Nieśmiałość a podryw ;]

W tym miejscu rozmawiamy o nieśmiałości, która to przypadłość częściej dotyka osoby introwertyczne.
leonidas
Rozkręcony intro
Posty: 199
Rejestracja: 10 lis 2010, 17:06
Płeć: nieokreślona

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

Post autor: leonidas » 05 paź 2013, 23:50

dokładnie o tym gościu mowie, mam kumpla który jest po jego kursie, mega sobie chwali, po zakończeniu adept utrzymuje jeszcze długo kontkat z kursantami także wcale niema tak ze inkasuje kase i dowidzenia, niema tak ze kobiety sa podstawione czy cos tak jak ktoś wyżej napisał, każdy sobie wybiera spontanicznie kobiete na której będzie cwiczyc, wiadomo ze to nie działa w ten sposób ze w te pare dni będziesz mega smiały alfa, a jedynie pokazuje ci w jaki sposób masz nad sobą pracować oraz zdejmuje najcięższe blokady poprzez m.in hipnozę, na którą ma uprawnienia, jest bardzo dobrym hipnotyzerem. osobiście po 1 nie stać mnie po 2gie nie jest az tak ze mna zle zebym sam sprobowal, ale komus kto by chciał cos w sobie zmienić polecił bym mu tylko marcina

twarda intro
Introwertyk
Posty: 123
Rejestracja: 10 wrz 2013, 20:04
Płeć: nieokreślona
MBTI: 100% ekstrawertyk

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

Post autor: twarda intro » 06 paź 2013, 1:02

leonidas pisze:dokładnie o tym gościu mowie, mam kumpla który jest po jego kursie, mega sobie chwali, po zakończeniu adept utrzymuje jeszcze długo kontkat z kursantami także wcale niema tak ze inkasuje kase i dowidzenia, niema tak ze kobiety sa podstawione czy cos tak jak ktoś wyżej napisał, każdy sobie wybiera spontanicznie kobiete na której będzie cwiczyc, wiadomo ze to nie działa w ten sposób ze w te pare dni będziesz mega smiały alfa, a jedynie pokazuje ci w jaki sposób masz nad sobą pracować oraz zdejmuje najcięższe blokady poprzez m.in hipnozę, na którą ma uprawnienia, jest bardzo dobrym hipnotyzerem. osobiście po 1 nie stać mnie po 2gie nie jest az tak ze mna zle zebym sam sprobowal, ale komus kto by chciał cos w sobie zmienić polecił bym mu tylko marcina
Ja jako dominująca samica alfa nakazuję Ci przestać reklamować tych hochsztaplerów. To nie to forum.

leonidas
Rozkręcony intro
Posty: 199
Rejestracja: 10 lis 2010, 17:06
Płeć: nieokreślona

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

Post autor: leonidas » 06 paź 2013, 1:36

nikogo oczywiście nie reklamuje, bo nie o to chodzi, tylko odpowiadam na powyższe antyreklamy o tego typu przedsięwzięciach,

twarda intro pisze:Nie ma jak to podryw w prosektorium.
Coś w stylu: szarpałbym Cię jak hieny tamtego martwego faceta w rogu.
Po takim tekście każda by była Twoja :|
za to po twoim toku myslenia i pisania strzelam ze jesteś jeszcze osobą nieletnią i konstruktywnego dialogu raczej nie uszyjemy a nawet jeśli letnią to myślącą w sposób małoletni :-)
ps. kazde miejsce jest dobre na podryw z wyjątkiem kościoła (tu by mnie delikatnie chwyciła etyka za jezyk, chociaż i znajda się tacy którzy by polemizowali)

Awatar użytkownika
Miszka
Stały bywalec
Posty: 304
Rejestracja: 03 paź 2012, 21:38
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Śląsk, czasem Małopolska

