Koniec demokracji, panie!

Porady, rozważania, eseje i tym podobne.
Nestor

Koniec demokracji, panie!

Post autor: Nestor » 06 cze 2017, 12:28

http://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/polak ... my,79,1628

Może dla niektórych wydawać się oczywistością, ale jakby nie patrzeć, każdy kij ma dwa końce. Zapraszam do dyskusji.

I powiem wam, że tęsknię za lajkami. Jak wpadałem do tematu Humor to przeglądałem z braku czasu tylko 2+ posty.

Patrycjusz
Rozkręcony intro
Posty: 235
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: Koniec demokracji, panie!

Post autor: Patrycjusz » 06 cze 2017, 14:55

A jak ktoś nie daje żadnych lajków i nie głosuje? :roll:

Zizek o inwigilacji

Kaw
Intronek
Posty: 41
Rejestracja: 12 maja 2017, 19:49
Płeć: nieokreślona

Re: Koniec demokracji, panie!

Post autor: Kaw » 06 cze 2017, 19:53

Według mnie demokracja w obecnym stanie nie ma żadnego sensu. Głosować może każdy i każdego głos jest tyle samo wart nieważne czy to menel, czy doktor każdego głos liczy się tak samo. I tu jest problem, ludzi głupich na tym świecie jest więcej od ludzi inteligentnych przez co władza może szczuć tych głupich ludzi populistycznymi hasłami dzięki którym zdobywa przewagę. Według mnie przed głosowaniem powinien być podstawowy test z ekonomii i prawa, którego nie zdanie anulowałoby głos, a wykształcenie powinno dodatkowo dodawać punkty np. podstawowe i zasadnicze 1x średnie x2 licencjat, inżynier i magister x3 doktor x5. Wtedy miałoby to jakiś sens.

Awatar użytkownika
avatariks
Intronek
Posty: 40
Rejestracja: 06 maja 2017, 7:30
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP
Lokalizacja: Danzig

Re: Koniec demokracji, panie!

Post autor: avatariks » 06 cze 2017, 21:06

Kaw pisze:
06 cze 2017, 19:53
Według mnie demokracja w obecnym stanie nie ma żadnego sensu. Głosować może każdy i każdego głos jest tyle samo wart nieważne czy to menel, czy doktor każdego głos liczy się tak samo. I tu jest problem, ludzi głupich na tym świecie jest więcej od ludzi inteligentnych przez co władza może szczuć tych głupich ludzi populistycznymi hasłami dzięki którym zdobywa przewagę. Według mnie przed głosowaniem powinien być podstawowy test z ekonomii i prawa, którego nie zdanie anulowałoby głos, a wykształcenie powinno dodatkowo dodawać punkty np. podstawowe i zasadnicze 1x średnie x2 licencjat, inżynier i magister x3 doktor x5. Wtedy miałoby to jakiś sens.
Czyli to samo niczym wartość głosu ze względu na ilość podatków? Dajmy największą władzę osobom bogatym (tym co mogą łatwo po znajomości zdobyć te i inne licencjaty). Czemu od razu nie oddać całej władzy "mądrym ludziom" ponieważ wiedzą co dla "nas" najlepsze?

Patrycjusz
Rozkręcony intro
Posty: 235
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: Koniec demokracji, panie!

Post autor: Patrycjusz » 06 cze 2017, 21:15

avatariks pisze:
06 cze 2017, 21:06
Czyli to samo niczym wartość głosu ze względu na ilość podatków? Dajmy największą władzę osobom bogatym (tym co mogą łatwo po znajomości zdobyć te i inne licencjaty). Czemu od razu nie oddać całej władzy "mądrym ludziom" ponieważ wiedzą co dla "nas" najlepsze?
Licencjaty po znajomości? Na państwowych uczelniach nie ma na to szans.
Nikt nie mówi o oddaniu władzy mądrym ludziom, tylko o dopuszczeniu do głosowania kogoś, kto w ogóle wie o czym mówi i na co głosuje, a przede wszystkim dlaczego. Póki co głosowanie oparte jest na wywieraniu wrażenia, a myślałem, że od tego jest sztuka. Polityka to teraz to samo co marketing, chodzi o to, żeby trafić w odpowiedni target i zadziałać odpowiednimi środkami. Szanowny obywatel nie myśli co lepsze dla państwa czy ogółu, tylko dla jego własnego tyłka. Stąd co człowiek to inna opinia i brak jakiegokolwiek kolektywizmu. Jeśli ta paranoja indywidualizmu będzie szła dalej to nie wiem na co komu państwo, skoro i tak każdy dba o siebie czy najbliższych a nie o jakieś wspólne dobro.

