Moje wiersze

Proza, poezja, opowiadania
Awatar użytkownika
Tonhar
Intronek
Posty: 39
Rejestracja: 12 gru 2017, 16:26
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 3w5
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska
Kontakt:

Moje wiersze

Post autor: Tonhar » 12 gru 2017, 16:45

Nasza Europo…

Quo vadis Europo, nasz stary okręcie,
Czy przetrwasz, czy utoniesz w tym czarnym odmęcie?
Któż Ci wyrwał korzenie, Twe antyczne i śliczne,
Gdzież jest Twój szacunek, wspomnienia historyczne?
Dlaczego się poddajesz, nasz kraju prześwięty,
Honor Twój jak papier, został dziś zagięty.
Chciałaś zjednoczenie, otrzymałaś rozłam,
Świętą wojną zwany, za to nie masz pochwał.
Masz za to cierpienia, nie tylko kulturowe,
Lecz także twe powietrze stanie się morowe.
Skażone podziałem, obcymi łapskami,
Niech to co się tu dzieje, pozostanie między nami…

Kimże jestem?

Kimże jest człowiek, że o nim pamiętasz?
Czy to Ty, czy to obłęd zawładnął mną dzisiaj?
Czy opieki nad mą duszą nigdy nie zaniechasz?
Czy to czarny listopad, czy to biały maj?

Kimże jest człowiek, że o nim pamiętasz?
Czy u Ciebie będę mógł gościć pełnoprawnie?
Czy oczyszczenie z win moich dla mej duszy masz?
Czy w odwrotną stronę pójdę wkrótce marnie?

Kimże jest człowiek, że o nim pamiętasz?
Czy jesteś w stanie wybaczyć me upadki?
Czy przyjdziesz mi z pomocą, gdy znów pójdę jak Judasz?
Czy przytulisz mnie do siebie, jak niegdyś do matki?

Kraj nasz ukochany

Gdzie piastowskie grody, tam i dom mój leży,
Gdzie trzech podłych zaborców dokonało grabieży.
Tam gdzie potężne państwo przez Zygmunta utworzone,
Krwią swą po stuleciach bestialsko skrwawione.

W kraju szlachetnym, wiktorią wiedeńską sławionym,
O potężnych tradycjach i honorem obdarzonym.
Tu, gdzie Wielki Kazimierz mury swe budował,
Zaś unii wspaniałej Jagiełło dokonał.

Gdzie rozbicie feudalne tradycji nie złamało,
A ich wysokość Wazowie ziem mieli niemało.
Tu jest mój kraj, tu gdzie Wisła płynie,
Gdzie potężne Tatry, tym Galicja słynie.

Mym symbolem jest orzeł - dumny i waleczny,
Zaś barwy me to biel, odcień w sercu mym wieczny.
Oraz czerwień - krew przodków moich wylana za ojczyznę,
Boże, pobłogosław nam tę wielką słowiańszczyznę!

Gra uczuć

Jeden żywot, zmartwień zbyt,
Kimże jestem? Marny byt…
Czas tak pędzi, czy dam radę
Zlikwidować każdą wadę?
Nie ma lekko, trzeba czekać,
Nie ma czasu zbyt narzekać.
Co ma być, wkrótce nastąpi,
Co tym razem na mnie zstąpi?
Czy to będzie radość dziatka,
Czy też może uczuć kratka?
Trochę smutku, trochę żalu,
Zabierz mnie z tych uczuć balu.
Zemsta z gniewem tańczy żwawo,
Cóż mam począć, płacząc krwawo.
Wściekłość chce mnie wziąć do tańca,
Jednak wolę do różańca.
Prosić Boga o pokorę,
Zerwij proszę twardą korę.
Niech wypłyną te uczucia,
Które mogę czuć bez kłucia.
Za co noszę te katusze?
Czy to przez tę grzeszną duszę?
Proszę, Panie, daj odpowiedź,
Bo jestem brzęcząca miedź.
Albo też jak cymbał brzmiący,
Serce me jak krzew więdnący…

O życiu

Życie jest krótkie, przelotne
I pełne niepewności.
Człowiek jest marionetką w rękach Boga,
każdy skończy tak samo…

Lubimy być bogaci, nie lubimy być biedni,
Bóg i tak policzy każde nasze dni.
Nim się obejrzysz, już będziesz tam dalej,
Do kielicha życia proszę, wody szybko nalej.
Ty jesteś ochłodą, w skwarze żywą wodą,
Bądź miłościw dla mnie, oszczędź duszę młodą.
W tych dzisiejszych czasach, gniew jest naszą bronią,
A nikt by nie pomyślał - jest morową wonią.
Tylko miłosierdzie może nas ocalić,
My, wszyscy wierzący, winniśmy się scalić.
Powinniśmy być dla siebie braćmi i siostrami,
A nie jak dotąd, mściwymi wrogami…

Exegi monumentum

Wybudowałem pomnik, trwalszy niż ze spiżu,
Nawet gdy mnie nie będzie, me dzieła zostaną tu.
Może są i lepsi, są też pewnie gorsi,
Ja i tak nie stracę werwy, czuję powołanie.
By wylewać smutki me i żale,
Na białe papiery, liter tworząc fale.
Niechże ta poezja stanie się pamiątką,
Po mym żywocie w pustce tejże łatką…

Wojna

Burza mózgów dwóch spiskowców,
Wsadzą Polskę do grobowców.
Litwa, Łotwa i Estonia,
Szykuje się hegemonia.
Już Mołdawia się buntuje,
Sowiet podły ją przejmuje.
Francja drży przed tym blitzkriegiem,
Znika suwerenność migiem.
Benelux nie ma co począć,
Finlandia chce już odpocząć.
Serbia też się już poddaje,
Chcecie przejąć wszystkie kraje?
Wasz plan nigdy się nie uda,
Wasza godność będzie chuda.
Pamiętajcie wszyscy podli,
Słowa święte ważnych modlitw.
Zło zawsze dobrem zwyciężaj,
W końcu nastąpi ten ósmy maj…

Nowy ład - miłujcie się!

