Podejmowanie decyzji

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
krucha_babeczka
Introwertyk
Posty: 92
Rejestracja: 15 lis 2015, 19:58
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Podejmowanie decyzji

Post autor: krucha_babeczka » 09 maja 2016, 18:39

Zastanawiałam się, czy skoro niezbyt wiele osób ma wgląd w Wasz wewnętrzny świat, to macie problemy z podejmowaniem ważnych decyzji. W końcu jeśli się temat obgada to zawsze jest człowiekowi lżej, nawet jeśli druga osoba nic konkretnego nie doradzi. Można czuć się uspokojonym, że nie występują jakieś niuanse, na które sami nie zwróciliśmy uwagi, a które ktoś inny spostrzegł.

Obecnie stoję przed kilkoma ważnymi dla mnie decyzjami i czuję się z tym okropnie. W grę wchodzi wiele czynników mających charakter na tyle osobisty, że nie miałam okazji powiedzieć o nich nikomu. Jednocześnie nikt, kto ich nie zna, nie zrozumie mojego położenia i może co najwyżej uznać mnie za namolną babę zawracającą gitarę. Ehh... jak z tego wybrnąć :(

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1433
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Podejmowanie decyzji

Post autor: Coldman » 09 maja 2016, 19:19

Na początek przestań myśleć, że nikt nie zrozumie twojego położenia, my też jesteśmy ludźmi i wiemy, że czasem prosta rzeczy może być nie do przejścia przez 2 osobę. Każdy normalny człowiek, nie odtrąci cię, jeśli masz problem z podjęciem decyzji, nie zostawi Cię jak śmiecia. Nie jesteś namolna, po prostu szukasz odpowiedzi i to dobrze.

Podejmowanie decyzji czyli sztuka wyboru, jest istotną kwestią w życiu. Codziennie je podejmujemy, na jedne nie zwracamy uwagi, na drugie, poświęcamy dużo czasu, bo wiemy, jakie mogą być tego konsekwencje.
W moim świecie w sztuce wyborów, pomaga mi sposób życia, dawkowanie się różnymi filmami, ksiązkami, obrazkami, które potem przypominają mi się gdy podejmuję decyzję.( Mogę później podać, jak ktoś będzie chciał) Pozwala mi to być lepszym. Próbuje przy podjęciu szybkich decyzji, wyjść z siebie i spojrzeć na to obiektywnie i podeprzeć się wspomnianymi dziełami kultury. Trudno jest o tym pamiętać przy tłoku wydarzeń, emocji, ale trzeba się starać. Najgorzej jest jak to wszystko się skumuluje i nie ma czasu na racjonalne myślenie. Wtedy popełniam błędy.
Ja nie lubię się radzić innych, wolę wszystko skumulować w sobie, nienawidzę rozmawiać o tym, wolę pisać. Dodatkowo, gdy ktoś nieodpowiedni, namawia mnie do czegoś to odpala mi się ekscentryzm i robi się bałagan w głowie. Oczywiście mowa tu o świecie zewnętrznym, online jest inaczej.

Takie pytania:
Ile masz czasu na podjęcie tych decyzji? One łączą się ze sobą ?
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

Awatar użytkownika
krucha_babeczka
Introwertyk
Posty: 92
Rejestracja: 15 lis 2015, 19:58
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: Podejmowanie decyzji

Post autor: krucha_babeczka » 09 maja 2016, 19:45

Coldman pisze: Każdy normalny człowiek, nie odtrąci cię, jeśli masz problem z podjęciem decyzji, nie zostawi Cię jak śmiecia. Nie jesteś namolna, po prostu szukasz odpowiedzi i to dobrze.
Ano, kulturalny człowiek nie odeśle mnie pewnie do stu diabłów, ale wiem że mógłby czuć się przytłoczony, gdybym nagle zaczęła opowiadać ze szczegółami o swoich problemach. Doszłoby do sytuacji, gdy informacje mu jednym uchem wpadają, a drugim wypadają, a tego wolałabym uniknąć.

Coldman pisze: W moim świecie w sztuce wyborów, pomaga mi sposób życia, dawkowanie się różnymi filmami, ksiązkami, obrazkami, które potem przypominają mi się gdy podejmuję decyzję.( Mogę później podać, jak ktoś będzie chciał)
Ciekawi mnie cóż to za uniwersalne obrazy mogące pomóc w każdej sytuacji :)
Coldman pisze: Takie pytania:
Ile masz czasu na podjęcie tych decyzji? One łączą się ze sobą ?
Sądzę, że w ciągu najbliższych dwóch-trzech miesięcy będę musiała zdecydować się ostatecznie.
I owszem, decyzje się ze sobą łączą, choćby dlatego że dotyczą kwestii finansowych, ale nie są związane nierozerwalnie.

