Kiedy chciałbyś/chciałabyś żyć?

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.
Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Inno » 27 gru 2008, 23:57

referee pisze:Wydaje mi sie ze żyjemy w takich czasach na jakie zasługujemy.
Jak to rozumiesz?
Obrazek

kosmita
Intro-wyjadacz
Posty: 406
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:08
Płeć: nieokreślona

Post autor: kosmita » 28 gru 2008, 7:30

referee pisze:Znamy ten czas obecny i znamy te które były. Dlatego czas w jakim zyjemy jest najbardziej odpowiedzni.
Ktos napisał parę postów wyzej ze 100 lat temu miałby wiekszepole do popisu przy odkryciach lub czyms innym... a co stoi na przeszkodzie zeby robił to teraz? za 100 lat znajdzie sie kolejny taki ktory powie ze 100 lat wczesniej miałby wieksze pole do popisu...
Niby tak. Ale nauka w ostatnich latach zdecydowanie sie zmienia. 100 czy 200 lat temu odkryc dokonywali samotnicy, stereotypowi szalency wbijajacy sobie igly do oka w celu sprawdzenia co sie stanie (ten eksperyment pochodzi akurat od Newtona). Teraz za odkryciami stoja ogromne korporacje zrzeszajace setki ludzi - posredni skutek wielkich kosztow tych skomplikowanych maszyn takich jak fMRI czy najnowsze mikroskopy elektronowe czy jakies tam jeszcze. W zasadzie jedyne pole dla pojedynczych naukowcow to proponowanie koncepcji i teorii dla owych korporacji.
szukam

Awatar użytkownika
Rilla
Rozkręcony intro
Posty: 207
Rejestracja: 05 cze 2007, 22:14
Płeć: nieokreślona

Post autor: Rilla » 14 sty 2009, 13:21

zarat pisze:Ale biorąc pod uwagę palenie ateistów na stosach jeszcze w końcu XIX wieku, wolę zostać w teraźniejszości ;).
W sumie to zdanie nie jest takie błędne. Fakt faktem ateistów też palili.

W dzisiejszych czasach ateizm jest chwalony, jest czymś mądrym, poważanym, popularnym, takim "cool". A Chrześcijaństwo jest wyśmiewane i nieszanowane. Są kraje, które Chrześcijan represjonują, przeklinają, niszczą, torturują. Dają dzieciom cukierki w zamian za informacje o tym, co ich rodzice robią i mówią, by złapać wyznawców "złej wiary". O tym się nie mówi... Ale tak jest w niektórych krajach. Tak było jeszcze nie dawno w niektórych krajach. Przykładem jest Korea Północna.

Dlatego cieszę się, że żyję w tym kraju, gdzie żyję. Cieszę się też z czasu, w którym żyję. Nie wyobrażam sobie innego. Niby lata 70. są fajne z opowieści, ale nie było wtedy wolności, a prawda była tępiona. Te czasy nie były takie piękne, jak to się wydaje.
INFp, gr. B

kosmita
Intro-wyjadacz
Posty: 406
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:08
Płeć: nieokreślona

Post autor: kosmita » 14 sty 2009, 13:59

Rilla pisze:W dzisiejszych czasach ateizm jest chwalony, jest czymś mądrym, poważanym, popularnym, takim "cool". A Chrześcijaństwo jest wyśmiewane i nieszanowane. Są kraje, które Chrześcijan represjonują, przeklinają, niszczą, torturują. Dają dzieciom cukierki w zamian za informacje o tym, co ich rodzice robią i mówią, by złapać wyznawców "złej wiary". O tym się nie mówi... Ale tak jest w niektórych krajach. Tak było jeszcze nie dawno w niektórych krajach. Przykładem jest Korea Północna.

