Samotne wypady

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
Shiroi
Introrodek
Posty: 11
Rejestracja: 03 gru 2012, 20:43
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Samotne wypady

Post autor: Shiroi » 28 lut 2016, 23:10

Nie będę oryginalna pisząc,że lubię samotne spacery. Zdarzają się i takie w towarzystwie, pełne głębokich rozmów ;) Jeśli chodzi knajpy, kina, czy koncerty to jednak tutaj wolę mieć jakieś towarzystwo. Zdarzało mi się być na koncercie w pojedynkę i potrafiłam cieszyć się muzyką i atmosferą, ale jednak brakowało mi kogoś z kim mogę dzielić to przeżycie. Niedawno wybrałam się po raz pierwszy samotnie do kina (bo zwyczajnie nie miałam z kim pójść). Z początku czułam się nieswojo, szczególnie że przed seansem spotkałam przez przypadek pewną znajomą, która była tam z chłopakiem -__-', ale kiedy tylko film się zaczął, przyjemnie było 'delektować' się nim "w samotności" (pomijając pełną salę kinową). Znajomi ze studiów, na wieść, że byłam w kinie sama stwierdzili, że to smutne, ale wiecie co - wisi mi to i powiewa, ważne że film mi się podobał! :)

Awatar użytkownika
Hydro
Intronek
Posty: 29
Rejestracja: 18 sty 2016, 3:12
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INFP
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Samotne wypady

Post autor: Hydro » 29 lut 2016, 17:47

Shiroi pisze:Zdarzało mi się być na koncercie w pojedynkę i potrafiłam cieszyć się muzyką i atmosferą, ale jednak brakowało mi kogoś z kim mogę dzielić to przeżycie.)
Był to większy czy mniejszy koncert? Ja nie wyobrażam sobie wyjścia na taki mały koncert (chyba, że atmosfera krzesełkowa) samemu - trudno się gdzieś w razie czego ukryć. :D

Awatar użytkownika
Shiroi
Introrodek
Posty: 11
Rejestracja: 03 gru 2012, 20:43
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Samotne wypady

Post autor: Shiroi » 29 lut 2016, 20:44

Hydro pisze: Był to większy czy mniejszy koncert?
Duuuży koncert, można było dosłownie zginąć w tłumie ;) W każdym razie stwierdzam, że na takich eventach jednak w grupie raźniej.

Awatar użytkownika
leart
Intronek
Posty: 38
Rejestracja: 11 mar 2016, 20:41
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 4w5
MBTI: INFJ

Re: Samotne wypady

Post autor: leart » 13 mar 2016, 23:44

Przyjemnie jest pochodzić po mieście, jednak ten tłum przy stolikach bywa nawet przerażający. I jeszcze jak - o zgrozo - trzeba się do kogoś obcego przysiąść w kawiarni/restauracji. W lecie najprzyjemniej jest chyba w parku, można przyjechać na rowerze, zabrać ze sobą koc, książkę i dobre jedzenie.
brzytwa-ockhama pisze:W ogóle można by stworzyć katalog miejsc z kategorii "strefa ciszy". :)
Trzeba założyć taki temat. Najlepiej dla Warszawy, Łodzi, Wrocławia.

Awatar użytkownika
Malwina-6
Wtajemniczony
Posty: 7
Rejestracja: 13 maja 2016, 21:06
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Kraków

Re: Samotne wypady

Post autor: Malwina-6 » 18 maja 2016, 12:14

Na spacerach uwielbiam przebywać w samotności,w zupełnej ciszy.Jeśli jednak chodzi o koncerty i kino nigdy nie chodzę w te miejsca sama.Czułabym się nieswojo będąc sama jak palec,podczas gdy wokół zawsze dostrzegam same grupy znajomych,albo pary.

