Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 375
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wyżal się!

Post autor: psubrat » 13 sty 2018, 13:30

martuella pisze:
13 sty 2018, 13:19
Możesz podać przykład takiej mowy ciała?
Niestety nie mogę. Czytanie mowy ciała to nie jest chodzenie z formularzem, na którym zaznacza się krzyżykami, czy dany szczegół występuje, czy nie i później sumowanie. To jest naturalna umiejętność, być może wrodzona, ale na pewno kalibrowana przez własne doświadczenie, które trudno opisać jakimś zwięzłym algorytmem.

Zrobienie serii zdjęć/filmów i ich wklejenie tutaj byłoby bardzo nie w porządku wobec osób, które by się na tych filmach znalazły, więc tego tu nie zrobię. Jeśli Ty inaczej niż ja odczytujesz z mowy ciała poczucie własnej wartości - dla mnie ok, nie mam żadnych twardych argumentów do podważenia Twojego odczytu. Natomiast zachęcam wszystkich aby takie obserwacje samodzielnie zrobili i wyrobili sobie zdanie.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 159
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Wyżal się!

Post autor: Pomidor » 13 sty 2018, 17:15

psubrat pisze:
13 sty 2018, 13:07
Może i w teorii by się dało, ale jak pokazuje ten wątek i wiele innych, problem jednak jest, bo mnóstwo ludzi próbowało a jednak próby zakończyły się niepowodzeniem.
Ten wątek ma być tego dowodem? To że tutaj ludzie mają jakieś problemy z nawiązywaniem kontaktów i część jeszcze uważa się za takich zajebistych a reszta to debile, to nie znaczy, że tak wygląda rzeczywistość. Może czas najwyższy zacząć doszukiwać problemów w sobie a nie narzekać na cały świat. To że jakaś garstka ludzi zbierze się w jednym miejscu i dla dowartościowania wspólnie będzie narzekać nie oznacza, że ich spojrzenie jest prawdziwe. Coś odnoszę wrażenie, że nie potrafisz nawiązywać kontaktów z ludźmi i się usprawiedliwiasz jakimś dziwnymi obserwacjami na dworach. Już nie raz w życiu złapałem się na to, że za szybko kogoś oceniłem pomimo jakieś tam znajomości, a co dopiero oceniać obcych ludzi po jakieś mowie ciała. To facet się stara a kobiety nigdy niczego nie inicjują? Chyba czas najwyższy wyjść z domu. Nieraz mi się zdarzało, że to kobiety do mnie podchodziły i zaczynały gadkę, podryw itd. Jeśli stoisz wiecznie z boku, to na własne życzenie jesteś niewidzialny. Przestańcie się ludzie użalać i zróbcie coś wreszcie ze swoim życiem.

Awatar użytkownika
Nocnik
Intronek
Posty: 64
Rejestracja: 15 kwie 2017, 19:14
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Wyżal się!

Post autor: Nocnik » 13 sty 2018, 18:02

Pomidor pisze:
13 sty 2018, 17:15
To że tutaj ludzie mają jakieś problemy z nawiązywaniem kontaktów i część jeszcze uważa się za takich zajebistych a reszta to debile, to nie znaczy, że tak wygląda rzeczywistość.
Czy w tej wypowiedzi sam nie jesteś przykładem dowartościowania się kosztem innych samemu uważając się za "zajebistego," a innych nazywając "debilami" ?

Przyznaje że miałem pewne problemy w nawiązywaniu kontaktów jednak to co napisałem to są osobiste doświadczenia a było ich niestety sporo.

