Introwertyk się dziwi...

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
LaVolpe
Introrodek
Posty: 12
Rejestracja: 29 lis 2015, 1:15
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ

Re: Introwertyk się dziwi...

Post autor: LaVolpe » 29 lis 2015, 1:55

Wrona pisze:Mnie od dawna dziwi pewna cecha, która dotyka wielu ludzi. Chodzi mi o nieumiejętność, niechęć czy cokolwiek prowadzącego do przeświadczenia, że inni ludzie myślą w taki sam sposób, co ty. Dziwi mnie, kiedy ktoś nie może zrozumieć, że mam inne zdanie na jakiś temat, mam inny charakter, dla mnie coś nie jest fajne ani przyjemne, a coś innego jest. Dziwi mnie, kiedy ludzie nie mogą, nie potrafią i nie próbują ani trochę wczuć się w sytuację drugiej osoby i kiedy zbytnio wtrącają się w ich (np.moje) życie, zdanie, w ich wolność wyboru i poglądów.

O to, to!
Ostatnio nawet złapałam się na myśleniu że "nie wyrażę swojego zdania, bo znajdzie się jakiś radykalny wyznawca własnej prawdy, a ja nie mam ochoty na forsowanie swojego punktu widzenia".
Mnie dziwi za to fakt, że ludzie nie potrafią czasem włożyć swojego ego do kieszeni i przyznać komuś rację że np. czyjeś koncepcje są w jakiś sposób mniej okrężne i bardziej sensowne.

Awatar użytkownika
Ertix
Rozkręcony intro
Posty: 165
Rejestracja: 25 paź 2015, 22:13
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 5w5
MBTI: INFP/ISFP
Lokalizacja: Łódź

Re: Introwertyk się dziwi...

Post autor: Ertix » 29 lis 2015, 10:34

Mam dokładnie tak samo jak Wrona i LaVolpe.
Mnie jeszcze dziwi fakt, że ekstrawertycy starają się zachęcać introwertyków do różnych działań które im nie pasują. Nie mogą pojąć, że intro mają zupełnie inne spojrzenie na świat, mają własne zainteresowania, a to co masowe ich nie obchodzi. Jeszcze bardziej dziwi mnie fakt, że i u introwertyków takie zachowanie się zdarza. Jak ktoś odbiega od tzw. normy (choć to zależy co kto przez to rozumie) to zaraz padają jakieś plotki. Dlatego ja się trzymam zasady, że nie należy namawiać ludzi do czegoś czego oni nie chcą, ale też trzeba ich uświadamiać i poszerzać horyzonty na rzeczy które dla nich wydają się być ''nienormalne''. Kłopot w tym, że nie wszyscy potrafią to zrobić (np. ja :/).
Nie zgadzam się też z tym, że na introwertyków lepiej działa kara niż nagroda. W moim przypadku jest kompletnie odwrotnie. A powiedzonka w stylu ''weź się w garść'' wręcz skuteczniej mnie demotywują niż zachęcają do działania.
Bo najważniejsze to jest doceniać to, co się ma, i miało.
Wspomnienia są najcenniejszym darem od życia.

Awatar użytkownika
wazz
Rozkręcony intro
Posty: 207
Rejestracja: 27 lip 2016, 0:52
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Kraków

Re: Introwertyk się dziwi...

Post autor: wazz » 06 paź 2016, 8:39

A mnie dziwi i przy okazji irytuje jak można łatwo przyczepić łatkę drugiej osobie, wrzucić i zamknąć ją w swojej ograniczonej szufladce. I nie uważam żeby była to forma działania typowa dla ekstra - moim skromnym zdaniem też tu się na nich niesprawiedliwie nadjeżdża i przypisuje jedynie słuszne cechy. Bez sensu.
“Never underestimate the power of stupid people in large groups.” G.C.

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 375
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Introwertyk się dziwi...

