Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
Emil
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 17 lip 2011, 22:19
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraków

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: Emil » 21 lip 2011, 13:25

Inno pisze:A to się kłóci?
Biorąc pod uwagę, że mizantrop ma niechętny lub wrogi stosunek do ludzi, stara się być od nich jak najdalej, w jego przypadku korzystanie z życia ma, delikatnie mówiąc, dość ograniczony zakres. Nie wydaje mi się, żeby uporczywe izolowanie się od innych szczególnie nas wzbogacało, a tym samym pozwalało korzystać z życia w całej okazałości, we wszystkich jego wymiarach.
Życie jest takie, że człowiek często musi się wstydzić tego, co w nim najlepsze, i to właśnie ukrywać przed ludźmi, a nawet przed istotami, które są mu najbliższe.
Ivo Andrić

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: Inno » 21 lip 2011, 21:02

Emil pisze:a tym samym pozwalało korzystać z życia w całej okazałości, we wszystkich jego wymiarach.
No nie wiem, czy da sie korzystac we wszystkich, kazdy ma jakies preferencje. A jak sie ludzi nie ceni to i ten wymiar mozna uwazac za niewarty tracenia czasu.
Obrazek

Awatar użytkownika
jcDenton
Intronek
Posty: 42
Rejestracja: 05 lip 2011, 11:41
Płeć: nieokreślona

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: jcDenton » 22 lip 2011, 18:20

Ostatnimi czasy doszedłem do wniosku, że samotność jednak zabija (i to podstępnie).

Nie chodzi tutaj o posiadanie obszernego kolektywu znajomych na każdą okazję, bo taki by mnie wymęczył w kilka godzin na dobry tydzień, ale po prostu o jakąś 'bratnią duszę'. Samotność zabija wtedy, gdy przeglądasz książkę telefoniczną w komórce i stwierdzasz, że tak naprawdę nie mógłbyś zadzwonić do ani jednej z osób w niej zapisanych i po prostu spontanicznie spotkać się, pozwierzać ze swoich głębszych rozterek. Jakiś czas temu w jakimś dziwnym akcie rezygnacji pokasowałem większość numerów z pamięci telefonu, tak mnie to ruszyło. Poza tym - niby masz jakichś bliskich pod jednym dachem, ale tak naprawdę niczego im też nie powiesz, bo kontakt między wami zawsze był bardzo płytki. Cała ta sytuacja nasuwa Ci na myśl coraz więcej okropnych myśli, których wolałbyś w ogóle nie doświadczać, ale nic nie możesz na ich obecność poradzić.

Samotność zabija, a robi to podstępnie dlatego, że w pewnym momencie pogrążając się godzinami w swoim pesymizmie nagle doznajesz olśnienia: "A co mnie to, *****, obchodzi!" "Mam to gdzieś, nie potrzebuję nikogo!". I niby wszystko zaczyna wracać do normy, lecz za dzień, tydzień lub dwa znowu dotrze do Ciebie ta sama świadomość odosobnienia, tylko że odrobinę silniejsza niż za ostatnim razem...

Awatar użytkownika
Emil
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 17 lip 2011, 22:19
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraków

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: Emil » 22 lip 2011, 19:24

jcDenton pisze:Samotność zabija wtedy, gdy przeglądasz książkę telefoniczną w komórce i stwierdzasz, że tak naprawdę nie mógłbyś zadzwonić do ani jednej z osób w niej zapisanych i po prostu spontanicznie spotkać się, pozwierzać ze swoich głębszych rozterek.
Zgadzam się. Taka samotność jest nie do zniesienia. Odbiera energię i chęć do życia. Żyjąc tak, wiele tracimy.
Życie jest takie, że człowiek często musi się wstydzić tego, co w nim najlepsze, i to właśnie ukrywać przed ludźmi, a nawet przed istotami, które są mu najbliższe.
Ivo Andrić

Sonia
Wtajemniczony
Posty: 6
Rejestracja: 26 lip 2011, 21:10
Płeć: nieokreślona

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: Sonia » 09 wrz 2011, 14:02

Akolita pisze:Myślę, że w wielu przypadkach problem nie tkwi w tym, że nie możemy znaleźć towarzystwa, które nas zaakceptuje. Sedno w tym, że nie możemy znaleźć towarzystwa, które to MY zaakceptujemy. Zawsze coś gdzieś będzie nie tak.
W moim przypadku tak jest.