Awatar użytkownika
metalowymateusz
Rozkręcony intro
Posty: 228
Rejestracja: 17 lut 2016, 23:14
Płeć: mężczyzna

Re: Podejmowanie decyzji

Post autor: metalowymateusz » 09 maja 2016, 20:02

W moim przypadku nie próbuję się z nikim konsultować w sprawach dotyczących ważnych kwestii, bo chyba wolę samemu podjąć decyzję i potem samemu ponieść konsekwencje, tak zawsze byłyby ciągoty, żeby odsuwać winę od własnej osoby, musiałbym ich wtedy męczyć własnymi problemami. Dodatkowo problem polega na tym, że zwykle jest mi na tyle wszystko jedno, że nie potrzebuję się bawić w wybory tylko płynę z nurtem i się zastanawiam w trakcie jak rozwiązać sytuację. Jak nie wiem co wybrać, a muszę, to robię sobie symulację. Co będzie jak zrobię tak, co jak inaczej i potem w zależności od tego co by mi bardziej odpowiadało, dokonuję wyboru. Chociaż zabawne jest, że jeśli ktoś mnie prosi o pomoc to nie mam z tym najmniejszego problemu. Jak ktoś prosi o pomoc, a moja odpowiedź jest twierdząca, to pozostaje mi tylko wysłuchać i odpowiedzieć. Przepuszczanie słów koło ucha to chyba oznaka braku szacunku w takiej sytuacji. Jak jest deklaracja, to trzeba ponieść wszystkie konsekwencje.

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1433
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Podejmowanie decyzji

Post autor: Coldman » 09 maja 2016, 20:03

krucha_babeczka pisze:
Coldman pisze: Każdy normalny człowiek, nie odtrąci cię, jeśli masz problem z podjęciem decyzji, nie zostawi Cię jak śmiecia. Nie jesteś namolna, po prostu szukasz odpowiedzi i to dobrze.
Ano, kulturalny człowiek nie odeśle mnie pewnie do stu diabłów, ale wiem że mógłby czuć się przytłoczony, gdybym nagle zaczęła opowiadać ze szczegółami o swoich problemach. Doszłoby do sytuacji, gdy informacje mu jednym uchem wpadają, a drugim wypadają, a tego wolałabym uniknąć.
Raczej naszym forumowym introsiom, można zaufać, zawsze pomogą, już parę razy się o tym przekonałem.
krucha_babeczka pisze:
Coldman pisze: W moim świecie w sztuce wyborów, pomaga mi sposób życia, dawkowanie się różnymi filmami, ksiązkami, obrazkami, które potem przypominają mi się gdy podejmuję decyzję.( Mogę później podać, jak ktoś będzie chciał)
Ciekawi mnie cóż to za uniwersalne obrazy mogące pomóc w każdej sytuacji :)
Oczywiście jednemu się to podoba, a drugiemu to, więc nie zdziw się jak cię nie poruszy nic :)
- http://www.cda.pl/video/54004268 Mr Nobody: Film pokazujący sztukę wyborów.
- Life is strange : Gra, w której każda decyzja ma swoje konsekwencje, wzruszająca i piękna
- Anthony De Mello- Przebudzenie : Świetna książka, pokazująca inne spojrzenie na świat.
krucha_babeczka pisze:
Coldman pisze: Takie pytania:
Ile masz czasu na podjęcie tych decyzji? One łączą się ze sobą ?
Sądzę, że w ciągu najbliższych dwóch-trzech miesięcy będę musiała zdecydować się ostatecznie.
I owszem, decyzje się ze sobą łączą, choćby dlatego że dotyczą kwestii finansowych, ale nie są związane nierozerwalnie.
Sądzę, że decyzje dotyczące tylko mnie: sprawy uczuciowe, sercowe itd, zostawiamy tylko dla siebie, ale jednak już te finansowe, twierdzę, że mogą być do omówienia z odpowiednimi ludźmi. Nawet w sumie nie miałbym tak dużego problemu z konsultacją, jeśli by chodziło o zainwestowanie pięniedzy, kupno domu, wzięcie pożyczki itp. To takie normalne/globalne.
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