Jedne z przykładów:
Jak często się komuś zdarzało że przeciętna dziewczyna, która miała chłopaka zapraszała na spotkanie, na którym siadała na "koledze" kolana, albo inna z kolei miała niezbyt moralne propozycje lub jeszcze inna potem przychodziła do mnie ze łzami w oczach i prosiła bym wytłumaczył jej chłopakowi że nic się nie wydarzyło ( bo oczywiście mu nie powiedziała że idzie ze mną na piwo) ?
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." - Carl Gustav Jung

Awatar użytkownika
Uciekinierka
Introwertyk
Posty: 113
Rejestracja: 07 sty 2015, 2:28
Płeć: kobieta
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Wyżal się!

Post autor: Uciekinierka » 13 sty 2018, 18:25

Ciekawe odnośnie tej mowy ciała:
"Otóż studenci kursów MBA prezentują całą gamę sygnałów niewerbalnych okazujących siłę. Są więc osoby, jak karykatury samców alfa: wchodzą do sali, wychodzą na środek, nawet przed rozpoczęciem zajęć. Pokazują, że chcą zająć przestrzeń. Gdy siadają, zabierają przestrzeń. Zgłaszają się tak. Są też inni, którzy niemal zapadają się w sobie po wejściu do sali. To od razu widać. Widać to na twarzach i po ich ciałach. Siedzą tak, aby wydawać się jak najmniejszymi. Zgłaszają się tak. Mam kilka obserwacji w związku z tym. Po pierwsze, i to nie jest zaskakujące, jest to związane z płcią. Kobiety dużo częściej niż mężczyźni zachowują się w ten drugi sposób. Kobiety stale czują się słabsze od mężczyzn, dlatego nie jest to niespodzianką. Jednak oprócz tego zdaje się, że ma to związek ze stopniem aktywności na zajęciach i jakości aktywności. Ma to ogromne znaczenie na kursach MBA, ponieważ aktywność na zajęciach liczy się za połowę oceny.

Dlatego szkoły biznesowe od lat zmagają się z luką między płciami w zakresie ocen. Mimo że kobiety i mężczyźni kończą je tak samo dobrze wykwalifikowani, to jest różnica w ich ocenach. Można to częściowo przypisać aktywności na zajęciach."

z: http://www.psychologiawygladu.pl/2016/0 ... owosc.html
"(...) są różne szkoły, ale jedna z nich mówi, że nigdy nie jest za późno. Mnie się podoba ta szkoła. Co mówi, że nigdy nie jest za późno."

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 375
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wyżal się!