Dlatego cieszę się, że żyję w tym kraju, gdzie żyję. Cieszę się też z czasu, w którym żyję. Nie wyobrażam sobie innego. Niby lata 70. są fajne z opowieści, ale nie było wtedy wolności, a prawda była tępiona. Te czasy nie były takie piękne, jak to się wydaje.
Ta, chwalony - to chyba tylko w Warszawie :P . Wybacz, ale codzienne wyśmiewanie się z innowierców (nie tylko ateistów) to standard (nawet nauczyciel, który przyznał się na w-fie, że nie jest chrześcijaninem, został przez tych, wybacz, idiotów wyśmiany i "jechano" po nim przez kilka kolejnych godzin). Skoro narzekasz na represje chrześcijan (btw. są nagłaśniane przez media, vide ostatnie wydarzenia w Indiach), to dlaczego nikt publicznie nie narzeka na to co się dzieje w Polsce? Krzyże w publicznych miejscach, chodzenie całymi szkołami na chrześcijańskie święta, przedmiot religia w szkole (może nawet nie sam w sobie, ale plany ministerstwa by wprowadzić obowiązkową lekcję religii bądź etyki [a etyka będzie uczona przez księży, więc za wiele toto nie będzie się różniło od religii... a przecież z etyki będzie można nie zdać do następnej klasy!] uważam za łamanie konstytucji). Nie normalną uważam sytuację, w której otoczenie i rodzina naciska na ateistę by ten był chrześcijaninem (te codzienne próby nawrócenia ze strony rodziców, te groźby w szkole). Dosłowne psychiczne molestowanie.
szukam

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Inno » 14 sty 2009, 14:20

zarat pisze: Krzyże w publicznych miejscach, chodzenie całymi szkołami na chrześcijańskie święta, przedmiot religia w szkole (może nawet nie sam w sobie, ale plany ministerstwa by wprowadzić obowiązkową lekcję religii bądź etyki [a etyka będzie uczona przez księży, więc za wiele toto nie będzie się różniło od religii... a przecież z etyki będzie można nie zdać do następnej klasy!] uważam za łamanie konstytucji).
Zgadzam się.
Uważam, że religia nie powinna byc przedmiotem szkolnym, chyba, że zajęcia miałyby przybliżać uczniom różne systemy wierzeń, historię róznych religii itd i co najważniejsze, byłyby prowadzone przez osoby świeckie z odpowiednim wykształceniem.
Jeżeli katolicy chcą mieć zajecia z religii katolickiej niech je sobie zorganizują w niedziele po mszy.
zarat pisze:Nie normalną uważam sytuację, w której otoczenie i rodzina naciska na ateistę by ten był chrześcijaninem (te codzienne próby nawrócenia ze strony rodziców, te groźby w szkole). Dosłowne psychiczne molestowanie.
Rodzice uważają swój światopogląd za najlepszy i chcą Ci go przekazać dla Twojego dobra (wg nich, oczywiście). Mam podobny problem z rodzicami, acz kwestia nie dotyczy religii. :roll:

Zresztą co sie dziwić jak prezydent kraju ogłasza wszem i wobec, że wartosci chrześcijańskie mają być podstwą praw, ustaw i decyzji politycznych, albo posłowie PO spóźniają się na zaprzysiężenie rządu, bo masza w kościele się przedłużyła i jakoś nikogo to nie oburza. :evil:
Obrazek

Awatar użytkownika
qb
IntroManiak
Posty: 735
Rejestracja: 25 maja 2008, 23:36
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Post autor: qb » 14 sty 2009, 14:52

Zastanawiam się czy w miejscach gdzie główną religią jest Buddyzm, Hinduizm czy Islam tez są takie spory z ateistami. Kiedyś rozmawiałem z pewną osoba i doszedłem do wniosku, że w dzisiejszych czasach młode pokolenia pod wpływem jakby przymusu, ze strony rodziców czy kogokolwiek, kto stara się ich 'nawrócić', starają się jak najbardziej oddalić od swojej religii najczęściej do ateizmu. Nie mówię, że to się tyczy każdego ateisty.
Inno pisze:Zresztą co sie dziwić jak prezydent kraju ogłasza wszem i wobec, że wartosci chrześcijańskie mają być podstwą praw, ustaw i decyzji politycznych, albo posłowie PO spóźniają się na zaprzysiężenie rządu, bo masza w kościele się przedłużyła i jakoś nikogo to nie oburza.
To jest po prostu kpina. Na siłę chce zdobyć poparcie u ludzi takimi działaniami... Nawet nie wiem jak skomentować jego działania, mogę mieć tylko nadzieję, że nie wszyscy są takimi idiotami jak on.

