Temat o forach dyskusyjnych

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.
Awatar użytkownika
s1a3p1a1
Introwertyk
Posty: 140
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Temat o forach dyskusyjnych

Post autor: s1a3p1a1 » 27 maja 2018, 12:16

A więc stres, życie pod zegarek. Bo rzeczy w "f" przepływają szybciej. To widać wszędzie - w internecie, czy na zwykłych drogach. Jedziesz, a wszyscy kierowcy obok mają przepisy i bezpieczeństwo w głębokim poważaniu. Mają zabawkę o nazwie "wspomaganie kierownicy" i każdy z nich ma się za asa czterech kółek. Zestresowane próżniaki, potencjalni mordercy - siebie i otoczenia.

Fora nie wrócą do łask, bo użytkownicy są zbyt głupi - nazwijmy rzeczy po imieniu. Skrypty typu phpbb działają jak kiedyś. Proste i czytelne. Przegrywają nie przez błędy konstrukcyjne, lecz konsumenckie widzimisię, którego nie sposób nawet określić. Było takie powiedzenie (dalej jest!), aby cieszyć się z drobnych kwestii. Wrócić po pracy i rzucić okiem, co to się zmieniło w grupie. Oddzielić przyjemne, a pożyteczne, aby było miejsce dla obydwu i aby nie traciły smaku. Bo kiedy jesteśmy przylutowani do wszystkiego na raz, to te rzeczy powszednieją. Nawet kontakt. Herbata pita na okrągło potrafi obrzydnąć. Natomiast nikt nie będzie narzekał na parę szklanek dziennie.

Awatar użytkownika
czarownica
Introwertyk
Posty: 127
Rejestracja: 27 maja 2018, 9:02
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5

Re: Temat o forach dyskusyjnych

Post autor: czarownica » 27 maja 2018, 18:35

To, czego mi dziś brakuje na forach internetowych to małe szansę na reakcję innych użytkowników w czasie rzeczywistym. A na portalu społecznościowym na F ludzie jednak spędzają dużo czasu, więc jak się coś napisze to i nie czeka się długo na reakcję. A kiedy bardzo chce się z kimś pogadać to nawet taka wirtualna namiastka rozmowy "tu i teraz" jest ważna.
"ja cóż- włóczęga, niespokojny duch ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko..."
"Kobiety są aniołami, lecz gdy ktoś złamie im skrzydła, kontynuują lot na miotle... " :)
"Jesteśmy tym, co myślimy. Nasze emocje są niewolnikami naszych myśli, a my jesteśmy niewolnikami naszych emocji. "
"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. "

Awatar użytkownika
s1a3p1a1
Introwertyk
Posty: 140
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Temat o forach dyskusyjnych

Post autor: s1a3p1a1 » 27 maja 2018, 18:51

Mhm, to wynik zaniku popularności na rzecz twitterów/facebooków i im podobnych. Znam wiele forów, gdzie dziennie pojawiało się tyle postów, że użytkownik nie wyrabiał będąc zalogowanym. To jednak przeszłość... Czateria miała te cechy, gadu gadu również, irc, a teraz co strona to disqus&discord!

Awatar użytkownika
czarownica
Introwertyk
Posty: 127
Rejestracja: 27 maja 2018, 9:02
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5

Re: Temat o forach dyskusyjnych

Post autor: czarownica » 27 maja 2018, 19:05

Zawsze można spróbować połączyć jedno z drugim, wszak grupa na Facebooku może się przyczynić do reklamy forum i do większej integracji użytkowników, a im silniejsze więzi z grupą tym chętniej się w niej zostaje. Forum ma jednak parę plusów, których żadna grupa na Facebooku nie da, jak chociażby wspomniane wcześniej uporządkowanie tematyczne. Są osoby, jak na przykład ja, które bardzo nie lubią facebookowego chaosu.
Nie lubię Discorda, preferuję TeamSpeak-a. W Discordzie pojawia się za dużo elementów, które sprzyjają rozproszeniu uwagi.
"ja cóż- włóczęga, niespokojny duch ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko..."
"Kobiety są aniołami, lecz gdy ktoś złamie im skrzydła, kontynuują lot na miotle... " :)
"Jesteśmy tym, co myślimy. Nasze emocje są niewolnikami naszych myśli, a my jesteśmy niewolnikami naszych emocji. "
"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. "

Introman24
Introwertyk
Posty: 104
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
Lokalizacja: gdzieś na planecie Ziemia