Post autor: psubrat » 13 sty 2018, 18:46

Pomidor pisze:
13 sty 2018, 17:15
Ten wątek ma być tego dowodem? To że tutaj ludzie mają jakieś problemy z nawiązywaniem kontaktów i część jeszcze uważa się za takich zajebistych a reszta to debile, to nie znaczy, że tak wygląda rzeczywistość. Może czas najwyższy zacząć doszukiwać problemów w sobie a nie narzekać na cały świat.
W moim gronie znajomych, gdy byłem młodszy, w kwestii relacji kobieco-męskich praktycznie zawsze spotykałem się z tym, że ktoś właśnie w sobie szukał problemu. Ja także. Jednak w którymś momencie nadchodzi refleksja, że może to ja nie jestem jedynym odpowiedzialnym za powstawanie dwustronnych relacji? Może są aspekty, które są pod kontrolą indywidualnej kobiety, a są także takie, które nie są pod kontrolą ani moją, ani jakiejkolwiek indywidualnej osoby (mass-media i ogólnie pojęta kultura, normy społeczne)? Warto sobie taką analizę przeprowadzić, zamiast na ślepo brać odpowiedzialność za wszystko, włącznie z tym, na co się nie ma wpływu.
Coś odnoszę wrażenie, że nie potrafisz nawiązywać kontaktów z ludźmi i się usprawiedliwiasz jakimś dziwnymi obserwacjami na dworach. Już nie raz w życiu złapałem się na to, że za szybko kogoś oceniłem pomimo jakieś tam znajomości, a co dopiero oceniać obcych ludzi po jakieś mowie ciała.
Nie oceniam człowieka ogólnie, a jedynie jego pewność siebie W DANYM MOMENCIE i na tej podstawie wyciągam statystyczne wnioski, że młodzi mężczyźni są dużo mniej pewni siebie niż młode kobiety. Pojazd komunikacji miejskiej albo dworzec nie jest jakimś szczególnym miejscem, przygotowanym specjalnie pod dobre samopoczucie kobiet a złe mężczyzn, żeby akurat w tym miejscu mężczyźni zatracali pewność siebie a uzyskiwali ją po wyjściu.
To facet się stara a kobiety nigdy niczego nie inicjują? Chyba czas najwyższy wyjść z domu. Nieraz mi się zdarzało, że to kobiety do mnie podchodziły i zaczynały gadkę, podryw itd. Jeśli stoisz wiecznie z boku, to na własne życzenie jesteś niewidzialny.
A niejednemu atlecie zdarzało się własnymi rękami podnieść ciężar 150kg nad głowę... Nie oznacza to jednak, że każdy posiada cechy pozwalające to zrobić, lub wyćwiczyć się do odpowiedniego poziomu. Ograniczenia psychiczne są tak samo rzeczywistymi ograniczeniami, jak ograniczenia fizyczne. Da się je przesuwać, ale tylko w pewnym zakresie.
Czy to zawsze musi być wina jednego mężczyzny, że drugiego podrywają, a tego pierwszego nie? Może jest to kwestia cech, które w dużej mierze pozostają poza jego kontrolą, więc nie powinien się obarczać za to winą?
Przestańcie się ludzie użalać i zróbcie coś wreszcie ze swoim życiem.
Użalanie się jest naturalną reakcją na sytuację, że coś nie wychodzi pomimo wielu prób. Czy uważasz, że wyłącznie kobiety i dzieci mają prawo do wyrażania swojego niezadowolenia, a mężczyźni mają obowiązek stale udawać, że nie wywołało to w nich żadnej negatywnej emocji? Żyłem według tej idei, ale na szczęście już ją odrzuciłem. Przeżywanie takich emocji jest właśnie niezbędnym krokiem, by podjąć mądrą decyzję, co dalej zrobić.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
Hazaks
Intronek
Posty: 37
Rejestracja: 10 gru 2017, 12:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTP

Re: Wyżal się!

Post autor: Hazaks » 13 sty 2018, 21:20

psubrat pisze:
13 sty 2018, 18:46
Pojazd komunikacji miejskiej albo dworzec nie jest jakimś szczególnym miejscem, przygotowanym specjalnie pod dobre samopoczucie kobiet a złe mężczyzn, żeby akurat w tym miejscu mężczyźni zatracali pewność siebie a uzyskiwali ją po wyjściu.
Nie wydaje mi się, aby był on miejscem, w którym można by zbierać tego typu informacje. Co robią ludzi w takim autobusie? Patrzą przez okno albo w telefon? Ktoś się oprze o barierkę, a kto inny będzie się trzymał uchwytu? Czasem się znajdzie ktoś kto nie jedzie sam i rozmawia ze znajomym. Jedni będą się czuli bardziej pewnie drudzy mniej, ale nie widzę tam sposobu aby to okazać.
WOW! Mogę tu wpisać co tylko chcę! Nie będę odostawał od innych, umieszczę tu jakieś nadęte filozoficzne sentencje :mrgreen:

"Quidquid Latine dictum sit, altum videtur" brzmi mądrze nieprawdaż? :D

"Przyczyna wszystkich ludzkich problemów jest jedna... Urodzili się" - Ja, wymyśliłem to przed chwilą :P

Tomek0
Intronek
Posty: 35
Rejestracja: 02 lip 2017, 14:24
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP-A

Re: Wyżal się!

