Ziemia obiecana

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.
Strangeve
Rozkręcony intro
Posty: 155
Rejestracja: 08 paź 2010, 20:32
Płeć: nieokreślona

Re: Ziemia obiecana

Post autor: Strangeve » 08 paź 2010, 21:17

To się cieszę,że wszyscy mają wstęp :]

co do Włochów-awanturnicy z nich nieźli,ale po pyskówkach jesz szansa,żeby się wyściskali podczas oglądania meczu w pubie, gdzie piliby piwko na zgodę :D Poza tym w kwestii zadowolenia z życia chodziło mi raczej o ich nastawienie a mianowicie o toże nie zamartwiają się czymś na co nie mają wpływu.

btw- nic nie propaguję,jedynie przedstawiam swoje preferencje rozwiązywania konfliktów :)

w ogóle to witam wszystkich.
Mam nadzieję,że się dogadamy :]

Senyan
Introwertyk
Posty: 99
Rejestracja: 21 lis 2010, 21:22
Płeć: nieokreślona

Re: Ziemia obiecana

Post autor: Senyan » 04 gru 2010, 16:24

Jeśli chodzi o mnie to lubię temperatury od 0 do minus 25 stopni celsjusza i od 30 do 40 stopni celsjusza. Chciałbym mieszkać w... wyrażę to tak:
wiosna - Amazonia
lato - Sahara lub inna pustynia
jesień - Kanada
zima - Syberia


Uwaga offtop! Zamarzła komuś kiedyś twarz, tak żeby nie mógł za bardzo mówić? Mi tak :)

Awatar użytkownika
śnieżka
Intronek
Posty: 63
Rejestracja: 26 sie 2010, 18:06
Płeć: nieokreślona

Re: Ziemia obiecana

Post autor: śnieżka » 29 gru 2010, 10:06

Zerknęłam na mapę gęstości zaludnienia i znalazłam sobie... Patagonię.
Klimat trochę nieprzyjazny, ale mieszkanie np. tutaj: http://travel.nytimes.com/2007/03/04/tr ... gonia.html, osłodziłoby mi wszelakie niedogodności.
Malownicze góry, wielka woda i język hiszpański. Wchodzę w to.;)

Awatar użytkownika
Jat
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 20 wrz 2010, 15:24
Płeć: nieokreślona

Re: Ziemia obiecana

Post autor: Jat » 29 gru 2010, 15:54

Co ja bym dał... :)

Moim małym marzeniem są norweskie Lofoty.
http://www.fostertravel.pl/photo/big/86 ... rwegia.jpg
http://www.crossinglatitudes.com/pages/ ... nHowie.jpg
Żyć w małej mieścinie blisko mało uczęszczanych gór nad morzem północnym. Mógłbym być rybakiem, stolarzem, latarnikiem - wszystko jedno. Mieszkać w małym domku jak ten( już zdarzało mi się nocować tam w podobnych ruderach, klimat niezapomniany ) - miodzio.
I never found the companion that was so companionable as solitude.

Awatar użytkownika
Agata
Introwertyk
Posty: 125
Rejestracja: 07 sie 2010, 20:52
Płeć: nieokreślona

Re: Ziemia obiecana

Post autor: Agata » 29 gru 2010, 17:34

Kanada. Z czterech powodów:
1. Dwie osoby na kilometr kwadratowy;
2. Można powiedzieć: I don't speak english, i zamiennie: Je ne parler pas francaise, i mieć ewentualnego delikwenta z głowy;
3. Mało komu będzie chciało się tłuc dwanaście godzin samolotem (albo dwa tygodnie przez Rosję), żeby mnie odwiedzić;
4. Dość wysokie stężenie słomkowych blondynów;

Są też minusy. Zimno, wizy, egzamin zawodowy czy jak to tam się u nich nazywa... Ale nie ma pająków i trzeba dużo jeździć samochodem.

leonidas
Rozkręcony intro
Posty: 199
Rejestracja: 10 lis 2010, 17:06
Płeć: nieokreślona

Re: Ziemia obiecana

Post autor: leonidas » 29 gru 2010, 19:06

Księżyc

Awatar użytkownika
Jat
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 20 wrz 2010, 15:24
Płeć: nieokreślona

Re: Ziemia obiecana

Post autor: Jat » 29 gru 2010, 19:33

Są też minusy. Zimno, wizy, egzamin zawodowy czy jak to tam się u nich nazywa...
O ile jestem zorientowany do Kanady nie potrzebne są wizy. :wink:
I never found the companion that was so companionable as solitude.

