Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
leonidas
Rozkręcony intro
Posty: 199
Rejestracja: 10 lis 2010, 17:06
Płeć: nieokreślona

Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: leonidas » 12 cze 2011, 20:03

2 miesiące temu moich trzech dobrych kumpli wyjechało, wracają na wrzesień-październik
nadciąga okres szczególnie słoneczny,lóźny i swawolny, a ja najprawdopodobniej niestety spędzę go smutno w jednosobowym towarzystwie-sam ze sobą.
Nie załamuje mnie to tak jak kiedyś,wmawiam sobie że zawsze na dobre momenty w życiu trzeba czekać, one same wkońcu przyjdą..taka jest kolej rzeczy, jak w naturze.
Kiedyś pare lat temu z tego powodu wylądowałem w Orzeszu,w tym ośrodku terapii dzieci i mlodziezy,zostala stwierdzona u mnie depresja,po czym po 2 miesiącach wyszlem i juz nigdy więcej nie chciałem tam wracać, do tego stanu także.
Od tamtego czasu staram się nie łamać i nie okazywać słabości, w ciężkich chwilach nie kleić się do poduszki i nie szukać pomocy, zaciskam zęby i czekam aż "wyjdzie słońce",ale niestety aż tak silny żeby nic nie odczuwać to nie jestem, mam świadomość że dni samotne spędzane w domu są poprostu stracone tymbardziej że to moje najlepsze lata,co mi bardzo daje w kość i jest mi z tym bardzo źle, wtedy zaczynam rozmyślać że samotność może człowieka wewnętrznie wzmacniać i np jak za ileś tam lat nabędę jakąś dobrą twardą znajomość to wtedy będe w niej ostrożnijszy i bardziej o nią dbał a także słabszy będzie cios gdy ją utracę,bo wkońcu te odczucie nie będzie mi wtedy już obce.
Jak jest waszym zdaniem?

Alien
Intronek
Posty: 51
Rejestracja: 24 maja 2011, 11:23
Płeć: nieokreślona

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: Alien » 13 cze 2011, 8:23

Introwertyków raczej wzmacnia, to z niej często czerpię siłę. Nie przejmuj się, że spędzisz parę dni w domu, zaplanuj sobie to tak, żebyś nie miał czasu o tym myśleć, np. czytanie jakiejś książki, robienie, czy naprawianie jakichś rzeczy.
4w5,dodatkowo INTJ

Schmalzler
Introwertyk
Posty: 121
Rejestracja: 25 maja 2011, 17:36
Płeć: nieokreślona

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: Schmalzler » 13 cze 2011, 15:51

Kilka lat temu miałem okazję spędzić miesiąc w samotności w warunkach pustelniczych - i wspominam ten czas bardzo miło. Kusi mnie, żeby powtórzyć to w te wakacje :)
mam świadomość że dni samotne spędzane w domu są poprostu stracone
A mi się czasem, zwykle po kilku dniach intensywnej socjalizacji, wydaje wręcz odwrotnie :P
Keep talking, I'm diagnosing you.

Awatar użytkownika
higsa
Stały bywalec
Posty: 343
Rejestracja: 20 wrz 2009, 20:49
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Higsolandia

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: higsa » 13 cze 2011, 16:15

leonidas pisze:mam świadomość że dni samotne spędzane w domu są poprostu stracone tymbardziej że to moje najlepsze lata,co mi bardzo daje w kość i jest mi z tym bardzo źle,
Hmm... to może ja zacytuję fragment jednego z wywiadów z K. Nosowską:
"Jakbym się nudziła sama z sobą to bym chyba umarła(...)"
Ja sama z sobą się nigdy nie nudzę. Uważam, że czas spędzony samotnie jest wykorzystany najlepiej. Robię to co lubię w moim tempie, nie musze na nikogo czekać ani nikogo gonić. Jak chcę przeczytać zdanie dwa razy, by lepiej zrozumieć jego sens, to to robię, czytając z kimś byłoby to niekomfortowe. Albo łażąc po lesie mam ochotę nieco dłużej popatrzeć na niespodziewanie napotkaną traszkę to się zatrzymuje i patrze, nie tłumacząc się z tego dlaczego sie zatrzymałam i na co patrze.
Przykładów takich zajęć jest całe mnóstwo. Tylko musisz odpowiednio do nich podejść [nastawić się psychicznie].