Ani
Intronek
Posty: 74
Rejestracja: 02 gru 2015, 13:47
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4

Re: Samotne wypady

Post autor: Ani » 22 maja 2016, 12:29

Uwielbiam samotne wypady. Przynajmniej kilka razy w tygodniu jadę sobie z psem gdzieś w pola, nad jezioro, żeby posiedzieć, odpocząć. Natomiast jeśli chodzi o samotne wypady np. do kina, to chciałabym, ale często się jednak stresuję, że głupio sama itd. Chociaż kilka miesięcy temu miałam strasznie stresujący okres, zmieniałam pracę, nie wiedziałam czy wszystko wyjdzie, więc w sobotę pojechałam sobie do miasta, zjadłam w jednej z restauracji obiad, poszłam do kina. Trochę śmiesznie jak randka z samą sobą :) Ale było super, bardzo tego dnia wypoczęłam, nabrałam do wszystkiego dystansu, nie musiałam z nikim rozmawiać.

pharmedka
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 21 kwie 2016, 19:02
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: I(N/S)(T/F)J
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Samotne wypady

Post autor: pharmedka » 26 cze 2016, 15:53

Zdarzają się samotne wypady, aczkolwiek nie często. Za to chętnie wracam z uczelni/z pubu/ z kina etc. sama i wtedy czynię sobie długi samotny spacer. I wtenczas faktycznie lepiej, abym nikogo znajomego po drodze nie spotkała, myślę, że wyraz mojej twarzy w takiej chwili mówiłby sam za siebie. :P

Awatar użytkownika
Aga91
Introwertyk
Posty: 98
Rejestracja: 21 gru 2016, 23:16
Płeć: kobieta
MBTI: INFP-T

Re: Samotne wypady

Post autor: Aga91 » 05 sty 2017, 23:34

Rower, samotne spacery, wypady do kina czy teatru, nie widzę problemu. Nawet dzięki temu, że kilka razy byłam sama poznałam kilku znajomych w kinie i teatrze. Jednak sama nie czułabym się komfortowo na koncercie, czy w pubie/klubie. Bieganie samej też odpada, bo zbyt wiele razy byłam zaczepiana, natomiast zaczepianie w towarzystwie podczas biegania jakieś odrobinę znośniejsze. Nigdy też samotnie nie podróżowałam i wydaje mi się nawet z praktycznego punktu widzenia podróżowanie w większym gronie rozsądniejsze.
Tak jest. Inaczej nie będzie.

Awatar użytkownika
eddard
Rozkręcony intro
Posty: 205
Rejestracja: 02 lip 2016, 10:35
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: socjonika
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Samotne wypady

Post autor: eddard » 06 sty 2017, 11:34

Aga91 pisze:Rower, samotne spacery, wypady do kina czy teatru, nie widzę problemu. (...) Bieganie samej też odpada, bo zbyt wiele razy byłam zaczepiana
Zaczepiają gdy biegasz, a nie – gdy spacerujesz? Jak to wygląda? Nie powinno być raczej odwrotnie?

Awatar użytkownika
Aga91
Introwertyk
Posty: 98
Rejestracja: 21 gru 2016, 23:16
Płeć: kobieta
MBTI: INFP-T

Re: Samotne wypady

Post autor: Aga91 » 06 sty 2017, 12:20

Pewnie, że powinno, ale świat nie jest logiczny. Gdy sama spaceruję, jestem rzadziej zaczepiana niż gdy sama biegam. Może to też kwestia stroju, cholera wie.
Tak jest. Inaczej nie będzie.

Mefiboszet

Re: Samotne wypady

Post autor: Mefiboszet » 06 sty 2017, 15:02

Lubię samotne nocne miejskie spacery, czasem wyobrażam sobie wówczas, że jestem jedynym pozostałym na ziemi człowiekiem, zwłaszcza gdy w grę wchodzi zrujnowany krajobraz/pozamykane na głucho sklepy i inne przejawy architektonicznego przemijania. Nietzsche miał rację twierdząc, że najlepiej filozofuje się podczas marszu.

Generalnie należę do ludzi samotnych/samotniczych, więc prawie każdy wypad bez względu na okoliczności wiąże się z przebywaniem z samym sobą pośród obcych ludzi. Przyzwyczaiłem się i to dla mnie norma, podczas gdy towarzystwo stanowi raczej odstępstwo od tejże normy, nierzadko pozytywne, wzbogacające i podbudowujące, ale jednak odstępstwo.