Dlaczego na tym świecie tyle nienawiści?
Czemu wszyscy muszą być tacy niemili?
Nikt nie szanuje czyjejś cennej chwili,
Czy marzenie moje kiedyś mi się ziści?

Czy ludzie nie widzą, iż zło nic nie daje?
Po co psuć komuś jego cenne życie,
Skoro można żyć w zgodzie i mieć dobre bycie?
Czyż nikomu to się to piękne nie wydaje?

Czyniąc złe uczynki odwracamy się od Boga,
A Bóg wtedy cierpi i płacze nad nami.
Niech pokój, bracia, nastąpi między Wami,
A tych co się nie dostosują spotka straszna trwoga...

Siedem grzechów głównych

Szatan ma wiele broni, którymi nas kusi,
Wszyscy jesteśmy słabi, każdego nas zmusi.
Czy to będzie grzech lekki, czy to będzie cięższy,
Diabeł nie zawaha się zrobić tego nawet na Mszy.

Zacznijmy od pychy, grzechu celebrytów,
Lecz który może dotknąć każdych ludzkich bytów.
Ludzie pragną chwały, szukają poklasku,
My bądźmy pokorni, chowajmy głowy w piasku.

Następna jest chciwość, grzech bardzo nam znany,
Przez niektórych oszczędnością dość nietrafnie zwany.
Dzielmy się tym co mamy, nie bądźmy skąpymi,
A Bóg nam wynagrodzi, dzieląc się z biedniejszymi.

Potem jest nieczystość, grzech bardzo kuszący,
Dość często popełniany, duszę ludzką rwący.
To cichy zabójca, brudem ducha plami,
Niech prawdziwa miłość pozostanie między nami.

Obżartswo to grzech trudny, ciężko go przełamać,
Lecz chlebem też z innymi trzeba się dziś łamać.
Trudno się opanować, lecz warto pamiętać,
Że pokarm to rzecz święta, warto się opamiętać.

Zazdrość to chleb powszedni dzisiejszego świata,
Szansę na życie wieczne z ludzkich dusz zmiata.
Czemu ja tego nie mam, też jestem wart tego,
Nie pożądaj niczego, co bliźniego Twego.

Tyle w ludziach jest gniewu, ile ryba ma ości,
Wszyscy pragną zemsty, nie znają miłości.
Trudno jest powiedzieć: bracie, dziś tobie wybaczam,
Lepiej jest się mścić, niż mówić przepraszam.

Na końcu jest lenistwo, grzech bardzo chańbiący,
Nic lepiej nie róbmy, każdy jest dziś śpiący.
Lecz trzeba pamiętać, że wiara to uczynki,
Niech będą one z diamentu, a nie z nietrwałej glinki.

Tak to jest na świece, że człowiek wciąż grzeszy,
Mało kto się spowiada, a diabeł się z tego cieszy.
Trzeba pokazać Bogu, że w piekle miejsca nie ma,
Na nasze dusze, które powinny pragnąć nieba.
Za głupie błędy głupio się płaci...

Awatar użytkownika
nath
Intronek
Posty: 47
Rejestracja: 08 paź 2017, 21:37
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ISTJ-A
Lokalizacja: lubuskie

Re: Moje wiersze

Post autor: nath » 26 gru 2017, 21:35

Przeczytałem. Nie obraź się, ale jeżeli zamieszczasz coś w internecie, to musisz liczyć się (i chyba tez oczekujesz) z oceną. Jednym słowem - tragedia. Jeżeli chcesz, mogę rozwinąć - tu, czy na PW - póki co nie chcę wnikać w szczegóły. Publikowałeś to gdziekolwiek indziej wcześniej, czy to Twój debiut?
"..może czasem warto mieć ambicję, coby być ch**owym?"

Awatar użytkownika
Tonhar
Intronek
Posty: 39
Rejestracja: 12 gru 2017, 16:26
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 3w5
Lokalizacja: Rzeczpospolita Polska
Kontakt:

Re: Moje wiersze

Post autor: Tonhar » 27 gru 2017, 11:54

nath pisze:
26 gru 2017, 21:35
Przeczytałem. Nie obraź się, ale jeżeli zamieszczasz coś w internecie, to musisz liczyć się (i chyba tez oczekujesz) z oceną. Jednym słowem - tragedia. Jeżeli chcesz, mogę rozwinąć - tu, czy na PW - póki co nie chcę wnikać w szczegóły. Publikowałeś to gdziekolwiek indziej wcześniej, czy to Twój debiut?
Debiut, z tym że słowo "tragedia" jest dla mnie bezpodstawne. Rozwiń proszę swoją wypowiedź na PW.
Za głupie błędy głupio się płaci...

ODPOWIEDZ