Ziemia obiecana

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.
Alexis

Ziemia obiecana

Post autor: Alexis » 27 sie 2008, 13:46

Większość z nas tutaj (a może i wszyscy) urodziła się w Polsce. Jednak z pewnością nie każdy czuje się dobrze w tym kraju. Ciekawa jestem, czy macie swoją "ziemię obiecaną" - kraj, gdzie chcielibyście żyć. Kraj, którego kultura Was zafascynowała. Którego mieszkańcy wydają się Wam przyjaźni. Kraj, w którym Wasza dusza naprawdę by odpoczywała.

Dla mnie od lat takim krajem jest Islandia. Nie tylko dlatego, że żyje tam stosunkowo mało ludzi i łatwo znaleźć można swoje miejsce odosobnienia (to tak w nawiązaniu do innego wątku). Lubię zimno, lubię dziką przyrodę, a dodatkowo cenię sobie spokojne życie.

A jaka jest Wasza "ziemia obiecana"? I dlaczego akurat ta? :)

Awatar użytkownika
Akolita
Krypto-Extra
Posty: 756
Rejestracja: 01 sie 2008, 18:02
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Łódź/Włocławek

Post autor: Akolita » 27 sie 2008, 13:53

Dokładnie tak samo, jak Alexis. Islandia - mało ludzi, doskonały klimat i zorze polarne. Ponadto mogłabym czuć sie dobrze w Nowej Zelandii. Jej krajobrazy zapierają dech w piersiach.
Ostatnio zmieniony 27 sie 2008, 15:11 przez Akolita, łącznie zmieniany 1 raz.
Mówi, że nigdy nie śpi. Że nigdy nie umrze. Dyga przed skrzypkami, pląsa do tyłu, odrzuca głowę, parska głębokim gardłowym śmiechem i jest wielkim ulubieńcem, ten sędzia. Wachluje się kapeluszem, a księżycowa kopuła jego czaszki sunie blada pod światłami, on zaś obraca się, przejmuje skrzypki, wiruje w piruecie, wykonuje jedno pas, dwa pas, tańcząc i grając jednocześnie. Nigdy nie śpi. Mówi, że nigdy nie umrze. Tańczy w świetle i cieniu i jest wielkim ulubieńcem. Nigdy nie śpi, ten sędzia. Tańczy i tańczy. Mówi, że nigdy nie umrze.”

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 516
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Post autor: iksigrekzet » 27 sie 2008, 14:04

Chciałbym mieć plantację pomarańczy na Sycylii.Piękną włoską żonę i dziesiątkę dzieci które przejmą władzę nad światem.

intro

Post autor: intro » 27 sie 2008, 14:30

Definitywnie Islandia. Od zawsze i na zawsze :)

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Post autor: Ausencia » 27 sie 2008, 15:33

A ja mam taki mały dylemat. Wściekam się na Polskę, na władzę, na samych jej mieszkancow, na tysiące w ogole wad, ktore mozna mnozyc bez końca. A jednoczesnie, choc się głosno do tego nie przyznaję, uwielbiam swój kraj. Co gorsza, wniknęłam juz w Polskę tak dogłębnie, ze nie wyobrazam sobie życia poza nią. Dlatego tak dręczy mnie fakt, ze prawica usiłuje zrobić wszystko, by niszczyc nasz kraj, że wszyscy zbyt mało się staramy, zeby coś zmienić, że ja sama mogę tylko spokojnie patrzeć jak za sprawą jednego palanta Polska staje się wrogiem największego imperium. Jestem wsciekła, ze stoję obok i bezradnie patrzę. Jestem wściekła, ze przyszło mi kochać kraj, w którym tak ciężko toczy się życie. Zostanę tutaj, bo nigdzie nie będę się czuła bardziej u siebie.

Awatar użytkownika
underdog
Rozkręcony intro
Posty: 242
Rejestracja: 10 sie 2007, 17:29
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraków

Post autor: underdog » 27 sie 2008, 16:14

Myślałem o Kanadzie.
Te same w sumie powody jak u was z Islandią, a nie wybrałbym wyspy bo ponoć tam już cholernie dużo Polaków wyjechało i - niespodzianka - zrujnowali nam opinię.

Pewnie jednak prędzej czy później zatęskniłbym za staruszką Europą i Polską.

Awatar użytkownika
Sorrow
Krypto-Extra
Posty: 828
Rejestracja: 21 gru 2007, 1:48
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: ENFP

Post autor: Sorrow » 27 sie 2008, 18:35

Żaden. Wszystkie kraje są obce.
Moja galeria na DeviantArt

"Violence solves everything."

Ten gość twierdzi, że za mnie umarł. To miłe, więc dałem go na swój awatar :D .

