Skąd bierzecie motywację do życia

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
UnderPressure
Introwertyk
Posty: 75
Rejestracja: 10 lip 2014, 11:32
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: INTP
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Skąd bierzecie motywację do życia

Post autor: UnderPressure » 14 lip 2014, 21:46

Dobra kobieta umie motywować, częściej jednak zdarzają się te co wolą suszyć głowę i tylko pogłębiać kompleksy i zniechęcenie :<
Omnis Moriar

Obrazek

Awatar użytkownika
Norbert_t
Intronek
Posty: 64
Rejestracja: 11 gru 2013, 19:44
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Kraków

Re: Skąd bierzecie motywację do życia

Post autor: Norbert_t » 14 lip 2014, 21:55

Tak, terapia bardzo skuteczna, polecam każdemu. Nie ważne że macie jakieś "ale" do drugiej osoby, brać co los daje/karma/Boski plan/szczęście/fatum... Te złe czasem potrafią podnieść na nogi...

lukasamd

Re: Skąd bierzecie motywację do życia

Post autor: lukasamd » 15 lip 2014, 0:40

Zgadzam się w 200% :-)
Ja dzięki temu przeżyłem istną metamorfozę.

Wysłane z telefonu

Awatar użytkownika
Sorrow
Krypto-Extra
Posty: 828
Rejestracja: 21 gru 2007, 1:48
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: ENFP

Re: Skąd bierzecie motywację do życia

Post autor: Sorrow » 15 lip 2014, 1:43

Co mnie motywuje do życia? Bezpieczeństwo fizyczne, finansowe i emocjonalne. Jak nie muszę się przejmować czy w czasie najbliższych paru lat będę miał co włożyć do garnka i czym zapłacić rachunki, jak mogę kupować ciekawe rzeczy. Wolny czas na rozmowy z ciekawymi ludźmi, czytanie, granie, modowanie gier, słuchanie muzyki.
Najlepiej mi szło w nauce, pracy i w ogóle we wszystkim jak dostawałem stypendium unijne na studiach i miałem w związku z tym trochę luzu finansowego a nie ciągłą grozę która uniemożliwia regularne skupienie na nauce. Dla niektórych ludzi nauka i praca jest ucieczką przed rzeczywistością, dla mnie jest bardziej soczewką która powiększa moje na niej skupienie.
qb pisze:Bill Gates nie osiągnął sukcesu dlatego, że jest inteligentny, a dlatego że był pewny siebie i cięzko pracował. Tak jak każdy kto osiągnął sukces. Ludzie, których wymieniłaś i wielu innych cały czas pracują, oni nie siedzą przed telewizorem po południu, nie robią sobie drzemek itd tylko uczą się, pracują, czytają - ogólnie rozwijają się i dążą do jakiegoś, przez siebie obranego celu, a raczej celów. No i takie osoby się nie poddają.
Większość ludzi którzy są pewni siebie i ciężko pracują nie jest bogaczami. I nie poddają się bo jakby się poddali to by byli na ulicy. Ciężko pracują by przeżyć kolejny miesiąc. To jest prawda której liberałowie próbują zaprzeczać podając jako przykład wyjątkowe jednostki, które miały wyjątkowe okazje w życiu.