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

Post autor: Miszka » 06 paź 2013, 17:00

Nie rozumiem tego parcia na kontakt fizyczny, choćby przez dotyk. Co jest złego w trzymaniu dystansu? I czemu miałbym dawać dziewczynie od razu sygnał że mi się podoba jak jeszcze jej dobrze nie znam?
co do dotyku, najlepiej go eskalować jaknajszybciej to możliwe, jak za dużo myślisz i zwlekasz to kobieta wezmie cie za miękkiego ciecia i zostaniesz dobrym kolegą
A co jak ktoś nie chce mieć dziewczyny która lubi być dotyka przez praktycznie nieznanych sobie facetów?
Tobie się np. takie podejścia mogą nie podobać bo jesteś typem takiej osoby która jest zdystansowana do otoczenia, nieco zamknieta, a sa kobiety które sa otwarte na nowe bodźce, otwarte na ludzi i sprawia im to przyjemność,
Nic odkrywczego, są też np. kobiety które biorą kilka dyszek za godzinę, robią to dla sportu albo jak tylko są pijane. Wszytko zależy od tego jakie priorytety miałby mieć nowo upieczony król podrywu.
normalny naturalny pierworodny instynkt którego nienalezy w sobie tłumić,
tak samo naturalnym instynktem jest srać jak chce Ci się srać. Osobiście uważam że taki instynkt należy tłumić i poczekać na bliskość toalety.

leonidas
Rozkręcony intro
Posty: 199
Rejestracja: 10 lis 2010, 17:06
Płeć: nieokreślona

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

Post autor: leonidas » 06 paź 2013, 18:12

Miszka pisze:Nie rozumiem tego parcia na kontakt fizyczny, choćby przez dotyk. Co jest złego w trzymaniu dystansu? I czemu miałbym dawać dziewczynie od razu sygnał że mi się podoba jak jeszcze jej dobrze nie znam?
co do dotyku, najlepiej go eskalować jaknajszybciej to możliwe, jak za dużo myślisz i zwlekasz to kobieta wezmie cie za miękkiego ciecia i zostaniesz dobrym kolegą
A co jak ktoś nie chce mieć dziewczyny która lubi być dotyka przez praktycznie nieznanych sobie facetów?
Tobie się np. takie podejścia mogą nie podobać bo jesteś typem takiej osoby która jest zdystansowana do otoczenia, nieco zamknieta, a sa kobiety które sa otwarte na nowe bodźce, otwarte na ludzi i sprawia im to przyjemność,
Nic odkrywczego, są też np. kobiety które biorą kilka dyszek za godzinę, robią to dla sportu albo jak tylko są pijane. Wszytko zależy od tego jakie priorytety miałby mieć nowo upieczony król podrywu.
normalny naturalny pierworodny instynkt którego nienalezy w sobie tłumić,
tak samo naturalnym instynktem jest srać jak chce Ci się srać. Osobiście uważam że taki instynkt należy tłumić i poczekać na bliskość toalety.
wyrywasz pojedyncze zdania z kontekstu, mówisz teraz o sraniu, a ja o nawiązywaniu kontaktu z kobietami na ulicy, gdy postawisz klocka na chodniku zdjemie cie straz miejsca zanim jeszcze go skończysz, a za podejście do obcej kobiety dostaniesz jakiś mandat? wogole teraz bardzo rzadko na miescie ktoś se podchodzi od tak do kobiet dlatego każdy taki incydent to jest mega zaskoczenie dla niej bo to nie jest powszechne, teraz tylko mowie to na podstawie obserwacji w otoczeniu swoim bo sam nie jestem jakiś kasanowa czasami tylko jak z kims siedze dluzej na przystanku to skomentuje jakiś element jej garderoby czy cos, jak ma wysokie buty albo torebke co się rzuca w oczy, takie punkty odniesienia mi pomagają tylko tak mogę cos zdzialac, i nigdy niespotkalem się żeby cos odburknęła albo uciekla, zawsze jest pozytywny odzew i pelny usmiech

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 924
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