Post autor: psubrat » 06 paź 2016, 11:09

wazz pisze:A mnie dziwi i przy okazji irytuje jak można łatwo przyczepić łatkę drugiej osobie
To jest chyba normalne, że od razu tworzy się jakieś wyobrażenie drugiej osoby, albo jakiejś ogólnej kategorii osób. Można z tym odruchem walczyć, ale uważam że przynosiłoby to więcej szkody niż pożytku.
wazz pisze:wrzucić i zamknąć ją w swojej ograniczonej szufladce.
O ile zgadzam się, że często się osobę do szufladki "wrzuca", to zazwyczaj się jednak jej tam nie "zamyka" - ma pełną swobodę "wyjść" poprzez pokazanie swoim zachowaniem, że umieszczenie jej tam było pomyłką.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
wazz
Rozkręcony intro
Posty: 207
Rejestracja: 27 lip 2016, 0:52
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Kraków

Re: Introwertyk się dziwi...

Post autor: wazz » 06 paź 2016, 13:31

psubrat pisze: O ile zgadzam się, że często się osobę do szufladki "wrzuca", to zazwyczaj się jednak jej tam nie "zamyka" - ma pełną swobodę "wyjść" poprzez pokazanie swoim zachowaniem, że umieszczenie jej tam było pomyłką.
Niestety mam inne doświadczenia. Człowiek widzi to co chce widzieć, jak ktoś kiedyś trafnie zauważył. Sam zresztą zaznaczasz w swoich postach m.in. o szkodliwych stereotypach.
“Never underestimate the power of stupid people in large groups.” G.C.

Introman24
Intronek
Posty: 52
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
Lokalizacja: gdzieś na planecie Ziemia

Re: Introwertyk się dziwi...

Post autor: Introman24 » 06 paź 2016, 23:33

wazz pisze:
psubrat pisze: O ile zgadzam się, że często się osobę do szufladki "wrzuca", to zazwyczaj się jednak jej tam nie "zamyka" - ma pełną swobodę "wyjść" poprzez pokazanie swoim zachowaniem, że umieszczenie jej tam było pomyłką.
Niestety mam inne doświadczenia. Człowiek widzi to co chce widzieć, jak ktoś kiedyś trafnie zauważył. Sam zresztą zaznaczasz w swoich postach m.in. o szkodliwych stereotypach.
Czasami z takiej szufladki rzeczywiście można wyjść po lepszym poznaniu, jednak raczej nieczęsto się to zdarza, a im rzadszy mamy kontakt z drugą osobą, tym jest to trudniejsze.

Awatar użytkownika
eddard
Rozkręcony intro
Posty: 205
Rejestracja: 02 lip 2016, 10:35
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: socjonika
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Introwertyk się dziwi...

Post autor: eddard » 10 paź 2016, 18:47

Nie wiem czy cokolwiek mnie dziwi. Jako myślący introwertyk (szerzej: człowiek – nie monopolizujmy) potrafię dostrzec powody niemal każdego zachowania. Na przykład te rzeczy w pierwszym poście tematu: oczywiście ja nie odczuwam potrzeby uczestniczenia w spędach albo chodzenia w garniturach, natomiast doskonale rozumiem dlaczego niektórzy ludzie to robią i z czego to wynika. Ale jeśli w przyszłości natrafię na coś, czego nijak nie będę mógł pojąć ani dostrzec w tym sensu, to nie omieszkam napisać...

Hmmm, właściwie to jest coś takiego: życie samo w sobie, świadomość, świat. Skąd to się wzięło, dlaczego istnieję ja jako ja, a nie ktoś inny, co to znaczy że myślę. Tego typu dylematy. Tego z założenia nie da się pojąć, natomiast chyba trochę dziwi mnie, że niektórzy ludzie zachowują się, jakby to było oczywiste. I mówię tu tak samo o zwolennikach czystej ateistycznej nauki, jak i o wierzących w coś – czasem spotyka się jednych i drugich, którzy po prostu wiedzą, że jest tak a nie inaczej. Ale dlaczego? Jak można to wiedzieć?

Awatar użytkownika
Saladin
Stały bywalec
Posty: 270
Rejestracja: 10 lut 2014, 23:29
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 7w8
MBTI: ENFP
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Introwertyk się dziwi...

