Gdzie pasja..?

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.
diablo

Re: Gdzie pasja..?

Post autor: diablo » 17 mar 2008, 19:40

u mnie jest dokladnie tak samo jak, w przypadku autora tego topiku


Tomek pisze:

Ja usilnie poszukuje czegos, co wciagleloby mnie do glebi, cos czemu moglbym poswiecic sie w calosci.. cos, co wzbudziloby we mnie entuzjazm..

Niestety..
mialem juz hobby od a do z, wszystkie wciagaly mnie bez konca,z kazdego cieszylem sie jak dziecko z zabawy w "goniawego",gdy mnie cos "wciagnie" zyje tylko tym, wszystko inne mogloby nie istniec,czuje sie wtedy"rewelacyjnie",niestety moje zaangazowanie trwa zazwyczaj krotko,miesiac,pare miesiecy,najdluzej to byly dwa lata.

a, ze angazuje sie na krotko ale bardzo intensywnie to moje rozeznanie w danym temacie zawsze jest tak cos okolo poziomu "medium",do poziomu high nigdy nie dochodze :)

..bardzo zazdroszcze komus kto potrafi przez cale zycie oddac sie czemus "tak do konca"

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Gdzie pasja..?

Post autor: Inno » 20 sie 2009, 15:03

Pasja?
Książki, książki, książki – moja miłość. ^^ Pisanie. Prawie nieustanne rozmyślanie nad różnymi sprawami. No i rozciąganie granic wyobraźni. :D
Obrazek

kosmita
Intro-wyjadacz
Posty: 406
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:08
Płeć: nieokreślona

Re: Gdzie pasja..?

Post autor: kosmita » 20 sie 2009, 16:42

Wszystko co w górze - ot, moja pasja. Przede wszystkim astronomia, a z bardziej praktycznych rzeczy: meteorologia, rakietnictwo. Jeśli buddyjska reinkarnacja jest prawdą, to w poprzednim wcieleniu byłem ptakiem :).
szukam

Wiedźma

Re: Gdzie pasja..?

Post autor: Wiedźma » 23 sie 2009, 21:30

Przyznam się, że ciężko mi zrozumieć specyfikę problemu autora tego tematu, gdyż odbieram jego wypowiedzi trochę tak, jakby introwertyzm stał na przeszkodzie realizacji pewnych marzeń związanych z szukaniem pasji. U mnie jest zupełnie inaczej, tzn. ja się świetnie czuję sama w domu z moim introwertyzmem ;) i moje pasje raczej dopełniają mój typ osobowości: lubię robić rzeczy, które mogę robić sama ew. z jedną osobą. Po pierwsze (co chyba widać po nicku) fantastyka - książki, gry, filmy. Po drugie koty - a zwłaszcza zabawa z jednym z nich. Po trzecie małe i duże zabawy z komputerem ;) Ale gdybym chciała spróbować czegoś wymagającego wypełznięcia z mojej norki to bez wahania bym się za to brała. Tylko, jak mówię - to jest mało prawdopodobne, żebym w ogóle chciała.

Awatar użytkownika
air
Rozkręcony intro
Posty: 153
Rejestracja: 06 gru 2009, 20:09
Płeć: nieokreślona

Re: Gdzie pasja..?

Post autor: air » 06 gru 2009, 21:12

Bardzo lubię jazdę po górach na rowerze /szumnie mtb/, łażenie po lesie, czytanie fantasy i wszelkich wojennych - zwłaszcza z okresu drugiej wojny światowej. Pasjonuje mnie średniowiecze.

Awatar użytkownika
krecik_26
Wtajemniczony
Posty: 6
Rejestracja: 13 lis 2008, 22:26
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Siemianowice

Re: Gdzie pasja..?

Post autor: krecik_26 » 27 gru 2009, 10:51

Dawniej moja sytuacja była właściwie identyczna jak autora tematu. Chciałem wiedzieć wszystko i być wszędzie... i dalej tak jest :D z tym że oczywiście podrosłem i zrozumiałem że wszystkiego niestety ale zrobić się nie da. Pasji raczej nie mam, ale mam parę marzeń/celów, które chciał bym zrealizować. Coś w rodzaju pojadę tam, zrobię to i to ale żeby to zrobić muszę nauczyć się tego i tamtego. Co dokładnie to nie będę pisał, bo nie o tym temat, ale jest to mój replacement pasji. Poprzeczka podniesiona jest cholernie wysoko więc mam zadanie na całe życie i jeszcze parę następnych...

