Oryginalność/Osobowość, a blokady wewnętrzne

W tym miejscu rozmawiamy o nieśmiałości, która to przypadłość częściej dotyka osoby introwertyczne.
Awatar użytkownika
Ertix
Rozkręcony intro
Posty: 165
Rejestracja: 25 paź 2015, 22:13
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 5w5
MBTI: INFP/ISFP
Lokalizacja: Łódź

Oryginalność/Osobowość, a blokady wewnętrzne

Post autor: Ertix » 30 gru 2015, 23:06

W sumie to ten temat powinien być chyba głównie skierowany do ISFP-ów bo to z reguły oni odstają od ogólnie przyjętych norm w społeczeństwie z racji na swą nadwrażliwość (choć też nie zawsze), ale pomyślałem sobie, że nie ma co tak faworyzować swej grupy (hehe :P) i w związku z tym mam do Was parę pytań (aha! nie wiedziałem czy dać ten temat tutaj, czy do kategorii ''osobowość'', także jak coś to proszę o przesunięcie, dziękuję.)

1. Czy są tu jakieś osoby LGBT (czy coś w tym stylu, tylko szczerze napiszcie) które miały w swoim życiu chwile zwątpienia w siebie, w swoją osobowość/w otoczenie? Czy Wasz wybór do bycia tym kim jesteście był całkowicie świadomy, a jeśli tak lub nie to dlaczego?
2. Czy introwertycy (może ekstrawertycy też?) nie mają według Was większych blokad wewnętrznych niż ekstrawertycy? Chodzi mi tu o wyrzuty sumienia do samego siebie, większa samokrytyka i zwątpienie w swoje poglądy, większe ograniczenia w wyrażaniu emocji? Głównie chodzi mi tu o osoby odbiegające w swoim zachowaniu od ogólnie przyjętych norm społecznych (np. taki Michał Szpak, dla innych - dziwak, a dla mnie człowiek który jest sobą, i się tego nie wstydzi [swoją drogą to podoba mi się nawet jego styl ubierania się]). Jak reagujecie na krytykę innych? Czy przyjmujecie sporą wagę do tego co ktoś powie na Wasz temat, czy też nie?
3. Czy macie/mieliście fobię społeczną?
4. Zawsze słuchaliście się tego co powie Wam rodzina, czy też sami szliście własnymi ścieżkami?
5. Nie uważacie, że większość introwertyków i fobików społecznych (głównie artyści) to takie ''niedojrzałe dzieci''?
Bo najważniejsze to jest doceniać to, co się ma, i miało.
Wspomnienia są najcenniejszym darem od życia.

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 925
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Oryginalność/Osobowość, a blokady wewnętrzne

Post autor: Drimlajner » 01 sty 2016, 15:26

Ertix pisze:1. Czy są tu jakieś osoby LGBT (czy coś w tym stylu, tylko szczerze napiszcie) które miały w swoim życiu chwile zwątpienia w siebie, w swoją osobowość/w otoczenie? Czy Wasz wybór do bycia tym kim jesteście był całkowicie świadomy, a jeśli tak lub nie to dlaczego?
To nie jest kwestia wyboru. Jeżeli ktoś się rodzi z zaburzeniami na tle płciowym i jest dla przykładu niedorozwinięty płciowo (szerokie biodra, mikro penis, brak owłosienia i jabłka Adama) to ta osoba przecież nie wybiera sobie, o będę mężczyzną albo kobietą, tylko jest właśnie takim "nie wiadomo kim dokładnie" i ma z racji tego różne refleksje. Podobnie jest z orientacją seksualną, biseksualiści mają ten komfort wyboru, bo odnajdują się w obu zestawieniach ale przecież, heteroseksualista nie wybierze związku z osobą tej samej płci bo taki związek nie byłby dla niego satysfakcjonujący (no chyba że jest masochistą). Heteroseksualista jest z góry ustawiony, pragnie związku z osobą o przeciwnej płci. Seksualność to jedna z ważniejszych cech naszej osobowości, to całkowicie normalne że mamy różne myśli jej dotyczące, każdy z nas ma.