Re: Temat o forach dyskusyjnych

Post autor: Introman24 » 27 maja 2018, 21:49

Polan pisze:
27 maja 2018, 10:41
Ja w sumie FB mam głównie przez to że grupa stwierdziła że forum jest dla nich be, i wolą FB.
A co do tego że FB oferuje to samo i więcej niż forum się nie zgodzę. Tam wszystkie posty są w wąskiej, niezorganizowanej i w żaden sposób nie przeszukiwalnej kolumnie. Na forum masz wszystko ładnie to poukładane w dział, tematy i ludzie raczej bardziej rozbudowanie się wypowiadają, bo jest więcej miejsca i tak szybko post nie przepadnie.
Jak porówna się facebookową grupę do forum, to faktycznie forum ma więcej zalet. Tylko że Facebook ma dużo więcej innych funkcji poza grupami i to właśnie one przesądzają o jego przewadze. Chociażby te wrzucanie zdjęć i filmów na swój profil, udostępnienie jakiegoś linku czy filmu na swojej tablicy, różnorodność tematyczna stron fanowskich, na których na bieżąco można śledzić działalność ulubionego artysty/polityka/firmę lub też kontaktować się z innymi osobami. I nie wszyscy muszą się wypowiadać - niektórym wystarczy samo lajkowanie czyiś zdjęć czy wrzucanie własnych. Fora pod tym względem odstają od social media. I to nie tylko Facebooka, który teraz jest akurat najpopularniejszy. Być może jakby nk miała bardziej kompetentny zarząd to dalej byłaby numerem 1 w Polsce.

Wydaje mi się, że innym problemem wielu forów jest to, że brak aktywności na nich powoduje, że osoby chcące się zarejestrować widzą, że nie ma na nim ruchu, ktoś napisze jeden post raz na miesiąc i nic poza tym się nie dzieje, co może zniechęcić tam osoby do zakładania konta. Bardziej aktywne forum może się jeszcze utrzymać na powierzchni.

Awatar użytkownika
s1a3p1a1
Introwertyk
Posty: 140
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Temat o forach dyskusyjnych

Post autor: s1a3p1a1 » 28 maja 2018, 2:11

Problem w tym, że linkowanie do "f" nigdy dobrze się nie kończyło - czy to dla strony/portalu, czy też forum. Prędzej czy później cała aktywność zmieniała adres. Widziałem dedykowane strony, bezkonkurencyjne na rynku i całkowicie wyssane z aktywności na rzecz tzw. ficzerów. Poszczególni administratorzy zawsze gadali od rzeczy, że to tylko reklama dla nich, że to ich domena zyskuje, tylko statystyki mówiły coś zgoła odmiennego. Dziś trzeba albo pasjonatów albo naprawdę solidną ekipę, aby było coś więcej, niż tylko "odwiedź nas na facebooku".

Introman24, te bonusy były już na forach od dekad i wcale nie przesądzały o ich trwałości. Takie phpbb by przemo było znane z tego, że skrypt był ciężko obłożony modyfikacjami. Było tam wszystko. A dzisiaj? Wizytówka skryptu leży odłogiem, bo nie ma nawet kto jej aktualizować. Nikt w tym nie widzi pieniędzy, a za darmo programista szarpać się nie będzie. Nie te czasy. NK był pisany pod kasę, dlatego przy pierwszej możliwości został sprzedany. WP także miało być cudem na kiju, a czym jest dzisiaj, po tylu perturbacjach? Pseudo forum-szmatławiec, ładujące się wolniej od słitaśnego blogusia lady jewel.

Znajduję dwa powody, dla których "f" istnieje na rynku jako moloch - pomimo kolejnych afer z rozdawnictwem zastrzeżonych danych. Po pierwsze marketing. Logo twarzoksiążki było widoczne wszędzie. Nawet na pudełku od herbaty i torebce z mąką. Narodom wyprano mózgi :). Zresztą o czym tu mówić? Robiłem dawno temu eksperyment z reklamą i nie mam złudzeń. Odpowiednie słowo tu i tam zmienia kapustę w karocę. Wszystko idzie sprzedać przy globalnej promocji, a już szczególnie gdy wchodzi się w przysłowiowy tyłek rządom i specsłużbom.
Drugi powód, to sami ludzie. Są zbyt leniwi, choć wolą mówić, że nie mają czasu. Chcą mieć dostęp do wszystkiego od ręki. Gadają bzdury o tym, że nie muszą zapamiętywać wielu haseł, ale jednocześnie potencjalny cracker nie musi już przecież łamać wielu skryptów. Jednakże przede wszystkim moloch ma dedykowane backdoory, o których Kowalski nawet nie myśli. W takim by przemo backdoor był jeden i swojego czasu prawie zatopił popularność platformy. Ale to działo się lokalnie! Dziełko Zuckerberga maluczkim wydaje się tak wielkie, że aż ich oślepia. Nie poddają go krytyce, bo nie widzą w niej nadziei na zmiany.