Post autor: Tomek0 » 14 sty 2018, 12:04

Niezbyt dokładnie śledzę ten wątek, ale
Pomidor pisze:
13 sty 2018, 17:15


To że tutaj ludzie mają jakieś problemy z nawiązywaniem kontaktów i część jeszcze uważa się za takich zajebistych a reszta to debile
Ty za to jesteś alfą i omegą, prosimy Panie prowadź nas, bo my to same debile! Ty jesteś nauczycielem życia, dziwię się jak ktoś w ogóle może podważać Twoje słowa!

A skoro jestem już w temacie:
Coldman pisze:
11 sty 2018, 19:26
mawo pisze:
11 sty 2018, 18:52
Nie sądzę, że to jest dobre miejsce na wygłaszanie szowinistycznych opinii.
Ja też tak sądzę
Jeśli kobieta będzie chciała napisać co nie podoba się jej w mężczyznach, że tak na prawdę myślą tylko o jednym itp to jest dobrze. Ale jeśli mężczyźni chcą napisać co nie podoba im się w zachowaniu dziewczyn, to jest już szowinizm, jeden z drugim zaczyna wyzywać resztę od debili, a Ty jako Admin tego forum popierasz? To może w ogóle usuńmy ten wątek z forum, nie będziemy przecież popierać szowinizmu. Zresztą inna treść tego tematu też może kogoś innego urazić...

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 159
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Wyżal się!

Post autor: Pomidor » 14 sty 2018, 12:53

Tomek0 pisze:
14 sty 2018, 12:04
Ty za to jesteś alfą i omegą, prosimy Panie prowadź nas, bo my to same debile! Ty jesteś nauczycielem życia, dziwię się jak ktoś w ogóle może podważać Twoje słowa!
Nie jestem alfą i omegą. Mam wiele wad, wszystkiego nie wiem i wciąż nad sobą pracuję. Próbuję dostrzegać problemy w sobie a potem robię wszystko by je rozwiązać. Na pewno to lepsze rozwiązanie niż użalanie się nad sobą. Wiem, że prawda boli, ale lepiej czasami to przełknąć niż tupać nóżkami z nadzieją, że to w czymś pomoże. Wzajemne głaskania się po tyłkach wam i tak nic nie da. Czas zacząć sobie radzić z problemami zamiast zbierać się na jakiś forum i narzekać na całą resztę świata. Co by się stało gdyby naglę się okazało, że ze światem jest wszystko w porządku a tu z paroma osobami jest tylko coś nie tak? Cały was świat się zburzył? Jednak już nie jesteście wcale taką hipsterską elitą?

Może i mój post brzmi agresywnie, ale czasami nie ma innego wyjścia by komuś przekazać by się ogarnął zamiast wiecznie narzekać na wszystko. Pracować nad sobą jest ciężko, a zwalić winę na innych ludzi niestety jest najprościej.

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1697
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Wyżal się!

Post autor: highwind » 14 sty 2018, 13:51

Dobra uspokój się (a jak jesteś spokojny, to lekko wstrzymaj). Od tekstów "weź się w garść, ogarnij się, przestań biadolić" to ja byłbym pierwszy, ale problem w tym, że ten temat jest właśnie od użalania się :P

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 375
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wyżal się!

