styl, atrakcyjność fizyczna

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
rad19dym
Introwertyk
Posty: 115
Rejestracja: 20 gru 2014, 23:09
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5

Re: styl, atrakcyjność fizyczna

Post autor: rad19dym » 20 lip 2015, 23:00

Poprawiłem.
Czasami się tak zapędzam w pisaniu, że zapominam o logice.

Awatar użytkownika
Emhyr
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 29 lip 2014, 18:17
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ/ISTJ/INTP
Lokalizacja: Warszawa

Re: styl, atrakcyjność fizyczna

Post autor: Emhyr » 22 lip 2015, 12:22

Jaki macie styl ubierania się i czy ważne jest dla Was jak ocenią go inni? Lubicie się wyróżniać, a może chcecie niknąć w tłumie?
To chyba nie zależy od introwertyzmu. Jeszcze 4-5 lat temu nie przykładałem żadnej uwagi do wyglądu poza tym, aby się nie wyróżniać zbytnio. Lubię poważne stroje, więc od jakieś 3 lata temu zacząłem nosić koszule. Ostatnio zacząłem się nieco bardziej wyróżniać, bo zacząłem nosić taką "marynarkę na co dzień". Lubię elegancję i jednak raczej niczego krzykliwego bym nie założył, poza żółtym szalikiem do czarnej marynarki :) Raczej nie noszę dodatków do strojów, poza okazjonalną paszetką. Wkurzają mnie ludzie w "stylowych" rękawiczkach i szalikach w ciepłe dni.
No i czy swoim wyglądem pragniecie przyciągać spojrzenia płci, która Was kręci?
W kontekście mojej powyższej wypowiedzi, sądzę, ze chęć lepszego przypodobania miał wpływ na zmianę wyglądu, ale raczej minorystyczny.
Czy Wasza atrakcyjność fizyczna ma dla Was jakieś znaczenie?
W dość ograniczonym stopniu. Poza ubraniem, czasem uczesaniem i dbaniem o higienę osobistą dołożyłbym dbanie o sylwetkę w bardzo ograniczonym zakresie - "in case of emergency break your mind and make 25 push-ups".
Czy introwertyzm wpływa na Wasze poczucie atrakcyjności?
Trudno mi to ocenić, gdyż jako introwertyk unikam zbiorowisk nieznajomych ludzi, gdzie jednak można uzyskać rzetelniejszą ocenę swojej aparycji. Prawdopodobnie między innymi przez to czuję się mniej atrakcyjny.
Tańczący Płomień
Ostatnio mam ochotę z kimś pogadać/popisać, podyskutować, więc jak ktoś też czuje chęć zamiany paru słów to pisać do mnie póki ten stan jeszcze się utrzymuje!
Moje słowa nie odpowiadają moim myślom, a to poniża moje myśli ~ książę Myszkin, pióra mistrza Dostojewskiego.
Profile: Steam | MyAnimeList | MyPersonality

Awatar użytkownika
nika
Introwertyk
Posty: 103
Rejestracja: 17 cze 2013, 20:14
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
Lokalizacja: Warszawa

Re: styl, atrakcyjność fizyczna

Post autor: nika » 14 sie 2015, 14:16

Jaki macie styl ubierania się i czy ważne jest dla Was jak ocenią go inni? Lubicie się wyróżniać, a może chcecie niknąć w tłumie?

Ja lubię się wyróżniać.

No i czy swoim wyglądem pragniecie przyciągać spojrzenia płci, która Was kręci?

Nie.

Czy Wasza atrakcyjność fizyczna ma dla Was jakieś znaczenie?

Ogromne.

Czy introwertyzm wpływa na Wasze poczucie atrakcyjności?

Nie.