Post autor: Drimlajner » 06 paź 2013, 18:24

po zakończeniu adept utrzymuje jeszcze długo kontkat z kursantami także wcale niema tak ze inkasuje kase i dowidzenia
Kto tak powiedział ? To bardzo dobry model sprzedaży, szczególnie w przedsięwzięciach skierowanych do bardzo wąskiej grupy klientów (nieśmiali niezbyt ogarnięci z kasą). Wyrabiając dobrą opinię u jednego klienta jest możliwość że ten przejmie na siebie rolę reklamówki i napędzi popyt.
niema tak ze kobiety sa podstawione
Heh, a skąd wiesz ? Podstawić grupę 5 dziewczyn nie jest rzeczą trudną, ani drogą. W każdym większym mieście są studentki dzienne chętne zarobić 200 złotych za wieczór zabawy w klubie. Podpisujesz z taką umowę o dzieło ( :lol: ) i kurs zrealizowany w 100%.
kazde miejsce jest dobre na podryw z wyjątkiem kościoła
Zejdź na ziemię, nigdy nie słyszałem żeby księża mieli problem z doborem partnerów czy partnerek seksualnych, nawet nieletnich. Osoba która zajmuje się na KUL życiem "cywilnym" księży często w wywiadach twierdzi że jej badania pokazują że w Kościele Katolickim 60% duchownych nie przestrzega celibatu, przypadkowy seks zdarza się w 100% badanej grupy.
wiadomo ze to nie działa w ten sposób ze w te pare dni będziesz mega smiały alfa
Bo nie będziesz, tego nie da się nauczyć, albo masz to w genach albo nie. Natomiast być pseudo-alfą, jak najbardziej możesz się nauczyć. W sumie, pseudo-kobiet też na pęczki.
May the blessing of Wright Brothers always be with thee.

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1717
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

Post autor: highwind » 06 paź 2013, 18:38

Drimlajner pisze:W sumie, pseudo-kobiet też na pęczki.
Rozwiniesz? Plisóóówka ;)

LukasWro
Introrodek
Posty: 11
Rejestracja: 02 paź 2013, 22:35
Płeć: nieokreślona

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

Post autor: LukasWro » 06 paź 2013, 19:30

Skoro nigdy nie byliscie ani nie znacie nikogo kto byl na takim kursie, to skad tyle wiedzy o nim? Wyglada to prawie jak plotki u ekstrawertyków. ;D

Pare lat temu siedzialem troche w tego typu spolecznosci. Trafilem tam, w poszukiwaniu lekarstwa na introwersję.
Po 1. Tak, udany podryw zalezy od tego do jakiej dziewczyny się podejdzie.
Po 2. Nikt introwertyczki nie 'poderwie' w pare godzin. I nie jest to jakas ukryta tajemnica, chociaz reklama jak to reklama wmawia ze tak bedzie. ;)
Po 3. NAJWAZNIEJSZA rzecz w uwodzeniu, to tak zwana gra wewnętrzna. Inaczej zwana rozwojem osobistym, to podstawa. Na kursie 'uwodzenia' uczą jak życ... wsród ludzi.
Po 4. TO nie wyglada tak ze osoba z kursu podchodzi do dziewczyny i dostaje numer lub buziaka. Podchodzi po 50 razy do roznych kobiet... za kazdym razem dowiadujac się co zrobila zle, a z czasem zaczyna osiagac sukcesy.
Po 5. Uwodziciele nie uwodzą 100% kobiet, Nawet nie polowę. TO normalne, działa tu statystyką, którą się da podniesc im się jest 'fajniejszym'. Z tego co wiem to sukcesem jest jezeli 1/3 podejscie konczy się dostaniem numeru itd.

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 924
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

Post autor: Drimlajner » 06 paź 2013, 19:34

Rozwiniesz? Plisóóówka
Nie widziałeś nigdy ataku klonów ? Vel bezkształtnej masy ?

Żyją tylko jednym tematem: "ploteczki o ciachach" -> dla niekumatych, mój facet znowu gada z tą szmatą *
* opcja awansu na kolejne poziomy -> temat "mój wymarzony ślub" zakłada temat facet sprowadzony do 0, oraz, temat "mój dzidziuś" zakłada poprzednie tematy sprowadzone do 0.