Chociaż kwestią wyboru może być to: czy zaakceptować swoją sferę seksualną czy ją wyprzeć. Jest np wielu homoseksualistów którzy wypierają swój pociąg, wiążą się z kobietami, płodzą dzieci, po czym rezygnują z uprawiania seksu bo żona ich nie podnieca a kolega z pracy to "grzech" i należy to w sobie tłumić. Tak przykładowo.
Ertix pisze:2. Czy introwertycy (może ekstrawertycy też?) nie mają według Was większych blokad wewnętrznych niż ekstrawertycy? Chodzi mi tu o wyrzuty sumienia do samego siebie, większa samokrytyka i zwątpienie w swoje poglądy, większe ograniczenia w wyrażaniu emocji?
Chyba na odwrót. To introwertycy mają więcej blokad wewnętrznych, ogólnie ich świat wewnętrzny jest bogatszy, w negatywnym i pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wzorcowy, stereotypowy intro powinien mieć bardziej rozwiniętą wyobraźnię i świat refleksji a ekstra świat rozpoznawania ludzkich emocji, i podejmowania działania. Tak jak się potocznie zwykło mawiać, intro najpierw długo myśli, potem działa, ekstra na odwrót, najpierw coś zrobi a potem pomyśli.
Ertix pisze:Głównie chodzi mi tu o osoby odbiegające w swoim zachowaniu od ogólnie przyjętych norm społecznych (np. taki Michał Szpak, dla innych - dziwak, a dla mnie człowiek który jest sobą, i się tego nie wstydzi [swoją drogą to podoba mi się nawet jego styl ubierania się]).
Nie widzę w zachowaniu Michała Szpaka żadnego odbiegania od ogólnie przyjętych norm społecznych. Bycie dziwakiem nie odbiega tak bardzo od norm jak Ci się wydaje.
Ertix pisze:Jak reagujecie na krytykę innych? Czy przyjmujecie sporą wagę do tego co ktoś powie na Wasz temat, czy też nie?
Żyjąc te 25 lat doszedłem do wniosku że ludzie potrafią skrytykować wszystko z absolutnie każdego, błahego, powodu. Przestałem się przejmować słowami krytyki, bo to przecież moje, nie ich życie i to ja mam być przede wszystkim z niego zadowolony. Nie mniej, jak ktoś słusznie mi zwróci na coś uwagę, mając przy tym rację, potrafię się przyznać do błędu i zmienić swoje podejście do jakiejś sprawy.
Ertix pisze:3. Czy macie/mieliście fobię społeczną?
Kiedyś, kiedyś, jeszcze w LO, myślałem że mój introwertyzm to fobia społeczna. Dostawałem marne oceny za aktywność na lekcji, nie lubiłem się zgłaszać do odpowiedzi ustnej. Myślałem że coś ze mną nie tak, że jestem psychicznie chory czy coś (no bo trzeba być towarzyskim !). Zapisałem się na forum fobików, spędziłem tam trochę czasu i poznałem paru użytkowników. Po pół roku wiedziałem że ja na 100% nie mam fobii społecznej, co najwyżej lekką nieśmiałość, a poza tym jestem okropnym wręcz introwertykiem.
Ertix pisze:4. Zawsze słuchaliście się tego co powie Wam rodzina, czy też sami szliście własnymi ścieżkami?
"ożeń się" "no jak tam z dziewczynami?" "ożeń się" "wiesz u nas w biurze jest taka Ola, bardzo oszczędna i pracowita" "ożeniłbyś się" "a jak tam z tą dziewczyną co do ciebie przychodziła w listopadzie" "ożeniłbyś się z nią" "kawaler bez kobiety to nie facet" "marnujesz się" "kiedy ślub?" "ale bierzmowanie masz?" "ożeń się" "która Ci się bardziej podoba ? weterynarz czy ze starostwa?" "bierz którąkolwiek i żeń się" "dom bez kobiety to nie dom" "ożeń się, będzie posprzątane wreszcie" "co ludzie myślą, kawaler sam bez kobiety"