Rok temu zmieniłam zupełnie swój styl ubioru i była to najlepsza rzecz jaką zrobiłam, spodnie zamieniłam na długie spódnice, zwykłe koszulki zamieniłam na oryginalne koszulki z nadrukiem, kupiłam kilka krótkich kolorowych spódnic, lubię ciuchy z bawełny, elastanu i poliestru. noszę kolorowe ubrania, najwięcej ubrań mam w kolorze niebieskim, lubię też fioletowy, zielony, granatowy i czarny. Dzięki zmianom stałam się bardziej pewna siebie. Nie pamiętam już ile razy zmieniałam fryzurę, najlepszą rzeczą jaką mogłam zrobić było zrobienie grzywki i przefarbowanie włosów na ciemny bordo, dużo osób mnie komplementowało a ja bardzo lubię komplementy. Następną zmianą jaką wprowadzę będzie kupienie sukienki. Mój wygląd ma dla mnie ogromne znaczenie.

Awatar użytkownika
mxanteh
Introrodek
Posty: 18
Rejestracja: 27 sie 2015, 15:27
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w6
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Poznań

Re: styl, atrakcyjność fizyczna

Post autor: mxanteh » 28 sie 2015, 13:12

Jaki macie styl ubierania się i czy ważne jest dla Was jak ocenią go inni? Lubicie się wyróżniać, a może chcecie niknąć w tłumie?
Ogólnie ubieram się tak, żeby mi było wygodnie i żebym się dobrze w tych ubraniach czuła. Kompletnie olewam trendy, bo te kompletnie olewają moją sylwetkę 8) Doprowadza to do rozpaczy moją najlepszą przyjaciółkę, która mocno jest wciągnięta w modę. Raz próbowała mnie przerobić na "wyglądanie jak człowiek" - czułam się jakbym chodziła do pracy przebrana w strój króliczka wielkanocnego! Od tego czasu wydałam całą zawartość szafy i zmieniłam na dużo lepiej pasującą do mojego charakteru i stylu życia. Kiedyś nosiłam praktycznie tylko rzeczy czarno-czarno-szare. Teraz mam w szafie sporo kolorów, nawet - ku mojemu wielkiemu zdziwieniu - polubiłam kwiatki i kolor różowy (ewidentny dowód starzenia się) :-) Duży wpływ na mój styl miało 6 lat spędzonych w kraju, gdzie średnia temperatura roczna to 30 stopni. Pojechałam tam kompletnie zafiksowana na punkcie wyglądania tak jak wszyscy, idealnie, a wróciłam mając w nosie to, co inni myślą o moim wyglądzie.

Ubieram się jednak zgodnie z ogólnie przyjętymi normami - nie założę na urodziny babci dresu ani nie pójdę na spotkanie z klientem w rozciągniętych jeansach i w brudnych butach. Głównie przez szacunek do tych osób.

Nie lubię się wyróżniać w tłumie, ale samo jakoś tak wychodzi.
No i czy swoim wyglądem pragniecie przyciągać spojrzenia płci, która Was kręci?
Niekoniecznie. Sądzę, że robiąc dredy znacznie zmniejszyłam swoje szanse na znalezienie chłopaka :-) Czuję się w nich jednak rewelacyjnie i żałuję, że zrobiłam je dopiero niecałe dwa lata temu.
Czy Wasza atrakcyjność fizyczna ma dla Was jakieś znaczenie?
Kiedyś miała dużo większe znaczenie niż dzisiaj. Chciałabym być piękna i gibka, bo tacy ludzie mają w życiu łatwiej. Długonogą blondynką to ja jednak nie zostanę, szkoda czasu i nerwów na walkę z wiatrakami.
Czy introwertyzm wpływa na Wasze poczucie atrakcyjności?
Dzisiaj w mniejszym stopniu. Bardziej wpływała potrzeba bycia średnią krajową i wyglądania jak inni, wynikająca z chęci dopasowania się do przebojowych ekstrawertyków - skończyło się to mocno zaniżoną samooceną na wiele lat.

