Samotność

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
underdog
Rozkręcony intro
Posty: 242
Rejestracja: 10 sie 2007, 17:29
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraków

Post autor: underdog » 28 lip 2008, 22:19

Inna sprawa, że introwertycy powinni stosunkowo dobrze znosić samotność (pozytywna imo cecha introwertyka, której nie dodam do wiadomego tematu, bo go nie lubię). Z jednej strony często sami jej szukamy, z drugiej często zostajemy w nią wepchnięci. W każdym razie znajomy teren.

Ostatnio zaczynam myśleć, że introwertyk = samotnik. Właśnie dlatego, że chętnie sporo czasu spędzamy z dala od innych, natomiast nie spotkałem osoby, która by pragnęła całkowitej izolacji i myślę, że to są wyłącznie skrajne przypadki (mizantropi, pustelnicy itp.).

bezimienny
Introwertyk
Posty: 93
Rejestracja: 09 cze 2008, 13:20
Płeć: nieokreślona

Post autor: bezimienny » 29 lip 2008, 12:46

Samotność jest w pytę. Zupełnie inaczej postrzegam samotność niż ekstrawertycy, mi ona kojarzy się pozytywnie.

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Post autor: Ausencia » 29 lip 2008, 14:55

I tu znowu widać jak jestesmy rozni mimo podobienstwa. Moja samotnosc polega na tym, ze, owszem, uwielbiam być sama, a jednoczesnie wiem, ze zycie bez ludzi w ogole byłoby straszne. Dlatego zalezy mi na dobrych kontaktach z innymi, ale najbardziej cenię sobie przyjazn. Nie wyobrazam sobie takiego calkowitego zamknięcia się na innych. Z drugiej strony, fakt, ze ciągnie mnie do ludzi, nie przeszkadza mi rownoczesnie czuć się niepewnie w towarzystwie. Nigdy nie czuję się do końca swobodnie, zawsze trzymam dystans, choc naprawdę tego nie chcę...

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 516
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Post autor: iksigrekzet » 29 lip 2008, 15:00

to rozbicie jest charakterystyczne dla wielu, w tym i mnie :?

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Post autor: Ausencia » 29 lip 2008, 15:09

Ciekawi mnie jakby to było, gdybyśmy się wszyscy spotkali xD To musialoby byc przezabawne ; )
Szkoda,ze mieszkamy w roznych miejscach.
Przepraszam, ze tak nie na temat, ale mnie naszło w kontekscie tej samotnosci.

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 516
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Post autor: iksigrekzet » 29 lip 2008, 15:12

sorry za offtop, ale mam nawet zdjęcie z takiego spotkania :lol:

Obrazek

choć to zdjęcie krąży po necie jako mega impreza u informatyków:D

Awatar użytkownika
Naphthalene
Intronek
Posty: 65
Rejestracja: 28 lip 2008, 14:39
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: Naphthalene » 29 lip 2008, 18:47

Rilla pisze:Poza tym boję się obudzić któregoś dnia zupełnie sama, opuszczona, bez ani jednej osoby z którą mogłabym spędzić mile czas, bez ani jednego przyjaciela cz jednej przyjaciółki
Nie powinno się nadużywać słowa "przyjaciel". To, że możemy z kimś miło spędzać czas, wcale nie znaczy, że nim jest. Ja nie boję się obudzić sama. Jeśli mam być otoczona przez fałszywców, to szczerze wolę nie mieć nikogo. Fałszywi przyjaciele są gorsi od prawdziwych wrogów.
<ich bin kein schreibtischdichter mehr. ich bin ein zugdichter>

Awatar użytkownika
Shamicki
Introwertyk
Posty: 117
Rejestracja: 30 lip 2008, 2:07
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: INTJ

Post autor: Shamicki » 31 lip 2008, 1:06

Czasami czuje się przemęczony ludźmi i potrzebuje oddechu, samotności. Czasami czuje się samotny siedząc samemu całymi dniami. Czasami czuje się samotny nie mając się do kogo zwrócić. To zależy co się aktualnie wokół mnie dzieje (bo wszystko czasami).
Samotność samotności nierówna.

