mięsko/nie mięsko

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.
Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1697
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: mięsko/nie mięsko

Post autor: highwind » 12 gru 2011, 17:55

Ja może nie do końca z wioski, ale spędzałem na niej za łebka bardzo dużo czasu. I mam dokładnie odwrotnie niż drodzy przedmówcy. Tzn, widząc proces ubijania zwierząt na pokarm, nauczyłem się, że tak to po prostu wygląda i natury się nie przeskoczy. Pamiętam jak kiedyś w wielkiej misze mieszałem rękoma po łokcie krew na kaszankę :P (chociaż już na widok krwi ludzkiej potrafi mi się zrobić słabiej). Sam również uśmiercałem i obdzierałem ze skóry śliczne króliczki, które wcześniej karmiłem rękoma marcheweczkami i zieleninką. W dodatku mamy znajomego myśliwego, i nie raz na stole ląduje dziczyzna. Wyśmienita! Aż zgłodniałem ;) Teraz zbliżają się święta i czas karpich kaźni. Taka anegdotka gdzieś na necie przeczytana mi się przypomniała:
"Być rozszarpanym żywcem. Możesz to sobie wyobrazić? Tępe zębiska wyrywają ci kawał mięsa z brzucha. Męka trwająca tak długo, że aż błagasz by litościwa śmierć ostatecznie odebrała ci czucie. Straszne są te zęby. Czekają w każdym stawie, w którym pływają szczupaki. Dlatego jedząc na Wigilię karpia, któremu zgrabnie obcięto głowę ostrym, kucharskim nożem, pamiętaj: najprawdopodobniej oszczędzasz mu właśnie tego strasznego losu!"

Awatar użytkownika
SardonicAlly
Rozkręcony intro
Posty: 166
Rejestracja: 05 gru 2011, 23:33
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: okolice Krakowa. niezbyt bliskie

Re: mięsko/nie mięsko

Post autor: SardonicAlly » 12 gru 2011, 20:25

No, to chwilowo wiejska populacja forum liczy 4 sztuki. Imponująco, zważywszy jak niewielu ludzi regularnie tu pisze.;)

Hihgwind


Eh, przynajmniej nie masz dylematów moralno/estetycznych zjadać czy nie zjadać. Mnie zawsze mówili, że się na wieś nie nadaję, bo bym przy pełnym chlewie i kurniku z głodu zdechła.

W sumie właśnie mnie zaciekawiło, gdzie w ludzkim mózgu jest centrum zarządzające tym, czy czujemy współczucie, obrzydzenie i mdłości na widok zabijanego zwierzęcia, czy radośnie zabijamy je sami z myślą o smacznym obiedzie.
Moze ktoś z biologiczno- chemicznie wykształconych forumowiczów umie wyjaśnić?
Myślę że nie chodzi o zwykłą nadwrażliwość.
Co do myśliwych, szczerze nienawidzę wszystkich w czambuł, odkąd jakiś imbecyl zastrzelił mi łaciatego kota 150m od domu. No, ja się pytam, jakie dzikie zwierze ma rudo-czarno-białe łaty i jest wielkości kota?!Toż to trzeba być ślepym, albo sk..synem. albo i jedno, i drugie.
"The power of accurate observation is called cynicism by those who have not got it." Rest assured I've got it in abundance ;P

5w4, prone to procrastination
ISTP Craftsman I=89% S=79% T=89% P=58%

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1697
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: mięsko/nie mięsko

Post autor: highwind » 12 gru 2011, 20:41

SardonicAlly pisze:W sumie właśnie mnie zaciekawiło, gdzie w ludzkim mózgu jest centrum zarządzające tym, czy czujemy współczucie, obrzydzenie i mdłości na widok zabijanego zwierzęcia, czy radośnie zabijamy je sami z myślą o smacznym obiedzie.
Żebym nie został przypadkiem źle zrozumiany. Ja uwielbiam zwierzęta, zwłaszcza koty i brzydzę się, i wkurw*a mnie znęcanie się nad zwierzętami, nawet bardziej niż nad ludźmi. Ale rozróżniam znęcanie się z jakiejś psychopatycznej, chorej żądzy (takiego to do karceru), a zabicie dla uzyskania pożywienia. Gdzieś nawet w którymś wątku forum ktoś chciał zbierać petycje przeciw zabijaniu psów przez Chińczyków. A ja tu na przykład nie widzę niczego złego. Jak się ma ponad miliardowy naród z jednym z najdłużej istniejących dziedzictw kulturowych, które wykształciło takie, a nie inne metody, to trzeba to uszanować. Także moje emocje związane z cierpieniem zwierząt są silnie uwarunkowane od okoliczności.
SardonicAlly pisze:Co do myśliwych, szczerze nienawidzę wszystkich w czambuł, odkąd jakiś imbecyl zastrzelił mi łaciatego kota 150m od domu.
To jakiś kłusownik-psychopata musiał być, a nie myśliwy. Zabiłbym, gdyby ktoś zrobił krzywdę mojej kici ;)