Ekhm. Ja idę na prawo ! :D

"a po co Ci to prawo" "przestań studia ciężkie, pracy ni ma" "byś się ożenił lepiej" "a może tam kogoś spotkasz w kim się zakochasz" "pozna panią prokurator, marudzić jeszcze mu będzie" "masz 25 lat, pora dorosnąć a nie wiecznie coś studiować" "a ciebie wgl stać na prawo?" "na aplikacje to ty się nie dostaniesz i tak" "ale są łatwiejsze studia, turystyka np"

:roll:
Ertix pisze:5. Nie uważacie, że większość introwertyków i fobików społecznych (głównie artyści) to takie ''niedojrzałe dzieci''?
Fobia społeczna to choroba, zaburzenie na tle nerwicowym. To się leczy. Nie rozumiem jak osobę chorą można nazwać "niedojrzałym dzieckiem", no chyba że od początku do końca ignoruje swój stan zdrowia i myśli: "wszystko będzie ok". A mówiąc o introwertykach, nie, nie uważam introwertyków za "niedojrzałych emocjonalnie". Wystarczy poświęcić trochę czasu na rozmowę na czacie aby poznać że introwertycy, przynajmniej Ci tutejsi, podejmują się nowych wyzwań, biorą na siebie spore zobowiązania zawodowe etc. Nie są to na pewno osoby "niedojrzałe".

Znam osobiście paru artystów, głównie aktorów z TVP, dzięki pracy jaką dla nich wykonywałem, nie chce tworzyć jakiś głupich stereotypów, ale, to straszne chamidła były.
May the blessing of Wright Brothers always be with thee.

Awatar użytkownika
Ertix
Rozkręcony intro
Posty: 165
Rejestracja: 25 paź 2015, 22:13
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 5w5
MBTI: INFP/ISFP
Lokalizacja: Łódź

Re: Oryginalność/Osobowość, a blokady wewnętrzne

Post autor: Ertix » 01 sty 2016, 18:06

Jeżeli ktoś się rodzi z zaburzeniami na tle płciowym i jest dla przykładu niedorozwinięty płciowo (szerokie biodra, mikro penis, brak owłosienia i jabłka Adama)
To, że ktoś ma małego czy nie to jeszcze nie znaczy, że jest ''niedorozwinięty płciowo''. :P
to ta osoba przecież nie wybiera sobie, o będę mężczyzną albo kobietą, tylko jest właśnie takim "nie wiadomo kim dokładnie" i ma z racji tego różne refleksje.
W sumie to mam podobnie, ale bardziej w kwestii zachowania i światopoglądu. Np. nie pociągają mnie męskie zainteresowania, i samokrytyka/zachowanie mężczyzn, czyli ogólnie mówiąc nasza rola społeczna w stereotypowym znaczeniu, bo uważam, że jest zbyt zawyżona, a ja jej nie jestem w stanie sprostać. I właśnie przez to sam nie wiem kim tak naprawdę jestem. Czy jest to kwestia typu osobowości, czy już płciowości?
Chociaż kwestią wyboru może być to: czy zaakceptować swoją sferę seksualną czy ją wyprzeć. Jest np wielu homoseksualistów którzy wypierają swój pociąg, wiążą się z kobietami, płodzą dzieci, po czym rezygnują z uprawiania seksu bo żona ich nie podnieca a kolega z pracy to "grzech" i należy to w sobie tłumić. Tak przykładowo.
A o tym to nie wiedziałem, przyznam się szczerze.
Nie widzę w zachowaniu Michała Szpaka żadnego odbiegania od ogólnie przyjętych norm społecznych. Bycie dziwakiem nie odbiega tak bardzo od norm jak Ci się wydaje.
Naprawdę nie widzisz?
No cóż, dla większości jest to ubiór, ale ja tam do niego nic nie mam.
Jak mam rozumieć to drugie zdanie które napisałeś?
Nie mniej, jak ktoś słusznie mi zwróci na coś uwagę, mając przy tym rację, potrafię się przyznać do błędu i zmienić swoje podejście do jakiejś sprawy.
No właśnie. Jak odróżnić tu dobrą poradę od złośliwości/kłamstwa? Z tym są problemy. :/
Zapisałem się na forum fobików
Phobiasocialis? Ja mam tam konto. :)
Fobia społeczna to choroba, zaburzenie na tle nerwicowym.
Patrz, a ja zawsze myślałem, że to kwestia głębokiego introwertyzmu i psychiki. :D
A ja niby mam fobię, ale mnie się wydaje, że jest to raczej większa nieśmiałość spowodowana kompleksami i tzw. ''starą duszą''.