Awatar użytkownika
So-ze
Stały bywalec
Posty: 337
Rejestracja: 08 kwie 2014, 20:24
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: styl, atrakcyjność fizyczna

Post autor: So-ze » 28 sie 2015, 23:59

No i czy swoim wyglądem pragniecie przyciągać spojrzenia płci, która Was kręci?

Niekoniecznie. Sądzę, że robiąc dredy znacznie zmniejszyłam swoje szanse na znalezienie chłopaka :-) Czuję się w nich jednak rewelacyjnie i żałuję, że zrobiłam je dopiero niecałe dwa lata temu.
Dredy potrafią być zajebiste, zwłaszcza rude, widziałem takie na mieście tydzień temu i wyglądały bosko :D A długonoga blondynka to jakiś przetarty stereotyp. Raczej ideał z kalendarza mechanika niż powszechny obiekt pożądania. Więc głowa do góry!

Awatar użytkownika
mxanteh
Introrodek
Posty: 18
Rejestracja: 27 sie 2015, 15:27
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w6
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Poznań

Re: styl, atrakcyjność fizyczna

Post autor: mxanteh » 29 sie 2015, 0:20

So-ze pisze:Dredy potrafią być zajebiste, zwłaszcza rude
ahhh... ostatnio widziałam chłopaka z pięknymi dredami prawie do pasa... aż sobie zawyłam z zachwytu i zazdrości :-) Nie będę ukrywać, kręcą mnie dredy u facetów, podobnie jak długie włosy. :mrgreen:

lukasamd

Re: styl, atrakcyjność fizyczna

Post autor: lukasamd » 30 sie 2015, 11:58

Jaki macie styl ubierania się i czy ważne jest dla Was jak ocenią go inni?
Styl ubierania raczej przeciętny. Najważniejsze, aby mi było wygodnie.
Nie patrzę na zdanie innych, zachowuję jednak "kodeks" jeżeli ten gdzieś występuje (np. garnitur przy ważnych okazjach i spotkaniach formalnych).
Lubicie się wyróżniać, a może chcecie niknąć w tłumie?
Lubię się wyróżniać, to mile łechta ego - bardziej jednak od strony "byłem be, teraz jest super".
No i czy swoim wyglądem pragniecie przyciągać spojrzenia płci, która Was kręci?
Tak, zdecydowanie.
Czy Wasza atrakcyjność fizyczna ma dla Was jakieś znaczenie?
Kiedyś nie, obecnie tak. Nawet już nie tyle chodzi o atrakcyjność (pomimo powyższej odpowiedzi), co o zdrowie i moje własne samopoczucie.
Nie ma to jak spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie nieśmiertelny tekst księcia: Damn, I'm looking good! ;)
Czy introwertyzm wpływa na Wasze poczucie atrakcyjności?
Nie.

Esther
Introrodek
Posty: 19
Rejestracja: 10 paź 2015, 19:55
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFP

Re: styl, atrakcyjność fizyczna

Post autor: Esther » 20 paź 2015, 0:51

Jaki macie styl ubierania się i czy ważne jest dla Was jak ocenią go inni? Lubicie się wyróżniać, a może chcecie niknąć w tłumie?
Styl mam najnormalniejszy w świecie, więc raczej ginę w tłumie. Jak chcę się z jakiejś okazji wyróżnić, potrafię to zrobić, ale nie mam takiej potrzeby na co dzień.

No i czy swoim wyglądem pragniecie przyciągać spojrzenia płci, która Was kręci?
Absolutnie nie, z drobnymi wyjątkami konkretnych panów raz na kilka lat. Ale gapiących się obcych mężczyzn nienawidzę.

Czy Wasza atrakcyjność fizyczna ma dla Was jakieś znaczenie?
Zależy kiedy i gdzie. Atrakcyjnosc ułatwia życie i dodaje pewności siebie, więc w sytuacjach, gdy tego potrzebuję, ma znaczenie, tak samo w sytuacjach zawodowych. We wszystkich innych, np. normalnie na ulicy, na zakupach, u rodziców czy u bliskiej koleżanki - zero znaczenia, byle nie było wstydu i wystarczy.