Jako że żyją tylko jednym tematem, wszystko inne mają po najmniejszej linii oporu, co oznacza:

wygląd zewnętrzny, zainteresowanie światem, ambicja i pasje, zdobywanie wiedzy, pomysł na swoje życie -> sprowadzone do minimum

W wypadku braku u pseudo laski ciacha, pseudo laska skupia się wyłącznie na zdobyciu ciacha

Serio, plaga 1990... 1991... 1992
Bogu dzięki, od 1993 widać poprawę (co mnie cieszy, bo dla 1990 jestem rówieśnik a już dla 1993 troszkę starszy [co zawsze mnie dziwiło dlaczego dziewczyny uznają to za seksowne])


Kobieto, masz jedno życie, bądź kimś wyjątkowym, nie pierdylionowym klonem swojej psiapsi. Najlepsi ludzie, to ludzie nietuzinkowi. Tacy interesują swoją osobą.
May the blessing of Wright Brothers always be with thee.

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1717
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

Post autor: highwind » 06 paź 2013, 20:56

Thx Drimlajner. W moim otoczeniu jakoś na szczęście nie ma zbyt wielu tego typu panienek. Choć wpływy wśród tych mniej nonkonformistycznych są zauważalne.
LukasWro pisze:Skoro nigdy nie byliscie ani nie znacie nikogo kto byl na takim kursie, to skad tyle wiedzy o nim? Wyglada to prawie jak plotki u ekstrawertyków. ;D
Ajjj dobrze wkłuwasz szpileczki ;) Potraktuj to (hejtowanie) jako wrodzony sceptycyzm do zjawisk paranormalnych.

Tak sobie teraz czytam artykuł
"Kolejny wniosek Meredith Chivers dotyczył „seksualnej pojemności” kobiecych żądz. Badaczka doszła do wniosku, że ilość bodźców budzących podniecenie wynika z innej niż u mężczyzn natury seksualności. U mężczyzn jest to napędzana testosteronem, agresywna, motywacyjna siła. „Nie ma sensu, by kobiety miały podobną siłę” – twierdzi Chivers. „Natura potrzebuje czegoś uzupełniającego. To, co naprawdę podnieca kobiety, to chęć bycia pożądaną. Bycia obiektem erotycznego podziwu i seksualnej potrzeby”."
Myślę, że to się w pewien sposób wpisuje w to, co próbują też wpajać kursy uwodzenia - kobieta lubi być adorowana. Generalnie ;)

twarda intro
Introwertyk
Posty: 123
Rejestracja: 10 wrz 2013, 20:04
Płeć: nieokreślona
MBTI: 100% ekstrawertyk

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

Post autor: twarda intro » 06 paź 2013, 21:18

LukasWro pisze: Pare lat temu siedzialem troche w tego typu spolecznosci. Trafilem tam, w poszukiwaniu lekarstwa na introwersję.
Introwertyzm to nie choroba. Chorobą jest np. fobia społeczna, nerwica i to się leczy. Z introwertyzmu nie da się wyleczyć. Jak introwertyzm przeszkadza tak bardzo, że dana osoba nie może normalnie funkcjonować to znaczy, że cierpi na coś poważniejszego. Myślę, że wiele osób tutaj cierpi na mniejszą bądź większą fobię społeczną czy jakieś lęki i nazywają to introwertyzmem. Normalny introwertyzm przeszkadza głównie w okresie dojrzewania, kiedy inni dają Ci do zrozumienia, że "odstajesz". Później jak człowiek się z tym pogodzi ze swoim charakterem to wcale nie jest tak źle.

leonidas
Rozkręcony intro
Posty: 199
Rejestracja: 10 lis 2010, 17:06
Płeć: nieokreślona