Co do religii - przedmiotu szkolnego, nie trzeba na nią chodzić przecież ;)

Dobrze prezentuje moje zdanie ostatnie 2-3 minuty tego odcinka South Parku o religii - http://www.southparkzone.com/episode.php?vid=712

Piękny offtop :P
Trust yourself, no matter what anyone else thinks.

kosmita
Intro-wyjadacz
Posty: 406
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:08
Płeć: nieokreślona

Post autor: kosmita » 14 sty 2009, 15:23

qb pisze:Zastanawiam się czy w miejscach gdzie główną religią jest Buddyzm, Hinduizm czy Islam tez są takie spory z ateistami.
Spotykałem się do tej pory, oprócz chrześcijaństwa, jeszcze z buddyzmem i muszę powiedzieć, że jest zgoła odwrotnie. Buddyści generalnie są z założenia bardzo przyjaźnie nastawieni do świata, w szczególności do ateistów (przynajmniej w moim przypadku tak było - jak pewien buddysta mówił: "ludzie krytyczni i pytający są najbliżsi buddystom"), w ogóle jedną z ich charakterystycznych cech jest nie narzucanie się, nie nawracanie nikogo.
szukam

Awatar użytkownika
qb
IntroManiak
Posty: 735
Rejestracja: 25 maja 2008, 23:36
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Post autor: qb » 14 sty 2009, 15:41

zarat pisze:w ogóle jedną z ich charakterystycznych cech jest nie narzucanie się, nie nawracanie nikogo.
Bardzo cenie takie podejście. Ogólnie u ludzi.

Dobra, ale teraz już na serio koniec, bo to nie jest temat o religiach ;P Jeśli ktoś ma ochotę kontynuować to tylko w odpowiednim temacie.
Trust yourself, no matter what anyone else thinks.

Awatar użytkownika
higsa
Stały bywalec
Posty: 343
Rejestracja: 20 wrz 2009, 20:49
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Higsolandia

Re: Kiedy chciałbyś/chciałabyś żyć?

Post autor: higsa » 24 wrz 2009, 23:36

A ja chciałabym być rówieśnicą moich rodziców. Czyli urodzić się kilka lat po wojnie.
Wtedy mój "okres największego rozwoju intertekstualnego" przypadłby na lata 60-70. Czyli lata największego rozwoju naukowego < a ile mniej historii do nauki> Może i ja bym coś wynalazła:D .
Nie podobają mi się nasze czasy. Chyba jestem dekadentem przełomu wieku i znowu narzekam, ale nie wiem czy zauważyliście ze zmieniła znów się epoka z tej "wysokiej"(renesans, pozytywizm itd), charakteryzującej się rozwojem nauk (szczególnie ścisłych). dużymi dotacjami na badania naukowe, brakiem inwazji militarnych (oczywiście nie całkowitym, ale jednak), odejściem od religijności, empiryzm, kolektywizm.
A teraz nastała epoka "niska"(romantyzm, średniowiecze), a wraz z nią zmniejszenie nakładów na naukę, a zwiększenie na zbrojenie (ataki terrorystyczne w USA, wg mnie początek datowania nowej epoki), konflikty zbrojne w Iraku, Afganistanie, Gruzji, Kosowie..., powrotem młodych do wiary w Boga,kult jednostki w formie EGOIZMu, ludzie coraz bardziej wierzą w zabobony,aż strach myśleć co będzie dalej, bo im dalej w las....
Jedno dobre z tego, że znowu "odradza" się zapomniana w socjalizmie literatura niezależna, ale oby znowu wieszcz nie musiał stać eis przywódcą narodu :(

Awatar użytkownika
underdog
Rozkręcony intro
Posty: 242
Rejestracja: 10 sie 2007, 17:29
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraków

Re: Kiedy chciałbyś/chciałabyś żyć?