Awatar użytkownika
layne
Intronek
Posty: 68
Rejestracja: 27 lut 2016, 22:04
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: ISTJ

Re: Podejmowanie decyzji

Post autor: layne » 09 maja 2016, 21:18

Z doświadczenia - każda decyzja, nawet błędna, jest lepsza od jej braku :). Bo każda decyzja będzie pociągała za sobą zarówno pozytywne i negatywne konsekwencje, których nie przewidzisz. Im więcej o tym myślisz, tym trudniej jest potem zdecydować. Im więcej osób pytasz o zdanie, tym więcej pojawia się sprzecznych opinii i pokus żeby wybrać dane rozwiązanie. Więc najlepiej po prostu podjąć tę decyzję, do której coś wewnętrznie bardziej Cię popycha, a potem się nie oglądać do tyłu. W końcu to Ty podejmujesz decyzję, nie ludzie, którzy Ci doradzają.

Same rady może i bywają dobre, ale ich nadmiar powoduje często większy mętlik w głowie ;). Co innego zbieranie informacji - im więcej wiesz, tym łatwiej samodzielnie wybrać. Tzn. podpytywania o jakieś szczegóły, kruczki itd. nie nazwałbym tutaj radzeniem tylko właśnie gromadzeniem informacji do samodzielnego podjęcia decyzji.

Dobrym sposobem jest właśnie dowiedzieć się jak najwięcej, a potem przez kilka dni kompletnie o tym nie myśleć, o ile nie musisz. Odpowiedź często przychodzi sama po paru dniach :). Tzw. gut feeling.

W skrócie - najlepiej jest samemu decydować :P.

Awatar użytkownika
Haze
Intronek
Posty: 27
Rejestracja: 26 gru 2015, 21:35
Płeć: kobieta
Enneagram: 1w9

Re: Podejmowanie decyzji

Post autor: Haze » 10 maja 2016, 16:37

Jestem bardzo niezdecydowaną osobą ... :( Za każdym razem zastanawiam się jak moja decyzja wpłynie na to co będzie działo się w najbliższych dniach tudzież latach. Boję się ryzyka. U mnie wszystko musi być zaplanowane i przyszłość ma być przewidywalna. Niestety nie bardzo mam z kim rozmawiać o swoich rozterkach.. może inaczej : nie mam takiej osoby u swojego boku,która by rozumiała moje obawy i potrafiła mi pomóc z podjęciem decyzji. Czasami jednak jest potrzebne spojrzenie kogoś z zewnątrz aby pójść w dobrym kierunku.

Awatar użytkownika
Uciekinierka
Introwertyk
Posty: 113
Rejestracja: 07 sty 2015, 2:28
Płeć: kobieta
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Podejmowanie decyzji

Post autor: Uciekinierka » 11 maja 2016, 12:19

Pewnie to przesada, ale momentami zastanawiałam się czy mój brak decyzyjności nie wynika z jakiegoś defektu w mózgu :D To jest zdecydowanie (ha) moja słaba strona. Tylko że u mnie nie ma to związku z niemożnością skonsultowania problemu. Raczej bywa odwrotnie - rozmawiam z różnymi osobami, które też mają różne zdanie na dany temat i to nieszczególnie pomaga. To dla mnie raczej forma wygadania się niż szukania rady. Jakimś sposobem jest zawsze czekanie aż "problem rozwiąże się sam", ale osobiście uważam to za niezbyt efektywną strategię.
"(...) są różne szkoły, ale jedna z nich mówi, że nigdy nie jest za późno. Mnie się podoba ta szkoła. Co mówi, że nigdy nie jest za późno."

Awatar użytkownika
qb
IntroManiak
Posty: 735
Rejestracja: 25 maja 2008, 23:36
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Podejmowanie decyzji

Post autor: qb » 11 maja 2016, 12:50

Tak mam bo pojawia mi się miliard możliwości w głowie i rozważam na tysiąc sposobów daną sytuację, ale jak się dojdzie do tego, że w sumie moje myśli nie do końca prezentują to co ja chcę w życiu to jakoś tak łatwiej olać je i robić coś, przyjemniej się żyje.
Trust yourself, no matter what anyone else thinks.