Post autor: psubrat » 14 sty 2018, 14:45

Hazaks pisze:
13 sty 2018, 21:20
psubrat pisze:
13 sty 2018, 18:46
Pojazd komunikacji miejskiej albo dworzec nie jest jakimś szczególnym miejscem, przygotowanym specjalnie pod dobre samopoczucie kobiet a złe mężczyzn, żeby akurat w tym miejscu mężczyźni zatracali pewność siebie a uzyskiwali ją po wyjściu.
Nie wydaje mi się, aby był on miejscem, w którym można by zbierać tego typu informacje. Co robią ludzi w takim autobusie? Patrzą przez okno albo w telefon? Ktoś się oprze o barierkę, a kto inny będzie się trzymał uchwytu? Czasem się znajdzie ktoś kto nie jedzie sam i rozmawia ze znajomym. Jedni będą się czuli bardziej pewnie drudzy mniej, ale nie widzę tam sposobu aby to okazać.
Trochę może jest to specyfika metra warszawskiego, którym często jeżdżę. Tam siedzenia skierowane są do środka, ludzie siedzą naprzeciw siebie, a ci którzy stoją, też swobodnie mogą spoglądać na twarze siedzących. Nawet jeśli ktoś czyta książkę, bądź patrzy w telefon, twarz jest widoczna, a bardzo często również oczy.
Pomidor pisze:Wiem, że prawda boli, ale lepiej czasami to przełknąć niż tupać nóżkami z nadzieją, że to w czymś pomoże.
No i czasami tą prawdą jest: ja nie mam na to wpływu!
Czas zacząć sobie radzić z problemami zamiast zbierać się na jakiś forum i narzekać na całą resztę świata.
Jedno drugiego nie wyklucza. Jeśli uważasz, że wyklucza, to nie rozumiem czemu marnujesz swój czas, który mógłbyś poświęcić na pracę nad sobą.
Co by się stało gdyby naglę się okazało, że ze światem jest wszystko w porządku a tu z paroma osobami jest tylko coś nie tak?
W takim wypadku należałoby sobie zadać bardzo ważne pytanie: czy jest to wynikiem mojej woli, że ze mną jest coś nie tak? Jeśli nie, oraz jeśli swoimi działaniami nie mogę tego zmienić, a jedynie udawać że zmieniłem, to po prostu trzeba pokornie zaakceptować stan takim, jakim jest. A nie roztaczać hurraoptymistycznych wizji, jak to pracą nad sobą mogę zmienić wszystkie aspekty mojego życia.

W moim przypadku początkową konkluzją było: co prawda ze mną jest coś nie tak, ale nie jestem w stanie tego zmienić. Nie mam pełnej kontroli nad emocjami, nad tym co wywołuje we mnie radość, a co znudzenie. Dopiero później dotarła do mnie myśl, że żyłem w kłamstwie (wizja relacji międzyludzkich wg naszej kultury) i że w rzeczywistości nie jestem tak unikalny, jak mi się wydawało.
Może i mój post brzmi agresywnie, ale czasami nie ma innego wyjścia by komuś przekazać by się ogarnął zamiast wiecznie narzekać na wszystko.
Większość dorosłego życia spędziłem w towarzystwie prawie wyłącznie męskim. Taki sposób motywowania, jaki prezentujesz, był normą, a nie wyjątkiem. Myślisz, że ktoś kto całymi latami doświadczał i dodatkowo sam swoimi myślami wzmacniał taką formę motywacji, oskarżania siebie samego o wszystko, wzruszy się kolejnym takim oskarżeniem, tym razem od osoby, której nie zna?
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Tomek0
Intronek
Posty: 35
Rejestracja: 02 lip 2017, 14:24
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP-A

Re: Wyżal się!

Post autor: Tomek0 » 14 sty 2018, 15:43

Pomidor pisze:
14 sty 2018, 12:53
Tomek0 pisze:
14 sty 2018, 12:04
Ty za to jesteś alfą i omegą, prosimy Panie prowadź nas, bo my to same debile! Ty jesteś nauczycielem życia, dziwię się jak ktoś w ogóle może podważać Twoje słowa!
Nie jestem alfą i omegą. Mam wiele wad, wszystkiego nie wiem i wciąż nad sobą pracuję. Próbuję dostrzegać problemy w sobie a potem robię wszystko by je rozwiązać. Na pewno to lepsze rozwiązanie niż użalanie się nad sobą. Wiem, że prawda boli, ale lepiej czasami to przełknąć niż tupać nóżkami z nadzieją, że to w czymś pomoże. Wzajemne głaskania się po tyłkach wam i tak nic nie da. Czas zacząć sobie radzić z problemami zamiast zbierać się na jakiś forum i narzekać na całą resztę świata. Co by się stało gdyby naglę się okazało, że ze światem jest wszystko w porządku a tu z paroma osobami jest tylko coś nie tak? Cały was świat się zburzył? Jednak już nie jesteście wcale taką hipsterską elitą?