Post autor: underdog » 25 wrz 2009, 23:18

Hmm jak dla mnie zbyt pesymistycznie patrzysz na nasze czasy. I zbyt upraszczasz historię. Ale to nie miejsce na podjęcie dyskusji o tym :wink:

No więc ja przeciwnie: mając do wyboru historię do dziś, wybieram dziś. Bo ludzie żyją dłużej niż kiedyś i są wyżsi. Bo nie urodziłem się chłopem i mojej wioski nie spalili jacyś Szwedzi czy inni Turcy. Bo dziś Wilde nie zostałby zamknięty w więzieniu za homoseksualizm, a na uczelniach mogą wykładać kobiety. Bo mam internet. Itp. itd. A tak w ogóle to ciekawy jestem przyszłości i (o ile odrzucimy apokaliptyczne wizje) raczej by mi się spodobała. Pewnie dawałaby jeszcze więcej wolności i równości dla rozwoju jednostki.

Nie chciałbym zabrzmieć jak jakiś optymista czy piewca naszych czasów - daleki jestem od tego. Mnóstwo rzeczy jest w głębokiej dupie. Ale i tak wygląda to lepiej niż kiedyś.

Awatar użytkownika
higsa
Stały bywalec
Posty: 343
Rejestracja: 20 wrz 2009, 20:49
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Higsolandia

Re: Kiedy chciałbyś/chciałabyś żyć?

Post autor: higsa » 26 wrz 2009, 23:11

Kurcze może faktycznie trochę pesymistyczną wizję wysnułam, ale kiedy ja takie rzeczy widzę.
Piszesz że
underdog pisze:ie urodziłem się chłopem
a ja widzę coraz bardziej pogłębiające się różnice społeczne co w konsekwencji prowadzi ponownie do powstania klas społecznych (historia kołem się toczy)wiec niedługo to może znów stać się faktem (wątku tego w tym miejscu rozwijać nie będę bo nie czas i pora)

Ale w swoim wyborze nie wzięłam pod uwagę okresu pt. przyszłość, bo faktycznie to najlepsze miejsce dla mnie :D
(oczywiście przyszłość w epoce "wysokiej" :P )
zawsze uważałam ze należny bardziej skupiać się na przyszłości niż zagłębiać się w przeszłość (historia jest ważna, ale ...)
W końcu to co nieznane i tajemnicze pociąga najbardziej :wink:
wiec jeśli mogę zmienić zdanie to JA CHCĘ ŻYĆ W PRZYSZŁOŚCI :lol:

Awatar użytkownika
air
Rozkręcony intro
Posty: 153
Rejestracja: 06 gru 2009, 20:09
Płeć: nieokreślona

Re: Kiedy chciałbyś/chciałabyś żyć?

Post autor: air » 29 gru 2009, 15:42

qb pisze:Otóż czy myśleliście nad tym co by było gdybyście urodzili się w zupełnie innym czasie lub mieli taki wybór przed sobą? Chciałbym, żebyście napisali jakie jest wasze zdanie na ten temat i czy gdybaliście nad tym kiedyś. Jesli tak, to co przemawia na korzyść danego momentu, że czyni go lepszym od teraźniejszości? Lub dlaczego właśnie teraz?
Podoba mi się tu i teraz. Nie umiem wytłumaczyć dlaczego. Pewnie, gdybym żyła w innych czasach tamto "tu i teraz" też by mi odpowiadało. Jednak, gdybym mogła stać się niewidzialna i przenieść na jakiś czas w przeszłość, to wybrałabym średniowiecze, zajrzałabym do TEMPLARIUSZY, a także Królestwa Jerozolimy. Ciekawi mnie ten zakon i wydarzenia zwiazane z krucjatami itp.

Awatar użytkownika
MetalMan
Intromajster
Posty: 505
Rejestracja: 17 paź 2009, 20:48
Płeć: nieokreślona

Re: Kiedy chciałbyś/chciałabyś żyć?