Czasami ją kocham czasami nienawidzę..



Ausencia pisze:I tu znowu widać jak jestesmy rozni mimo podobienstwa. Moja samotnosc polega na tym, ze, owszem, uwielbiam być sama, a jednoczesnie wiem, ze zycie bez ludzi w ogole byłoby straszne. Dlatego zalezy mi na dobrych kontaktach z innymi, ale najbardziej cenię sobie przyjazn. Nie wyobrazam sobie takiego calkowitego zamknięcia się na innych. Z drugiej strony, fakt, ze ciągnie mnie do ludzi, nie przeszkadza mi rownoczesnie czuć się niepewnie w towarzystwie. Nigdy nie czuję się do końca swobodnie, zawsze trzymam dystans, choc naprawdę tego nie chcę...
Mam podobnie z niewielką, różnicą :)
Człowiek tworzy jakąś rzeczywistość, a potem staje się jej ofiarą.

ComeToDaddy
Introrodek
Posty: 10
Rejestracja: 14 lip 2008, 0:26
Płeć: nieokreślona

Post autor: ComeToDaddy » 31 lip 2008, 12:01

ponad polowa wakacji, i samotność zaczęła mi doskwierac. bardzo. :(

to nie jest tak, że wród ludzi my intro nie znajdujemy przyjaciół. często jest tak, że to my nie potrafimy nimi byc.
chyba pora przestac uwazać sie za wyjątkowych. moze trzeba zdac sobie sprawe z tego, że to jest jednak jakies społeczne uposledzenie
to brzmi smutno ale naprawdę w tym stanie nie napisze nic pozytywnego.

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Post autor: Ausencia » 31 lip 2008, 12:15

ComeToDaddy pisze:ponad polowa wakacji, i samotność zaczęła mi doskwierac. bardzo. :(

to nie jest tak, że wród ludzi my intro nie znajdujemy przyjaciół. często jest tak, że to my nie potrafimy nimi byc.
chyba pora przestac uwazać sie za wyjątkowych. moze trzeba zdac sobie sprawe z tego, że to jest jednak jakies społeczne uposledzenie
to brzmi smutno ale naprawdę w tym stanie nie napisze nic pozytywnego.


Nie czuję się wyjątkowa, ale nie uwazam takze, ze "społeczne uposledzenie" to odpowiednie słowo. Autyzm np mozna tak okreslic, ale introwertyzm zdecydowanie nie. Nie dramatyzujmy, bo nam samym to nie wyjdzie na dobre ; )
Jezeli czujesz się samotny i ta samotnosc Ci nie odpowiada, sprobuj jakoś z nią powalczyc. To wbrew pozorom wcale nie takie trudne - zagadaj chociazby do kogoś z klasy, moze byc na poczatek nawet na gadu - inni takze nudzą się w wakacje, a co za tym idzie czują się samotni, niezaleznie od uwarunkowan osobowosci, to ludzkie :-) Kiedy z kimś przebywasz lub rozmawiasz, staraj się nie skupiac na sobie, nie myslec, ze zostaniesz niezrozumiany, bo jestes inny (wiem, ze czasem trudno odgonić się od tych mysli, ale warto sprobowac), zaryzykuj i zastosuj inne podejscie, jesli okaze się, ze rzeczywiscie nie zostałes zrozumiany - trudno. Ale z doswiadczenia wiem, ze warto się przełamać - ludzie naprawdę bywają normalni ; ))

Uszy do gory, naprawdę wiele zależy od Twojego nastawienia, wiem coś o tym.