Kaw
Intronek
Posty: 41
Rejestracja: 12 maja 2017, 19:49
Płeć: nieokreślona

Re: Koniec demokracji, panie!

Post autor: Kaw » 06 cze 2017, 21:28

Czyli to samo niczym wartość głosu ze względu na ilość podatków? Dajmy największą władzę osobom bogatym (tym co mogą łatwo po znajomości zdobyć te i inne licencjaty). Czemu od razu nie oddać całej władzy "mądrym ludziom" ponieważ wiedzą co dla "nas" najlepsze?
A dlaczego nie? Ktoś, kto płaci duże podatki ma prawo do tego aby oczekiwać w związku z tym jakiś profitów, na pewno większych od kogoś, kto płaci mało albo nie płaci wcale tylko żyje na socjalu. Testy wiedzy i szufladkowanie edukacji pomoże zmniejszyć wpływy przysłowiowych "meneli spod sklepu" na realną politykę państwa. A nie tak jak jest teraz "Łłłoooo Paaaniee ja to za PiS nie jeste, bede głosować na Peło i basta!". Albo "Panie gdzie na PO na tych komuchów i złodziei! Tylko PiS!". Zero odpowiedzialności, zero argumentów, zero uczenia się na błędach, zero analizowania sytuacji finansowej państwa, tylko "nie bo nie i koniec!". W tym kraju się nic nie zmieni, ponieważ kanapowi wyborcy znają tylko dwie partie, którymi tasują jak kartami, raz jedna, a potem druga i tak do śmierci.

Awatar użytkownika
avatariks
Intronek
Posty: 40
Rejestracja: 06 maja 2017, 7:30
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP
Lokalizacja: Danzig

Re: Koniec demokracji, panie!

Post autor: avatariks » 07 cze 2017, 15:57

Patrycjusz pisze:
06 cze 2017, 21:15
avatariks pisze:
06 cze 2017, 21:06
Czyli to samo niczym wartość głosu ze względu na ilość podatków? Dajmy największą władzę osobom bogatym (tym co mogą łatwo po znajomości zdobyć te i inne licencjaty). Czemu od razu nie oddać całej władzy "mądrym ludziom" ponieważ wiedzą co dla "nas" najlepsze?
Licencjaty po znajomości? Na państwowych uczelniach nie ma na to szans.
Nikt nie mówi o oddaniu władzy mądrym ludziom, tylko o dopuszczeniu do głosowania kogoś, kto w ogóle wie o czym mówi i na co głosuje, a przede wszystkim dlaczego. Póki co głosowanie oparte jest na wywieraniu wrażenia, a myślałem, że od tego jest sztuka. Polityka to teraz to samo co marketing, chodzi o to, żeby trafić w odpowiedni target i zadziałać odpowiednimi środkami. Szanowny obywatel nie myśli co lepsze dla państwa czy ogółu, tylko dla jego własnego tyłka. Stąd co człowiek to inna opinia i brak jakiegokolwiek kolektywizmu. Jeśli ta paranoja indywidualizmu będzie szła dalej to nie wiem na co komu państwo, skoro i tak każdy dba o siebie czy najbliższych a nie o jakieś wspólne dobro.
Nie ma szans? To korpucja jest czymś nieznanym w naszej Polsce czy jak?
Przekazując więcej władzy jednym, a odbierając innym poziom "demokracji" wzrósł by? I od kiedy wybór władców nie jest oparty na wywieraniu wrażenia, czyżby charyzma i manipulacja była dziełem res publiki? I skąd nawiązanie do kolektywizmu, przecież demokracja sama w sobie jest jego zaprzeczeniem! Każdy obywatel mając odpowiednie poparcie może zgłaszać zmiany, apelacje, głosować na odpowiednich przedstawicieli bez względu na kolektyw czy naród. I cóż ten "kolektyw" niby chce? Ostatnie wybory pokazały nam że chce on 500 zł na dzieco i tak się stało (wraz ze wszystkimi konsekwencjami). Czy może to państo powinno decydować jaka jest "wola ludu" i grzecznie poprosić inne państo o "oddanie prawowitych ziem Polskich do narodu, ponieważ taka jest Jego wola"?
Poczytaj może o innych ideologiach powstających w XIX wieku żeby zrozumieć znaczenie tego słowa a później się o nim wypowiadaj.
Patrycjusz pisze:
06 cze 2017, 21:15
avatariks pisze:
06 cze 2017, 21:06
Czyli to samo niczym wartość głosu ze względu na ilość podatków? Dajmy największą władzę osobom bogatym (tym co mogą łatwo po znajomości zdobyć te i inne licencjaty). Czemu od razu nie oddać całej władzy "mądrym ludziom" ponieważ wiedzą co dla "nas" najlepsze?
Licencjaty po znajomości? Na państwowych uczelniach nie ma na to szans.
Nikt nie mówi o oddaniu władzy mądrym ludziom, tylko o dopuszczeniu do głosowania kogoś, kto w ogóle wie o czym mówi i na co głosuje, a przede wszystkim dlaczego. Póki co głosowanie oparte jest na wywieraniu wrażenia, a myślałem, że od tego jest sztuka. Polityka to teraz to samo co marketing, chodzi o to, żeby trafić w odpowiedni target i zadziałać odpowiednimi środkami. Szanowny obywatel nie myśli co lepsze dla państwa czy ogółu, tylko dla jego własnego tyłka. Stąd co człowiek to inna opinia i brak jakiegokolwiek kolektywizmu. Jeśli ta paranoja indywidualizmu będzie szła dalej to nie wiem na co komu państwo, skoro i tak każdy dba o siebie czy najbliższych a nie o jakieś wspólne dobro.
Równi i równiejsi według twojej definicji, tak? Osoby zarabiające "dużo" mogą zarabiać więcej a te co zarabiają "mniej" tak mają zostać? Ten kto dostał więcej punktów na odpowiednim teście ma więcej praw (test oczywiście jest napisany przez odpowiednią strukturę wolną od błędu ludzkiego oraz kompletnie obiektywną radę).

