Samotne wypady

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
krucha_babeczka
Introwertyk
Posty: 93
Rejestracja: 15 lis 2015, 19:58
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: Samotne wypady

Post autor: krucha_babeczka » 28 maja 2017, 11:16

Doprawdy, podziwiam Was. Widzę, że tylko ja jedna przy samotnych wypadach się rozklejam, mimo że bardzo staram się z tym walczyć :x

Caroline
Intronek
Posty: 32
Rejestracja: 01 mar 2017, 0:01
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: Samotne wypady

Post autor: Caroline » 28 maja 2017, 22:50

Zależy od rodzaju aktywności.
Ja bardzo lubię samotne spacery, bieganie, zwiedzanie, podróżowanie. Mam czas na swoje przemyślenia, cieszę się z bycia sam na sam. Z kolei w podróżowaniu samemu lubię poczucie swobody, wolności, mogę robić co chcę, kiedy chcę, nie jestem od nikogo uzależniona. Polecam każdemu.
Jednak jeśli chodzi o wyjście do kina, na koncert, do pubu to nie wyobrażam sobie iść samemu, takie chwile chcę dzielić z inną osobą, samemu jest nudno.

Tomek0
Intronek
Posty: 60
Rejestracja: 02 lip 2017, 14:24
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP-A

Re: Samotne wypady

Post autor: Tomek0 » 05 lip 2017, 13:51

Ja uwielbiam samotne wypady rowerowe, generalne rower stał się moim nałogiem i nie wyobrażam sobie na nim nie jeździć. Najlepiej jeździ się samemu, nikt ani nic nas nie ogranicza, chociaż chętnie znalazłbym towarzystwo na rower ( płci przeciwnej ;) ).
Uwielbiam też samotne wypady do lasu, dawniej często wędrowałem również samotnie w góry, teraz raczej staram się tam brać ze sobą kogoś.
Do pubów, barów czy klubów muzycznych zazwyczaj nie chodzę, nie lubią tłumów ludzi dookoła, przytłacza mnie to, więc raczej decyduje się na samotność, ewentualnie wyjście w bardzo małym gronie.

kb2244
Introrodek
Posty: 18
Rejestracja: 18 cze 2017, 23:04
Płeć: mężczyzna

Re: Samotne wypady

Post autor: kb2244 » 05 lip 2017, 15:23

Ja często korzystam z samotnych wypadów czy na rower czy bieganie, pochodzic po miescie, pojezdzic gdzies, na koncert też mi się zdarzyło i było fajnie, chyba nigdy się tak nie wyszalałem, a nie był to duży koncert, jakieś 50-100 osób max. Nie powiem, że jakoś to uwielbiam, bo często się już nudzi i nie ma z kim tego dzielić, ale nie mam za bardzo takiej osoby którą bym mógł wziąć, no może jedna, dwie, ale którym się zazwyczaj nie chce lub nie dadzą rady. No więc już wole iść sam niż nie iść i tak się tego nauczyłem.

Awatar użytkownika
Anthrax91
Introwertyk
Posty: 129
Rejestracja: 14 maja 2016, 15:53
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Samotne wypady

Post autor: Anthrax91 » 05 lip 2017, 19:23

Też często na koncerty chodzę sam i mam podobne przemyślenia. Z jednej strony super, bawię się dobrze i chłonę muzykę z drugiej zostaje taka pustka po koncercie, bo nie mam z kim podzielić się emocjami które na nim przeżyłem, a opowiadanie o tym ludziom którzy na takim koncercie nie byli to już nie to samo.

Awatar użytkownika
Artmedia9
Intronek
Posty: 50
Rejestracja: 26 kwie 2013, 1:38
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Kraków

Re: Samotne wypady

Post autor: Artmedia9 » 30 paź 2017, 21:42

Ja regularnie jeżdżę na krótkie wycieczki samotnie i jeśli trasa jest naprawdę męcząca, to wygania to ze mnie myśli o samotności. Bo czasem, gdy jestem sam np. przy posiłku, przychodzą mi do głowy takie negatywne projekcje z przeszłości, myśli o jakichś sytuacjach, w których - wg mnie - zachowałem się głupio albo wstydliwie. Na trasie wędrówki nie mam raczej takich myśli, więc tym chętniej na nie chodzę.
Natomiast samotne wyjście na kawę/piwo - hmm, parę razy próbowałem, ale ciężko mi po prostu sączyć kawę i gapić się po ścianach. W kawiarni i tak zwykle ciężko zebrać własne myśli, jeśli dookoła jest szum innych ludzi. Jeśli chcę spokojnie o czymś myśleć, to raczej zostaję w domu z kubkiem herbaty.