Bill Gates miał nadzianych rodziców więc nigdy nie musiał się martwić o to czy będzie miał co jeść, czy mu nie odłączą prądu czy nie wyląduje na ulicy. Wszystko miał podane na srebrnej tacy. W wieku 13 lat poszedł do ekskluzywnej prywatnej szkoły gdzie miał lekcje programowania w czasach gdy większość ludzi nie widziała komputera na oczy i miał sporo znajomych na swoim poziomie intelektualnym i z podobnymi zainteresowaniami. Mógł się bez zmartwień egzystencjalnych zajmować swoim hobby programowania i czerpać z tego pieniądze - co zresztą przy rzadkości programistów i niskim poziomie rozwoju tej dziedziny miał bardzo ułatwione. Potem ekskluzywny uniwersytet, oczywiście w związku z tym znajomości z bogaczami i utalentowanymi ludźmi. Bill Gates miał tak ogromną przewagę na starcie nad zwykłymi zjadaczami chleba że to nawet nie jest śmieszne.
lukasamd pisze:A jest sens dyskutować z kimś kto ma totalnie pesymistyczne nastawienie do życia?
Ponoć stajemy się takimi osobami jakimi się otaczamy. Gdyby spojrzeć na niektóre wasze wypowiedzi w tym temacie, to trzeba by stwierdzić, że nie warto was znać.
Tylko kogo to wina? Osób, które coś robią? Ja robię i się świetnie z tym czuję. Nie udaję, po prostu jak byłem w dołku tak teraz jestem szczęśliwy :-) Nikt nie musi mi wierzyć i nikt nie musi się ze mną zgadzać... Ale to nie zmienia prawdziwego stanu rzeczy. Negowanie natomiast nie spowoduje, że nagle i u mnie będzie do bani. Bo ja działam, nie poddaję się i guzik mnie obchodzi, co o tym sądzicie. Możecie siedzieć na dupie i narzekać... I nic w swoim życiu nie zmieniać. Powodzenia :-)
Z tego co pamiętam, to się zajmujesz swoim hobby i Ci za to płacą. Nie kozacz tak bo zajmowanie się swoim hobby to żadne osiągnięcie. Przypuszczam że każdy tu to robi. Tobie się tylko poszczęściło że Cię przypadkiem interesuje coś za co ktoś chce zapłacić jakąś rozsądną sumę. Większość hobbystów do swojego hobby musi dopłacać, nawet jak zrobią coś na wysokim poziomie. Wiesz na przykład że książki z dziedziny historii wojskowości są pisane zwykle jako hobby i autorzy mają szczęście jeśli im się zwrócą koszty badań dokumentów historycznych? Tak samo ludzie handlują rękodziełem i cieszą się jak zarobią na materiały. W wielu innych dziedzinach jest jeszcze gorzej.
Moja galeria na DeviantArt

"Violence solves everything."

Ten gość twierdzi, że za mnie umarł. To miłe, więc dałem go na swój awatar :D .

4w5/5w4/1w2

Awatar użytkownika
makaj
Introwertyk
Posty: 147
Rejestracja: 17 lis 2007, 16:13
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wlkp

Re: Skąd bierzecie motywację do życia

Post autor: makaj » 15 lip 2014, 20:07

emfausto pisze: nawet nie wiem jak się do tego odnieść...
Na siłę nie ma co pisać ;)
emfausto pisze:po pierwsze, nie rozumiem dlaczego zrównałeś mnie z użytkownikiem So-ze,
Stoi jak byk, więc w zasadzie mógłbym się nie trudzić z odpowiedzią, skoro nie starasz się czytać ze zrozumieniem, ale po co masz żyć w niepewności.
Chociażby dlatego:
@emfausto, @So-ze, uważacie siebie za realistów
emfausto pisze:po drugie, zarzucasz mi depresje, bo sam w niej będąc miałeś "takie" nastroje <lulz>
A to ciekawostka. W którymż to miejscu Tobie to "zarzucam"? Powiązałem jedynie bardziej negatywny stosunek do życia u siebie z realizmem, który w praktyce tak naprawdę często zbacza w stronę pesymizmu.
emfausto pisze:Nawet jak mam melancholijny nastrój, to trwa on z 2-3 godziny, będąc w takim stanie mam
fajne filozoficzne rozkminy, więc u mnie, nic się nie marnuje :D. Później wracam do normy,
a norma to norma, w moim przypadku - chillout.
Tylko pogratulować.