Btw już nieraz przekonałem się że to co dla mnie jest mało istotne, dla kogoś może dużo znaczyć. Więc żeby nie było są też rzeczy, którymi interesuje się bardziej, ale nie nazwał bym tego pasją(choć potrafię przeczytać wszystko co znajdę na dany temat, ale taka moja natura), a zwykłym zainteresowaniem np.robotyka, psychologia czy nanotechnologia. Air pisze o rowerze i łażeniu po lesie, podczas gdy dla mnie to po prostu sposób spędzania czasu w stylu intro... najchętniej wszędzie jeździł bym rowerem lub chodził pieszo(najlepiej po bezdrożach) i mieszkał w lesie(ewentualnie z kimś, bo głupio by by się rozmawiało z samym sobą^^').

ps. Mam nadzieję że kiedyś łatwiej przyjdzie mi pisanie i ogólnie wyrażanie tego co myślę bez tylu poprawek, bo to co jest teraz to normalnie tragedia. Sam nie wiem ile razy kasowałem po pół posta, że o "drobnych" zmianach nie wspomnę :( . Ostatecznie zostało to co jest i z czego dalej nie jestem zadowolony, ale po 3 godzinach pisania... jestem dosłownie wykończony.
Obrazek

Awatar użytkownika
Akolita
Krypto-Extra
Posty: 756
Rejestracja: 01 sie 2008, 18:02
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Łódź/Włocławek

Re: Gdzie pasja..?

Post autor: Akolita » 09 sty 2010, 23:29

Nie mam pasji. Do niczego nie podchodzę z większym entuzjazmem choć jest wiele rzeczy, które lubię robić bardziej, niż inne. Niczemu nie potrafię oddać się bez reszty i nic nie interesuje mnie na tyle, bym skupiała na tym większość uwagi. Brak pasji sprawia, że nie potrafię znaleźć także celu do którego chciałabym dążyć. Ot taka egzystencja jałowa i szara. ;)
Mówi, że nigdy nie śpi. Że nigdy nie umrze. Dyga przed skrzypkami, pląsa do tyłu, odrzuca głowę, parska głębokim gardłowym śmiechem i jest wielkim ulubieńcem, ten sędzia. Wachluje się kapeluszem, a księżycowa kopuła jego czaszki sunie blada pod światłami, on zaś obraca się, przejmuje skrzypki, wiruje w piruecie, wykonuje jedno pas, dwa pas, tańcząc i grając jednocześnie. Nigdy nie śpi. Mówi, że nigdy nie umrze. Tańczy w świetle i cieniu i jest wielkim ulubieńcem. Nigdy nie śpi, ten sędzia. Tańczy i tańczy. Mówi, że nigdy nie umrze.”

Kori
Introwertyk
Posty: 138
Rejestracja: 19 sty 2009, 22:38
Płeć: nieokreślona

Re: Gdzie pasja..?

Post autor: Kori » 10 sty 2010, 0:50

Hmm, nawet jakbym miał pasję, to by nie było to dla mnie żadnym celem. W ogóle, jak sobie pomyślę, że miałbym nadać cel swojemu życiu, i byłoby to jakieś dążenie do realizowania pasji- to mi się wydaje takie daremne i żałosne. Takie ograniczone, głupie. Najlepsze jest to, że życie, jakiekolwiek, nie ma ani celu, ani sensu, i teraz ciekawa kwestia, jak człowiek sobie radzi wobec tego bezlitosnego faktu. Czy stacza się w otchłań rozpaczy i bezsensu, czy też odnajduje się na nowo w tej rzeczywistości.

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Gdzie pasja..?

Post autor: Inno » 10 sty 2010, 11:40

Kori pisze:W ogóle, jak sobie pomyślę, że miałbym nadać cel swojemu życiu, i byłoby to jakieś dążenie do realizowania pasji- to mi się wydaje takie daremne i żałosne. Takie ograniczone, głupie.
Czemu Ci się to takie wydaje?
Kori pisze: Najlepsze jest to, że życie, jakiekolwiek, nie ma ani celu, ani sensu, i teraz ciekawa kwestia, jak człowiek sobie radzi wobec tego bezlitosnego faktu. Czy stacza się w otchłań rozpaczy i bezsensu, czy też odnajduje się na nowo w tej rzeczywistości.
Samo w sobie nie ma i dlatego ludzie nadają lub starają się lub przynajmniej chcieliby nadać temu swojemu życiu jakiś cel i sens zgodny z ich jakimiś jednostkowymi preferencjami lub ideami grupy, z którą się identyfikują. To motywuje do wstawania rano i rekompensuje codzienne użeranie się z trudami i nudami życia. :wink:
Obrazek

Szymon

Re: Gdzie pasja..?