Patrycjusz
Rozkręcony intro
Posty: 235
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: Koniec demokracji, panie!

Post autor: Patrycjusz » 07 cze 2017, 16:34

avatariks pisze:
07 cze 2017, 15:57
Nie ma szans? To korpucja jest czymś nieznanym w naszej Polsce czy jak?
Znanym, ale raczej w kręgach politycznych. Napisałem tak dlatego, że aby osobnik X został zarejestrowany jako posiadający wykształcenie wyższe, musi przejść przez masę pięter w tej biurokratycznej machinie. Co chcesz podrobić, wymyślić temat pracy, napisać pracę, wrzucić ją do APD, uzyskać podpis promotora, ocenę recenzenta itd? Zresztą nawet gdyby się udało, to jakie korzyści są tak naprawdę z wyższego wykształcenia? Łapówka potrzebna żeby to zdobyć może zostać znacznie lepiej zainwestowana, lepiej od razu dać w łapę za przyjęcie do miejsca pracy niż za gównopapierek.
avatariks pisze:
07 cze 2017, 15:57
Przekazując więcej władzy jednym, a odbierając innym poziom "demokracji" wzrósł by? I od kiedy wybór władców nie jest oparty na wywieraniu wrażenia, czyżby charyzma i manipulacja była dziełem res publiki?
Poziom demokracji w sensie jej sprawiedliwości spadłby. Za to poziom demokracji jako "poziom" (w sensie "coś jest na wysokim poziomie") wzrósłby. Z tym wrażeniem to słuszna uwaga, ale o ile wywieranie wrażenia jest dziełem władzy, o tyle podatność na to wrażenie jest już dziełem podwładnych. Ja się nie dziwię, że mamy cyrk, skoro on się dobrze sprzedaje.
avatariks pisze:
07 cze 2017, 15:57
I skąd nawiązanie do kolektywizmu, przecież demokracja sama w sobie jest jego zaprzeczeniem! Każdy obywatel mając odpowiednie poparcie może zgłaszać zmiany, apelacje, głosować na odpowiednich przedstawicieli bez względu na kolektyw czy naród.
Z definicji demokracja to "rządy większości" więc czysty kolektywizm. To fakt, że głosowanie zaczyna się od pojedynczego obywatela i jego głosu, ale wynikiem końcowym są procenty, gdzie procentowa większość wygrywa. W Polsce to prawda, że demokracja jest zaprzeczeniem kolektywizmu - już sam fakt, że głosuje tylko 20% mówi nam, że tak naprawdę rządzi mniejszość. Wśród pozostałych 80% są polityczne lenie (jak ja) oraz osobnicy z głową na karku, którzy nie głosują na coś, co wprawia ich w przygnębienie.
avatariks pisze:
06 cze 2017, 21:06
Równi i równiejsi według twojej definicji, tak? Osoby zarabiające "dużo" mogą zarabiać więcej a te co zarabiają "mniej" tak mają zostać? Ten kto dostał więcej punktów na odpowiednim teście ma więcej praw (test oczywiście jest napisany przez odpowiednią strukturę wolną od błędu ludzkiego oraz kompletnie obiektywną radę).
Nie do mnie to było, ale odpowiem - nie mamy tu socjalizmu, nie ma zakazu zarabiania więcej, nie rozumiem, o co Ci chodzi. Niesprawiedliwość w zarobkach może mieć swoje korzenie w niesprawiedliwości pochodzenia i miejsca urodzenia (rodziny), a nie możliwości (woli) jednostki do osiągnięcia bogactwa.