Awatar użytkownika
Ani
Intronek
Posty: 72
Rejestracja: 02 gru 2015, 13:47
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4

Re: Podejmowanie decyzji

Post autor: Ani » 15 maja 2016, 12:30

Ja z kolei zazwyczaj jestem bardzo konkretna i łatwo mi podejmować różne decyzje. Mam świadomość, że jedne są lepsze, drugie gorsze, trzeba się mierzyć z konsekwencjami tych złych. Jeśli potrzebuje jakiejś porady to dzwonię do zaufanych osób, albo czytam o swoim problemie. Ale wiadomo czasami zdarzają się bardzo trudne decyzje do podjęcia i wtedy potrafię się miotać bardzo długo, zastanawiać co mogę zrobić, myślę o tym codziennie po przebudzeniu się rano i wciąż mi myśli o tym krążą po głowie. Paradoksalnie jak coś mnie męczy to bardziej zamykam się w sobie, nikomu nic nie mówię, czasami coś tak niby mimochodem podpytam, że to niby nie o mnie chodzi. Potem jak już jest po wszystkim to rodzina, znajomi mnie pytają: czemu nic nie powiedziałaś? Ty to nigdy nie mówisz o swoich problemach! itd. Ale przynajmniej dzięki temu unikam sytuacji, kiedy wszyscy rozmawiają o czyś co mnie męczy, co mnie strasznie wkurza.

jinx
Intronek
Posty: 26
Rejestracja: 13 kwie 2016, 19:01
Płeć: mężczyzna

Re: Podejmowanie decyzji

Post autor: jinx » 24 maja 2016, 23:04

Ja mam trochę problemy z podejmowaniem samodzielnych decyzji. Tutaj muszę obwinić moich rodziców, za to że byli zbyt opiekuńczy i kazali mi każde swoje ważniejsze lub trochę mniej decyzje, omówić, przedyskutować, a potem wspólnie zadecydować. Ok, praktycznie zawsze kończyło się na tym, co oni zadecydowali, a gdy się sprzeciwiałem, to zaczynały się wielkie dramaty. Oczywiście awantury były też, gdy okazało się, że sam o czymś zadecydowałem, bez wcześniejszej konsultacji.
Gdy poszedłem na studia, które i tak sam ich nie wybrałem, okazało się, gdy trzeba było samodzielnie podejmować decyzję, to miałem wielki problem. Zdałem sobie sprawę, że nie umiem wybrać konkretnej decyzji, ciągle się wahałem. Zdarzało się tak, że od tak sobie pytałem się znajomych co by wybrali, gdyby byli na moim miejscu. Oczywiście, po którymś tam razie, zaczęło to ludzi wkurzać, że ciągle pytam się o jakieś wybory i swoje decyzje opieram na ich opinii.
Jak napisałem teraz to tylko trochę mam problem z tym, ale jest lepiej niż na początku, jak zacząłem mieszkać bez rodziców. Już praktycznie nikogo się nie pytam, jak mam jakiś dylemat, ale nie mogę być konkretny, nawet po dłuższym czasie, gdy rozważę, co jest dla mnie korzystne, jakie mogą być konsekwencje, itp.

flinstonka
Intronek
Posty: 30
Rejestracja: 31 maja 2016, 13:27
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5

Re: Podejmowanie decyzji

Post autor: flinstonka » 28 cze 2016, 22:39

Ja mam okropny problem z podejmowaniem decyzji. Szczególnie wtedy kiedy mam rozdział pomiędzy racjonalną decyzją a tą, którą czuję, że wolałabym podjąć. Jakoś zawsze mi się wydaje, że powinno się podejmować te racjonalne i mądre decyzje, ale wtedy mój wewnętrzny głosik się bardzo sprzeciwia mówiąc, że przecież tak naprawdę nie tego chcę. Bardzo potrzebuję wtedy jakiegoś wsparcia, porady, ale gównie chyba chodzi o potwierdzenie, że mogę wybrać to co mi podpowiada serce. To jest na pewno związane z tym, że podświadomie jednak myślę o tym co pomyślą o tym inni, jak zareagują, będę się musiała z tego tłumaczyć i szukam jednak jakiegoś potwierdzenia, że mogę wybrać drugą opcję. Zdaję sobie też sprawę z tego, że to bardzo niedobre. Bo człowiek sam powinien wiedzieć co dla niego najlepsze i sam o sobie decydować. Jednak podejmowanie decyzji to dla mnie zmora. Unikam tego jak tylko mogę, no ale jednak często trzeba się z tym zmierzyć w życiu.