Awatar użytkownika
eve616
Introrodek
Posty: 24
Rejestracja: 18 sty 2008, 17:21
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Gniezno

Re: Samotność

Post autor: eve616 » 31 lip 2008, 22:27

Rilla pisze:...
Czy doskwiera wam samotność? Czy czujecie się samotni, opuszczeni przez otaczających was ludzi? Walczycie z własną naturą i staracie się 'resocjalizować'?
Nie odczuwam samotności. Utrzymuje mały kontakt ze znajomymi, kilka razy nacięłam się, więc jak ktoś z nich chce ze mną pogadać czy się spotkać musi sam wyjść z inicjatywą. Może samotność zacznie mi doskwierać, kiedy wstając z wyrka nie będę miała z kim (nawet od niechcenia) się przywitać , chodzi mi o moją sporą rodzinkę (która "narazie" zapełnia mi brak towarzystwa, jeżeli posiadam owy brak?) :roll:. Już nie staram się na siłę resocjalizować i akceptuje swoją naturę...żyje z dnia na dzień i pasuje mi to 8)

ComeToDaddy
Introrodek
Posty: 10
Rejestracja: 14 lip 2008, 0:26
Płeć: nieokreślona

Post autor: ComeToDaddy » 31 lip 2008, 23:03

Ausencia po pierwsze nie mam ochoty na nikogo z klasy. Nie obchodza mnie i kontakty z większościa z sa b. płytkie i ogolnie sa to ludzie z odległego miasta.. Po drugie lubie samotnosc ale dzis miałam doła i naprawde było mi straszne źle. Ogólnie czerpie siłe z mojej samotnosci jedak wiem ze introwertzm to nic dobrego i jest podobny do autyzmu. Po trzecie jestem kobieta choc nie dałam tego poznac po sposobie pisania. dzieki za cenne rady :roll:
to nie byl najlepszy emocjonalnie dzien. łe

Awatar użytkownika
qb
IntroManiak
Posty: 735
Rejestracja: 25 maja 2008, 23:36
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Post autor: qb » 01 sie 2008, 0:21

ComeToDaddy pisze:Ogólnie czerpie siłe z mojej samotnosci jedak wiem ze introwertzm to nic dobrego i jest podobny do autyzmu. Po trzecie jestem kobieta choc nie dałam tego poznac po sposobie pisania. dzieki za cenne rady :roll:
to nie byl najlepszy emocjonalnie dzien. łe
Sorry za offtopa, ale introwertyzm to nie choroba i nie ma w nim nic złego, po prostu inaczej widzisz niektóre rzeczy i inaczej na nie reagujesz. Gdyby nie podział na ekstrawertyków i introwertyków byłoby nudno :P
Trust yourself, no matter what anyone else thinks.

Awatar użytkownika
Cliodne
Rozkręcony intro
Posty: 189
Rejestracja: 28 lis 2007, 15:33
Płeć: nieokreślona

Post autor: Cliodne » 01 sie 2008, 0:28

Czasami czuje się przemęczony ludźmi i potrzebuje oddechu, samotności. Czasami czuje się samotny siedząc samemu całymi dniami. Czasami czuje się samotny nie mając się do kogo zwrócić. To zależy co się aktualnie wokół mnie dzieje (bo wszystko czasami).
Samotność samotności nierówna.

Czasami ją kocham czasami nienawidzę..
Shamicki - ładnie napisane..
samotnosc jest zwiazana rowniez z tym, ze posrod wielu ludzi ktorych znamy, niewielu jest takich ktorzy rozumieja
Dark Maiden taking hold of my hand
Lead me away from hibernation
Strong and unafraid
Never a question why

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Post autor: Ausencia » 01 sie 2008, 11:43

ComeToDaddy pisze:Po trzecie jestem kobieta


Wybacz, z rozpędu nie zwrocilam na to uwagi : )
Ja tez mam tak, ze kiedy mam doła nikt nie zdoła mnie z niego wyciągnąc. Muszę sama sobie z tym poradzic, ze sobą, ze swoimi myslami tudziez chronicznym ich brakiem ; ) No i bez alienacji czasem się nie obędzie...

ODPOWIEDZ