4w5/5w4/1w2

Awatar użytkownika
kropka
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 05 sie 2008, 19:20
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: wyrwana z kontekstu

Post autor: kropka » 27 sie 2008, 18:54

Może nie tyle kraj, ale miejsce, które ma wyraźnie zaznaczone 4 pory roku, z zaspami zimą i upałem latem, góry w zasięgu 2 dni pieszej wędrówki, obowiązkowo dostęp do morza, miłych ale nienamolnych ludzi i niewilką gęstość zaludnienia. Reszta jest dla mnie bez znaczenia w zasadzie ;)

Awatar użytkownika
Cliodne
Rozkręcony intro
Posty: 189
Rejestracja: 28 lis 2007, 15:33
Płeć: nieokreślona

Post autor: Cliodne » 27 sie 2008, 22:09

gdzies gdzie jest zimniej, czyli na pn od Pl.
Dark Maiden taking hold of my hand
Lead me away from hibernation
Strong and unafraid
Never a question why

Thorn

Post autor: Thorn » 27 sie 2008, 22:18

Skandynawia, jeszcze lepiej Norwegia, a najlepiej to Laponia, tam jest bosko :D Nie dość, że ma się Mikołaja pod ręką, to jeszcze dzień/no polarna....i zegarki z dodatkową wskazówką.

Awatar użytkownika
underdog
Rozkręcony intro
Posty: 242
Rejestracja: 10 sie 2007, 17:29
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraków

Post autor: underdog » 27 sie 2008, 22:39

Coś nas ciągnie do zimna. Ciekawe.

Jacek

Post autor: Jacek » 27 sie 2008, 23:24

teraz jestem w niemczech i calkiem mi sie tu podoba. gdybym tylko jezyk znal.. :P
no ale, taka prosta sprawa, w piekarni zycza wam milego weekendu. mi sie to w polsce nie przytrafilo jeszcze zeby w jakimkolwiek sklepie zegnano mnie takimi slowy :P

czy do zimna mnie ciagnie.. hm. nie lubie jak jest zimno. tylko ze moje zimno to nieco inne "zimno" jakie pojmuje przecietny czlowiek :)
bardzo lubie gory. sa majestatyczne, jest tam cicho, spokojnie ( pomijajac morskie oko :P ) i pieknie

Awatar użytkownika
Akolita
Krypto-Extra
Posty: 756
Rejestracja: 01 sie 2008, 18:02
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Łódź/Włocławek

Post autor: Akolita » 28 sie 2008, 10:38

O, a ja się najlepiej czuję w temperaturze od -10 do +15. Każda wyższa jest już zła a każda niższa w miarę znośna, ale wiadomo, mogło być lepiej. :P Jedyne czego nie lubię w zimę to ślizgawki na chodnikach. Przez całe życie nie nauczyłam się manewrować po lodzie...
Paradoksalnie, najbardziej prawdopodobna opcja to taka, że wyjadę za robotą do Włoch...
Mówi, że nigdy nie śpi. Że nigdy nie umrze. Dyga przed skrzypkami, pląsa do tyłu, odrzuca głowę, parska głębokim gardłowym śmiechem i jest wielkim ulubieńcem, ten sędzia. Wachluje się kapeluszem, a księżycowa kopuła jego czaszki sunie blada pod światłami, on zaś obraca się, przejmuje skrzypki, wiruje w piruecie, wykonuje jedno pas, dwa pas, tańcząc i grając jednocześnie. Nigdy nie śpi. Mówi, że nigdy nie umrze. Tańczy w świetle i cieniu i jest wielkim ulubieńcem. Nigdy nie śpi, ten sędzia. Tańczy i tańczy. Mówi, że nigdy nie umrze.”

Argo

Post autor: Argo » 28 sie 2008, 14:19


Awatar użytkownika
Shy
Rozkręcony intro
Posty: 161
Rejestracja: 22 kwie 2008, 17:05
Płeć: nieokreślona

Post autor: Shy » 28 sie 2008, 15:20

Jacek pisze: bardzo lubie gory. sa majestatyczne, jest tam cicho, spokojnie ( pomijajac morskie oko :P ) i pieknie
Może w samych górach tak, ale już w miastach wcale nie jest tak cicho i spokojnie. Ja mieszkam w górach i od dzieciństwa jstem przyzwyczajona, że z każdej strony mnie otaczają- przez to nie doceniam ich piękna i majestatyczności w taki sam sposób jak przyjezdni.

Kocham morze, myślę, że chciałabym znaleźć się w miejscu gdzie panuje temperatura od 0 do 15 stopni Celsjusza, więcej nie. Jeżeli chodzi o jakieś konkretne miejsce, to może wybrałabym Norwegię.

ODPOWIEDZ