Post autor: Saladin » 16 paź 2016, 22:42

Ło Panie, ileż to jest takowych rzeczy:

-też nie mogę pojąć tańca- zawsze kojarzy mi się z jakimś rytuałem religijnym
-brak higieny- słysząc wyniki ankiet o higienie wśród Polaków włos się jeży na głowie- jakim cudem tyle osób może się nie myć? Nie przeszkadza im to?
-przekonywanie innych do swojej wiary- religia to indywidualny wybór każdego człowieka. Każdy powinien podjąć decyzję w tej sprawie dopiero wtedy, gdy poczuje się w pełni dojrzały. A nie dawać chrzest nic nie wiedzącemu niemowlęciu.
"The worst lies, are the lies you tell to yourself."

"Don't be sorry. Be better."

Mój kanał na youtubie: https://www.youtube.com/channel/UCBstmW ... LTis8vE-hA

Mój blog: http://javathelife.blog.pl/

Blog z moją antypoezją- http://antypoeta.blog.pl/ Zapraszam! :)

Obrazek

Awatar użytkownika
eddard
Rozkręcony intro
Posty: 205
Rejestracja: 02 lip 2016, 10:35
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: socjonika
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Introwertyk się dziwi...

Post autor: eddard » 16 paź 2016, 23:02

-też nie mogę pojąć tańca- zawsze kojarzy mi się z jakimś rytuałem religijnym

Niektórym sprawia po prostu przyjemność. Czy to takie trudne? Słuchasz czasem muzyki, tupiesz sobie do rytmu albo coś takiego? To dokładnie to samo.

-brak higieny- słysząc wyniki ankiet o higienie wśród Polaków włos się jeży na głowie- jakim cudem tyle osób może się nie myć? Nie przeszkadza im to?

Hah, przyznam że to też mnie dziwi. Ja po dniu nie mycia się czuję się już niedobrze. Ale najwidoczniej niektórym ludziom to nie przeszkadza, albo tak się nauczyli przez lata. Kiedyś był trudniejszy dostęp do łazienek i wody.

przekonywanie innych do swojej wiary

Jeśli wierzysz że chrzest dziecka wyjdzie mu na dobre, i chcesz dla niego jak najlepiej, to je chrzcisz. Tak samo z przekonywaniem innych ludzi: wierzysz że posiadłeś najgłębszą prawdę i chcesz ją przekazać dalej, bo uważasz że każdy powinien ją poznać. Co w tym trudnego do zrozumienia?

Awatar użytkownika
Saladin
Stały bywalec
Posty: 270
Rejestracja: 10 lut 2014, 23:29
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 7w8
MBTI: ENFP
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Introwertyk się dziwi...

Post autor: Saladin » 16 paź 2016, 23:11

-też nie mogę pojąć tańca- zawsze kojarzy mi się z jakimś rytuałem religijnym

Niektórym sprawia po prostu przyjemność. Czy to takie trudne? Słuchasz czasem muzyki, tupiesz sobie do rytmu albo coś takiego? To dokładnie to samo.
Ok, zgoda- tyle że nie napisałem że to potępiam. :D Tylko mnie po prostu dziwią te 'głębsze' formy tańca, jak breakdance etc.- ja nikomu nie zabraniam tańczyć, jak sprawia to mu przyjemność- go ahead! ;)
przekonywanie innych do swojej wiary

Jeśli wierzysz że chrzest dziecka wyjdzie mu na dobre, i chcesz dla niego jak najlepiej, to je chrzcisz. Tak samo z przekonywaniem innych ludzi: wierzysz że posiadłeś najgłębszą prawdę i chcesz ją przekazać dalej, bo uważasz że każdy powinien ją poznać. Co w tym trudnego do zrozumienia?
Tyle że religia to bardzo delikatny temat. Człowiek powinien pierwej poznać różne religie i wybrać tą, która najbardziej odpowiada jego światopoglądowi, lub też nic nie wybrać. Znam w moim środowisku wielu ochrzczonych ludzi, którym mocno nie po drodze z Kościołem. W naszym kraju funkcjonuje to bardziej w stylu: 'A co Nowakowa pomyśli, jak dziecko niechrzczone będzie?!' .
"The worst lies, are the lies you tell to yourself."

"Don't be sorry. Be better."

Mój kanał na youtubie: https://www.youtube.com/channel/UCBstmW ... LTis8vE-hA

Mój blog: http://javathelife.blog.pl/

Blog z moją antypoezją- http://antypoeta.blog.pl/ Zapraszam! :)

Obrazek

Awatar użytkownika
eddard
Rozkręcony intro
Posty: 205
Rejestracja: 02 lip 2016, 10:35
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: socjonika
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Introwertyk się dziwi...