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

Post autor: leonidas » 06 paź 2013, 21:37

zgadza się to nie choroba, ale można to zminimalizować poprzez określony styl zycia, kiedys np. była ze mna masakra, byłem nie do zycia, wiadomo o co chodzi, od kiedy się przeprowadziłem, bliżej ziomkow, wyszedłem, (a raczej się zmusiłem bo wprowadziłem się na osiedle) z własnej strefy komfortu (czyt. 4scian) i z roku na rok wszelakie lęki czuje ze słabną, tak samo jak masz komputer, wiadomo części nowych nie wyczarujesz, ale możesz podkręcić jego podsprzęt by lepiej chodził,najwaznijsza jest chęc do zmian i działania, ja to robilem w ten sposob ze dokonywałem czegos czego nigdy wcześniej nie robilem i nie znalem, przykładowo zapisałem się na hiphop ,oczywiście zajecia grupowe, wiedziałem ze będzie to odemnie wymagac wysiłku nie tylko fizycznego, ale i adaptacji, która latwo mi nie przyjdzie, ale jeden trening drugi potem osmy dziesiąty, i nie było to takie straszne, kolejna barierka przelamana i dodatkowo już trochę umiem fajnie się ruszać,najgorzej to ejst wlasnie siedzieć przed tv i sobie wmawiać ze już nic się nigdy nie zmieni będę taki zawsze , jak nic nie będziesz ze sobą robic to jasne jak slonce jest ze nic się w tobie nie zmieni,

skad wiem o tych kursach? mowlem wcześniej, kolega korzystal z uslug adepta wiec co nieco od niego wiem bo sam byłem tym zainteresowany

Drimlajner pisze:Heh, a skąd wiesz ? Podstawić grupę 5 dziewczyn nie jest rzeczą trudną, ani drogą. W każdym większym mieście są studentki dzienne chętne zarobić 200 złotych za wieczór zabawy w klubie. Podpisujesz z taką umowę o dzieło ( :lol: ) i kurs zrealizowany w 100%.
watpie żeby na deptaku monte kasino gdzie w minute przewija się 2000tys ludzi kazda kobieta z tłumu była oplacona
Drimlajner pisze:
wiadomo ze to nie działa w ten sposób ze w te pare dni będziesz mega smiały alfa
Bo nie będziesz, tego nie da się nauczyć, albo masz to w genach albo nie. Natomiast być pseudo-alfą, jak najbardziej możesz się nauczyć. W sumie, pseudo-kobiet też na pęczki.
a probowales? ze uważasz ze się nieda, jakie geny chlopie, umiejetnosci interpersonalne wymagają treningu jak wszystko inne by się rozwijalo. jednym z takich fajnych cwiczen jest np. 100 podejść do losowej kobiety zapytanie o jakiś obiekt na terenie miasta, potem kolejne 100 zaczepiasz z zapytaniem o opinie np. jakiś tam badziew nie wiem dwa kolory tuszu jakiś ciuch naszyjnik czy tam inne gowno,oczyiscie masz to przy sobie i np. ze idziesz z tym do dziewczyny i neiwiesz cy się spodoba dlatego pytasz, liczy sie konsekwencja, kazde podejscie notujemy i opisujemy reakcje, niewazne czy babka nawet sie nie zatrzyma i ucieknie albo powie spi&erdalaj, ma byc pelne 100,przy każdym z tych podejść probojemy pociagnanc jak najdłużej rozmowe, nie chodzi by zdobywac jakas sympatie tylko uczyc się zwykłego kontaktu, az do momentu gdy zacznie to nam przychodizc bez oporow i rutynowo,

Awatar użytkownika
Sorrow
Krypto-Extra
Posty: 828
Rejestracja: 21 gru 2007, 1:48
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ENFP

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

Post autor: Sorrow » 06 paź 2013, 22:54

twarda intro pisze:
LukasWro pisze: Pare lat temu siedzialem troche w tego typu spolecznosci. Trafilem tam, w poszukiwaniu lekarstwa na introwersję.
Introwertyzm to nie choroba. Chorobą jest np. fobia społeczna, nerwica i to się leczy. Z introwertyzmu nie da się wyleczyć. Jak introwertyzm przeszkadza tak bardzo, że dana osoba nie może normalnie funkcjonować to znaczy, że cierpi na coś poważniejszego. Myślę, że wiele osób tutaj cierpi na mniejszą bądź większą fobię społeczną czy jakieś lęki i nazywają to introwertyzmem. Normalny introwertyzm przeszkadza głównie w okresie dojrzewania, kiedy inni dają Ci do zrozumienia, że "odstajesz". Później jak człowiek się z tym pogodzi ze swoim charakterem to wcale nie jest tak źle.
To zależy gdzie. U mnie mi nie przeszkadzał, bo w podstawówce normą było gadać z jedną/dwoma osobami na raz, chyba że się gadało o jakimś filmie czy serialu co leciał w telewizji albo czymś innym konkretnym.

