Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
VampirLestat

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: VampirLestat » 25 gru 2016, 11:17

Ja mogę przebywać wśród ludzi pod warunkiem, że nie wchodzę z nimi w żadną interakcję. Jeżeli tak, to bardzo szybko się 'męczę', nie wiem, co powiedzieć i czekam, aż będę mogła się oddalić do swojego pokoju, i tam, skoncentrowana na swoim umyślę regeneruje wszystkie swoje siły.
Intro między sobą się różnią i ten próg może się wahać u niektórych. Mnie męczy już godzina, a są osoby, które mogą kilka dni tak wytrzymać i dopiero potem się oddalają.

Awatar użytkownika
Syogliss
Intronek
Posty: 58
Rejestracja: 04 gru 2016, 10:59
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Syogliss » 26 gru 2016, 16:48

Ostatnio miałam taką sytuację - okres przed świętami, w pracy zbyt wiele ludzi się przewija, każdy coś chce, a tu jeszcze trzeba wrócić do domu i coś upiec. A w domu czeka bratanica (bo nie było gdzie jej chwilowo upchnąć to przyszła do nas), a ona na mój widok sika ze szczęścia i jest tylko "ciociaaaa!!" co 5 minut. Pod koniec dnia prawie już ryczałam, już brakło mi sił, chciałam się schować w pokoju i się odizolować, ale jak na złość bratanica przylazła za mną i siedziała ze szczurami :roll:
Dość rzadko mi się takie stany zdarzają, zazwyczaj wystarczy mi kilka godzin, by naładować baterie i odpocząć, więc chyba tak jak wszyscy.
And everything under the sun is in tune
but the sun is eclipsed by the moon.

Awatar użytkownika
atlas
Introrodek
Posty: 22
Rejestracja: 13 mar 2016, 21:53
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Kraków

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: atlas » 31 gru 2016, 13:41

Podobnie jak wyżej, dla mnie samo przebywanie nie jest na tyle męczące co wchodzenie w interakcję. Oczywiście dużo zależy do tego czy znam już osoby wokół czy jest to pierwsze spotkanie gdzie z reguły każdy z każdym zamienia parę krótszych lub dłuższych zdań. Przy większej ilości osób zmęczenie przychodzi wcześniej.
We peeled our stares from the mysteries of the universe, And drew
them down onto each other • A waterfall of knowledge cascaded
into bullets for our brothers • Led to our deaths by providence

We were born to discover • Humankind, seek the sky
That we were born to discover

https://www.youtube.com/watch?v=vuMD3WGxMw4

Awatar użytkownika
Turdus
Wtajemniczony
Posty: 6
Rejestracja: 31 gru 2016, 15:26
Płeć: kobieta
MBTI: INTJ

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Turdus » 31 gru 2016, 16:30

Ja nie mam problemu z samym przebywaniem w czyjejś obecności, jeżeli ktoś da mi święty spokój. Kiedy mogę swobodnie odejść na chwilę z grupy, kiedy ktoś nie chce na siłę ze mną ciągle rozmawiać. Mam duży problem za to z byciem z kimś w związku, kiedy to druga osoba wymaga tego, żeby spotykać się codziennie, spędzać ze sobą pół dnia, przytulać i mówić czułe słówka - chcę spełnić oczekiwania, więc po 3 dniach trafia mnie szlag, odwołuję wszystkie spotkania, wyłączam telefon i idę w las ;) To samo jeśli chodzi o znajomych, ci co zostali to wiedzą, że mogę w każdej chwili odwołać spotkanie, bo tak ;)

Awatar użytkownika
nyarlathotep
Introwertyk
Posty: 95
Rejestracja: 06 wrz 2016, 3:28
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: nyarlathotep » 02 sty 2017, 2:54

Jeżeli ludzie dają mi spokój, to jest OK. Najgorszy jest kontakt, mnie to męczy, więc po dniu pracy muszę się odizolować. To znaczy jako pracę rozumiem tu kontakt z innymi ludźmi, bo człowiek, z którym od lat dzielę przestrzeń roboczą doskonale przyjął moje odpały i teraz ma takie same :). Jeżeli tego nie będzie, robię się zbyt drobiazgowy, zasadniczy i wredny. Odzywają się u mnie cechy po dalekiej rodzinie.

Jest u mnie taka rodzinna historia, że jeden z moich przodków był konduktorem, jechał gdzieś z żoną koleją równocześnie pracując, i przyłapał żonę na jeździe bez legitymacji rodziny pracownika kolei. Wypisał mandat, ale żona nie miała pieniędzy, bo pieniądze trzymał mąż.
To dał pieniądze żonie. Żona zapłaciła mandat. Mąż mandat przyjął. W żaden inny sposób tego nie chciał załatwić, tylko przez takie "przełączenie kontekstu" na prywatny, danie pieniędzy po czym znowu zamiast "Marysiu" to per "obywatelko".
Irrecoverable error, bailing out.
C:>_

Baremoto97
Zagubiona dusza
Posty: 2
Rejestracja: 17 sty 2017, 18:17
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Baremoto97 » 17 sty 2017, 18:34

Dla mnie stresującą sytuacją i przy której się denerwuje jest taka gdy np mam wracać autobusem do domu (zazwyczaj wracam samochodem) i muszę pójść na PKS. Gdy wchodzę i widzę tylu ludzi mam wrażenie, że każdy patrzy się na mnie. Problemem dla mnie jest też, gdy idąc korytarzem w szkole idę jako pierwsza osoba a obok ścian i okien stoją inni wtedy mam wrażenie że się każdy patrzy.

