A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
ćma
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 23 lis 2016, 18:09
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

Post autor: ćma » 05 gru 2016, 0:29

Chyba wielu introwertyków, zanim dowiedziało się, co to jest introwertyzm, myślało, że coś z nimi nie tak ;)

Interesuje mnie bardzo natomiast jakie cechy swojego usposobienia przestaliście traktować jako nienormalne i zaakceptowaliście je w sobie po zrobieniu testu MBTI i zapoznaniu się z cechami "gatunkowymi" swojej grupy?

Trzy przykłady ode mnie:
Zawsze byłam przesadnie szczera i przywiązywałam dużą wagę do prawdomówności, autentyczności etc. Wiele osób wmawiało mi, że nie jestem przystosowana do życia w "normalnym" społeczeństwie, bo nie chcę kłamać, grać etc. Później się dowiedziałam, że dla INFJ to oczywiste, że mówi się prawdę w każdych okolicznościach, i ucieszyłam się bardzo, że są jeszcze inni tacy popaprańcy na świecie, chociaż znaleźć ich to niemalże katorga, ale nie traćmy nadziei. Plusem tej cechy jest posiadanie swoistego radaru na tak zwany bullshit, co ma swoje praktyczne zalety. :)

Generalnie dla introwertyków small talk, "gadka szmatka", czy jak tam to zwał, nie jest niczym przyjemnym. Ja wręcz nie znoszę. Rozmawianie o "pierdołach" uważam za stratę czasu i energii. Natomiast zawsze dziwiło mnie, że ludzie z zewnątrz opisują mnie jako osobę wygadaną, łatwo nawiązującą kontakty, inicjującą interakcje nawet. Sprawa mi się wyklarowała, kiedy dowiedziałam się, że osoby z grupy INFJ potrafią wcielać się w różne role i, wyczuwając intuicyjnie potrzebę swojego rozmówcy, potrafią mu "dać" to, czego potrzebuje.

Taką mniejszą cechą, którą również próbowano zwalczać we mnie, jest przesadne przywiązanie uwagi do poprawności językowej tudzież ortografii - o czym również opowiada wielu osobników z grupy INFJ. Nie mówię, że jestem godnym zastępcą profesora Miodka, ale kiedy widzę lub słyszę kardynalne błędy, to dostaję niemalże palpitacji. I znowu, ku swojemu zaskoczeniu, usłyszałam, że wielu INFJotów odnajduje w sobie tę cechę.

Poznanie dokładnie wad i zalet mojej grupy MBTI pomogło mi jakoś złożyć swój własny obraz w bardziej spójną całość, dlatego zachęcam znajomych zawsze do robienia testu. Oczywiście nie każdy jest chętny;)

Z przyjemnością poczytam o waszych doświadczeniach w tej materii :)
Ostatnio zmieniony 05 gru 2016, 1:25 przez ćma, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.

Nestor

Re: A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

Post autor: Nestor » 05 gru 2016, 0:54

Nie, nigdy nie miałem poczucia, zanim poznałem MBTI albo cztery temperamenty Galena, o nienormalności swojego usposobienia. Tak samo MBTI nie pomaga mi lepiej rozumieć zachowania innych. Bardziej podchodzą mi cztery temperamenty Galena, ale cudów nie ma.

Popraw MBIT w drugim akapicie.
Plusem tej cechy jest posiadanie swoistego radaru na tak zwany bullshit, co ma swoje praktyczne zalety.
Ta, jasne...