@So-ze, jesteś jeszcze w takim miejscu, że spokojnie możesz jeszcze wszystko zmienić, w zasadzie całe życie przed Tobą :) Co do przyjaźni to trzeba ją budować tak samo jak formę fizyczną i pielęgnować tak samo jak rośliny. Nic samo z siebie. Za to naprawdę jest w życiu potrzebna do szczęścia.
dream is destiny

emfausto

Re: Skąd bierzecie motywację do życia

Post autor: emfausto » 15 lip 2014, 20:27

makaj pisze:
emfausto pisze:po pierwsze, nie rozumiem dlaczego zrównałeś mnie z użytkownikiem So-ze,
Stoi jak byk, więc w zasadzie mógłbym się nie trudzić z odpowiedzią, skoro nie starasz się czytać ze zrozumieniem, ale po co masz żyć w niepewności.
Chociażby dlatego:
@emfausto, @So-ze, uważacie siebie za realistów
no mi właśnie o to chodziło, bo mój "realizm" trochę się różni od tego, drugiego użytkownika.
makaj pisze:
emfausto pisze:po drugie, zarzucasz mi depresje, bo sam w niej będąc miałeś "takie" nastroje <lulz>
A to ciekawostka. W którymż to miejscu Tobie to "zarzucam"? Powiązałem jedynie bardziej negatywny stosunek do życia u siebie z realizmem, który w praktyce tak naprawdę często zbacza w stronę pesymizmu.
powinieniem użyć słowa "sugerujesz" :wink:
makaj pisze:
emfausto pisze:Nawet jak mam melancholijny nastrój, to trwa on z 2-3 godziny, będąc w takim stanie mam
fajne filozoficzne rozkminy, więc u mnie, nic się nie marnuje :D. Później wracam do normy,
a norma to norma, w moim przypadku - chillout.
Tylko pogratulować.
ありがと

Awatar użytkownika
BłędnyOgnik
Introwertyk
Posty: 75
Rejestracja: 25 cze 2013, 23:40
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdynia

Re: Skąd bierzecie motywację do życia

Post autor: BłędnyOgnik » 15 lip 2014, 21:01

Nie wiem czy mam. Raczej myślę o sobie że trwam, a cała reszta to tylko aktualny stan umysłu...
Łatwiej pomagać komuś niż sobie, a tym czasem najpierw powinno się pomóc sobie, żeby móc pomagać innym.
Jednak pomagając innym nieświadomie pomagamy też sobie.

Awatar użytkownika
Corpseone
Introwertyk
Posty: 85
Rejestracja: 02 lip 2014, 11:25
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Skąd bierzecie motywację do życia

Post autor: Corpseone » 16 lip 2014, 14:38

Motywację biorę głównie z dobrej muzyki, filmu i literatury. Niewiele więcej mnie interesuje niestety:)

twarda intro
Introwertyk
Posty: 123
Rejestracja: 10 wrz 2013, 20:04
Płeć: nieokreślona
MBTI: 100% ekstrawertyk

Re: Skąd bierzecie motywację do życia

Post autor: twarda intro » 16 lip 2014, 18:12

Ja nie mam w zasadzie większej motywacji do życia, chyba wszystko zależy od tego jakie ma się podejście do życia. Ja uważam, że życie to jedna wielka niekończąca się komedia, a ktoś inny może życie postrzegać jako wielki dramat i z tego powodu wpaść w depresje i poczucie beznadziei. Ja obserwuje świat z dystansu i mam ubaw, jestem pewnie aspołeczna, nieczuła i nieszczęśliwa z pozycji "normalnej" osoby, ale ja swoje życie uważam za w miarę udane i dobrze się czuję ze swoim charakterem. Naprawdę introwertyzm nie jest jakiś okropny. Teraz siedzę u rodziców w pracy i słucham ględzenia babki od 2,5 h nie zamyka jadaczki i narzeka na swoje smętne życie, od samego słuchania jest mi niedobrze. I tak się zastanawiam jakbym ja była taką nudną gadułą to dopiero byłaby porażka. A tak jestem tylko nudnym milczkiem :D
Albo jakbym była ekstrawertyczną, gadatliwą despotką i związałabym sie z podobnym typem, wiecznie byśmy sie kłócili i wciągali ludzi w swoje gierki, to dopiero byłby dramat.