Wziąwszy pod uwagę wszystko co napisałem w tym temacie (i nie tylko), snuję kolejny wniosek. Fora potrzebują napędu medialnego. Trzeba by je znowu sprzedać. Pokazać, że istnieje alternatywa.

Awatar użytkownika
czarownica
Introwertyk
Posty: 127
Rejestracja: 27 maja 2018, 9:02
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5

Re: Temat o forach dyskusyjnych

Post autor: czarownica » 28 maja 2018, 10:02

Bo światu brakuje prawdziwych pasjonatów, ale jak już się znajdą to ich pasja przyciąga innych i jest "materiał" na społeczność.

Wydaje mi się, iż ludzie za bardzo się nie przejmują tym, co się dzieje z ich danymi. To chyba brak świadomości i wyobraźni jednocześnie.
Takie mamy czasy, że jak ktoś potrafi się promować, ma charyzmę to ludziom wszystko się wciśnie. Włącznie z lasem w słoiku.
Jak zaczęłam czytać Twojego posta s1a3p1a1 to pierwsze co przyszło mi na myśl to wygodnictwo i lenistwo ludzkie. Bo nie mam czasu stało się bardzo dobrą wymówką na wszystkie sytuacje. No i po co korzystać z kilku różnych portali, skoro ten jeden daje mi takie możliwości, jak wszystkie pozostałe razem wzięte, to i wszystkie inne umierają. No i pomimo tego, że ludzie coraz częściej korzystają z komputerów chociażby, to jednak są amatorami i nie mają świadomości zagrożeń, które czyhają na nich w internecie.

I właśnie na tym Twoim wniosku można by się skupić, a nie na tym, jak to kiedyś było(;
"ja cóż- włóczęga, niespokojny duch ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko..."
"Kobiety są aniołami, lecz gdy ktoś złamie im skrzydła, kontynuują lot na miotle... " :)
"Jesteśmy tym, co myślimy. Nasze emocje są niewolnikami naszych myśli, a my jesteśmy niewolnikami naszych emocji. "
"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. "

Awatar użytkownika
s1a3p1a1
Introwertyk
Posty: 140
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Temat o forach dyskusyjnych

Post autor: s1a3p1a1 » 28 maja 2018, 11:51

W tym sęk, że to jedyna funkcja przeszłości - poszerzanie perspektywy. Często mówi się, jak to dobrze kiedyś było. Ciężko nie zauważyć, że pewne rozwiązania po prostu były lepsze. Czasami wymyślanie koła od nowa, jest zadaniem daremnym.

Awatar użytkownika
czarownica
Introwertyk
Posty: 127
Rejestracja: 27 maja 2018, 9:02
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5

Re: Temat o forach dyskusyjnych

Post autor: czarownica » 28 maja 2018, 12:57

Mogę się w zasadzie zgodzić, ale ja bym to nazwała zmianą perspektywy, bo z poszerzaniem jej już może być różnie.
"ja cóż- włóczęga, niespokojny duch ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko..."
"Kobiety są aniołami, lecz gdy ktoś złamie im skrzydła, kontynuują lot na miotle... " :)
"Jesteśmy tym, co myślimy. Nasze emocje są niewolnikami naszych myśli, a my jesteśmy niewolnikami naszych emocji. "
"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. "

Awatar użytkownika
nyarlathotep
Introwertyk
Posty: 95
Rejestracja: 06 wrz 2016, 3:28
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Temat o forach dyskusyjnych

Post autor: nyarlathotep » 28 maja 2018, 23:39

Raczej inna sprawa: Otóż zanikła w ogóle kultura oparta na wymianie informacji. Szczytem tej kultury, wywodzącej się z hackerskiej, były "personal homepages", czyli własne strony domowe (szczerze mówiąc, taką hobbystyczną stronę sobie dla przyjemności nawet gdzieś ciągnę). W tej chwili chodzi o konsumpcję - Internet się na tym opiera. Wyróżniły się klasy - producentów, głównie treści reklamowej i konsumentów tej treści.
Problemem zarówno "stron domowych" jak i forów nie była taka wprost anonimowość, jak tu niektórzy piszą. Paradoksalnie ona była i jej nie było - niby każdy mógł występować pod wybranym nickiem, ale czytając wypowiedzi kogoś poznawało się tą osobę dość dobrze, przez sam jej charakter pisania, spostrzeżenia, hobby. Niestety poznawało się na tyle dobrze żeby zauważyć kiedy zmienia działalność na spambota :). A to we współczesnej sieci opartej na konsumpcji jest równie szkodliwe jak netykieta.
Historia się powtarza - jak z radiem krótkofalarskim i telewizją amatorską... ktoś pamięta którekolwiek?
Irrecoverable error, bailing out.
C:>_

Introman24
Introwertyk
Posty: 104
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
Lokalizacja: gdzieś na planecie Ziemia

