Jesteście nieśmiali ?

W tym miejscu rozmawiamy o nieśmiałości, która to przypadłość częściej dotyka osoby introwertyczne.
Awatar użytkownika
Giuseppe
Intronek
Posty: 41
Rejestracja: 12 lip 2012, 18:54
Płeć: mężczyzna

Re: Jesteście nieśmiali?

Post autor: Giuseppe » 24 sty 2016, 19:50

W większości sytuacji raczej nieśmiały nie jestem, co najwyżej nie czuję się wówczas zbyt komfortowo. Jednak są jeszcze sytuacje będące w mniejszości. Niby wiem, że po mężczyźnie oczekuje się asertywności i - co nadal często jest wymagane - gotowości do przejęcia inicjatywy i wykonania ruchu, ale za nic nie potrafię przełamać się i w bezpośredni sposób dać znać osobom, na których szczególnie mi zależy, że jest tak w istocie. Nie ułatwia to życia, oj nie.

Awatar użytkownika
Maksiu
Introwertyk
Posty: 96
Rejestracja: 27 paź 2012, 23:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP
Lokalizacja: Łódź, TM

Re: Jesteście nieśmiali?

Post autor: Maksiu » 24 sty 2016, 22:42

Kiedyś myślałem, że jestem nieśmiały. Rodzice tak tłumaczyli moje zachowania. Zasłyszałem to i zrobiłem sobie z tego tarczę.
-"Dlaczego tego nie zrobisz?" -"Bo jestem nieśmiały."
Potem zacząłem myśleć, że jestem po prostu tchórzem, ale też coś się nie zgadzało, ponieważ czasem jestem zdolny do naprawdę odważnych wyczynów, które zwykłym ludziom sprawiłyby trudność. Obecnie upatruje swoje problemy nie tyle w nieśmiałości, co w totalnym braku pewności siebie i w znieczulicy, którą niestety sam sobie uczyniłem jako kolejną osłonę dla wrażliwego wnętrza.
Obrazek

Awatar użytkownika
lonelywolf
Intronek
Posty: 25
Rejestracja: 09 sty 2016, 17:44
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jesteście nieśmiali?

Post autor: lonelywolf » 25 sty 2016, 23:17

Kiedyś byłem strasznie, wręcz chorobliwie nieśmiały. Teraz zastanawiam się, czy wciąż jestem, bo czasem potrafię zachować się bardzo śmiało, a czasem dokładnie odwrotnie, jakbym ciągle był sobą sprzed lat. Myślę też, że "stopień natężenia" nieśmiałości zależny jest od wielu chwilowych czynników, w tym stanu psychicznego, nastroju itp. Gdy łapię doła to jakoś automatycznie staję się mniej śmiały, zamykam się w sobie, a gdy dzieje się w moim życiu dużo dobrego, pozytywnego, to łatwiej przychodzi mi podejmowanie ryzyka i przekraczanie własnych barier.

Boronina
Zagubiona dusza
Posty: 4
Rejestracja: 05 kwie 2016, 14:27
Płeć: mężczyzna

Re: Jesteście nieśmiali?

Post autor: Boronina » 05 kwie 2016, 14:46

Wciąż trafia się nieśmiałość we mnie. Raczej już nigdy nie zniknie ;)
Logistyka to moja pasja a planowanie produkcji to przyszłość :)

InnySposóbMyślenia
Wtajemniczony
Posty: 7
Rejestracja: 08 kwie 2016, 20:33
Płeć: mężczyzna

Re: Jesteście nieśmiali?