Z tymi fobikami to mi chodziło o to, że skoro są to osoby żyjące w zamknięciu (psychicznie, jak i fizycznie) to pewnie są niedojrzali do życia nie tyle z innymi, co z samym sobą, a przez to właśnie mają problemy w przejściu pomiędzy etapami ''wewnętrznego dziecka'' do ''dorosłego 'ja' ''.
Bo najważniejsze to jest doceniać to, co się ma, i miało.
Wspomnienia są najcenniejszym darem od życia.

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 925
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Oryginalność/Osobowość, a blokady wewnętrzne

Post autor: Drimlajner » 01 sty 2016, 20:03

Ertix pisze:To, że ktoś ma małego czy nie to jeszcze nie znaczy, że jest ''niedorozwinięty płciowo''. :P
Mały penis a mikro penis to dwie różne rzeczy (również w terminologii medycznej), ale tak, mikro penis oznacza wady rozwojowe narządów płciowych.
Ertix pisze:W sumie to mam podobnie, ale bardziej w kwestii zachowania i światopoglądu. Np. nie pociągają mnie męskie zainteresowania, i samokrytyka/zachowanie mężczyzn, czyli ogólnie mówiąc nasza rola społeczna w stereotypowym znaczeniu, bo uważam, że jest zbyt zawyżona, a ja jej nie jestem w stanie sprostać. I właśnie przez to sam nie wiem kim tak naprawdę jestem. Czy jest to kwestia typu osobowości, czy już płciowości?
To kwestia spaczonego spojrzenia na otaczające Cię społeczeństwo.

Jestem pełnokrwistym 100% samcem a za Chiny Ludowe nie potrafię pojąć tego o czym mówisz. Jakie znowu męskie zainteresowania, jaka samokrytyka / zachowanie ? Jaka rola społeczna ? Jak żyje nie spotkałem dwóch takich samych mężczyzn. Wszyscy się różnimy zainteresowaniami, marzeniami, potrzebami, podejściem do życia, etc !

Tak naprawdę jesteś sobą, Ertix'em, a nie jakimś stereotypem mężczyzny.
Ertix pisze:A o tym to nie wiedziałem, przyznam się szczerze.
Jest dużo poważnych opracowań o homoseksualizmie i orientacjach seksualnych. W każdym z nim można przeczytać historię osób które prowadzą podwójne życie, jedno dla rodziny gdzie są ułożeni i grzeczni, a drugie wewnętrzne, gdzie raz na jakiś czas dają upust swojej prawdziwej naturze.

Nawet Ci mogę zdradzić że w moim gronie fetyszystyczno - BDsMowym jest pełno osób które z żoną przy zgaszonym świetle klasycznie, a perwersyjne fantazje to tylko z prostytutką.

