śpię i śnię

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
kropka
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 05 sie 2008, 19:20
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: wyrwana z kontekstu

śpię i śnię

Post autor: kropka » 04 wrz 2008, 10:00

W sumie nie wiem, czy w dobry dział trafiłam z tym tematem, ale najwyżej się przeniesie.

Po dziwactwach, jakie śniły mi się dzisiejszej nocy, postanowiłam zapyatć, jak to jest z Waszymi snami? Czy są rzeczywiste, czy wiecie, że to co widzicie Wam się śni, czy jesteście ich uczestnikami czy tylko obserwatorami, czy powtarzają Wam się te same sny?

Mnie na przykład dziwi to, że śnię o miejscach, w których nigdy nie byłam. Nie mam na myśli np. kanionu Kolorado, w którym nie byłam ale znam go z tv czy zdjęć. Mówię o takich zupełnie obcych, wykreowanych w wyobraźni. Często zdarza mi się wracać do takiego tajemniczego miasta, w dodatku w różnych porach roku itp. A kiedy śnią mi się koszmary, to co prawda nie mam świadomości, że to sen, ale potrafię się bardzo szybko wybudzić.

A tak wogóle to czy przywiązujecie wagę do snów? I czy można w jakiś sposób wpłynąć na to, o czym się śni??

Szaman

Post autor: Szaman » 04 wrz 2008, 17:10

Nie bój się tego, o czym śnisz im bardziej dziwaczne tym bardziej piękne. To tylko świadczy o twojej bogatej wyobraźni. Jeśli chcesz kontynuować marzenie senne z poprzedniej drzemki wystarczy ze przed zamkniecie bram przez morfeusza przypomnisz sobie ze szczegółami swój sen. Co do kontroli tego, o czym się śni i możliwości świadomego oddziaływania na sny proponujesz podszkolić się trochę w sztuce świadomego śnienia, ponoć jest to możliwe.

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 516
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Post autor: iksigrekzet » 04 wrz 2008, 18:07

Nie ponoć, ale na pewno. Ja miewam, i wiem że jeszcze Akolita też ma świadome sny, więc to prawda :)

Awatar użytkownika
kropka
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 05 sie 2008, 19:20
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: wyrwana z kontekstu

Post autor: kropka » 04 wrz 2008, 20:19

Nie boję się tego, o czym śnię :)

Iksigrekzet - tak po prostu masz, czy to sobie wypracowałeś w jakiś sposób?

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 516
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Post autor: iksigrekzet » 04 wrz 2008, 20:31

wypracowałem. zacznij od zapisywania snów, poszukaj też na necie o różnych technikach na wywoływanie LD(lucid dreams).

Awatar użytkownika
qb
IntroManiak
Posty: 735
Rejestracja: 25 maja 2008, 23:36
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Post autor: qb » 04 wrz 2008, 21:13

No to jest prawda, świadomy sen jest jak najbardziej możliwy do doświadczenia, trzeba tylko właśnie wyćwiczyć go u siebie.
Trust yourself, no matter what anyone else thinks.

Awatar użytkownika
Rilla
Rozkręcony intro
Posty: 207
Rejestracja: 05 cze 2007, 22:14
Płeć: nieokreślona

Post autor: Rilla » 06 wrz 2008, 0:33

W tym temacie też nie widzę nic, co mogłoby tyczyć się introwertyzmu. Nie powinien być w dziale "Wspólny język"?

LD miewałam kiedyś, gdy byłam małym, kilkuletnim dzieckiem i bardzo tego potrzebowałam. Co nic nękały mnie koszmary, po których bałam się zmrużyć okiem, by do nich nie wrócić. Pewnej nocy świadomie pojawiłam się w swoim śnie. Było straszno, ale wiedziałam, że śpię i wystarczy, że się obudzę, a będzie dobrze, więc zaczęłam otwierać sobie oczy. I tak sama się budziłam. Zdarzyło mi się to jeszcze parę razy, poczym koszmary odeszły. Nie musiałam więc wybudzać się specjalnie i sztuka LD sama mnie opuściła.
INFp, gr. B

Jacek

Post autor: Jacek » 06 wrz 2008, 2:22

oczywiscie ze mozna wplynac na to co sie sni. tyle ze podswiadomie
freund bardzo duzo miejsca poswiecil marzenion sennym

"Sen jest spełnieniem życzenia - tak brzmi podstawowa prawda wygłoszona przez Freuda na temat snu." osobiscie uwazam tez, ze sen jest "wizualiyacja" tego o czym myslimy. sen to jedyne "miejsce" w ktorym mozemy "zobaczyc" co tak naprawde siedzi nam w podwiadomosci.
mozna zapisywac swoje sny a nastepnie udac sie y tym do psychologa i gwarantuje dowiedzenia sie o sobie wielu ciekawych rzeczy

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Inno » 03 paź 2008, 14:13

Moje sny wydają mi się totalnie porąbane, ale nie wiem, jak sny innych, więc trudno mi porównać. W każdym razie są długie, potwornie skomplikowane, z nagłymi zmianami, z ogromną ilością wziętych zewsząd elementów. Czasami pamiętam fragmenty, ale nigdy nie udało mi się odtworzyć całości. :(
Ostatnio śniło mi sie dużo przemocy, zabójstw, krwi, kawałków ciała. W sumie nie nazwałabym tych snów koszmarami, były bardziej interesujące niż straszne. :o
Jacek pisze:mozna zapisywac swoje sny a nastepnie udac sie y tym do psychologa i gwarantuje dowiedzenia sie o sobie wielu ciekawych rzeczy
Hm, może powinnam tak zrobić.
Obrazek

Ava

Post autor: Ava » 06 paź 2008, 7:20

A ja nie śnię. Ciężko mi to wyjaśnić. Zwykle zasypiam wyobrażając sobie coś, jakąś sytuację i po prostu ją rozwijam w wyobraźni. Ale całkowicie nad tym panuję i w pewnym momencie zasypiam. Jakikolwiek sen mam raz na rok, czasem parę lat.