Post autor: InnySposóbMyślenia » 08 kwie 2016, 21:13

Nieśmiałość to brak powtarzania pewnej czynności. Kiedy jesteście nieśmiali, zróbcie sobie rachunek sumienia. Podczas rozmowy z mamą? Nie. Podczas rozmowy z przeciwną płcią? Oooo tak. Wiecie czemu? Bo to coś nowego dla was. Obcy człowiek, bo można tak skategoryzować innego człowieka, to zawsze ta sama osoba. Ktoś, o kim prawie nic nie wiemy. Poznajcie tą osobę, to przestanie sprawiać wam to problemu. Potem, jak już zrobicie sobie kolegów, trzeba znaleźć przyjaciela, prawda? :) Każdy kolega może być waszym przyjacielem, ale do tego też trzeba się przełamać. Powiedzieć, że ostatnio porzygałeś się biegnąc na autobus. Niezbyt ciekawa informacja, nie? Nikt nie chce się nią dzielić. Ale przyjaciołom opowiada się takie historie. Nikt cię nie skrzywdzi za "przypałową" historyjkę. Jeden opowie ci swoją, a drugi przytaknie i pogadacie o czymś innym.

bryniaa
Introrodek
Posty: 17
Rejestracja: 03 sty 2016, 3:46
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: ISFP

Re: Jesteście nieśmiali?

Post autor: bryniaa » 25 kwie 2016, 9:21

Również jestem nieśmiała, czasem wręcz chorobliwie. Zanim gdzieś pójdę, czy zadzwonię, w głowie układam kilka scenariuszy przebiegu rozmowy. Oczywiście później zazwyczaj okazuje się, że nie było czym się stresować. Ale tak już mam, okropny ze mnie nerwus, wszystko wewnętrznie bardzo przeżywam. Kiedyś naszła mnie myśl, że mam erytrofobie i stąd te blokady, żeby nic nieoczekiwanego się nie wydarzyło.

Z ludźmi ze studiów praktycznie nie rozmawiam. Na szczęście nie jestem wytykana palcami, że czuję się jakaś lepsza, raczej mnie ignorują, co na plus. Czasem tylko że dziwna, aspoleczna, co mi jest, czemu taka spięta. (ale już się przyzwyczaiłam do takich komentarzy).

Czy przeszkadza mi nieśmiałość? W wielu sytuacjach tak, wiadomo. Najbardziej to, że ludzie od razu widzą, że się stresuję (rozszerzone naczynka=burak). Gdyby nie widzieli, miałabym taką czapkę niewidkę, jak inni.

Zresztą, w Harrym Potterze była peleryna niewidka - ta magiczna. Nie uważacie, że każdy ją ma, a po prostu nie potrafi z niej korzystać?

pharmedka
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 21 kwie 2016, 19:02
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: I(N/S)(T/F)J
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Jesteście nieśmiali?

Post autor: pharmedka » 25 kwie 2016, 16:45

Ja uważam, że niesmiałość jest taką cechą, którą idzie w sobie "przepracować" i ją poskromić. Jest nieco związana z brakiem pewności siebie lub nieakceptowania siebie we własnej skórze. Małymi kroczkami, codziennymi wyzwaniami można się tego z grubsza pozbyć. Większy problem pojawia się w momencie kiedy brak komfortu w kontaktach międzyludzkich nie wynika z nieśmiałości tylko z osobowości. Tego już nie przeskoczysz. Ja na przykład uwierzyłam w siebie, znam swoje możliwości, a ludzie i tak mnie stresują i nie przepadam za ich towarzystwem. Oczywiście są wyjątki i takie wyjatki nazywam przyjaciółmi. :)

I tak jeszcze na marginesie, niesmiałością tłumaczono moje wszelkie zachowania już od najmłodszych lat w szkole. Moje samotnikowanie i alienację. Nawet, o ile dobrze pamiętam, na którymś świadectwie opisowym w edukacji wczesnoszkolnej w moich słabych stronach napisano nieśmiałość i jeszcze w dodatku perfidnie to podkreślono. :D Muszę kiedyś odszukać to świadectwo, chętnie pomyślę o tym, co się zmieniło w tzw. międzyczasie. ;)

Awatar użytkownika
tomektomek
Introwertyk
Posty: 137
Rejestracja: 05 gru 2015, 22:03
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Kontakt:

Re: Jesteście nieśmiali?