Awatar użytkownika
Papaja
Intro-wyjadacz
Posty: 424
Rejestracja: 04 sty 2014, 14:30
Płeć: kobieta
Enneagram: 1w9
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Poznań

Re: Skąd bierzecie motywację do życia

Post autor: Papaja » 16 lip 2014, 19:20

Kiedys wyczytalam cos takiego: nie chce ci sie zyc to zyj na zlosc innym. jak odechciewa mi sie wszystkiego i trace motywacje do czegokolwiek wracam myslami do tej zasady i o dziwo mi pomaga.troche slabe i moze glupie to powiedzenie jesli chodzi o motywacje do zycia ale skuteczne
Kto stworzył ten labirynt niepewności, tę świątynię dufności, naczynie grzechu, pole usiane tysiącem zasadzek, przedsionek piekła, kosz po brzegi napełniony chytrością, truciznę słodką jak miód, łańcuch, który wiąże śmiertelnych z doczesnością – kobietę?

Mel
Introwertyk
Posty: 100
Rejestracja: 10 lis 2013, 23:17
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Poznań

Re: Skąd bierzecie motywację do życia

Post autor: Mel » 30 lip 2014, 11:15

Ciekawe podejście. Zemsta czy życie na złość innym może być bardzo motywujące.
"Nie śmierć rozdziela ludzi, lecz brak miłości"

Awatar użytkownika
s1a3p1a1
Introwertyk
Posty: 129
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Skąd bierzecie motywację do życia

Post autor: s1a3p1a1 » 19 lut 2018, 23:25

Odpowiadając na pytanie w nagłówku... Z relacji. Jakkolwiek krótkie to wyjaśnienie, tak trafione. Nic innego mnie nie motywuje. Nie praca, nie naleciałości w typie pieniędzy. Tylko sugestie. Nie wiem, czy to podatność, sticte naiwność, ale moim napędem do zmian, są inni. Nie w bezosobowej formie, lecz bezpośredniej. To nawet chyba podchodzi pod wykorzystywanie innych. Osoba naprzeciwko może być napędem. Bez takowych są tylko strzępy dni, miesięcy, lat. Kiedyś ten archetyp nie był -chyba-, aż tak wyostrzony. Dzieciak był podatny na polecenia, jak żołnierz. Teraz jest inaczej. Słowa mogą dużo więcej, niż nakazy.
Obrazek
Andriy Yermolenko

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 250
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Skąd bierzecie motywację do życia

Post autor: Pomidor » 20 lut 2018, 17:15

Żyję dla innych, ale ostatnio pracuję nad tym by zacząć żyć dla siebie.

house
Introrodek
Posty: 20
Rejestracja: 08 paź 2015, 19:55
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP

Re: Skąd bierzecie motywację do życia

Post autor: house » 24 lut 2018, 12:34

U mnie najtrwalsza motywacja występuje, gdy nie szukam aprobaty u innych, gdy po prostu o innych nie myślę. I tak właściwie to mam powód, bo uważam, że ludzie wokół mnie są mało wartościowi.

Awatar użytkownika
Saladin
Stały bywalec
Posty: 281
Rejestracja: 10 lut 2014, 23:29
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 7w8
MBTI: ENFP
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Skąd bierzecie motywację do życia

Post autor: Saladin » 24 lut 2018, 14:21

Z ćwiczeń fizycznych i ludzi dookoła mnie :D No i przede wszystkim z muzyki- mam kilka kawałków których jak posłucham to momentalnie poprawiają mi humor.
"The worst lies, are the lies you tell to yourself."

"Don't be sorry. Be better."

Mój kanał na youtubie: https://www.youtube.com/channel/UCBstmW ... LTis8vE-hA

Mój blog: http://javathelife.blog.pl/

Blog z moją antypoezją- http://antypoeta.blog.pl/ Zapraszam! :)

Obrazek

ODPOWIEDZ