Awatar użytkownika
MetalMan
Intromajster
Posty: 505
Rejestracja: 17 paź 2009, 20:48
Płeć: nieokreślona

Re: mięsko/nie mięsko

Post autor: MetalMan » 12 gru 2011, 20:49

highwind pisze:"Być rozszarpanym żywcem. Możesz to sobie wyobrazić? Tępe zębiska wyrywają ci kawał mięsa z brzucha. Męka trwająca tak długo, że aż błagasz by litościwa śmierć ostatecznie odebrała ci czucie. Straszne są te zęby. Czekają w każdym stawie, w którym pływają szczupaki. Dlatego jedząc na Wigilię karpia, któremu zgrabnie obcięto głowę ostrym, kucharskim nożem, pamiętaj: najprawdopodobniej oszczędzasz mu właśnie tego strasznego losu!"
Jeśli dobrze pamiętam, to jest to odpowiedź JKM na jakąś akcję związaną z nie-zjadaniem-karpii-na-świeta. :twisted:
highwind pisze:Gdzieś nawet w którymś wątku forum ktoś chciał zbierać petycje przeciw zabijaniu psów przez Chińczyków. A ja tu na przykład nie widzę niczego złego. Jak się ma ponad miliardowy naród z jednym z najdłużej istniejących dziedzictw kulturowych, które wykształciło takie, a nie inne metody, to trzeba to uszanować. Także moje emocje związane z cierpieniem zwierząt są silnie uwarunkowane od okoliczności.
1+ :P
"Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności... nie znane w żadnym innym ustroju"

"The nine most terrifying words in the English language are: 'I'm from the government and I'm here to help.'"

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: mięsko/nie mięsko

Post autor: Padre » 13 gru 2011, 22:00

SardonicAlly pisze:Eh, przynajmniej nie masz dylematów moralno/estetycznych zjadać czy nie zjadać. Mnie zawsze mówili, że się na wieś nie nadaję, bo bym przy pełnym chlewie i kurniku z głodu zdechła.
O, to to to to ;-)
SardonicAlly pisze:Moze ktoś z biologiczno- chemicznie wykształconych forumowiczów umie wyjaśnić?
Tu raczej jakiegoś psychologa behawioralnego trzaby, cy cuś? Wszystko i tak siedzi w przekaźnikach, więc pewnie któregoś dnia i na to da się wpływać.

Dorzucę jeszcze coś odnośnie Twojej wcześniejszej wzmianki o samochodzie na wodę. Jest on niestety tylko mitem, bo tak się składa, że woda to cholernie stabilna chemicznie cząsteczka i jej rozkład a następnie złożenie wymaga włożenia więcej energii niż się uzyskuje. Ciocia Termodynamika mówi: niedasiem.
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1697
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: mięsko/nie mięsko

Post autor: highwind » 13 gru 2011, 23:32

Padre pisze:Dorzucę jeszcze coś odnośnie Twojej wcześniejszej wzmianki o samochodzie na wodę. Jest on niestety tylko mitem, bo tak się składa, że woda to cholernie stabilna chemicznie cząsteczka i jej rozkład a następnie złożenie wymaga włożenia więcej energii niż się uzyskuje. Ciocia Termodynamika mówi: niedasiem.
Pewnie chodziło o wodór. Chyba przyjęło się potocznie nazywać, że napęd oparty o ogniwa wodorowe jest napędem wodnym. A tak z innej strony - dałoby się uzyskać napęd na wodę w sensie fizycznym, uprzednio ją sprężając, a potem przez dyszę:
http://www.youtube.com/watch?v=im1iNq02Kz0
Ale takich furek raczej nie uświadczysz :D A wodorowe autobusy z tego co słyszałem, śmigaja po Berlinie. Problem tylko z przechowywaniem paliwa. Przecieka skubane.

Awatar użytkownika
dali
Introrodek
Posty: 14
Rejestracja: 12 sty 2012, 17:07
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Kraków

Re: mięsko/nie mięsko

Post autor: dali » 12 sty 2012, 19:16

Przepraszam za przerwanie naukowego wywodu :) jestem prawie wegetarianką, chociaż nie wiem czy to dobre określenie. Nie jem mięsa nie ze względu na przekonania, ale ze względu na smak. Po prostu nie lubię smaku mięsa. Zabijanie zwierząt nie wpłynęło na smak jedzenia, choć zabijanie samo w sobie jest oczywiście złe a zwierzątka takie słodkie (rozczulają mnie owieczki, to trochę żałosne).

