kontakt wzrokowy

W tym miejscu rozmawiamy o nieśmiałości, która to przypadłość częściej dotyka osoby introwertyczne.
Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1729
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: highwind » 18 wrz 2013, 18:52

Dlatego jak się z kimś gada, to najlepiej usiąść obok.

Awatar użytkownika
qb
IntroManiak
Posty: 735
Rejestracja: 25 maja 2008, 23:36
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: qb » 18 wrz 2013, 19:33

A dla mnie rozmowa to jedyna okazja do tego żeby bez skrępowania komuś w oczy popatrzeć :D
Trust yourself, no matter what anyone else thinks.

Awatar użytkownika
Miszka
Stały bywalec
Posty: 307
Rejestracja: 03 paź 2012, 21:38
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Śląsk, czasem Małopolska

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Miszka » 19 wrz 2013, 0:12

Z kontaktu wzrokowego korzystam aż do przesady, często bez rozmowy przez co wiele osób jest przekonanych że cały czas coś knuję ; )
ale przynajmniej mało kto wytrzymuje taką rozmowę i przez to nie mam problemu z ludźmi zagadującymi o pierdoły

Awatar użytkownika
nika
Introwertyk
Posty: 103
Rejestracja: 17 cze 2013, 20:14
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
Lokalizacja: Warszawa

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: nika » 28 wrz 2013, 19:03

Mi się wydaje, że nie trzeba patrzeć w oczy jak się mówi a jak się słucha to już się patrzy, w innym przypadku nie trzeba się patrzeć. Ludzie nie gapią się na innych, są zajęci innymi sprawami.

Awatar użytkownika
amell94
Wtajemniczony
Posty: 8
Rejestracja: 30 gru 2013, 21:43
Płeć: nieokreślona

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: amell94 » 05 sty 2014, 20:19

Ja tak samo, jak mówię to nie patrzę, ale jak ktoś mówi to patrzę a przynajmniej staram się ;) dwie rzeczy na raz to za dużo :D
Nie wierz wszystkiemu co myślisz.

Goszka
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 23 sty 2014, 14:15
Płeć: nieokreślona

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Goszka » 23 sty 2014, 14:54

Ja patrzę w oczy rozmówcy, kiedy słucham; zaś kiedy przychodzi do mojej wypowiedzi, zaprzestaję tego. Tak już jest. :) Nie powinnno się chyba cały czas wpatrywać komuś w oczy, ale od czasu do czasu zerknąć można...

Awatar użytkownika
Svartgall
Introrodek
Posty: 13
Rejestracja: 23 lip 2013, 0:45
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: INFP

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Svartgall » 27 sty 2014, 3:15

Jak pewnie wiele osób tutaj, patrzę nieprzerwanie podczas słuchania, a właściwie po tym czy to robię, można rozpoznać czy jestem zainteresowany rozmową, czy nie. Natomiast kiedy mówię mój wzrok krąży po przestrzeni wkł głowy mojego rozmówcy skupiając się tylko od czasu do czasu na jego widziadłach. Ogólnie rzecz biorąc staram się by kontakt wzrokowy nie był typu *awkward*... ;)
INFP, 4w5

Awatar użytkownika
lea
Stały bywalec
Posty: 325
Rejestracja: 07 sty 2013, 7:26
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 0w0
MBTI: CATS

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: lea » 23 mar 2014, 21:44

Ostatnio coraz częściej nie potrafię zmusić się do tego, aby mojemu rozmówcy patrzeć w oczy. I nie lubię jak ktoś patrzy na mnie.
Wygnaj ludzi z twych myśli, niech nic zewnętrznego nie kala twej samotności, błaznom pozostaw troskę o szukanie podobnych im.
Inny cię umniejsza, bo zmusza cię do odgrywania jakiejś roli; ze swego życia usuń gest, ogranicz się do tego, co istotne.

lukasamd

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: lukasamd » 24 mar 2014, 0:44

Miałem z tym problem, niemniej staram się z tym walczyć i utrzymywać kontakt. Oczywiście w ramach rozsądku, bo zbyt długo każdy może odebrać jako atak.

