "męskich" zachowaniach. Jakie to niedzisiejsze się wydaje. Ale w czasie kryzysu, wraca się do sprawdzonych rozwiązań przez dziesięciolecia:) Zamiast w dzieciach kreować wolę pokonywania przeszkód, kierujemy je (niestety) od razu do fachowców. Sam fachowiec to mówi. Polecam przeanalizować te 5 minut filmu.
"Life is so unnecessary"
nika35
Introwertyk
Posty: 96
Rejestracja: 31 mar 2020, 8:07
Płeć: kobieta

Re: introwertyzm a depresja

Post autor: nika35 »

Ja leczę się na depresję i dystymię od 7 lat, myślę, że lepiej się leczyć niż nic nie robić.
Awatar użytkownika
jubei
Intro-wyjadacz
Posty: 433
Rejestracja: 22 lut 2008, 11:27
Płeć: mężczyzna

Re: introwertyzm a depresja

Post autor: jubei »

No dobrze że działasz. Ale czy to leczenie nie trwa za długo?
"Life is so unnecessary"
Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 2454
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: Szajs
Lokalizacja: Poznań

Re: introwertyzm a depresja

Post autor: Coldman »

Niedziela wieczór w czasie powrotu do domu to ciężki czas, szczególnie gdy weekend nie był zbyt obfity w pozytywne bodźce, bądź jakąkolwiek stymulację. Jak zwykle się nakręcam negatywnie muzyką i tworzeniem alternatywnych rzeczywistości. Oczywiście to rzeczywistość, która kończy się samobójstwem...
Ahh ta melancholia.
Awatar użytkownika
Rene
Introwertyk
Posty: 74
Rejestracja: 08 lut 2016, 22:30
Płeć: mężczyzna

Re: introwertyzm a depresja

Post autor: Rene »

Coldman pisze: 10 sty 2021, 20:24 Niedziela wieczór w czasie powrotu do domu to ciężki czas, szczególnie gdy weekend nie był zbyt obfity w pozytywne bodźce, bądź jakąkolwiek stymulację. Jak zwykle się nakręcam negatywnie muzyką i tworzeniem alternatywnych rzeczywistości. Oczywiście to rzeczywistość, która kończy się samobójstwem...
Ahh ta melancholia.
:piwo:



Straciłem przez depresję wiele lat życia i nie mogę wyjść ze zdziwienia, że dopiero jakieś dwa lata temu zdałem sobie sprawę z tego, że mam problem. Potrafiłem pół roku przeleżeć w łóżku pozwalając życiu walić się dookoła mnie i jednocześnie skutecznie wciskając otoczeniu kit, że wszystko jest w porządku. Teraz, gdy nazwałem już problem, staram się dostrzegać znaki ostrzegawcze i raczej nie pozwalam sobie na takie odjazdy. Ale cały czas mam się na baczności.

Epizody, gdy mam się dobrze przypominają mi o tym, jak może wyglądać normalne życie - staram się wtedy robić mentalne zdjęcia, zapamiętywać pozytywne emocje i skrobać notatki, które później stanowią dla mnie dowód, że mój mózg potrafi jednak odbierać dobre fale. To pomaga. Najgorzej to uwierzyć, że wszystko ZAWSZE było i ZAWSZE będzie beznadziejne. A takie triki - i dużo gorsze - potrafi wykręcać zadepreszony mózg.

Przez jakiś czas brałem antydepresanty, po których czułem się dobrze. Skutecznie odcinały od negatywnych emocji i dały mi szansę na złapanie oddechu, ale przestałem je brać bo odcięły mnie też od samego siebie. To był narkotyczny haj, przyjemny, ale na dłuższą metę trudny do zniesienia. Czułem, że nie przeżywam życia i nie mierzę się z trudnościami, więc podjąłem trudną decyzję o odstawieniu. To było ponad pół roku temu i nadal nie wiem, czy dobrze zrobiłem, bo niedługo po odstawieniu zwiedzałem dołki o których wcześniej nie pomyślałbym, że są możliwe. Ale dziś jestem już w totalnie innym miejscu, trzymajcie kciuki.

Obecny reżim to:

- terapia raz w tygodniu
- lampa SAD 30 minut co rano. Seriously, look it up. Absolutny przełom i konieczność na polskie zimy, nawet jeśli nie ma się depresji.
- kwasy Omega-3, witamina d3, magnez, CBD doraźnie
- medytacja
- możliwie szybkie identyfikowanie i reagowanie na depresyjne impulsy, plus informowanie otoczenia na bieżąco

I jakoś się żyje na tej wsi, ostatnio lepiej niż gorzej, czyli coś chyba działa.


Awatar użytkownika
Introja
Rozkręcony intro
Posty: 344
Rejestracja: 31 lip 2018, 21:46
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: INFJ
Lokalizacja: kuj.-pom.

Re: introwertyzm a depresja

Post autor: Introja »

Ostatnio nie byłam w najlepszym nastroju, kondycji mentalnej i moja samoocena bardzo dała w kość, nic mnie nie cieszyło, ciągle patrzyłam czego mi braj. Pomogła mi bardzo rozmowa z moim chłopakiem, niesamowite jaki wpływ mogą mieć bliskie osoby! A potem poszukałam również różnych artykułów w internecie, https://zwierciadlo.pl/psychologia/o-jak-oddech
Natknęłam się na to ostatnio, ciekawa rozmowa z psychologiem i spojrzenie na sprawę, ostatnio próbuję pilnować się z tym oddychaniem i faktycznie jest to fajne. W ogóle są tu różne ciekawe artykuły. Co więcej, udało mi się tak przynajmniej póki co zablokować te złe myśli, nagle wszystko cieszy bardziej, ciągle się pilnuję oczywiście by nie wybiegać tymi myślami, żeby akceptować, że inne jest ok. Na razie się udaje, ale no ćwiczę 😛
Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 2454
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: Szajs
Lokalizacja: Poznań

Re: introwertyzm a depresja

Post autor: Coldman »

Najlepszy trening z oddechem i pracą nad natrętnymi myślami jest podczas medytacji. Psychologowie polecają. W terapiach się często uczy medytacji, albo się robi trening Jakobsona (dostępny na yt) W moim wypadku kiedyś, przed każdą czynnością wymagającą skupienia siedziało się w zazen. Otoczenie mnie nie rozpraszało tylko mój mózg, który miał zawsze co innego do analizowania.
ODPOWIEDZ