Awatar użytkownika
higsa
Stały bywalec
Posty: 343
Rejestracja: 20 wrz 2009, 20:49
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Higsolandia

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: higsa » 10 wrz 2011, 15:14

jcDenton pisze:Jakiś czas temu w jakimś dziwnym akcie rezygnacji pokasowałem większość numerów z pamięci telefonu
Też jakiś miesiąc temu tego dokonałam. Zasoby mojej listy kontaktów zmniejszyły się o jakieś 75% i powiem Ci, że jestem z tego powodu niezmiernie dumna i szczęśliwa. Nie lubię mieć bałaganu, a po co zagracać sobie kartę numerami, do których nigdy w życiu sama się nie odezwę? :D
jcDenton pisze:Poza tym - niby masz jakichś bliskich pod jednym dachem, ale tak naprawdę niczego im też nie powiesz
A to mi przypomina, że muszę zakomunikować kilku osobom o pewnych faktach zaistniałych w moim życiu. Chyba szykują się poważniejsze fochy i kazania typu: "Dlaczego nie powiedziałaś tego wcześniej?!" albo: "Bo ty nam nic nie mówisz." :wink:

A w sprawie tematu, to dodam tylko, że z czasem, każdy jest w stanie nauczyć się żyć samemu. Tylko gdy już posiądzie tą umiejętność, utraci zdolność życia z kimś.

No ale w końcu: CO NAS NIE ZABIJE TO WZMOCNI!
A ja w poniedziałek, chyba, zejdę z tego świata :mrgreen:

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: Ausencia » 13 wrz 2011, 22:33

higsa pisze: A ja w poniedziałek, chyba, zejdę z tego świata :mrgreen:

?

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: Padre » 14 wrz 2011, 8:55

Ausencia pisze:
higsa pisze: A ja w poniedziałek, chyba, zejdę z tego świata :mrgreen:

?
Zaproszenia na stypę nie było, więc... ;-)
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: Ausencia » 14 wrz 2011, 18:47

Introwertycy chyba nie mają styp.
(Uch, humor czarniejszy niż sam diabeł... ale to Higsa zaczęła (prawda, Higsa?))

Awatar użytkownika
Fist
Introwertyk
Posty: 118
Rejestracja: 04 wrz 2011, 19:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Rumia, Pomorze

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: Fist » 14 wrz 2011, 20:48

Ausencia pisze:Introwertycy chyba nie mają styp.
(Uch, humor czarniejszy niż sam diabeł... ale to Higsa zaczęła (prawda, Higsa?))
Introwertycy styp nie potrzebują bo introwertycy są nieśmiertelni...

Awatar użytkownika
higsa
Stały bywalec
Posty: 343
Rejestracja: 20 wrz 2009, 20:49
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Higsolandia

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: higsa » 14 wrz 2011, 21:28

Padre pisze:
Ausencia pisze:
higsa pisze: A ja w poniedziałek, chyba, zejdę z tego świata :mrgreen:

?
Zaproszenia na stypę nie było, więc... ;-)
Wiedziałam, wiedziałam, że jeszcze kogoś zapomniałam zaprosić na tę stypę.
Wybaczcie, wstyd mi. :cry:
Ale obiecuję, że następnym razem zaproszę Was Moje Kochane Cukieraski-Introwertaski. :twisted:

W końcu Introwertyk ma tyle żyć w ile ról życiowo się wciela, no nie Fist? :wink:

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: Ausencia » 14 wrz 2011, 22:12

higsa pisze: Ale obiecuję, że następnym razem zaproszę Was Moje Kochane Cukieraski-Introwertaski. :twisted:
Phi, uważaj, bo przyjdziemy.
:twisted:

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: Padre » 15 wrz 2011, 9:02

Ausencia pisze:
higsa pisze: Ale obiecuję, że następnym razem zaproszę Was Moje Kochane Cukieraski-Introwertaski. :twisted:
Phi, uważaj, bo przyjdziemy.
:twisted:
I co, tak sama będziesz siedzieć? :mrgreen:
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
pieniek
Introrodek
Posty: 14
Rejestracja: 21 paź 2011, 23:32
Płeć: nieokreślona

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: pieniek » 24 paź 2011, 19:28

higsa pisze: A w sprawie tematu, to dodam tylko, że z czasem, każdy jest w stanie nauczyć się żyć samemu. Tylko gdy już posiądzie tą umiejętność, utraci zdolność życia z kimś.
A może wręcz przeciwnie.

Awatar użytkownika
jones
Introrodek
Posty: 10
Rejestracja: 23 paź 2011, 10:44
Płeć: nieokreślona

Re: Samotność WZMACNIA czy ZABIJA ?

Post autor: jones » 24 paź 2011, 20:19

Każdy z nas miał chyba taki moment by bezcelowo szwędać się tu i uwdzie, udawając swą otwartość na świat zewnętrzny.
Jeżeli o mnie chodzi to już przyzwyczaiłem się do samotności. Lubię spędzać samotne wieczory. Ratuje mnie praca gdzie praktycznie cały czas rozmawiam z partnerami w firmie.
^^

ODPOWIEDZ