Może i mój post brzmi agresywnie, ale czasami nie ma innego wyjścia by komuś przekazać by się ogarnął zamiast wiecznie narzekać na wszystko. Pracować nad sobą jest ciężko, a zwalić winę na innych ludzi niestety jest najprościej.
Pomidor poważnie coś jest chyba z Tobą nie tak. Nie czytałem tego wątku dokładnie, nie prześledziłem w nim nawet 90%, więc nie wiem dokładnie do czego cały czas pijesz, ale zachowujesz się jakbyś miał ze sobą jakiś problem. To temat o nazwie "wyżal się", jedni żalą się na pracę, inni na to że nie mają niebieskich oczu, ktoś nie potrafi zdać egzaminu na prawo jazdy, innemu nie wychodzi z kobietami, kolejna osoba znów ma krzywe nogi. Pewnie większość z nich pracuje nad swoimi problemami. Ten co ma kijową pracę, to szuka lepszej, drugi ćwiczy ostro jazdę samochodem, a trzeci wykonuje dużo ćwiczeń i rozciągania, żeby chociaż w minimalnym stopniu zmniejszyć swoją krzywiznę nóg. Ale skoro jest taki temat, to sobie piszą w nim ludzi na to co im leży na wątrobie.
A Ty chcesz się dowartościować tutaj? Żebyśmy wszyscy pomyśleli 'o kurde, co za koleś, mega jakiś, chce być jego uczniem'? Ty najpierw dorośnij, przestań obrażać innych, poznaj trochę ludzi i świata. Zobaczysz że tak na prawdę świat jest piękny, ludzie są z natury dobrzy. Można funkcjonować bez wywyższania się nad innych i bez ich obrażania. Dowartościowywać można się w sensowny sposób. Wstań od kompa, wyjdź z domu, popatrz na drzewa ;)

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1433
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: Coldman » 14 sty 2018, 19:22

Posty zostały przeniesione do tego tematu, a niektórzy dostali ostrzeżenie z powodu offtop. Tutaj możecie kontynuować dyskusje

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 375
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: psubrat » 14 sty 2018, 20:42

Coldman pisze:
14 sty 2018, 19:22
Posty zostały przeniesione do tego tematu, a niektórzy dostali ostrzeżenie z powodu offtop. Tutaj możecie kontynuować dyskusje
Mam wrażenie, że jednak do tematu "wyżal się" te wypowiedzi lepiej pasowały. W końcu spora część przeniesionej tu dyskusji nie zajmowała się za bardzo cechami kobiet i mężczyzn, różnicami między nimi, lecz zwyczajnym wyżaleniem się na napotkany problem, plus dywagacjami czy wyżalanie się jest w ogóle dopuszczalnym zachowaniem.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1433
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: Coldman » 14 sty 2018, 21:33

Jakoś sam wyżej pisałeś, że wypowiadasz tu opinie na temat płci przeciwnej, co widać powyżej i sam również napisałeś, że tutaj są dywagacje. (dywagacja «długie, rozwlekłe rozważania, zwykle odbiegające od tematu» )
Do przeniesienia zmotywowała mnie duża dyskusja na czacie na temat tego tematu. Rozmawiacie o kobietach i facetach to róbcie to dalej. Teraz masz większe możliwości tutaj. Żal jest stanem emocjonalnym, więc dyskusja o płciach + dany stan emocjonalny idealnie tu pasuje.
Jeśli masz jeszcze jakieś zastrzeżenia to dawaj na czat i wyraź swoje zdanie na ten temat tak jak innych 6 użytkowników.
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

ODPOWIEDZ