Re: Temat o forach dyskusyjnych

Post autor: Introman24 » 30 maja 2018, 18:47

nyarlathotep pisze:
28 maja 2018, 23:39
Raczej inna sprawa: Otóż zanikła w ogóle kultura oparta na wymianie informacji. Szczytem tej kultury, wywodzącej się z hackerskiej, były "personal homepages", czyli własne strony domowe (szczerze mówiąc, taką hobbystyczną stronę sobie dla przyjemności nawet gdzieś ciągnę). W tej chwili chodzi o konsumpcję - Internet się na tym opiera. Wyróżniły się klasy - producentów, głównie treści reklamowej i konsumentów tej treści.
Problemem zarówno "stron domowych" jak i forów nie była taka wprost anonimowość, jak tu niektórzy piszą. Paradoksalnie ona była i jej nie było - niby każdy mógł występować pod wybranym nickiem, ale czytając wypowiedzi kogoś poznawało się tą osobę dość dobrze, przez sam jej charakter pisania, spostrzeżenia, hobby. Niestety poznawało się na tyle dobrze żeby zauważyć kiedy zmienia działalność na spambota :). A to we współczesnej sieci opartej na konsumpcji jest równie szkodliwe jak netykieta.
Historia się powtarza - jak z radiem krótkofalarskim i telewizją amatorską... ktoś pamięta którekolwiek?
Nie zgodzę się z tym, że zanikła potrzeba wymiany informacji w internecie. Ona dalej jest, tylko zamiast forów przeniosła się na grupy w portalach społecznościowych. Bierni konsumenci treści niezainteresowani poszerzaniem wiedzy istnieli chyba odkąd internet się zaczął upowszechniać i raczej nie udzielali się na forach, tylko jak już to zakładali własne blogi lub fotoblogi. Potem to wszystko przeniosło się na Facebooka i You Tube. W zasadzie ta granica między producentem a odbiorcą jest dzisiaj bardzo cienka - każdy może zacząć np. nagrywać filmy i wrzucać je na YouTube. Chociaż to też zmierza w stronę profesjonalizacji. Co do krótkofalarzy to z tego co wiem, wciąż są osoby, które się tym zajmują, może jest ich mniej niż kiedyś, ale dalej istnieją. Ale co do forów, jako wymiany informacji to np. forum elektroda wciąż jest dosyć aktywne, chociaż może nie aż tak jak kiedyś.

Awatar użytkownika
s1a3p1a1
Introwertyk
Posty: 140
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Temat o forach dyskusyjnych

Post autor: s1a3p1a1 » 31 maja 2018, 12:38

W świetle ogółu fora branżowe, czy pasjonaci nie mają większego znaczenia. A toż z tego względu, iż ich praca nie zmienia trendów.

Awatar użytkownika
Ally
Intronek
Posty: 66
Rejestracja: 17 lut 2018, 23:52
Płeć: kobieta
MBTI: ENFJ-A
Lokalizacja: Warszawa

Re: Temat o forach dyskusyjnych

Post autor: Ally » 30 cze 2018, 22:58

Uciekinierka pisze:
22 maja 2018, 1:51
Bardzo interesujące. Zależy jak na to spojrzeć. Szanse może wyrównywać brak budowania wizerunku na podstawie właściwości zewnętrznych, takich jak wygląd, ale zasadniczo mechanizmy funkcjonowania w grupie wydają się być podobne. Cechy, które czynią ludzi popularnymi, takie jak poczucie humoru czy pewność siebie działają chyba podobnie na żywo i przez internet.
Odkopuję dosyć starą wiadomość, bo długo nie wchodziłam na forum, ale Twoja odpowiedź mnie skłoniła do przemyśleń.

Pamiętam, że ja w internecie zawsze byłam duszą towarzystwa. Jeżeli rejestrowałam się jako nastolatka na jakimś forum, dołączałam do jakiejś społeczności czatowej czy blogowej, to zawsze tam byłam lubiana i można powiedzieć, że popularna. Rekompensowałam sobie w ten sposób brak życia towarzyskiego w realnym życiu. W internecie zawsze byłam pewna siebie, wypowiadałam się zdecydowanie, umiałam dyskutować albo być tak po prostu zabawna. Umiałam jakoś przyciągnąć ludzi. Czasem byłam wręcz arogancka i podporządkowywałam sobie innych. W realnym życiu byłam za to zahukaną kulką, która czuła się gorsza od innych i nigdy się nie przeciwstawiała.

Zatem moje zalety działały przez internet, bo nikt mnie tam nie widział. Przez kable nikt nie wiedział, że zmagałam się z otyłością i nikt nie wiedział, że byłam niemodnie ubrana.

ODPOWIEDZ