Na chwilę obecną ten, który dostał więcej punktów na odpowiednim teście (matura) ma otwartą furtkę, a Ci, którzy dostali mniej, mają ją zamkniętą. A ten test zdecydowanie nie jest wolny od błędu ludzkiego. Mimo to funkcjonuje i jakoś nikt nie czepia się o jego niesprawiedliwość, bo punkty na nim zależą od wiedzy. Podobnie, w testach na "prawowitego demokratę" nikt nie mógłby czepiać się o ich niesprawiedliwość, bo sprawdzałyby wiedzę. Wiedzę konieczną do tego, żeby brać udział w czymś, co jej bezsprzecznie wymaga. Głosowanie przez kogoś bez podstawowej wiedzy ekonomicznej i politycznej to farsa, to jakby pozwolić byle komu zostać lekarzem. Żeby mieć prawo jazdy trzeba zdać test, żeby dostać się na studia trzeba zdać test, żeby jeździć wózkiem widłowym trzeba zdać test. To dlaczego decydowanie o losie milionów ludzi ma nie być objęte testem? (Podobny argument mam na rodzenie dzieci, ale to nie ten temat)

Kaw
Intronek
Posty: 41
Rejestracja: 12 maja 2017, 19:49
Płeć: nieokreślona

Re: Koniec demokracji, panie!

Post autor: Kaw » 07 cze 2017, 16:55

Dokładnie tak, ludzie nigdy nie byli równi, nie są równi i nie będą równi. Są ludzie bogaci i biedni. Bogacze w większości przypadków inwestują w siebie i swoją edukację, przez co stają się jeszcze bogatsi, a biedni nie mają za co się kształcić i rozwijać i stoją w miejscu. Pewnie, czasami się trafi, że biedny staje się bardzo bogaty i odwrotnie są ludzie bogaci, którzy potrafią stracić cały majątek. Niestety są to tylko odosobnione przypadki. Tak ten świat jest zbudowany. Znasz to? “Czemuś biedny? Boś głupi! Czemuś głupi? Boś biedny”. Pewnie lepiej dać możliwość głosowania każdemu... Po co wprowadzili to 500+? Tylko po to, aby głupi ludzie na nich głosowali, bez tego by nie wygrali. A ludzie co? Bez zastanowienia głosowali nie zastanawiając się wcale nad tym skąd władza weźmie na to pieniądze. Dlaczego nie zwiększyli za to kwoty wolnej od podatku? Albo nie wprowadzili ulg podatkowych? Albo dodatków do pensji? Zamiast tego dali te pieniądze wszystkim? A no dlatego, że liczyli na głosy bezrobotnych głupków, którzy tylko potrafią wyciągać ręce po cudze a sami nie pracują. I mamy co mamy, wszystko drożeje, pieniędzy zaczyna brakować, wprowadzają nowe podatki, aby zmniejszyć dziurę... Ale tak nie jest tylko w Polsce, tak jest na całym świecie. Głupki wybierają głupie władze i mamy politykę otwartych granic, powrót komuny i socjalizmu. Napiszę jeszcze raz, Demokracja jest złym ustrojem, ponieważ liczą się głosy większości, a głupich ludzi jest dużo więcej od ludzi inteligentnych. Zobacz sobie film Idiokracja. Jest to komedia, która pomału staje się filmem dokumentalnym przewidującym nadchodzącą przyszłość.

ODPOWIEDZ