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1774
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: highwind » 26 sty 2017, 22:58

Nie bywam wśród ludzi na tyle długo, żeby miało to jakoś szczególnie rzutować na moje zachowanie. Np. służbowe imprezy - proszę bardzo, wieczór wte czy wewte nie robi na mnie wrażenia. Ale już na tzw. "summerparty" - kilkudniowym zlocie gdzieśtam - nigdy nie byłem, pomimo odgórnych sugestii, że wypadałoby. A jeśli już rzeczywiście jadę gdzieś na dłużej, to w mniejszej grupie, powiedzmy około sześciu osób będzie jeszcze znośnie. Wytrzymywałem i po dwa tygodnie takiego ciągłego kontaktu i nie przypominam sobie jakichś negatywnych konsekwencji. Zawsze się znajdywała chwila dla samotniczego relaksu, wyskoczyć reszcie po zakupy, przejść się "zobaczyć co jest za rogiem". W ogóle, to po takich wycieczkach wracałem do domu jakby jakiś zekstrawertyczały i kilka dni aklimatyzowałem się do normalnego siebie...

house
Introrodek
Posty: 21
Rejestracja: 08 paź 2015, 19:55
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: house » 27 sty 2017, 16:37

Moje zachowanie jest nieco inne w szkole, wśród tłumu. Jestem wtedy mniej spontaniczny, mniej towarzyski, prawie wcale nie odzywam się nie pytany. Przez to ludzie uważają, że taki właśnie jestem, jednak są tacy, którzy spotkali mnie w małej grupce (2-4 osoby) po szkole i mają o mnie odmienne zdanie. Parę lat temu napisałem nawet wiersz o tym, jak zachowuje się pośród tłumu:

"Siedzę w kącie, cichszy niż wszyscy,
właśnie układam swoje szare myśli.
Obserwuję i rozmyślam,
nie pozbawiając siebie dykcji.
Podobno jutro wstaje nowy dzień,
dziś chyba mam być sam z tym wszystkim[...]" itd. (zero ładu :D )

Zabawnie jest patrzyć na zachowanie ludzi, ich interakcje. Następnie odzywa się we mnie pustka, żal i myśl, że mimo wszystko nie chciałbym być tacy, jak oni. A jaki chciałbym być? To jest w fazie testów :p

Awatar użytkownika
martuella
Rozkręcony intro
Posty: 208
Rejestracja: 19 mar 2015, 13:42
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Łódź

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: martuella » 29 sty 2017, 10:42

Zależy. Jeśli są to osoby pogodne, z którymi można pogadać bez spinania się na każdy temat (tak, nawet o pogodzie), to nawet po całym dniu spędzonym w ich towarzystwie nie czuję się zmęczona. Włącza mi się wtedy tryb małego ekstrawertyka. Męczy mnie za to towarzystwo osób, które sprawiają wrażenie jakby rozmawiały ze mną za karę. Wiecie, tacy, co to robią łaskę, że w ogóle się do ciebie odezwą. Czuję się też nieswojo w towarzystwie nieśmiałych osób. Im dłuższa interakcja z taką osobą, tym bardziej czuję się zmęczona.

Awatar użytkownika
Biała_Dama
Introwertyk
Posty: 137
Rejestracja: 18 wrz 2016, 20:46
Płeć: kobieta
MBTI: INFP-T
Lokalizacja: Opolskie
Kontakt:

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Biała_Dama » 29 sty 2017, 17:08

highwind pisze:Nie bywam wśród ludzi na tyle długo, żeby miało to jakoś szczególnie rzutować na moje zachowanie
W sumie to ja też. Zwłaszcza, że ostatnimi czasy przebywam w towarzystwie jednej osoby, a nawet jak nagle zdarzy się ich więcej to nie trwa to długo. Mój ostatni pobyt w grupie większej niż trzy osoby miał chyba miejsce w Sylwestra i faktycznie, był taki moment, że nie chciało mi się już ze wszystkimi na siłę rozmawiać, to poszłam do stołu jeść (jedzenie w buzi to zawsze jakiś pretekst, żeby nie mówić, a w tamtym momencie wszyscy akurat pili przy barze, więc cały stół był dla mnie). Można więc powiedzieć, że jak już zdarza się taki moment, kiedy towarzystwo ludzi, wśród których przebywam dłużej niż nawet te kilka godzin, mnie męczy, to szukam jakiegoś bezpiecznego miejsca, w którym mogę się chwilę skryć. A nawet idę do tej łazienki i po prostu siedzę tam dłużej niż sytuacja wymaga (a że najczęściej chodzę pić do pubu, gdzie jestem zazwyczaj jedyną kobietą, to cała damska dla mnie :D).
Najgorzej, kiedy nie ma się gdzie skryć...to zdarza się, że bywam niemiła dla towarzystwa. Albo chodzę naburmuszona i smutna.
“The optimist sees the donut, the pessimist sees the hole.”
~ Oscar Wilde

