rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
cityCAT
Rozkręcony intro
Posty: 169
Rejestracja: 02 kwie 2011, 23:02
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Śląsk

Re: rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

Post autor: cityCAT » 08 lip 2012, 0:13

Jestem sobie ja, jest głos nr1, który mnie krytykuje, a przy zbyt agresywnej krytyce załącza się głos nr2, który krytykuje nas oboje.

Analizy zdarzeń przeszłych są uporczywe, natarczywe wręcz, ale tycza się one tylko zdarzeń niedawnych, broń boshe, abym sobie przypomniała jakieś krepujące mnie wydarzenie z dalszej przeszłości, bo naglę doznaję głębokiego wstydu i takie wspomnienie automatycznie ''blokuję''.

Czuję się trochę pod pręgierzem głosu nr 1, który pilnuje mnie i bezlitośnie wytyka wszystkie błędy, tym bardziej, iż jestem dość chaotyczną i emocjonalną osobą. :roll:
Actually, I CAN

Awatar użytkownika
PrzystojnyMichał
Introrodek
Posty: 12
Rejestracja: 30 lip 2012, 11:43
Płeć: nieokreślona

Re: rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

Post autor: PrzystojnyMichał » 30 lip 2012, 11:50

gdy jestem sam w domu to tak zdarza mi się analizować głośno sytuację samemu, ale gdy wychodzę na zewnątrz kontroluję to ponieważ ludzie mogli by mnie wziąć że mam nierówno pod głową :P

Difane
Stały bywalec
Posty: 312
Rejestracja: 11 lip 2012, 1:03
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdynia

Re: rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

Post autor: Difane » 02 sie 2012, 16:06

Generalnie w mojej głowie obraduje taka trzyosobowa rada składająca się z rycerza, mędrca i dyplomaty. I gdy dochodzi do rozstrzygania spraw, to pierwszy głos zabiera rycerz i wykrzykuje "To jakiś skandal ! Jak tak można ? Do broni bracia ! :evil: ", co po chwili spotyka się z reakcją mędrca, który zazwyczaj klepie się po czole, kręci głową i mówi. "Nie widzę w tym nic niezwykłego, nie ma powodów aby reagować w ten sposób :roll: ", co zazwyczaj wywołuje ostrą dyskusję pomiędzy staruszkiem a młodzieńcem. Gdy obaj zamilkną do głosu dochodzi dyplomata (którego dzieli taki sam dystans wieku od obu panów), który najczęściej zaczyna swoją wypowiedź od słów "Myślę że obaj macie w jakimś stopniu rację, natomiast... 8) " i tu zaczyna swoją długą i wnikliwą analizę, której ton uspokaja nawet porywczego wojownika i zazwyczaj osiąga kompromis między zdaniem obu stron, choć czasem zdarzy mu się jednak opowiedzieć dość jednoznacznie po jednej z nich :wink: .

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1626
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

Post autor: Coldman » 17 paź 2016, 1:01

Bez myślenia nie istnieje, cały czas wszystko analizuje, planuje, co chwile stwarzają się jakieś historie, eskapizm nieźle zadomowił się w moim myślach.
De mello jasno przestawił sytuacje i obiektywne patrzenie na siebie uznał, za rzecz nadrzędną. Zrobiłem sobie taki test i przez parę dni próbował żyć w 2 osobach, patrzeć co robię jak się zachowuje, analizować każdy swój kolejny ruch obiektywnie. Wystrzegłem się wtedy wielu błędów, ale było bardzo ciężko się upilnować, szybko o tym zapominałem. Jeśli chodzi o rozmowy z samym sobą, to tylko jeśli odczuwam emocje, mecz, gra itp. Chyba każdemu zdarza powiedzieć do siebie kurwa :D
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1777
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

Post autor: highwind » 31 lip 2017, 20:35

Mówię do siebie w myślach pojedyncze proste kwestie:
"lol", "dayuuuum", "dafuq", "sheeeeeeeit (jak z tych komiksów o murzynach dindunufin)", "słodki jezu", "fffuuuuuuu", itd. Mój mózg działa jak automatyczna szafa grająca z zainstalowaną biblioteką memów reakcyjnych.