Awatar użytkownika
Agata
Introwertyk
Posty: 125
Rejestracja: 07 sie 2010, 20:52
Płeć: nieokreślona

Re: Ziemia obiecana

Post autor: Agata » 30 gru 2010, 13:29

Jat pisze:O ile jestem zorientowany do Kanady nie potrzebne są wizy. :wink:
Czyli wszystkie, powstrzymujące mnie strasznymi historiami o polakach w urzędach ciotki ściemniają? Hurra! Skoro nie ma wiz to na pewno wyjadę :twisted:

Awatar użytkownika
Jat
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 20 wrz 2010, 15:24
Płeć: nieokreślona

Re: Ziemia obiecana

Post autor: Jat » 30 gru 2010, 14:12

O ile mnie pamięć nie myli od jakichś 2 lat możemy tam latać bez wiz. Szerokiej drogi. :wink:
I never found the companion that was so companionable as solitude.

Alexielek
Introrodek
Posty: 19
Rejestracja: 03 sty 2012, 3:02
Płeć: nieokreślona

Re: Ziemia obiecana

Post autor: Alexielek » 03 sty 2012, 4:58

Jeśli masz paszport biometryczny, możesz polecieć do Kanady turystycznie nawet na pół roku bez ubiegania się o wizę. Mnie się ta sztuka nie udała i byłam tam tylko trzy miesiące.

Schody zaczynają się dopiero, gdy chcesz pozostać w Kanadzie dłużej lub na stałe... Nie czuję, aby gra była warta świeczki (to co widziałam w Kanadzie czyli głównie Toronto - odstręcza a nie zachęca), ale chce uciec od obecnego życia i będę próbować dostać się tam na początek na rok. Jacyś chętni do współtowarzyszenia?

Awatar użytkownika
T-1000
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 12 sty 2012, 11:50
Płeć: nieokreślona

Re: Ziemia obiecana

Post autor: T-1000 » 12 sty 2012, 12:15

Australia - bo to piękny, ogromny kraj. Tereny są dzikie, niezamieszkałe (no chyba że przez jakichś buszmenów :) ) no i dużo przeróżnych zwierząt. Dla mnie byłby to prawdziwy raj.

Mongolia - również ogromny kraj, bardzo mało tam ludzi(z tego co wiem to około 2 miliony), ale są ponoć bardzo przyjaźnie nastawieni. Ponad to prowadzą koczowniczy tryb życia co bardzo mi się podoba. Mógłbym tam mieszkać do śmierci :lol:

Kanada - dużo śniegu, wielki teren do zwiedzenia, czyli jw.to była by wielka frajda gdybym tam mieszkał :)

Awatar użytkownika
Wroblaka
Introwertyk
Posty: 79
Rejestracja: 16 gru 2011, 19:23
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Ziemia obiecana

Post autor: Wroblaka » 14 sty 2012, 10:55

Nowa Zelandia: przyroda, LOTR;
Szwecja/Norwegia: Północ jest inspirująca, Mankell, morze, Muminki, zorze;
Islandia: wydaje się trochę 'dzika', Bjork;
Meksyk: kolory, taniec, hiszpański, ubóstwo, zupełnie inny świat (ale tam tylko na chwilę);
Wielka Brytania: deszcz, Thom Yorke, najlepsza muzyka na świecie, angielski, owce i łąki;
Chiny: skośne oczy i fajne włosy u ludzi, w takim tłumie łatwo pozostać anonimowym intro:)
4w5 "Włóczęga"
Obrazek

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1773
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Ziemia obiecana

Post autor: highwind » 16 sty 2012, 22:33

Pomimo olbrzymiego zagęszczenia ludności w obszarach aglomeracyjnych, mógłbym skłaniać się ku Japonii. Zawsze fascynował mnie ten kraj i ichniejsza kultura. A autochtoni są tam wyjątkowo ksenofobiczni, przez co wbrew pozorom bardzo łatwo o spokój i upragnione wyalienowanie. Mogę sobie wyobrazić spokojne siedzenie na jakimś murku, kiedy obok przechodzą tysiące obcych, nie zwracających na mnie uwagi ludzi. Poza tym Japończycy sami w sobie z natury wydają się raczej introwertyczni. Niestety minusem jest ich etyka pracy. Mimo wszystko chciałbym tam pomieszkać ze dwa lata i zobaczyć jak bym się czuł.

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Ziemia obiecana

Post autor: Padre » 17 sty 2012, 13:11

highwind pisze:Poza tym Japończycy sami w sobie z natury wydają się raczej introwertyczni.
Paradoksalnie, nie są. Grupa jest dla nich wszystkim, albo jesteś taki jak reszta, albo nie istniejesz. Europejczycy mają łatwiej, bo od zagranicznych diabłów nie można zbyt wiele wymagać ;-)

Swoją drogą, nie ma to jak samotność w mieście, jestem wygodnicki i lubię mieć wszystko pod ręką. Mieszkanie w środku lasu jest fajne do pierwszego śniegu :-P
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
Fist
Introwertyk
Posty: 118
Rejestracja: 04 wrz 2011, 19:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Rumia, Pomorze

Re: Ziemia obiecana

Post autor: Fist » 17 sty 2012, 19:32

Nowa Zelandia. Średnia: 1 mieszkaniec na kilometr kwadratowy, a może i mniej. Wyobraźcie sobie tylko.

ODPOWIEDZ