Chore ! :o
Ertix pisze:Naprawdę nie widzisz?
No cóż, dla większości jest to ubiór, ale ja tam do niego nic nie mam.
Jak mam rozumieć to drugie zdanie które napisałeś?
Słuchaj, nie urwałem się z choinki. Kim jest Michał Szpak ? Na czym polega jego praca ? No jest artystą, dostarcza rozrywki, ma przede wszystkim zwracać na siebie uwagę i być skutecznym w tym co robi. Jakie przy tym łamie normy społeczne ? Ubierze się jak dziwak ? Przecież to jego praca, na tym polega jego zawód. Czymś innym jest wizerunek sceniczny, czymś innym życie prywatne. Rozumiem, łamałby normy gdyby wychodził tak na ulice (od razu dostając reprymendę), ale cały myk polega na tym że on, jak i wielu innych artystów, jest taki jaki jest tylko przed kamerą... a jak ludzie widzą wygłupiającego się przed kamerą dziwaka to ich pojęcie normy społecznej się staje dosyć elastyczne.
Ertix pisze:No właśnie. Jak odróżnić tu dobrą poradę od złośliwości/kłamstwa? Z tym są problemy. :/
Nie wiem. Jak ktoś mi daje dobrą radę typu: "Samolot, zmień pracę bo popadniesz w marazm i przestaniesz się zawodowo rozwijać, sama zmiana będzie dla Ciebie nowym wyzwaniem" to ja czuje i wiem, że jest to dobra rada, i nie ważne przy tym jak bardzo uparcie stałem w punkcie: "pracuje w firmie A i basta, dobrze mi tam".
Ertix pisze:Phobiasocialis? Ja mam tam konto.
To było osiem lat temu. Jedno forum było zielone, drugie niebieskie, wchodziłem na oba, ale tylko na jednym miałem konto z którego pisałem. Nie pamiętam już na którym i jak się ten profil nazywał. Głupie miejsce. Mnóstwo osób udaje, popisuje się, olewa leczenie, chce na siłę z introwertyzmu zrobić ekstrawertyzm, ale jest też paru użytkowników którzy cierpliwie tłumaczą na czym polega to zaburzenie i jak wygląda krok po kroku leczenie, i terapia. Dosyć szybko się skumałem że u mnie to nie jest FS ale co najwyżej młodzieńcza nieśmiałość.
Ertix pisze:Patrz, a ja zawsze myślałem, że to kwestia głębokiego introwertyzmu i psychiki. :D
Głęboki introwertyzm bardziej mi się kojarzy z takim, takim, takim... egoizmem w połączeniu z totalnym brakiem poszanowania drugiej osoby. Niezłą jazdę mają takie osoby :D
Ertix pisze:A ja niby mam fobię, ale mnie się wydaje, że jest to raczej większa nieśmiałość spowodowana kompleksami i tzw. ''starą duszą''.


Niby mam fobię - nie znam takiego pojęcia medycznego. Możesz wytłumaczyć ?
Ertix pisze:Z tymi fobikami to mi chodziło o to, że skoro są to osoby żyjące w zamknięciu (psychicznie, jak i fizycznie) to pewnie są niedojrzali do życia nie tyle z innymi, co z samym sobą, a przez to właśnie mają problemy w przejściu pomiędzy etapami ''wewnętrznego dziecka'' do ''dorosłego 'ja' ''.
Tak, tak właśnie jest, ale wciąż, to jest spowodowane nerwicą a nie "widzi mi się" czy "lenistwo", tak więc termin "niedojrzałe dziecko" niedokładnie oddaje obraz tego o czym mówimy. "Niedojrzałe dziecko" można powiedzieć o kimś kto może i chce, ale olewa czekając aż rodzic to za niego załatwi. Osoby dotknięte Fobią Społeczną właśnie chcą i podejmują się działań ale często nie mogą bo np ich mózg błędnie odczytuje sytuację w efekcie czego blokują się i nie mogą wypowiedzieć żadnego słowa.
May the blessing of Wright Brothers always be with thee.

ODPOWIEDZ