Patrycjusz
Rozkręcony intro
Posty: 235
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

Post autor: Patrycjusz » 05 gru 2016, 1:15

ćma pisze:Chyba wielu introwertyków, zanim dowiedziało się, co to jest introwertyzm, myślało, że coś z nimi nie tak ;)
Pewnie, szkoda, że z zaburzeniami to tak nie działa, tylko jakiś introwertyzm...
ćma pisze:Interesuje mnie bardzo natomiast jakie cechy swojego usposobienia przestaliście traktować jako nienormalne i zaakceptowaliście je w sobie po zrobieniu testu MBTI i zapoznaniu się z cechami "gatunkowymi" swojej grupy?
Myślenie zamiast działania. Kiedyś myślałem (:D), że to dlatego, że jestem leniwy. Co za bullshit. Po całym dniu myślenia pęka łeb, a jeszcze na jakieś poważniejsze tematy, to codzienna udręka. Ale tego się nie wybiera.
ćma pisze:Zawsze byłam przesadnie szczera i przywiązywałam dużą wagę do prawdomówności, autentyczności etc. Wiele osób wmawiało mi, że nie jestem przystosowana do życia w "normalnym" społeczeństwie, bo nie chcę kłamać, grać etc. Później się dowiedziałam, że dla INFJ to oczywiste, że mówi się prawdę w każdych okolicznościach, i ucieszyłam się bardzo, że są jeszcze inni tacy popaprańcy na świecie, chociaż znaleźć ich to niemalże katorga, ale nie traćmy nadziei. Plusem tej cechy jest posiadanie swoistego radaru na tak zwany bullshit, co ma swoje praktyczne zalety. :)
To akurat moim zdaniem nie kwestia MBTI, tylko typu w enneagramie. 5w4 to przecież obrazoburca, sra i szcza na to, co przyjęte konwencjonalnie jeśli stoi w sprzeczności z tym, jaka jest prawda. Powoduje to pewne problemy, ale na dłuższą metę raczej się przydaje, niż szkodzi. Wyszlifowany światopogląd to zaleta.
ćma pisze:Poznanie dokładnie wad i zalet mojej grupy MBTI pomogło mi jakoś złożyć swój własny obraz w bardziej spójną całość, dlatego zachęcam znajomych zawsze do robienia testu. Oczywiście nie każdy jest chętny;)
Słyszę to tonem telewizyjnej reklamy. Oprócz MBTI, który w sumie jest tylko jakimś tam testem do predyspozycji zawodowych, bardziej polecałbym po prostu... Spytać z 10 osób, które w miarę nas znają, co o nas sądzą. Jak jakieś elementy się powtarzają, to jesteś to Ty.
ćma pisze:Z przyjemnością poczytam o waszych doświadczeniach w tej materii :)
INTP? Ciągłe doszukiwanie się logiki w rzeczach, które są totalnie nielogiczne, np. szukanie sprawiedliwości w świecie lub 100%-owej zależności przyczynowo-skutkowej w ludzkich emocjach. Raczej zainteresowanie nauką, jako spełniającą tą chorą potrzebę. Upatruję w tym jakiejś psychicznej potrzeby porządku, przewidywalności zdarzeń, a co za tym idzie, poczucia bezpieczeństwa i przygotowania na to, co nadejdzie.

Awatar użytkownika
ćma
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 23 lis 2016, 18:09
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

Post autor: ćma » 05 gru 2016, 1:21

Patrycjusz pisze: Słyszę to tonem telewizyjnej reklamy. Oprócz MBTI, który w sumie jest tylko jakimś tam testem do predyspozycji zawodowych, bardziej polecałbym po prostu... Spytać z 10 osób, które w miarę nas znają, co o nas sądzą. Jak jakieś elementy się powtarzają, to jesteś to Ty.
Sęk w tym, że kompletnie nie odnajduję się w tym, jak opisują mnie ludzie, bo przez całe życie poznała mnie w miarę dobrze jedynie jedna osoba i jedynie ona mogłaby mnie opisać w słowach, z którymi bym się zgodziła. Kilka osób zna mnie trochę, więc coś tam o mnie wiedzą, a reszta opisuje mnie tak, że to zupełnie nie ja.

Czy to oznacza, że nie jestem sobą? Albo że mnie nie ma? ;)
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.

Awatar użytkownika
ćma
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 23 lis 2016, 18:09
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

Post autor: ćma » 05 gru 2016, 1:23

Nestor pisze: Ta, jasne...
Sprecyzuj.
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.