W zasadzie z takimi typowymi mocnymi ekstrawertykami to spotkałem się dopiero w szkole średniej jak miałem dwoje znajomych którzy bardzo lubili być w grupach i nie mogłem ogarnąć czemu tych dwoje jest jakichś takich dziwnych.

Co do innych przyczyn problemów z np. znalezieniem dziewczyny. To u mnie chyba była by kwestii historii z moim ojcem który się okazał patologicznym kłamcą, zdrajcą i dzieciorobem. Po latach walki o alimenty, stesu, itp. trudno podchodzić do stosunków między-płciowych na luzie.
Do tego tak w sumie to ostatnim okresem gdzie było sporo interesujących mnie dziewczyn była podstawówka, potem pojawiły się papierosy, alkohol narkotyki i inne plagi które zmniejszyły drastycznie liczbę potencjalnych partnerek.
Moja galeria na DeviantArt

"Violence solves everything."

Ten gość twierdzi, że za mnie umarł. To miłe, więc dałem go na swój awatar :D .

4w5/5w4/1w2

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 924
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

Post autor: Drimlajner » 06 paź 2013, 23:14

a probowales? ze uważasz ze się nieda, jakie geny chlopie, umiejetnosci interpersonalne wymagają treningu jak wszystko inne by się rozwijalo.
Ech. Czy ty rozumiesz pojęcia których używasz ?
Samiec alfa to osobnik danego gatunku płci męskiej który posiada jak najlepsze cechy warunkowane genetycznie, takie jak uroda, intelekt, warunki fizyczne (wzrost, budowa mięśni, odpowiednie stężenie hormonów). Jest to samiec który jest uwarunkowany przez genetykę aby objąć najwyższe stanowisko w stadzie, aby mu przewodzić (co nie oznacza wyrywać laski ale przewodzić na polowaniu już tak). Typowa cecha alfy to ponadprzeciętny intelekt, w jaki sposób nauczysz się ponadprzeciętnego intelektu ?

Nie można wyćwiczyć w żaden sposób swoich genów.

Zadaniem samcy alfa jest przewodzić stadu. Nie tak jak starają się to wmówić eksperci od podrywu -> żerować na nim, biorąc dla siebie co lepsze laski. Dlaczego ? Ponieważ przewodzimy stadu, a nie tworzymy męskie grono "ukatrupmy naszego lidera".

Tak więc, eksperci od podrywu, robią błąd używając pojęcia "Samiec Alfa".

To o czym ty mówisz to po prostu śmiały facet. Śmiały facet to nie jest osobnik alfa, to po prostu śmiały facet. Tyle i tylko tyle.

Stanie się śmiałym facetem wymaga tylko uporu, cierpliwości i odrzucenia wszelkich barier. Tylko po co ?
watpie żeby na deptaku monte kasino gdzie w minute przewija się 2000tys ludzi kazda kobieta z tłumu była oplacona
Trochę szacunku dla Bohaterów. Monte Cassino. Phi, nie takie rzeczy oni w agencjach reklamowych odwalają.
Podryw na cmentarzu, ekstra. :?
(my mówimy o Włoszech czy ulicy w Sopocie ? Nie kumam.)
May the blessing of Wright Brothers always be with thee.

Zodiac
Intronek
Posty: 49
Rejestracja: 18 kwie 2013, 18:11
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INFP
Lokalizacja: GOP

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

Post autor: Zodiac » 07 paź 2013, 6:41

leonidas proszę zacznij używać wielkiej litery i kropek pomiędzy zdaniami (więcej polskich znaków też by ułatwiło czytanie), bo nie potrafię brać na poważnie tego co piszesz. Jak już nie wiesz jak się pisze nazwę jakiejś ulicy, to chociaż przez szacunek do patronów tej ulicy jej nie pisz.
Jeśli ktoś twierdzi, że ma wszystko gdzieś, to tak naprawdę nie ma wszystkiego gdzieś, bo gdyby miał to wszystko gdzieś, to by nie mówił jak bardzo to ma gdzieś.

ODPOWIEDZ