Awatar użytkownika
Dant3s
Stały bywalec
Posty: 341
Rejestracja: 17 lip 2014, 1:54
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ISTP

Re: rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

Post autor: Dant3s » 06 sie 2017, 21:06

Czasem mam wrażenie jakbym w głowie miał dwie osoby, jedna to JA, druga to ja - zbiór nawyków, lęków, przyzwyczajeń itp.
JA- tylko ja znam, ja- znają inni. Takie obserwowanie ja przez JA to jakby takie "tworzenie programu do autopilota". Ktoś ma podobne odczucia?

Awatar użytkownika
Nocnik
Introwertyk
Posty: 110
Rejestracja: 15 kwie 2017, 19:14
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

Post autor: Nocnik » 06 sie 2017, 22:01

Nie odróżniam bezstronnej obserwacji "siebie" z boku od analizy i interpretacji myślowej tego procesu zwanego "ja". Także jak na razie "czyste" obserwowanie siebie z boku jest damnie nieosiągalne mimo praktykowania i testowania przez miesiące i lata różnych technik medytacyjnych itp.

A wewnętrzny dialog w moim przypadku zdeterminowany jest od danej emocji/uczucia dominującego w danej chwili, czyli dobry humor "przyjazny" wewnętrzny dialog (subosobowość), cierpienie emocjonalne nieprzyjazny wewnętrzny dialog (subosobowość). Tych subosobowośći może być dziesiątki z czego kilka jest dominujących.
Overthinking Kills Your Happiness.

Awatar użytkownika
NIKTO
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 15 paź 2017, 16:54
Płeć: mężczyzna

Re: rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

Post autor: NIKTO » 15 paź 2017, 22:54

śliwka_kalifornijska pisze:
05 mar 2007, 18:54
No właśnie, myślę, że ten prawie-że-ciągły wewnętrzny dialog/monolog jest spowodowany głównie moim introwertyzmem. To jest jakaś "druga osoba" we mnie, z którą praktycznie cały czas rozmawiam... Kiedyś to "wewnętrzne ja" miało nawet jakąś postać - Bruce'a Willisa 8) (nie wiem dlaczego, chyba przez taki jeden film, w którym grał psychologa). Teraz jego obraz jest niejasny, ALE wiem, że TO JEST FACET.... Nie wyobrażam sobie tam kobiety... (jestem kobietą, dla jasności)... Nie wiem, może to kwestia tego, że nie mam ojca.... W każdym razie - jest mi dobrze z moim facetem... :D

Bardzo często mam też wrażenie, że stoję z boku własnej osoby, i tylko obserwuję, co robi śliwka_kalifornijska.... Czasami zdarza mi się nawet myśleć o sobie w 3. osobie, ale to już naprawdę rzadko.....
Śliwka Kalifornijska jest mi bliska, podobnie jak i Bruce Willis, bo tak mu jakoś było z nazwiska...
Jedno i drugie srodze mnie wzrusza - słodko pozdrawiam Zagubiona Dusza.... :)

Awatar użytkownika
NIKTO
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 15 paź 2017, 16:54
Płeć: mężczyzna

Re: rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

Post autor: NIKTO » 17 paź 2017, 18:42

Rozmowa z "samym sobą" to najlepszy wybór z możliwych.
Po pierwsze trafiasz na niezwykle inteligentnego człowieka, wrażliwego, uczuciowego, empatycznego.
Po drugie - na tym samym poziomie co Ty.
:P

Awatar użytkownika
NIKTO
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 15 paź 2017, 16:54
Płeć: mężczyzna

Re: rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

Post autor: NIKTO » 18 paź 2017, 10:46

Rozmawianie z samym sobą, to dialog z najbardziej właściwą osobą
równą Twej inteligencji, potencji, inwencji
spolegliwą. Nie stwarzającą niepotrzebnej konkurencji
To ideał, jak mogłoby się wydawać
z jednym wszak zastrzeżeniem
- by się nie zagadać...