Patrycjusz
Rozkręcony intro
Posty: 235
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

Post autor: Patrycjusz » 05 gru 2016, 1:30

ćma pisze:Czy to oznacza, że nie jestem sobą? Albo że mnie nie ma? ;)
Gruba sprawa. Nie, to oznacza, że przyjmujesz do wiadomości tylko te elementy, które wpasowuję się w Twoje ja idealne. Spoko, też tak robię. To objaw pewnego rodzaju niedojrzałości (każdy ma jakieś jej elementy), który nazwałbym lekkim narcyzmem. Osoby o silnym ego tak mają. Ma to swoje wady, np. właśnie bycie postrzeganym jako lekki narcyz (z Twoich postów to bije w podobnym stopniu co z moich), a ma zalety, czyli odnalezienie grupy osób, którzy przejawiają bezwarunkową akceptację Twojego "kreowanego" wizerunku i im się to podoba. Zazwyczaj to po prostu podobny typ enneagramowy/MBTI/podobne zaburzenia/doświadczenia etc.

Awatar użytkownika
ćma
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 23 lis 2016, 18:09
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

Post autor: ćma » 05 gru 2016, 1:34

Patrycjusz pisze:
ćma pisze:Czy to oznacza, że nie jestem sobą? Albo że mnie nie ma? ;)
Gruba sprawa. Nie, to oznacza, że przyjmujesz do wiadomości tylko te elementy, które wpasowuję się w Twoje ja idealne. Spoko, też tak robię. To objaw pewnego rodzaju niedojrzałości (każdy ma jakieś jej elementy), który nazwałbym lekkim narcyzmem. Osoby o silnym ego tak mają. Ma to swoje wady, np. właśnie bycie postrzeganym jako lekki narcyz (z Twoich postów to bije w podobnym stopniu co z moich), a ma zalety, czyli odnalezienie grupy osób, którzy przejawiają bezwarunkową akceptację Twojego "kreowanego" wizerunku i im się to podoba. Zazwyczaj to po prostu podobny typ enneagramowy/MBTI/podobne zaburzenia/doświadczenia etc.
Ach, dowiedziałam się, że jestem niedojrzała, jestem narcyzem, mam silne ego, jestem podobna do ciebie (narcyzm)... Tyle wiadomości na mój temat, chyba dzisiaj nie zasnę. :D
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.

Patrycjusz
Rozkręcony intro
Posty: 235
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

Post autor: Patrycjusz » 05 gru 2016, 1:41

Nie dowiedziałaś, tylko przeczytałaś czyjąś opinię, poza tym wyolbrzymiasz (wiem, że to ironia). A tyle na Twój temat, co ja poradzę, że piszesz o sobie to tak wychodzi. Dlatego wolałem gg. ;)

Awatar użytkownika
ćma
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 23 lis 2016, 18:09
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

Post autor: ćma » 05 gru 2016, 1:46

Patrycjusz pisze:Nie dowiedziałaś, tylko przeczytałaś czyjąś opinię, poza tym wyolbrzymiasz (wiem, że to ironia). A tyle na Twój temat, co ja poradzę, że piszesz o sobie to tak wychodzi. Dlatego wolałem gg. ;)
Ach, i wyolbrzymiam. Zapiszę sobie. :D
Ale cieszę się, że wyczułeś ironię, bo już prawie chciałam się załamać, ale jednak nie muszę. ;)
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.

Awatar użytkownika
ewka
Introwertyk
Posty: 100
Rejestracja: 26 paź 2016, 22:57
Płeć: kobieta

Re: A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

Post autor: ewka » 05 gru 2016, 1:58

Zrobilam ostatnio ten test MBTI i powychodzily mi jakies bzdury, wedlug wynikow wyszlo mi ze moj typ osobowosci to Inspektor. Poczytalam sobie co to oznacza i moze z 20% z tego do mnie pasuje. Przy okazji troche sie posmialam jak przeczytalam ze ten typ jest np dobrym kierownikiem bo bardzo przywiazuje wage do przestrzegania regol i zasad. Faktycznie cala ja. :P wiec albo musialam cos mocno poknocic przy odpowiedzi na pytania, albo wybralam malo rzetelny test.