Awatar użytkownika
Biała_Dama
Introwertyk
Posty: 130
Rejestracja: 18 wrz 2016, 20:46
Płeć: kobieta
MBTI: INFP-T
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Samotne wypady

Post autor: Biała_Dama » 10 sty 2017, 23:58

Gugis pisze:Czy zdarza Wam się wychodzić samemu np. do kina, na koncert, na piwo do pubu?
Do pubu sama bym nie poszła, ale wielokrotnie przebywałam sama w kawiarni czy herbaciarni i nie miałam z tym problemu. To dobre miejsce, żeby zaszyć się we własnych myślach, czasem nawet nie ściągam słuchawek i siedzę ze swoją muzyką (wiem, w tego typu miejscu publicznym to trochę niegrzeczne, ale na czas kupna/otrzymania kawy/herbaty tych słuchawek nie mam), miło poobserwować różnych ludzi i można napawać się widokiem kawiarni samej w sobie, bo z reguły takie miejsca bywają klimatyczne.
W kinie sama byłam raz i nie uważam, żeby było w tym coś złego. Nawet na podstawie własnych obserwacji mogę stwierdzić, że wiele osób tak robi, ale na obleganych seansach są po prostu trudno dostrzegalne.
Na koncercie też byłam raz sama, ale to jest akurat taki typ wydarzenia, na którym potrzebuję jakiejś osoby towarzyszącej. Nawet jeśli ma tylko stać z tyłu, a ja się bawić z przodu, to zawsze ta świadomość posiadania towarzystwa jest jakaś taka...lepsza. Nie potrafię się bawić sama w tłumie obcych ludzi, a jak jeszcze ten tłum jest nawalony, to już tym bardziej dość niekomfortowo się czuję.
Generalnie, potrafię spędzać czas sama ze sobą. Miałam nawet taki okres w życiu, kiedy tak naprawdę częściej spędzałam czas sama ze sobą aniżeli z kimś. Na początku czułam się z tym strasznie źle, ale z czasem polubiłam ten stan, zwłaszcza w czasach szkolnych, kiedy od poniedziałku do piątku od 8 do 15 siedziało się w szkole, to weekendzik bez nikogo u boku był wręcz wskazany (ja nie z tych dla których weekendzik stoi pod znakiem z góry założonego kaca, aczkolwiek nie ukrywam, że jakieś kilka razy zdarzyło mi się tak zabalować).
Spacerować lubię tylko i wyłącznie sama, bo mogę wtedy włączyć ulubioną muzykę i zatracać się we własnych myślach. Podobnie mam z zakupami, rozprasza mnie czyjaś obecność.
“The optimist sees the donut, the pessimist sees the hole.”
~ Oscar Wilde

Awatar użytkownika
radioactive_toy
Introrodek
Posty: 12
Rejestracja: 11 sty 2014, 22:16
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP

Re: Samotne wypady

Post autor: radioactive_toy » 11 sty 2017, 19:40

Lubię samotne wypady. W zasadzie odkąd pamiętam, byłam typem samotnika. Mając niecałe 15 lat pojechałam po raz pierwszy na dość duży koncert do innej miejscowości i od tamtej pory strasznie się w to wkręciłam. Gdybym miała czekać aż w końcu poznam ludzi podzielających mój gust muzyczny, prawdopodobnie ominęłyby mnie najlepsze wydarzenia. Zdarzało się też, że wybrałam się do kina. Bezkonkurencyjne są jednak (nocne) spacery po mieście, czy przesiadywanie nad rzeką.
Poza tym, jakiś czas temu w końcu odważyłam się na samotny kilkudniowy wyjazd poza granice Polski i tym samym zaczęłam przygodę z podróżowaniem w pojedynkę.
Jedynie do pubu nie jestem w stanie pójść sama. Ze znajomymi, raz na jakiś czas, owszem. Ale jak dla mnie to nie miejsce na ponure i trudne rozmyślania w samotności, a będąc tam bez nikogo znajomego, na pewno podle bym się czuła.

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1539
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Samotne wypady

Post autor: Coldman » 12 sty 2017, 18:55

Kino jak najbardziej. Ja film i moje emocje uczucia. Nikt gitary nie zawraca i po filmie głupio nie komentuje.
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

jubei
Stały bywalec
Posty: 254
Rejestracja: 22 lut 2008, 11:27
Płeć: mężczyzna

Re: Samotne wypady

Post autor: jubei » 28 maja 2017, 9:39

Mi będąc samotnikiem nic innego nie pozostaje jak wyjście samemu. Kino, muzeum, koncert w hali ok, na piwo do pubu samemu to tylko do innego miasta hehe. Zawsze chodziłem sam na spacery, ale jak zacząłem ostatnio zwiedzać różne miejsca, to odczuwam brak drugiej osoby.
"Life is so unnecessary"

ODPOWIEDZ