Czy introwertyzm wpływa na Wasze poczucie atrakcyjności?
Nie mam pojęcia, na moje bardziej wpływa narcyzm :)

Awatar użytkownika
Aletheia
Zagubiona dusza
Posty: 2
Rejestracja: 23 paź 2015, 23:13
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: INTP

Re: styl, atrakcyjność fizyczna

Post autor: Aletheia » 24 paź 2015, 1:20

Bardzo ciekawe zagadnienie. Nie raz zastanawiałam się jak to jest, że wkraczając w jakiekolwiek zbiorowisko ludzi, czy to w pracy czy na uczelni zawsze muszę czuć się atrakcyjnie, mimo że nie zamierzam wchodzić z nikim w żadną korelację a opinia znakomitej większości tych ludzi mnie zwyczajnie nie interesuje. Z czasem zorientowałam się, że moje obcisle ciuchy, idealnie dopasowane do figury to nie jest wabik na facetów. Niezależnie od struktury plci danej zbiorowości jak powietrza potrzebuje poczucia, ze wyglądam możliwie najatrakcyjniej. Teraz juz wiem, że to element pozy, kola ratunkowego, maski. Utknęłam w przekonaniu, że wygląd i zachowanie nieco teatralnej zimnej suki zatuszuje mój dyskomfort przebywania wśród większej grupy ludzi, wzmozy pewność siebie i nada mojemu odizolowaniu cech świadomej decyzji a nie następstwa przypadłości, jaką jest introwertyzm. Być może brak umiejętności swobodnego zachowania na forum publicznym w jakiś nie do końca uświadomiony sposób sprawia, że czuje się gorsza i próbuje to nadrobić powierzchownością.

Awatar użytkownika
bisclaveret
Intronek
Posty: 31
Rejestracja: 17 wrz 2015, 11:54
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ

Re: styl, atrakcyjność fizyczna

Post autor: bisclaveret » 26 paź 2015, 12:23

@Aletheia
Wow, dziękuję serdecznie za Twój post. Wielokrotnie zadawałem to pytanie kobietom: "po co się stroisz, skoro idziesz do koleżanek?" lub nieco przekornie "po co się stroisz, skoro mnie tam nie będzie?" Nigdy nie otrzymałem tak wyczerpującej odpowiedzi. Z reguły ograniczały się jedynie do "bo lubię ładnie wyglądać". Być może to co piszesz ma sens. Kolejny dowód na to, że każdy z nas nosi maski, z tymże te maski są różne. Dla niektórych ludzi jest to po prostu strój.
I'm a thinker, not a talker.

Awatar użytkownika
Aletheia
Zagubiona dusza
Posty: 2
Rejestracja: 23 paź 2015, 23:13
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: INTP

Re: styl, atrakcyjność fizyczna

Post autor: Aletheia » 28 paź 2015, 20:10

Ja bym nie traktowała tej odpowiedzi pryncypialnie - podejrzewam, że ile kobiet, tyle opinii. Poza tym, taka już nasza natura, że lubimy czuc się atrakcyjne :)

Awatar użytkownika
bisclaveret
Intronek
Posty: 31
Rejestracja: 17 wrz 2015, 11:54
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ

Re: styl, atrakcyjność fizyczna

Post autor: bisclaveret » 29 paź 2015, 9:22

No i wracamy do punktu wyjścia. :D
Oczywiście żartuję. Wezmę Twoją odpowiedź jako jedną z wartości w statystyce. Mimo wszystko dzięki i miłego dnia. :)
I'm a thinker, not a talker.

Olarapior
Introrodek
Posty: 19
Rejestracja: 04 lut 2016, 19:58
Płeć: kobieta

Re:

Post autor: Olarapior » 08 lut 2016, 8:54

Aha, z kreconymi wlosami rzeczywiscie jest duzo roboty, ale ja jestem zbyt leniwa, zeby się tym zajmowac. Zwykle chodzę z takimi wlosami z jakimi się budzę.