Dziwne prawda?

Jak ktoś może lepiej jest zaorientowany w temacie, to może mi ktoś odpowie.

Czy takie wyobrażanie sobie czegoś przed zaśnięciem nie jest męczące? Nie jest wysiłkiem dla umysłu?

Bo mnie się wydaje, że jak rozwijam jakąś historię głębszą to nie mogę zasnąć potem i się nie wysypiam, a gdy nie mam na to siły, tylko po prostu zasypiam, to mam sen zdrowszy i budzę się wypoczęty.

Ehhhh... szkoda, że profesjonalne teksty na takie tematy są zwykle w naukowej angielszczyźnie, a że nie jestem na poziomie CPE to bida ;/

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Inno » 06 paź 2008, 12:21

Hm, czytałam kiedyś, że podobno zawsze śnimy, ale niekoniecznie to pamiętamy. Tak więc twierdzenie, że nic się nam nie śniło jest fałszywe.
Ale uprzedzam, że nie wiem czy to prawda.
Ava pisze:Czy takie wyobrażanie sobie czegoś przed zaśnięciem nie jest męczące? Nie jest wysiłkiem dla umysłu?

Bo mnie się wydaje, że jak rozwijam jakąś historię głębszą to nie mogę zasnąć potem i się nie wysypiam, a gdy nie mam na to siły, tylko po prostu zasypiam, to mam sen zdrowszy i budzę się wypoczęty.
Czasem tak mam, że moja wymyślona historia tak mnie wciąga, że się coraz bardziej rozbudzam zamiast zasypiać.
Ale nie zauważyłam żadnego wpływu na wysypianie/niewysypianie się.
Zresztą najczęściej czekam, aż jestem już totalnie śpiąca, żeby zasnąć jak najszybciej po położeniu się.
Obrazek

Awatar użytkownika
qb
IntroManiak
Posty: 735
Rejestracja: 25 maja 2008, 23:36
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Post autor: qb » 06 paź 2008, 14:05

Najczęściej śnią mi się rzeczy, o których intensywnie myślę wieczorem. Jakieś marzenia czy po prostu coś co ma się stać następnego dnia. Poza tym czasem też coś zupełnie nie wiadomo skąd :P Ale z reguły ciężko mi je zapamiętać.

Kiedyś słyszałem, że gdy rano odzyska się już świadomość i nie otworzy od razu oczu to można sobie wszystko przypomnieć, ale z reguły przypominam sobie to już po ich otwarciu :lol:
Trust yourself, no matter what anyone else thinks.

kosmita
Intro-wyjadacz
Posty: 406
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:08
Płeć: nieokreślona

Re: śpię i śnię

Post autor: kosmita » 16 gru 2009, 18:57

Łohohoł, dzisiaj miałem pierwszy świadomy sen. Kapitalna sprawa. Spałem 8 godzin, obudziłem się o 6:20 i potem znowu zasnąłem i właśnie wtedy trafił mi się ten sen. We śnie właśnie przechodziłem obok szkoły, gdy nagle rzuciłem sobie w myślach "przecież to tylko sen". Nagle obudziła się świadomość i "no tak, to sen!". Wszystko było tak bardzo realistyczne, że ciągle zastanawiałem się czy to sen czy jednak rzeczywistość. Nawet zegarek chodził poprawnie, choć w snach nie powinien.

Ciekawa rzecz, bo ostatnio o świadomym śnieniu czytałem kilka miesięcy temu i nigdy nie ćwiczyłem żadnych technik - wyszło samo z siebie.
szukam

marc

Re: śpię i śnię

Post autor: marc » 18 gru 2009, 22:55

zarat pisze:Łohohoł, dzisiaj miałem pierwszy świadomy sen.
Mialem tak wielokrotnie. Rowniez "ot tak sobie".

jubei
Rozkręcony intro
Posty: 200
Rejestracja: 22 lut 2008, 11:27
Płeć: mężczyzna

Re: śpię i śnię

Post autor: jubei » 22 gru 2009, 17:07

Ja bardzo lubie jak mi sie śni. Po nocy ze snem czuję się jakos tak lepiej ;) Lubię to.
Miałem też wiele razy że byłem świadom snu swojego, a może nawet wpływałem na niego.. tylko że to powodowało zaraz wybudzenie.

Miałem też i taki sen po którym mi ciarki po plecach chodziły ale nie opowiem o nim. Tak realistyczny a zarazem nie.. że nie wiem jak go określić.

Było kilka snów (tak ze dwa lub trzy) które mi się powtarzały po kilku latach, nie miały jednak żadnego związku z rzeczywistością.

Odpowiadam na ten temat tylko dlatego, że śni mi się od dłuższego czasu sen z wypadaniem zębów... we wczorajszym śnie nie miałem juz tylko pół górnej szczęki zębów... według "wierzeń" to oznacza śmierć kogos w rodzinie...dam znać jak się zdarzy...
"Life's so unnecessary"

ODPOWIEDZ