Nestor

Re: A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

Post autor: Nestor » 05 gru 2016, 19:53

ćma pisze:
Nestor pisze: Ta, jasne...
Sprecyzuj.
Myślę, że twój radar szwankował w ostatniej dyskusji i źle wykrywał bullshit. :D

Tak po prostu w te radary nie wierzę. Albo coś jest logiczne i poparte dowodami albo farmazony.

Awatar użytkownika
ćma
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 23 lis 2016, 18:09
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

Post autor: ćma » 05 gru 2016, 20:14

Nestor pisze:
ćma pisze:
Nestor pisze: Ta, jasne...
Sprecyzuj.
Myślę, że twój radar szwankował w ostatniej dyskusji i źle wykrywał bullshit. :D

Tak po prostu w te radary nie wierzę. Albo coś jest logiczne i poparte dowodami albo farmazony.
O której dyskusji mówisz?
Co ma logika lub farmazony do bullshitu?
Chyba trochę mylą ci się pojęcia. :wink:
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.

intromarzycielka
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 31 sty 2017, 14:47
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP-T

Re: A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

Post autor: intromarzycielka » 31 sty 2017, 15:19

Do tej pory wydawało mi się, że coś jest ze mną nie tak, że nie bawię się w towarzystwie tak dobrze jak inni i że mało mówię. Inni ciągle się pytali czemu jestem taka cicha, to próbowałam się częściej idzywać, ale było to dla mnie męczące i nienaturalne. Teraz wiem, że za to umiem dobrze słuchać innych ludzi, a to, że nie jestem tak towarzyska to w sumie nie problem, mam tylko większą potrzebę pobycia w swoim świecie.

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

Post autor: psubrat » 31 sty 2017, 17:23

Ja pojęcie introwertyzm poznałem, gdy miałem już ponad 30 lat i większość swoich cech zdążyłem już zaakceptować - po próbach ich ukrywania/zmiany w przeciągu wcześniejszych 10-15 lat.
To co mi dało zapoznanie się z tym pojęciem, to zrozumienie, że nie jestem unikalny i że mnóstwo cech idzie ze sobą w parze. Wcześniej, jeśli widziałem u bliskiego mi człowieka kilka moich (introwertycznych) cech, to wmawiałem sobie, że na ich podstawie nie mogę zakładać, że w kwestii pozostałych cech z tego zbioru także się ode mnie nie różni. Poznanie pojęcia introwertyzm było więc pewnym ułatwieniem w moim życiu.

Jeśli zaś chodzi o MBTI... w tej chwili nawet nie pamiętam, co mi wyszło gdy ostatnio sobie ten test robiłem, natomiast dobrze pamiętam, że ze 2-3 lata wcześniej z testu wyszedł mi inny typ. A ten inny wynik nie brał się z tego, że się zmieniłem, lecz z tego, że przez te lata miałem okazję zaobserwować siebie w nowych sytuacjach - co sprawiało, że na te same pytania dawałem już inne odpowiedzi niż wcześniej.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

Caroline
Intronek
Posty: 32
Rejestracja: 01 mar 2017, 0:01
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: A myślałam/myślałem, że to jest nienormalne

Post autor: Caroline » 01 mar 2017, 18:21

Ja o tym MBTI dowiedziałam się przy logowaniu na tą stronę :D
Zrobiłam ten test z czystej ciekawości i jakież było moje zdziwienie, kiedy dowiedziałam się, że "INFJ z łatwością nawiązują kontakt z innymi posiadają dar posługiwania się ciepłym, uwrażliwionym na innych językiem, są humanitarni, nie bazują na faktach i czystej logice." Nie nawiązuję z łatwością kontaków, daleko mi do bycia humanitarnym, a w swoim postępowaniu (prawie) zawsze kieruję się logiką. Chyba jednak wolę obserwować siebie i analizować swoje zachowanie, niż wierzyć jakimś testom.

ODPOWIEDZ