Everything

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Everything » 13 kwie 2014, 13:57

lukasamd pisze:Miałem z tym problem, niemniej staram się z tym walczyć i utrzymywać kontakt.
Mam tak samo..
Czasem mi się uda, czasem nie. Staram się to poprawić, nie patrzeć zbyt głęboko.. bo nie wiadomo co z tego może wyjść (:D).

Awatar użytkownika
Jagienka
Introrodek
Posty: 12
Rejestracja: 16 gru 2013, 0:42
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFP

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Jagienka » 13 kwie 2014, 20:20

Również z tym walczę, ale przeważnie przegrywam, zwłaszcza gdy rozmawiam z mężczyzną lub skrzyżuję niechcąco z którymś wzrok, i tu pojawia się jeszcze inny problem: zaczynam obawiać się, że jest to błędnie odbierane jako jakaś forma kokieterii :roll:
"Nie ma nic prawdziwszego od snu"

Snake
Introrodek
Posty: 22
Rejestracja: 16 lip 2013, 16:18
Płeć: nieokreślona

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Snake » 04 maja 2014, 12:56

Nie mam problemu patrzeć komukolwiek głęboko w oczy, nigdy nie spuszczam pierwszy wzroku. Zarówno jak mówię i jak słucham. Jak przeprowadzam rozmowę z dziewczynami, zawsze się rumienią, nie wiem dlaczego, dla mnie naturalne jest patrzenie w oczy. Znajomi radzą mi, abym nie przeszywał większości ludzi wzrokiem, bo źle to odbiorą.
Czy opuszczanie wzroku to rezultat nieśmiałości i wstydu? Czy jak to należy rozumieć?

Awatar użytkownika
vragutinovic
Rozkręcony intro
Posty: 167
Rejestracja: 18 lis 2012, 0:38
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: vragutinovic » 04 maja 2014, 14:47

Jak mnie kto wkurzy, to wtedy lubię przeszywać wzrokiem.

Awatar użytkownika
Arwena9
Introwertyk
Posty: 77
Rejestracja: 29 maja 2014, 18:39
Płeć: kobieta
MBTI: Aspi/ ISFJ/4w5

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Arwena9 » 01 lip 2014, 11:01

dekiell pisze:jak go oswoić i czy patrzeć w oczy czy nie , ciągle unikam a jak patrzę to chyba patrzę za głęboko. :/
pomocy !! bo nie ogarniam !!
Ja też tak mam. :wink: Jak kogoś już kogoś długo znam, to jest lepiej, jakoś uczę się regulować to patrzenie w oczy, niestety tylko w stosunku do tej jednej konkretnej osoby. Potem zabawa zaczyna się od nowa. :roll:

Awatar użytkownika
DavyJones
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 30 cze 2014, 14:40
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
Lokalizacja: Kraków

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: DavyJones » 01 lip 2014, 13:00

Dla mnie to jak zapadanie się w czyimś spojrzeniu. Nowe oczy zaciekawiają i chce się w nie patrzeć aż się je dokładnie obejrzy.

Kiedyś miałem taką sytuację:
Musiałem chodzić przez dłuższy czas do dentysty. Trafiło, że była to Pani doktor z pięknymi brązowymi oczyma - chciał,nie chciał - akurat wychodziło tak, że miałem wzrok wbity w jej oczy. Bardzo mnie to uspokajało a poczucie, że nie mam wyboru, tym bardziej mnie uspokajało bo inaczej się technicznie nie dało.

Obawiałem się reakcji na takie wpatrywanie się ale nic się nie stało, poza tym że przez szereg wizyt miałem okazję gapić się bezkarnie we wspaniałe brązowe oczy :D
Żyj i pozwól żyć

ODPOWIEDZ