Arti
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 20 gru 2014, 20:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4

Re: Podejmowanie decyzji

Post autor: Arti » 30 cze 2016, 15:55

flinstonka pisze:Ja mam okropny problem z podejmowaniem decyzji. Szczególnie wtedy kiedy mam rozdział pomiędzy racjonalną decyzją a tą, którą czuję, że wolałabym podjąć. Jakoś zawsze mi się wydaje, że powinno się podejmować te racjonalne i mądre decyzje, ale wtedy mój wewnętrzny głosik się bardzo sprzeciwia mówiąc, że przecież tak naprawdę nie tego chcę. Bardzo potrzebuję wtedy jakiegoś wsparcia, porady, ale gównie chyba chodzi o potwierdzenie, że mogę wybrać to co mi podpowiada serce. To jest na pewno związane z tym, że podświadomie jednak myślę o tym co pomyślą o tym inni, jak zareagują, będę się musiała z tego tłumaczyć i szukam jednak jakiegoś potwierdzenia, że mogę wybrać drugą opcję. Zdaję sobie też sprawę z tego, że to bardzo niedobre. Bo człowiek sam powinien wiedzieć co dla niego najlepsze i sam o sobie decydować. Jednak podejmowanie decyzji to dla mnie zmora. Unikam tego jak tylko mogę, no ale jednak często trzeba się z tym zmierzyć w życiu.
Zawsze słuchaj głosu serca, bo ono najlepiej wie co jest dla Ciebie najlepsze. A racjonalność? Cóż to jest racjonalność i kto decyduje o tym co jest racjonalne a co nie? To twoje życie, a nie innych i żyj tak jak Ty lubisz. Trzeba ćwiczyć asertywność i czasami walnąć pięścią w stół i krzyknąć "Ja chcę żeby było tak i tak!"

Rlip

Re: Podejmowanie decyzji

Post autor: Rlip » 30 cze 2016, 16:22

Arti pisze:Zawsze słuchaj głosu serca, bo ono najlepiej wie co jest dla Ciebie najlepsze. A racjonalność? Cóż to jest racjonalność i kto decyduje o tym co jest racjonalne a co nie? To twoje życie, a nie innych i żyj tak jak Ty lubisz. Trzeba ćwiczyć asertywność i czasami walnąć pięścią w stół i krzyknąć "Ja chcę żeby było tak i tak!"
Ja uważam, że racjonalne decyzje to zazwyczaj najlepsze decyzje, bo np. nie zrobię z domu schroniska tylko dlatego że kocham zwierzęta :P
Ale to co inni o podjętej przeze mnie decyzji pomyślą, czy jak zareagują przecież w ogóle nie ma wpływu na to czy dana decyzja jest racjonalna czy nie.

Awatar użytkownika
metalowymateusz
Rozkręcony intro
Posty: 228
Rejestracja: 17 lut 2016, 23:14
Płeć: mężczyzna

Re: Podejmowanie decyzji

Post autor: metalowymateusz » 30 cze 2016, 20:02

Arti pisze:Zawsze słuchaj głosu serca, bo ono najlepiej wie co jest dla Ciebie najlepsze. A racjonalność? Cóż to jest racjonalność i kto decyduje o tym co jest racjonalne a co nie? To twoje życie, a nie innych i żyj tak jak Ty lubisz. Trzeba ćwiczyć asertywność i czasami walnąć pięścią w stół i krzyknąć "Ja chcę żeby było tak i tak!"
Aż mnie ciarki przeszły. Słuchanie głosu serca to straszna głupota, to ubranie w poetyckie stwierdzenie treści która mówi "Nie podejmuj decyzji opartej na faktach, przesłankach, logice, czymkolwiek mogącym dać przewidywalny rezultat, tylko oprzyj się na emocjach, posłuchaj głosu, który z definicji nie może być racjonalny, który widzi tylko co jest tu i teraz. A konsekwencje? A kogo obchodzą konsekwencje, jakoś to będzie!". Warto sprawdzić definicję i wtedy wydawać osądy w temacie tego czy warto, czy może jednak nie warto być racjonalnym. I nie piszę tutaj o głupotach w stylu "podejmowanie tylko racjonalnych decyzji oznacza odrzucenie własnych pragnień", tylko o tym, że te pragnienia to kolejna zmienna do rozpatrzenia i otrzymuje się system pełniejszy niż każde ekstremum z osobna.

ODPOWIEDZ