Awatar użytkownika
zielona-żmija
Introrodek
Posty: 24
Rejestracja: 24 paź 2017, 21:59
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: ISFJ-T
Lokalizacja: Kraków

Re: Samotne wypady

Post autor: zielona-żmija » 31 paź 2017, 11:43

Jak siedzisz w kawiarni sam z kubkiem kawy i nie patrzysz w telefon/laptop/tablet - to wygląda to rzeczywiście dziwacznie (niestety takie mamy czasy). Ale też zwyczajnie samemu nie chce się iść do miejsc, gdzie ludzie zazwyczaj spotykają się przynajmniej we dwójkę lub w większych grupach. Co innego spacery. Albo wzięcie za towarzysza aparatu i taki spacer z fotografowaniem. Lubię np. iść tak pospacerować po cmentarzu i porobić zdjęcia przyrody nieożywionej ;)

Awatar użytkownika
Lew
Intronek
Posty: 40
Rejestracja: 12 paź 2017, 23:12
Płeć: mężczyzna
MBTI: ISFP

Re: Samotne wypady

Post autor: Lew » 31 paź 2017, 21:16

Do kina, na koncert, nawet do klubu potańczyć, zdarza się samemu, niby czemu nie. Pub to już nie mój klimat. Do restauracji nawet często, do kawiarni głównie przy okazji, ale nigdy nie myślałem o tym jak o czymś dziwnym. Może dlatego, że zwykle siedzę tam z książką i notatnikiem, choć też często po prostu obserwuję ludzi albo nic nie robię. ;) Ale może to dlatego, że robię to raczej od czasu gdy wiem, że przyciągam uwagę i dobrze mi z tym. :p Taki los włóczęgi.

Ledr
Wtajemniczony
Posty: 6
Rejestracja: 25 mar 2017, 19:17
Płeć: mężczyzna
MBTI: INFP

Re: Samotne wypady

Post autor: Ledr » 01 lis 2017, 16:14

Do kina chodzą praktycznie zawsze sam i nie mam z tym najmniejszego problemu- idę tam, by oglądać film a nie, żeby sobie pogadać. Zdarzyło mi się być na koncertach samemu i choć nie miałem z tym jakichś oporów psychicznych, to stwierdzam, że na koncerty lepiej chodzić z kimś. W kawiarniach też bywałem samemu i też bez problemu ( choć mogłoby być taniej :) ) - druga sprawa, że wybieram raczej takie spokojniejsze miejsca, bez tłoku, gdzie można spokojnie przemyśleć różne sprawy.
Są dwa miejsca, które średnio nadają się na wyjście samemu- puby i bary. Picie alkoholu samemu, w jakimś pubie to jakoś nie za bardzo ( szczególnie, jak się widzi grupki rozgadanych i wesołych ludzi) no i kluby- miejsce kompletnie nie dla mnie. Za dużo hałasu, zresztą i gdybym miał tam iść z kimś, to też nie widział bym większego celu w tym.

Awatar użytkownika
Kuqi
Introwertyk
Posty: 94
Rejestracja: 22 paź 2017, 18:12
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Poznań

Re: Samotne wypady

Post autor: Kuqi » 01 lis 2017, 23:03

Gdy byłem w związku to do kina chodziłem tylko z dziewczyną, na różne inne wypady zazwyczaj też. Przed związkiem (oraz po) nie miałem problemu, żeby iść samemu do kina. Co więcej - planuję się wybrać na maraton 17.11 sam, bo nie mam nikogo, kto by chciał iść (i z kim ja bym iść chciał).
Do pubów/klubów nie chodzę, jeśli znajdę jakiś ciekawy koncert za normalną kasę to nie będę miał problemów, żeby pójść. Nie raz i nie dwa było się samemu. Mogę się wyłączyć i dać płynąć muzyce przez moją głowę. :)

Tak samo było na PGA i Pyrkonie 2 lata temu. Całkowicie sam, ale mogłem się rozejrzeć, pójść tam, gdzie miałem ochotę.

ODPOWIEDZ