Post autor: Szymon » 10 sty 2010, 17:51

kiedyś też miałem takie rozterki...ale później doszedłem do wniosku, że bardzo nudne byłoby moje życie jakbym poświęcił się jednej, bądź kilku pasjom. Dlatego nie rozpaczam nad tym, że ciągle zmieniam swoje zainteresowania...nawet się cieszę, bo to bardziej rozwija.

kosmita
Intro-wyjadacz
Posty: 406
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:08
Płeć: nieokreślona

Re: Gdzie pasja..?

Post autor: kosmita » 10 sty 2010, 18:13

Szymon - dokładnie! Miałem masę pasji: neurologia, szybownictwo, architektura, matematyka, modelarstwo, go, mahjongg, tworzenie grafiki. Niektóre zajmowały mnie przez tydzień, inne przez miesiąc. Żadnej nie żałuję, przynajmniej wiem czy coś mnie kręci czy nie, a przy okazji zawsze coś pozostanie: a to kilka podręczników z architektury, a to kolekcja modeli, a to wiedza na temat szczegółów budowy mózgu, i tak dalej.

Warto próbować wszystkiego, a w końcu znajdzie się to "coś".
szukam

Awatar użytkownika
MetalMan
Intromajster
Posty: 505
Rejestracja: 17 paź 2009, 20:48
Płeć: nieokreślona

Re: Gdzie pasja..?

Post autor: MetalMan » 10 sty 2010, 20:23

Kori pisze: jak człowiek sobie radzi wobec tego bezlitosnego faktu. Czy stacza się w otchłań rozpaczy i bezsensu, czy też odnajduje się na nowo w tej rzeczywistości.
Większość nadaje sobie sens życia: jedni przez wiarę, inni przez filozofię. Są jeszcze ludzie którzy się nad tym nie zastanawiają, bo są pochłonięci tym światem i tacy, którym życie mija na szukaniu tego sensu(tutaj należę ja :roll: ).
Ja też mam kilka swoich pasji, jednym poświęcam więcej czasu, innym mniej, główne to: muzyka, gra na gitarze, historia, sport(piłka nożna, jazda na rowerze w terenie), chodzenie po lesie(bardzo interesujące zajęcie, zwłaszcza w letni poranek :mrgreen: ), poza tym za pasję mogę też uznać powiększanie swojej wiedzy, wprost wchłaniam jakieś ciekawostki itd. Niedawno znalazłem też nową pasję jaką są książki, które ostatnimi czasy wręcz pożeram(jakby ktoś był oczytany i miał chęci, to może podesłać na PW jakieś klasyki, bo na razie raczkuje w tym temacie :roll: )
Podobnie jak Zarat i Szymon, nie ograniczam swoich pasji, ciągle szukam jakichś nowych ciekawych zajęć, mam już kilka na oku np. wzięcie udziału w inscenizacjach wojennych, paintball, zwiedzanie ruin zamków.
Nie nadaję jednak swoim pasjom sensu życia, po prostu są one jego upiększeniem(np. ta radość i satysfakcja, kiedy potrafię zagrać jakiś utwór, który uwielbiam słuchać).
"Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności... nie znane w żadnym innym ustroju"

"The nine most terrifying words in the English language are: 'I'm from the government and I'm here to help.'"

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Gdzie pasja..?

Post autor: Inno » 11 sty 2010, 1:28

To, co wymieniacie, to dla mnie nie są pasje. Robienie czegoś przez tydzień? Krótkoterminowe zainteresowanie. Zajmowanie się czymś czasami – zainteresowanie lub hobby, jeśli trwa już porządny kawałek czasu i jest uprawiane w miarę regularne.

Pasja według mnie to namiętność, jaką wzbudza dziedzina, aktywność. To coś, czemu człowiek poświęca bardzo dużo czasu, czym zajmuje się przez lata, na czym się świetnie zna i ciągle pogłębia swoją wiedzę i doświadczenie, na co wydaje często niemałe pieniądze, np. zarabia głównie, aby wydawać na swoją pasję (oczywiście to zależy od pasji) lub też łączy pasję z zawodem, bo nie chciałby przez tyle godzin dziennie zajmować się czymś innym. Z pasją wiążą się często różne osiągnięcia. To są wielkie emocje, ogromna potrzeba. Nie za wiele ludzi posiada pasję.
Obrazek

Kori
Introwertyk
Posty: 138
Rejestracja: 19 sty 2009, 22:38
Płeć: nieokreślona

Re: Gdzie pasja..?

