Brak znajomych i przyjaciół. Dwie płaszczyzny samotności.

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
Nowokaina
Introrodek
Posty: 24
Rejestracja: 04 sty 2018, 8:28
Płeć: kobieta
MBTI: ISTJ

Re: Brak znajomych i przyjaciół. Dwie płaszczyzny samotności.

Post autor: Nowokaina » 19 maja 2018, 13:53

itari pisze:
14 maja 2018, 10:34
W ten weekend zamierzam znowu w ten sposób pojeździć, skupiając się bardziej na wschodzie Polski. Tym razem już nie sam ale także będzie ciekawie :D.
A w jakie wschodnie rejony pana pognało? ;)

Awatar użytkownika
itari
Intronek
Posty: 68
Rejestracja: 09 maja 2018, 11:56
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w7
MBTI: INTP-T
Lokalizacja: BB

Re: Brak znajomych i przyjaciół. Dwie płaszczyzny samotności.

Post autor: itari » 20 maja 2018, 19:27

Nie Pan tylko Damian :).
Plany planami a wyszło jak zawsze, tzn spotnanicznie było i skończyło się na dłuższych pobytach w miejscach. Inowrocław-Sopot-Gdańsk-Olsztyn-Tczew-Kraków. Kto by pomyślał, że w dużo mniejszej miejscowości od naszej mają lepsze połączenia w tym do Pragi i Wiednia. Pewnie z nich skorzystamy o ile ceny biletów nie będą przesadzone.

irbis
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 01 lip 2018, 13:58
Płeć: kobieta

Re: Brak znajomych i przyjaciół. Dwie płaszczyzny samotności.

Post autor: irbis » 01 lip 2018, 14:10

Dzień dobry
Dołączam się do dyskusji. Definiuję siebie jako introwertyka, który lubi podróżować, aby poznawać nowe miejsca, szczególnie otoczone piękną przyrodą. Poznawać to co nieoczywiste. Potrafię zachwycić się czymś na co patrzymy codziennie, ale inni przechodzą nad tym obojętnie. Nie jest to popularne. Dziś tak wszyscy pędzą, a mnie też ciężko znaleźć czas dla siebie i swoich pasji. Poznaję nowych ludzi, wymieniamy się wizytówkami, mailami, ale nie udaje się utrzymać kontaktu. Czuję się samotnie, mimo, że mam znajomych. Chodzi nie o ilość, a o jakość tych znajomości.
"Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek"

Awatar użytkownika
Ally
Intronek
Posty: 66
Rejestracja: 17 lut 2018, 23:52
Płeć: kobieta
MBTI: ENFJ-A
Lokalizacja: Warszawa

Re: Brak znajomych i przyjaciół. Dwie płaszczyzny samotności.

Post autor: Ally » 01 lip 2018, 21:57

Co do zagadywania w autobusie, to wszystko zależy od tego, czy wzbudzasz zaufanie i dobrze wyglądasz. Niestety, ale tutaj liczy się głównie to. Żadna kobieta nie oceni Twoich bogatych zainteresowań i inteligencji w ciągu kilku sekund. Oceni jedynie Twoją powierzchowność i na jej podstawie zdecyduje, czy chce Cię poznać. Wiele kobiet ma też tak, że generalnie nie lubi zagadywania przez obcych i obawia się tego, więc na starcie jesteś spalony.

Miałam niedawno taką sytuację, że zagadał do mnie jakiś facet w metrze. Mam chłopaka, więc siłą rzeczy nie byłam zainteresowana, ale nawet gdybym go nie miała, to uciekałabym gdzie pieprz rośnie. Chłopak był przeciętny z wyglądu, ale miał w sobie coś mocno odpychającego. Wyglądał na taką typową ciamajdę. Aż dziw mnie brał, że odważył się do mnie odezwać. Było mi go trochę szkoda, ale pozytywnych emocji we mnie nie wzbudzał. Jeżeli to zagadywanie ma tak wyglądać, to lepiej nie zagadywać.

irbis
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 01 lip 2018, 13:58
Płeć: kobieta

Re: Brak znajomych i przyjaciół. Dwie płaszczyzny samotności.

Post autor: irbis » 05 lip 2018, 22:41

Też miałam ciekawą przygodę w autobusie. Zagadał do mnie miły pan, a jako że wyglądał schludnie i nie byliśmy w autobusie sami to pomyślałam, że nic nie szkodzi wymienić się poglądami. ( co ważne - cwiczenia z komunikacji interpersonalnej ;) ) Miło nam się rozmawiało, żegnając się wspomniał że jest kaznodzieją. Nie był nachalnie i wywarł na mnie pozytywne wrażenie - pomyślałam że jest człowiekiem otwartym i pozytywnie reprezentuje swoją społeczność religijną. Nigdy nie wiemy na kogo trafimy...
"Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek"

ODPOWIEDZ