Awatar użytkownika
Papaja
Intro-wyjadacz
Posty: 425
Rejestracja: 04 sty 2014, 14:30
Płeć: kobieta
Enneagram: 1w9
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Poznań

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Papaja » 30 sty 2017, 20:27

Ja mam tendencje do wylaczania sie gdy jestem za dlugo wsrod pewnej grupu ludzi (np.gdy nie mam mozliwosci opuscic podpitych kolegow na wyjezdzie sluzbowym lub widze sie z znajomymi mojego lubego a oni gadaja o przyslowiowej dupie marynie).gdy jednak kleji mo sie gadka z wieksza grupa ludzi to z checia siedze i dyskutuje albo slucham,byle tylko mowilibz sensem
Kto stworzył ten labirynt niepewności, tę świątynię dufności, naczynie grzechu, pole usiane tysiącem zasadzek, przedsionek piekła, kosz po brzegi napełniony chytrością, truciznę słodką jak miód, łańcuch, który wiąże śmiertelnych z doczesnością – kobietę?

intromarzycielka
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 31 sty 2017, 14:47
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP-T

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: intromarzycielka » 31 sty 2017, 15:08

Spędzanie czasu z ludźmi przez jeden dzień cały czas, tylko odrobinę mnie męczy, ale jakoś daję sobie radę. Przez kilka dni jest dla mnie krępujące, po czymś takim lubię zamknąć się w swoim pokoju i cieszyć się samotnością, której długo nie miałam. I ogólnie mam tak, że lubię spać samotnie w oddzielnym pokoju od innych.

Awatar użytkownika
Viljar
Intronek
Posty: 38
Rejestracja: 02 mar 2017, 11:08
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Viljar » 02 mar 2017, 14:55

Spędzanie czasu z ludźmi nie jest specjalnie męczące, jeśli nie są konieczne częste interakcje (dlatego mimo wszystko cieszę się, że pracuję w domu). Jednak nawet w przypadku braku interakcji po pewnym czasie pojawia się zmęczenie. Jest tylko jeden wyjątek - różnego rodzaju konwenty SF. Na "Pyrkonie" siedzę od pierwszej do ostatniej minuty i zupełnie nie czuję się zmęczony.

Jeśli chodzi o spotkania, to nie będę oryginalny, kiedy napiszę, że im mniej ludzi, tym mniej się czuję zmęczony, bo nie umiem "interakcjować" się z kilkoma osobami na raz. Wynika to głównie z tego, że wtedy trzeba się przekrzykiwać, a ja w ten sposób rozmawiać nie lubię i nie bardzo umiem.
Strzeż się ludzi, którzy nie lubią kotów (przysłowie irlandzkie)

Moja strona

Awatar użytkownika
borek921
Introrodek
Posty: 22
Rejestracja: 10 sty 2017, 0:34
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Brodnica, Toruń

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: borek921 » 03 kwie 2017, 16:58

Ja osobiscie sie oddalam na jakis czas ;d jak np. jestem ze znajomymi na domówce w sylwestra to po jakims czasie po prostu ide sie polozyc do czyjejś sypialni albo posiedziec w kuchni przy oknie ;d za dlugo tez nie siedze szybko sie zwijam przewaznie, mimo ze takie imprezy to raz na ladnych pare miesiecy mi sie zdarzaja ;d
"Always knew I didn't belong in this world. I wasn't made for this. But I'll never forget- those who betrayed me, and those who never failed my trust. I'll be carrying nothing but this lesson: never trust anyone and rely on your instincts. Forget the past. I'll never find peace here. So, I'll seek justice for myself. I'll choose the truth I like. - Agent 47

Awatar użytkownika
nyarlathotep
Introwertyk
Posty: 95
Rejestracja: 06 wrz 2016, 3:28
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: nyarlathotep » 03 kwie 2017, 21:48

Aktywne spędzanie czasu z ludźmi mnie męczy i to bardzo. Na początku zanika mi koncentracja, pamięć, a myślenie o przyszłości redukuje się do następnych kilku minut. Ostatnio wrobiono mnie w pracę z ludźmi 3 dni w tygodniu, co kończy się dla mnie negatywnie. Ochota na cokolwiek poza leżeniem odpada, a jak leżę to nie sposób zasnąć.
Irrecoverable error, bailing out.
C:>_

ODPOWIEDZ