Post autor: eddard » 16 paź 2016, 23:16

Chodzi mi o to, że większość zachowań da się łatwo wytłumaczyć, a temat był o takich, których nie potrafimy. Ja również nie popieram wciskania ludziom swojej religii, co nie znaczy że nie rozumiem, dlaczego niektórzy to robią. Ale może za bardzo się przywiązałem do intencji autora pierwszego posta, najwyraźniej temat wyewoluował w miejsce, w którym można sobie powydziwiać na zachowania, które odstają od naszych wyobrażeń na temat tego co rozsądny człowiek powinien a czego nie powinien :roll:

Awatar użytkownika
Grajek
Intronek
Posty: 67
Rejestracja: 06 lut 2016, 10:33
Płeć: mężczyzna
MBTI: ISTJ

Re: Introwertyk się dziwi...

Post autor: Grajek » 01 sty 2017, 14:12

air pisze:
Alexis pisze:- Taniec (nigdy nie zrozumiałam, po co to jest i jak w ogóle można w ten sposób wyrażać samego siebie)
Myślę bardzo podobnie jak cytowana przeze mnie osboba. Gdyby wyłączyć muzykę i zostawić tylko same ruchy ciała tancerza - dziwnie by to wyglądało.
Po co wyłączać muzykę. Idź do pierwszego lepszego klubu tanecznego dla studentów i spójrz na ludzi, którzy tańczą wydawałoby się do swojej wyimaginowanej muzyki różniącej się od tej słyszanej z głośników. Totalny brak rytmu. Cel ich tańca zostawiam bez komentarza. Jednak to przybiera jeszcze dziwniejszy wygląd :?
"Zamykanie oczu na fakty nie sprawia, że nieprawda staje się prawdą, a prawda nieprawdą"

Awatar użytkownika
eddard
Rozkręcony intro
Posty: 205
Rejestracja: 02 lip 2016, 10:35
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: socjonika
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Introwertyk się dziwi...

Post autor: eddard » 01 sty 2017, 16:19

Przyznam, że dziwią mnie ludzie przychodzący na te sylwestrowe imprezy z TVN-em, Polsatem czy Dwójką.

Awatar użytkownika
Grajek
Intronek
Posty: 67
Rejestracja: 06 lut 2016, 10:33
Płeć: mężczyzna
MBTI: ISTJ

Re: Introwertyk się dziwi...

Post autor: Grajek » 01 sty 2017, 16:31

Wydaje mi się, że to co powoduje nasze zdziwienie definiuje to jak bardzo dużo wiemy o świecie i o mechanizmach w nim zachodzących. Są jednak rzeczy, które ze względu na ich powszechność nie dziwią mnie, ale jednak jest mi trudno je zrozumieć.

Nie rozumiem jak można bez skrupułów krzywdzić ludzi oszukując ich na przykład nie wypłacając pieniędzy za wykonaną usługę.
Nie rozumiem u niektórych bogatych ludzi tego, że mimo osiągnięcia bogactwa nie widzą, że ono nie daje szczęścia. Ale gdy tak o tym myślałem to doszedłem do wniosku że, chyba bierze się z dobrze rozwiniętej umiejętności oszukiwania samego siebie.

To co mnie dziwi to osiągnięcia geniuszy i poświęcenie niektórych z nich. Dziwią mnie u ludzi choroby o których nie miałem pojęcia. Zdziwiła mnie jakiś czas temu informacja, że istnieją zwierzęta potencjalnie nieśmiertelne :o
"Zamykanie oczu na fakty nie sprawia, że nieprawda staje się prawdą, a prawda nieprawdą"

Awatar użytkownika
Aga91
Introwertyk
Posty: 98
Rejestracja: 21 gru 2016, 23:16
Płeć: kobieta
MBTI: INTJ

Re: Introwertyk się dziwi...

Post autor: Aga91 » 11 sty 2017, 14:49

Mało rzeczy mnie dziwi. Chociaż jest coś takiego - istnienie ludzi, którzy nie czytają książek nie przestaje mnie zadziwiać.
Tak jest. Inaczej nie będzie.

ODPOWIEDZ