Post autor: Kori » 11 sty 2010, 10:22

Ja "sens" znalazłem. I czasami myślę, że jakby tak inni, poszukujący ludzie pomyśleli więcej, poczytali odpowiednie książki, albo też mieli to szczęście mieć te wglądy w rzeczywistość, co ja miałem, te same doświadczenia, to też by stwierdzili, że to jest sens. Oczywiście, to jest raczej takie myślenie-fantazjowanie. Niemniej ten cały "sens", który odkryłem, jest uniwersalny, nie absolutnie, ale uniwersalny. Zadowoliłby każdego. Niestety nie da się tego przekazać słowami, a poza tym nadal część tego sensu pozostała nie sprawdzona przeze mnie (ale przez innych ludzi tak), więc jest to po części wiara. Ale nie długo.

Trochę offtopic, ale wypiszę jeszcze zasadnicze punkty mojego "sensu zycia", jak ktoś będzie chciał, to mogę dopisać, skąd się to wzięło, jak do tego doszedłem:
1. Życie istot (roślin, zwierząt, ludzi, innych) nie ma ani celu ani sensu. Jeśli ma, nie dane jest tym istotom je poznać.
2. Jeśli nie ma ani celu, ani sensu, albo też, gdy nie można ich poznać, słusznym światopoglądem, sposobem na życie jest taki, który mówi o życiu "tu-i-teraz".
3. Przeszkodą w życiu "tu-i-teraz" jest umysł.
4. Przejście ze stanu umysłu do stanu nie-umysłu osiąga się na drodze medytacji.
5. Medytacje można podzielić na dynamiczne i na bez ruchowe.
6. We współczesnym świecie należy zacząć od medytacji dynamicznej, by móc medytować w bezruchu.
7. Nie ma nad czym medytować.
8. Celem medytacji jest oświecenie/przebudzenie.
9. Medytacja nie ma celu.
10. Oświecenie/przebudzenie to stan błogości w "tu-i-teraz". Znikają pragnienia, które są przyczyną każdego cierpienia na tym świecie. Nic już nie jest potrzebne, do niczego nie trzeba dążyć-osiągnęliśmy brak dążenia, ostateczny stan błogości, ekstazy "tu-i-teraz". Nadal żyjemy, pracujemy, ale do niczego już nie musimy dążyć, osiągnęliśmy ostateczne, pełne spełnienie. Każdy sekunda, każdy krok to pełnia życia.

Awatar użytkownika
Kamil
Stały bywalec
Posty: 338
Rejestracja: 01 lip 2009, 22:52
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Gdzie pasja..?

Post autor: Kamil » 11 sty 2010, 14:48

Inno pisze:To, co wymieniacie, to dla mnie nie są pasje. Robienie czegoś przez tydzień? Krótkoterminowe zainteresowanie. Zajmowanie się czymś czasami – zainteresowanie lub hobby, jeśli trwa już porządny kawałek czasu i jest uprawiane w miarę regularne.

Pasja według mnie to namiętność, jaką wzbudza dziedzina, aktywność. To coś, czemu człowiek poświęca bardzo dużo czasu, czym zajmuje się przez lata, na czym się świetnie zna i ciągle pogłębia swoją wiedzę i doświadczenie, na co wydaje często niemałe pieniądze, np. zarabia głównie, aby wydawać na swoją pasję (oczywiście to zależy od pasji) lub też łączy pasję z zawodem, bo nie chciałby przez tyle godzin dziennie zajmować się czymś innym. Z pasją wiążą się często różne osiągnięcia. To są wielkie emocje, ogromna potrzeba. Nie za wiele ludzi posiada pasję.
Zgadzam się...

A pasja to nie jest ograniczanie swoich zainteresowań... to jest ... wręcz w podświadomości... kocham historię, że pójdę studiować historię wiedziałem już w gimnazjum... Teraz się to pogłębia...
Poza tym mam zainteresowania polityką.. ale to wszystko jest "większe"... w pewnym momencie (gimnazjum/liceum) mnie to zainteresowało ... i to trwa już ładnych parę lat..
"Przestrzenią ducha, gdzie może on rozwinąć skrzydła, jest cisza "- Antoine de Saint-Exupéry

"Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Ekstrawertyka, to znaczy, że go nie słuchałeś.
Jeśli nie dowiedziałeś się czegoś od Introwertyka, to znaczy, że go nie zapytałeś."

ODPOWIEDZ