Awatar użytkownika
Wroblaka
Introwertyk
Posty: 79
Rejestracja: 16 gru 2011, 19:23
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: mięsko/nie mięsko

Post autor: Wroblaka » 14 sty 2012, 11:05

dali pisze:zwierzątka takie słodkie (rozczulają mnie owieczki, to trochę żałosne).
Ej Dali, kto to mówi? Ta, przed którą każde zwierzę wieje co sił w nogach? :D Owce są piękne.

Lubię kurczaki. Niestety, bo podobno są niezdrowe. Zdarza się jednak, że przez miesiąc nie wezmę do ust żadnego zwierzęcia (oprócz tych kurczaków czasem...). Nie jadam wędlin. Bo nie lubię. Ale zjadanie braci mniejszych jest naturalne. Wilk zjada zająca, a ja kurczaka. Z drugiej strony, kiedy widzę ratki świnki za ladą w supermarkecie, to mi trochę słabo... To przykre, że zjadamy takie urocze, różowe i nie tylko, stworzonka.
A wegetarianów podziwiam za silną wolę i za to, że im się chce przygotowywać, kupować itd...
4w5 "Włóczęga"
Obrazek

Alexielek
Introrodek
Posty: 19
Rejestracja: 03 sty 2012, 3:02
Płeć: nieokreślona

Re: mięsko/nie mięsko

Post autor: Alexielek » 15 sty 2012, 13:56

Mięso z drobiu jest jak najbardziej zdrowe.

Ciekawa jestem, jak wegetarianie dostarczają swojemu organizmowi białka?

I czy jecie ryby?

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 516
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Re: mięsko/nie mięsko

Post autor: iksigrekzet » 28 kwie 2012, 20:34

A co, tylko mięso zawiera białko?
A ryba jak rozumiem to roślina?
Sułtan.

Awatar użytkownika
Fist
Introwertyk
Posty: 118
Rejestracja: 04 wrz 2011, 19:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Rumia, Pomorze

Re: mięsko/nie mięsko

Post autor: Fist » 28 kwie 2012, 21:39

iksigrekzet pisze:A co, tylko mięso zawiera białko?
A ryba jak rozumiem to roślina?

A ryba rozumiem to nie mięsko? -_-

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 516
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Re: mięsko/nie mięsko

Post autor: iksigrekzet » 28 kwie 2012, 21:43

Poczekaj. Coś mi tu nie gra. Jak zwierzę, cholernie mocno unerwione na całym ciele, z mózgiem jak reszta zwierząt, po śmierci nie staje się mięsem?
Sułtan.

Awatar użytkownika
MetalMan
Intromajster
Posty: 505
Rejestracja: 17 paź 2009, 20:48
Płeć: nieokreślona

Re: mięsko/nie mięsko

Post autor: MetalMan » 05 maja 2012, 19:09

Małe niezrozumienie jak widzę ;)
Z lekcji biologii pamiętam, że tylko białko z mięsa jest pełnowartościowe, wegetarianie powinni pakować w siebie dodatkowo jakąś chemię, żeby czegoś-tam nie brakowało :)
"Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności... nie znane w żadnym innym ustroju"

"The nine most terrifying words in the English language are: 'I'm from the government and I'm here to help.'"

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 516
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Re: mięsko/nie mięsko

Post autor: iksigrekzet » 05 maja 2012, 23:08

wit B12, ale to tylko prawdziwe wegańskie hardkory. Co do reszty, nabiał+rośliny strączkowe całkowicie zastępują białko zwierzęce(nabiał to białko zwierzęce ;))
Sułtan.

Johny X
Introrodek
Posty: 16
Rejestracja: 07 maja 2013, 20:09
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraśnik

Re: mięsko/nie mięsko

Post autor: Johny X » 03 gru 2013, 14:30

Chyba rozumiem tych, którzy nie jedzą mięsa, ale jakby mi ktoś wypominał, że jem biedne zwierzątka, to... Takie jest życie na Ziemi. Jesteśmy zwykłym ogniwem w łańcuchu pokarmowym, jak każde ze zwierząt :) Tylko kultura - twór wyższego rozwoju mózgu naszego gatunku wprowadzać może jakieś normy typu czy moralne jest zabijanie zwierząt.

Właśnie zjadłem schaboszczaka. Lubię schaboszczaki. :)

ODPOWIEDZ