Post autor: MetalMan » 29 gru 2009, 18:27

air pisze:Podoba mi się tu i teraz. Nie umiem wytłumaczyć dlaczego. Pewnie, gdybym żyła w innych czasach tamto "tu i teraz" też by mi odpowiadało. Jednak, gdybym mogła stać się niewidzialna i przenieść na jakiś czas w przeszłość, to wybrałabym średniowiecze, zajrzałabym do TEMPLARIUSZY, a także Królestwa Jerozolimy. Ciekawi mnie ten zakon i wydarzenia zwiazane z krucjatami itp.
Też chciałbym się przenieść jako obserwator w przeszłość. Najbardziej chyba do XVII wieku, być świadkiem największych zwycięstw polskiego oręża(Kircholm, Kłuszyn, Chocim, Trzciana, itd). Poza tym tak jak koleżanka(jeśli mogę Cię tak nazwać :roll: ), chętnie odwiedziłbym czasy krucjat, swego czasu bardzo ciekawiło mnie jak wyglądały państewka krzyżowców, głównie organizacja i zwyczaje, poza tym jak wyglądały w okresie świetności te ogromne twierdze krzyżowców jak Krak des Chevaliers(nie pamiętam jak się to pisze dokładnie :cry: ).
A co do wyboru czasów w jakich chciałbym żyć, to chyba najbardziej podoba mi się oświecenie, kiedy wartością człowieka było to co sobą prezentuje a nie to jak się prezentuje. W dzisiejszych czasach też nie jest aż tak źle, ale śmiem twierdzić że zmierzamy w coraz gorsze czasy, znów odżywa chęć totalitaryzmowania państw, ludzie są totalnie ogłupieni przez propagandę. Wszystko podciągają pod homoseksualizm(np zażyła przyjaźń pomiędzy osobami tej samej płci), pedofilie(dotykanie przez rodziców 5-letniego dziecka), nietolerancje(np twierdzenie, że homoseksualizm nie jest naturalny), ciemnotę(np chrześcijan), i ogólnie nienowoczesność(tutaj jakiekolwiek poglądy konserwatywne dotyczące rodziny itd). Jak patrzę na dzisiejsze czasy i wojowników "emancypacji" czy też "równouprawnienia" to ciśnie mi się tylko jedno skojarzenie: Gombrowiczowska "łydka".
Moim marzeniem jest aby przyszłość podążyła inną drogą niż kroczymy teraz, w stronę liberalizacji państwa, edukowania obywateli i ich dojrzałości obywatelskiej, ale to raczej zwykła utopia.
eh, i znowu powróciła świadomość.... :cry:
"Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności... nie znane w żadnym innym ustroju"

"The nine most terrifying words in the English language are: 'I'm from the government and I'm here to help.'"

Awatar użytkownika
air
Rozkręcony intro
Posty: 153
Rejestracja: 06 gru 2009, 20:09
Płeć: nieokreślona

Re: Kiedy chciałbyś/chciałabyś żyć?

Post autor: air » 29 gru 2009, 19:30

MetalMan pisze:tak jak koleżanka(jeśli mogę Cię tak nazwać ),
Oczywiście, że tak, będę zaszczycona .
MetalMan pisze:jak wyglądały w okresie świetności te ogromne twierdze krzyżowców jak Krak des Chevaliers
Bardzo mi sie podoba ta twierdza:

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... syria.jpeg


Pozdrawiam

Awatar użytkownika
MetalMan
Intromajster
Posty: 505
Rejestracja: 17 paź 2009, 20:48
Płeć: nieokreślona

Re: Kiedy chciałbyś/chciałabyś żyć?

Post autor: MetalMan » 29 gru 2009, 23:29

air pisze:Bardzo mi sie podoba ta twierdza:

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... syria.jpeg
Wyobraź sobie jak wspaniale musiała wyglądać podczas oblężenia, na murach pełno rycerzy, jakieś katapulty, balisty..... chciałbym to zobaczyć :P
air pisze:Oczywiście, że tak, będę zaszczycona .
:wink:

Pozdrawiam
"Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności... nie znane w żadnym innym ustroju"

"The nine most terrifying words in the English language are: 'I'm from the government and I'm here to help.'"

ODPOWIEDZ