Post autor: tomektomek » 04 maja 2016, 18:35

Jestem raczej bardzo nieśmiały i przykładowo rozmowa z kimś nieznajomym to dla mnie coś strasznie stresującego. Nieraz czuję jak we wnętrzu mnie aż skręca na samą myśl, że mam z kimś porozmawiać. Od razu mam w głowie milion różnych scenariuszy, że rozmówca nie będzie mną zainteresowany albo że powiem coś co mu się nie spodoba itp..
Zastanawiam się czy nie jest to już jakaś forma fobii. Często robię wszystko (niejako już automatycznie) żeby uniknąć kontaktu z nieznajomymi osobami - nawet kontaktu wzrokowego. Mam nawet coś takiego, że gdy na przykład wchodzę do sklepu i widzę 'za ladą' młodą (powiedzmy - atrakcyjną) dziewczynę następuje automatyczny w tył zwrot i idę szukać innego sklepu. Wiem, że to głupie ale czuję się bardzo niekomfortowo w kontaktach z płcią przeciwną a szczególnie z jej częścią w moim lub młodszym wieku. Nawet jeśli są to kontakty na tyle proste jak powiedzenie "poproszę cośtam i cośtam, dziękuję dowidzenia". Między innymi dlatego nie mam żadnych koleżanek.. no dobra mam powiedzmy 3 koleżanki jeszcze z liceum ale kontakt z nimi jest bardzo bardzo bardzo ograniczony - są to typowe ekstrawertyczki. Z wszystkimi trzema przez ostatnie kilka lat widziałem się..hmmm.. policzyłbym na palcach jednej ręki..
Jestem świadomy, że mam pewien problem ale zupełnie nie widzę dla niego rozwiązania. Wiem, że na pewno jest mi brak pewności siebie ale z drugiej strony jestem bardzo skromnym człowiekiem i nienawidzę wręcz się narzucać. Jestem przykładem tego jak pozytywne cechy doprowadzone do skrajności stają się wadami..

Co dziwne znacznie lepiej - chociaż nadal bardzo kulawo - wychodzą mi kontakty z osobami starszymi ode mnie o powiedzmy 10-20 lat. Nie czuję się wtedy aż tak zestresowany i z nimi rozmawia mi się jakoś łatwiej..
through blissful ignorance and terrifying awareness..

Awatar użytkownika
krucha_babeczka
Introwertyk
Posty: 93
Rejestracja: 15 lis 2015, 19:58
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: Jesteście nieśmiali?

Post autor: krucha_babeczka » 04 maja 2016, 20:57

tomektomek pisze:Jestem raczej bardzo nieśmiały i przykładowo rozmowa z kimś nieznajomym to dla mnie coś strasznie stresującego. Nieraz czuję jak we wnętrzu mnie aż skręca na samą myśl, że mam z kimś porozmawiać. Od razu mam w głowie milion różnych scenariuszy, że rozmówca nie będzie mną zainteresowany albo że powiem coś co mu się nie spodoba itp..
Zauważyłam, że na tutejszym czacie (jak i samym forum) idzie Ci całkiem nieźle. To samo dotyczy zresztą innych osób podających się za nieśmiałe. Ktoś mi wyjaśni ten paradoks?

Awatar użytkownika
tomektomek
Introwertyk
Posty: 137
Rejestracja: 05 gru 2015, 22:03
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Kontakt:

Re: Jesteście nieśmiali?

Post autor: tomektomek » 04 maja 2016, 21:02

Nieśmiałość jest głównie w rozmowach na żywo - to oczywiste, że zawsze jest łatwiej coś napisać niż powiedzieć.
Siedzę sobie wygodnie zamknięty w pokoju, moim fotelu, w mojej strefie komfortu i mam czas na zastanowienie się i przemyślenie tego co chciałbym napisać.
W interakcji na żywo nie ma czasu na myślenie bo trzeba coś gadać.. Ja stety czy niestety muszę przemyśleć to co chcę powiedzieć.

Może to wyglądać na paradoks ale tak nie jest.
Ja osobiście mam problem z zamianą swoich myśli na słowo mówione za to pisanie przychodzi mi o wiele łatwiej.
through blissful ignorance and terrifying awareness..

Awatar użytkownika
nudny introwertyk
Intro-wyjadacz
Posty: 385
Rejestracja: 28 kwie 2015, 7:19
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ENFP
Lokalizacja: Poznań

Re: Jesteście nieśmiali?