leonidas
Rozkręcony intro
Posty: 199
Rejestracja: 10 lis 2010, 17:06
Płeć: nieokreślona

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: leonidas » 13 cze 2011, 18:58

nie chodzi o to że mi się nudzi tylko brakuje żywego kontaktu z ludźmi, wiem że dla niektórych to jest plus i uwielbiają takie chwile ale ja w takich momentach odczuwam jak bardzo człowiek ma nature stadną i jak bardzo potrzebuje społeczności, np dzis juz mam nastroj lepszy bo mam zaklepany obóz na lipiec na półwysep helski,prawdopodobnie beda fajni ludzie wiec bedzie fajnie : )

Awatar użytkownika
cityCAT
Rozkręcony intro
Posty: 169
Rejestracja: 02 kwie 2011, 23:02
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Śląsk

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: cityCAT » 13 cze 2011, 19:28

Nie ogarniacie słowa SAMOTNOŚĆ? /:

Samotność to nie jest pobycie sobie samemu przez tydzień czy miesiąc bez kontaktu z ludźmi.
Samotność nie mija, kiedy znajdziemy się w towarzystwie przypadkowego człowieka. Nie jest źródłem siły. Nie da się jej zagłuszyć chodzeniem po lesie albo czytaniem książki.

Very good idea z tym obozem :D
Actually, I CAN

Alien
Intronek
Posty: 51
Rejestracja: 24 maja 2011, 11:23
Płeć: nieokreślona

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: Alien » 13 cze 2011, 19:44

Kocie, każdego z nas może wzmacniać coś innego.
4w5,dodatkowo INTJ

Awatar użytkownika
FaceDownUnder
Zagubiona dusza
Posty: 3
Rejestracja: 11 cze 2011, 22:43
Płeć: nieokreślona

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: FaceDownUnder » 13 cze 2011, 20:02

Samotność to stan ducha, a nie stan fizycznej obecności w towarzystwie.
Jak nie masz kontaktu z ludźmi bo wszyscy znajomi gdzieś pojechali to tylko nie masz z nimi tymczasowo kontaktu.
Jak nie masz w życiu nikogo do kogo warto się odezwać, nikt za Tobą nie tęskni i nikt cie na świecie nie zna to wtedy jesteś samotny.
Izolacja od innych osób w racjonalnych ilościach daje introwertykowi szansę na odcięcie się od cudzych emocji i nabranie równowagi psychicznej. Ale samotność duchowa i bycie zdanym na łaskę i niełaskę swojej duszy ze świadomością, że jesteś zupełnie sam/sama na świecie nie sądzę by była w jakikolwiek sposób budująca.
Większość na tym forum to introwertyczni fanatycy. Nie nadają się do ludzi. Nie nadaję się do związku. Nikogo nie potrzebuję. Siedzę zamknięty w piwnicy cały dzień by nikogo nie spotkać. Odgrywają swoją życiową rolę wyrzutka społecznego. Ale jakoś mimo tego, że mają swój wesoły świat introwertycznych iluzji to przesiadujecie tu kurwa dzień w dzień i szukacie kontaktu z ludźmi. Przez internet bo tu nic się wam nie stanie i można dalej robić z siebie socjopatę i podbudowywać własne ego.
Introwertyzm swoją drogą ale bez towarzystwa innych ludzi (chociażby rodziny z która musicie mieć kontakt chociażby płytki) dawno byście skończyli w wariatkowie, mówili do siebie i ślinili się idąc ulicą. Większość z was w trudnym wieku szkolnym/studyjnym przeżywa swoją nieumiejętność nawiązywania kontaktów (szczególnie z płcią przeciwną) i wyżywa się na swoim biednym mózgu wmawiając sobie, że tak jest najlepiej i jesteście szczęśliwi.
Nikt wam nie każe zostawać królami sceny ale każdy człowiek potrzebuje chociaż jednej bliskiej osoby. A ja jako zatwardziały intro wiem, że potrzeba mi w sumie tylko jednej bardzo bardzo bliskiej osoby. Która ranią swoją nieporadnością ale która mi wybacza i pozwala starać się dalej.
Czego i wam życzę.