Ystymer
Introrodek
Posty: 10
Rejestracja: 24 sty 2017, 21:26
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: lubelskie- południe

Re: rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

Post autor: Ystymer » 09 lis 2017, 0:07

Codziennie rozmawiam z samym sobą, moimi drugiemu odbiciem wewnętrznym jest duch jako dziewczyna, (choć tak pewnie ja sam, tylko pod inną postacią), który przebywa ze mną, rozmawia ze mną, doradza mi, zmniejsza lęki poczucie bycia gorszym, ale tylko na kilka minut niestety, echhh :(, no i co najważniejsze lubi i nie wyśmieje bezwzględnie kim jestem i w jakiej sytuacji się znajdę. Są to rozmowy w przestrzeni zamkniętej, bo na zewnątrz było by nie ciekawie z powodu ludzi widzących me zachowanie, ale ci tak wchodzi do mego umysłu i coś podpowiada.
Dla większości ludzi zdrowych pewnie paranoja, a dla mnie forma życia, która pozwala mi nadal trwać przy życiu

Awatar użytkownika
Kuqi
Introwertyk
Posty: 94
Rejestracja: 22 paź 2017, 18:12
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Poznań

Re: rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

Post autor: Kuqi » 09 lis 2017, 12:29

Często prowadzę dialogi w myślach, ale gdy siedzę sam i nikogo nie ma to lubię mówić do siebie na głos. Wtedy mam trochę inne spojrzenie. Komentuję nawet najprostsze czynności. Albo(bomba) rozmawiam z pluszakami i jak one mi "odpowiadają" to mówię innym głosem. Po prostu to lubię. I tak, wiem - to nie jest normalne.
Tak, jestem dorosłym facetem. Podobno. :D

Chciałbym czasem "wyjść z ciała" i spojrzeć na siebie z boku. Samo wyobrażenie sobie tego nie da tak dobrych efektów.

Awatar użytkownika
zielona-żmija
Introrodek
Posty: 24
Rejestracja: 24 paź 2017, 21:59
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: ISFJ-T
Lokalizacja: Kraków

Re: rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

Post autor: zielona-żmija » 09 lis 2017, 15:18

Niemalże codziennie rozmawiam z samą sobą - czy to w myślach, czy na głos, gdy nie ma nikogo w pobliżu.
Czasami są to słowa uspokajające, kiedy jestem zdenerwowana, albo racjonalizujące - kiedy ciężko mi zaakceptować coś, na co nie mam wpływu.
Niestety często też krzyczę na siebie i poniżam się, albo nazywam wulgarnymi słowami.
Nie wiem dlaczego to robię - może ma to być forma motywacji do lepszego działania, ale zazwyczaj przynosi odwrotny skutek.
Nie ma to związku z jakąś drugą osobowością, rozdwojeniem jaźni czy czymś podobnym.

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 255
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

Post autor: Pomidor » 09 lis 2017, 15:34

Myślałem, że ze mną coś nie tak, ale widzę, że co niektórzy to dopiero mają jazdy. Dużo "przesiaduję w głowie", ale nie prowadzę ze sobą żadnych dialogów, tylko bardziej monologi, od takie zbieranie myśli. Nie mam przerośniętego ego by uważać że godnym mnie rozmówcą jestem ja sam. To akurat jest już chore. Trochę pokory ludzie, wcale nie jesteście tacy wspaniali jak się wam wydaje. Wiem jak ciężko znaleźć rozmówcę z którym będzie się dało pogadać na chciany przez nas temat, ale takie podejście nie jest zbyt zdrowe. Trzeba po prostu wychodzić do ludzi i prędzej czy później znajdzie się kogoś kto nadaje na podobnych falach.

Awatar użytkownika
Kuqi
Introwertyk
Posty: 94
Rejestracja: 22 paź 2017, 18:12
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Poznań

Re: rozmowy z samym sobą i obserwowanie siebie z boku

Post autor: Kuqi » 09 lis 2017, 19:05

Często takie wypowiedzi są jedynie w formie żartów, spokojnie.
Ja rozmawiam ze sobą bo lubię, nie dla "poziomu". W rozmach z własnym "ja" trudno znaleźć jakiś poziom :D

ODPOWIEDZ