Ja też mam grube i kręcone włosy i tez je tylko poprawiam ale nie czeszę bo zazwyczaj nie mam czasu :lol:
Nie przejmuj się tym co myślą o tobie inni. Ważne to co ty myślisz o sobie.

Awatar użytkownika
leart
Intronek
Posty: 38
Rejestracja: 11 mar 2016, 20:41
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 4w5
MBTI: INFJ

Re: styl, atrakcyjność fizyczna

Post autor: leart » 12 mar 2016, 10:23

Już kiedyś próbowałam mieć jakikolwiek styl, jednak kwestia ubioru nie jest dla mnie zbyt ważna. Generalnie uważam za coś okropnego to, że nasz wygląd ma tak wielkie znaczenie w naszym życiu, tak ogromy wpływ na nasze decyzje, pewność siebie. Romantycznie uważam, że liczy się wnętrze, a najpiękniejsi są ci ludzie, którzy akceptują samych siebie. Wystarczy być schludnym, to jest w ubiorze najważniejsze. I pieniądze można wydawać na rzeczy ciekawsze.

Takie nieustanne staranie się być atrakcyjnym dla płci przeciwnej musi być strasznie męczące. I jest to aż trochę smutne. Mam skojarzenia ze światem zwierząt. Ptaki wabiące samice kolorowymi piórkami.

huczbucx

Re: styl, atrakcyjność fizyczna

Post autor: huczbucx » 31 mar 2016, 12:45

Ubrania dobieram pod wpływem nastroju towarzyszącego mi danego dnia. Cenię sobie minimalizm. Nie staram się dopasować do ram obowiązujących w danym sezonie. Preferuję na co dzień dobrze skrojone jeansy, ale nie stronię też od spódnic. Uwielbiam wszelkiego rodzaju kroje od ołówkowej aż po mini (w granicach przyzwoitości). Mam słabość do koszul w kratę i w paski, ale rzadko w nich chodzę. Przeważnie wybieram miękkie swetry i golfy. Nie lubię wszelkich nadruków i napisów na koszulkach. Zawsze wybieram jednokolorowe T-shirty w kolorze czarnym bądź białym.
Mam południowy typ urody i dobrze czuję się w stonowanych kolorach. Lubię czerń, granat, ciemną zieleń. Odstraszają mnie tak zwane oczejebne barwy. Przynajmniej ja nie czuję się w nich najlepiej. Natomiast nie mam nic przeciwko, gdy ktoś założy coś bardziej wyrazistego co pasuje do jego urody.
Swoim wyglądem nie staram się nikogo przyciągać, a raczej nie mam takiej potrzeby. Nie interesuję mnie to czy kogoś zainteresuję czy wręcz przeciwnie. Osobiście nie odczuwam na sobie czyjegoś wzroku przechodząc ulicą. Jednak gdy mam czasami przyjemność przebywać z jakimś towarzystwem, to często mi mówią, że budzę ciekawość ludzi. Za każdym razem bawi mnie to i nie wiem z czego wynika to stwierdzenie.
Przede wszystkim chcę być dla siebie atrakcyjna, a nie dla przypadkowych osób. Jestem estetką i w najzwyczajniej w świecie lubię o siebie dbać. Bliski jest mi pogląd starożytnych Greków. Czyli kult pięknego ciała i umysłu. Oczywiście nie potępiam nikogo za to, że nie ma odpowiednich warunków fizycznych czy genów. Żaden człowiek nie jest idealny. Grunt to dbanie o higienę osobistą i schludny ubiór.
Uważam, że ubrania powinny być dla nas jak druga skóra. Powinniśmy się w nich czuć dobrze i swobodnie, a jednocześnie podkreślać swoje atuty.
Mój introwertyzm w żaden sposób nie wpływa na poczucie własnej atrakcyjności. Nie czuję się przez swój styl bycia kimś gorszym.

ODPOWIEDZ