Awatar użytkownika
MetalMan
Intromajster
Posty: 505
Rejestracja: 17 paź 2009, 20:48
Płeć: nieokreślona

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: MetalMan » 13 cze 2011, 20:05

Aż ciężko się przyznać, ale mam takie samo zdanie na ten temat co przedmówca. ;)
FaceDownUnder pisze: Odgrywają swoją życiową rolę wyrzutka społecznego.
So true...
"Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności... nie znane w żadnym innym ustroju"

"The nine most terrifying words in the English language are: 'I'm from the government and I'm here to help.'"

Awatar użytkownika
cityCAT
Rozkręcony intro
Posty: 169
Rejestracja: 02 kwie 2011, 23:02
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Śląsk

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: cityCAT » 13 cze 2011, 20:14

muzin - 5 gwiazdek za posta ^_^
Actually, I CAN

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: Inno » 14 cze 2011, 9:03

cityCAT i FaceDownUnder, nie macie racji. W języku polskim samotność posiada oba te znaczenia.

za Słownikiem Języka Polskiego PWN (Warszawa, 1999):
"samotność - życie, przebywanie w odosobnieniu, brak towarzystwa, rodziny; bycie samotnym."
"samotny - 1. żyjący w samotności, w odosobnieniu, nie mający rodziny, towarzystwa; znajdujący się w określonej sytuacji, w określonym czasie zupełnie sam; 2. spędzany, odbywany w samotności, bez towarzystwa; 3.znajdujący się na odludziu; ustronny, odosobniony."

Moim zdaniem do nazwania tego, o czym dyskusja powyżej bardziej nadaje się określenie "osamotnienie" i "osamotniony" jako odpowiednik emocjonalnego angielskiego "lonely" w odróżnieniu od fizycznego "alone".
Obrazek

Awatar użytkownika
Akolita
Krypto-Extra
Posty: 756
Rejestracja: 01 sie 2008, 18:02
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Łódź/Włocławek

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: Akolita » 14 cze 2011, 18:12

leonidas pisze: Jak jest waszym zdaniem?
Jeszcze na zabiła, ale sukcesywnie rani.
Mówi, że nigdy nie śpi. Że nigdy nie umrze. Dyga przed skrzypkami, pląsa do tyłu, odrzuca głowę, parska głębokim gardłowym śmiechem i jest wielkim ulubieńcem, ten sędzia. Wachluje się kapeluszem, a księżycowa kopuła jego czaszki sunie blada pod światłami, on zaś obraca się, przejmuje skrzypki, wiruje w piruecie, wykonuje jedno pas, dwa pas, tańcząc i grając jednocześnie. Nigdy nie śpi. Mówi, że nigdy nie umrze. Tańczy w świetle i cieniu i jest wielkim ulubieńcem. Nigdy nie śpi, ten sędzia. Tańczy i tańczy. Mówi, że nigdy nie umrze.”

aka269
Intronek
Posty: 30
Rejestracja: 28 maja 2011, 19:55
Płeć: nieokreślona

Post autor: aka269 » 16 cze 2011, 17:36

a ja lubię sobie pobyć sama - wtedy jestem ja i mój komputerek 8) i jest bosko. Wiadomo brakuje mi drugiej osoby do pogadania prostuje do wypowiedzenia 5 zdań dziennie, ale mnie raczej cisza w samotności uspokaja - stan nirvany. Zawsze wszystkim mówię iż moje hobby to ja sama. Latem to jest chyba najgorzej kiedy przychodzi czas wolny i np. nie ma z kim wyjechać gdzieś. Ale co tam ogólnie lubię przebywać w swoim towarzystwie. Mogę po delektować się swoimi nawykami. Bardzo bym chciała poznać kogoś podobnego do mnie.

piotr
Introrodek
Posty: 10
Rejestracja: 26 gru 2010, 1:27
Płeć: nieokreślona

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: piotr » 16 cze 2011, 21:19

Z samotnością jest tak, że trzeba utrzymać równowagę między jej istnieniem a jej brakiem. Utrata kontroli nad samotnością to nie jest nic przyjemnego.

Awatar użytkownika
astro93
Intronek
Posty: 41
Rejestracja: 22 sty 2011, 22:33
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraków/Kraśnik

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: astro93 » 17 cze 2011, 15:05

Jeszcze gorsze jest to jeżeli jesteś samotny, ale nie z własnego wyboru

ODPOWIEDZ