Post autor: nudny introwertyk » 04 maja 2016, 21:07

Swojego czasu byłem też bardzo nieśmiały, ale później nastąpiło kilka(naście) różnych spotkań, przez które poprzez praktykę uczyłem się interakcji z ludźmi i na dzień dzisiejszy nie mam z tym większego problemu. Także jeśli chce się mieć łatwość w rozmowie na żywo, niestety trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu i próbować, a za każdym razem będzie trochę łatwiej :)

Awatar użytkownika
krucha_babeczka
Introwertyk
Posty: 93
Rejestracja: 15 lis 2015, 19:58
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: Jesteście nieśmiali?

Post autor: krucha_babeczka » 04 maja 2016, 21:24

Kilkanaście spotkań to wiele? Raczej nie skłamię, jeśli powiem że miałam ich kilkaset, a dalej sobie nie radzę. Z tym że u mnie rzecz tyczy się tylko i wyłącznie relacji nieformalnych/towarzyskich. Wspominam o tym, bo chciałabym sobie uzmysłowić czy moja blokada to klasyczna forma nieśmiałości, czy też (co uważam za bardziej prawdopodobne) rodzaj emocjonalnego niezaspokojenia, którego takie przełamywanie się na siłę nie tylko nie leczy, ale czasem chyba nawet pogarsza sytuację.

Awatar użytkownika
tomektomek
Introwertyk
Posty: 137
Rejestracja: 05 gru 2015, 22:03
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Kontakt:

Re: Jesteście nieśmiali?

Post autor: tomektomek » 04 maja 2016, 21:41

Przełamywanie się na siłę tylko pogarsza sytuację. To musi być naturalne.. tyle, że dla mnie naturalne jest milczenie wśród ludzi. Bardzo rzadko pytam kogokolwiek o cokolwiek. Nie umiem zadawać pytań i nie lubię tego robić. A samym odpowiadaniem bardzo ciężko jest cokolwiek zbudować.

Jestem zawieszony między potrzebą bliższego kontaktu z innymi a chęcią odejścia z tego łez padołu.
Ostatnio zmieniony 04 maja 2016, 21:55 przez tomektomek, łącznie zmieniany 1 raz.
through blissful ignorance and terrifying awareness..

Awatar użytkownika
nudny introwertyk
Intro-wyjadacz
Posty: 385
Rejestracja: 28 kwie 2015, 7:19
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ENFP
Lokalizacja: Poznań

Re: Jesteście nieśmiali?

Post autor: nudny introwertyk » 04 maja 2016, 21:48

Dla mnie wiele, nastąpiły w sumie w jednym roku, bo wcześniej to nie miałem za bardzo kontaktu z ludźmi poza tymi wynikającymi z nauki itp. Nie spotkania z losowymi ludźmi, ale właśnie z forów - tego, czy innego. Może faktycznie poszło to u mnie strasznie szybko, ale mi to wcale nie przeszkadza. Nie twierdzę, że posiadłem wiedzę tajemną, bo że coś zadziałało w moim przypadku nie znaczy, że zadziała zawsze i u każdego.

Awatar użytkownika
krucha_babeczka
Introwertyk
Posty: 93
Rejestracja: 15 lis 2015, 19:58
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Jesteście nieśmiali ?

Post autor: krucha_babeczka » 04 maja 2016, 21:51

W kategorii problemu jawi mi się właśnie nieumiejętność odpowiedzi, a nie zadawanie pytań. Przy odrobinie empatii pytania zawsze się nasuną, ale rozmowa na zasadzie wywiadu na dłuższą metę nie jest atrakcyjna. A jako że u mnie brak życiowych doświadczeń już się dość mocno skumulował to nijak nie potrafię być partnerem "na równi", który tyle samo co pytań miałby w zanadrzu ciekawych opowiastek.

Ja do swojego zawieszenia dopisuję jeszcze chęć pozbycia się pragnienia czyjejś obecności. Wbrew pozorom nie jest to nierealne.

ODPOWIEDZ