Miasto vs wieś

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.
Awatar użytkownika
Uciekinierka
Ambiwertyk
Posty: 124
Rejestracja: 07 sty 2015, 2:28
Płeć: kobieta
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Miasto vs wieś

Post autor: Uciekinierka » 11 lip 2017, 15:14

Jak w temacie, gdzie czujecie się lepiej? Jakie miejsce uważacie za lepsze do zamieszkania?

Z moich obserwacji z jednej strony za miastem jest spokojniej, co oczywiste, mniej ludzi, ale z drugiej strony miasto zapewnia większą anonimowość. Szczególnie jestem ciekawa jak odbieracie relacje międzyludzkie, czy przeszkadzają Wam plotki krążące w małej społeczności czy może przeciwnie, nie podoba Wam się osamotnienie w miejskim tłumie?
"(...) są różne szkoły, ale jedna z nich mówi, że nigdy nie jest za późno. Mnie się podoba ta szkoła. Co mówi, że nigdy nie jest za późno."

Machine

Re: Miasto vs wieś

Post autor: Machine » 11 lip 2017, 15:30

Ja mieszkam w bardzo małej wsi, w której jest na tyle mało ludzi, że nawet nie ma komu tworzyć plotek, miałem też okazję mieszkać w samym centrum Warszawy i z tych dwóch miejsc dużo bardziej pasuje mi wieś. Poruszanie się wśród miejskiego tłumu jest dla mnie dosyć nieprzyjemne, czuję się wtedy obserwowany.
Bardzo cenię sobie spokój i swobodę, których niestety trudno szukać w mieście.

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1773
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Miasto vs wieś

Post autor: highwind » 11 lip 2017, 19:06

Lubię oba, każde za coś innego. W mieście jest wygodniej - internet, łatwiejszy dostęp do rozrywek. Na wsi jest bardziej chillowo i spokojnie. Żyję w mieście, na wakacje walę na wioskę.

Nestor

Re: Miasto vs wieś

Post autor: Nestor » 15 lip 2017, 1:00

Teraz wolałbym żyć w mieście, ponieważ daje więcej możliwości rozwoju i znalezienia lepszej pracy, a na starość wieś, ponieważ daje więcej spokoju - oczywiście w granicach rozsądku, co by do szpitala zdążyli mnie dowieźć.

Na wsi ludzi oczywiście jest mniej, toteż jest trudniej znaleźć osoby o podobnych zainteresowaniach i dobrą partnerkę, ale też żyjąc wśród swoich jest większe prawdopodobieństwo, że zawsze ktoś w problemie pomoże.

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 936
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Miasto vs wieś

Post autor: Drimlajner » 15 lip 2017, 12:21

Na wsi nie ma lotnisk.
May the blessing of the Wright Brothers always be with thee.

Awatar użytkownika
ewka
Introwertyk
Posty: 100
Rejestracja: 26 paź 2016, 22:57
Płeć: kobieta

Re: Miasto vs wieś

Post autor: ewka » 15 lip 2017, 15:47

Ja bym chciala mieszkac na takiej prawdziwej wsi, w sesnie z lakami, polami, uprawami, koniami, swiniami itp :D i ze starymi domami raczej niz z wypasionymi willami. Tylko koniecznie gdzies przy duzym miescie. Poniewaz jednak na obrzezach miast takich prawdziwych wsi raczej nie ma, to zadowolilabym sie polowiczna wsia. :wink:

Taka se tam
Intronek
Posty: 36
Rejestracja: 10 lip 2017, 22:53
Płeć: nieokreślona

Re: Miasto vs wieś

Post autor: Taka se tam » 15 lip 2017, 18:32

Mówią, że najgorszą rzeczą jest być samotnym w tłumie ludzi i jest w tym sporo prawdy. Całe życie mieszkam w mieście, obchodzę je z buta, odwiedzam różne kawiarnie, lokale, znam je całkiem nieźle. I dobija mnie chłód, dystans oraz obcość, z jakimi ludzie się traktują. To, jak bardzo nie zależy im na tworzeniu społeczności, tylko na życiu z nastawianiem "ja, ja, moje, moje, tylko biorę, nic nie daję, a przynajmniej nie tanio". Jest w stolicy coś takiego jak milcząca walka o status społeczny i bycie dostrzeżonym, wyróżnionym, co się najlepiej odzwierciedla się w pokazywaniu jakości swojego życia w mediach społecznościowych. "Jestem z małej wsi zabitej dechami, ale teraz studiuję, mieszkam w stolicy, pracuję w warszawskim korpo, strzelam selfie na wielkiej imprezie ze znajomymi, chociaż tylko oni polubią to zdjęcie, bo tylko ich to obchodzi, to patrzcie jak ja jakościowo żyję. Kiedy taksówkarze pytają mnie skąd jestem, mówię, że z Warszawy. Ale naprawdę z Warszawy? No nie, mieszkam w niej od 2 lat, pochodzę z jakiejś tam wsi.".

Z tego względu nie lubię miasta. Jego otoczka przyjezdnym wszczepia myślenie poszukiwania prestiżu. Młodzi ludzie najbardziej boją się bycia zwykłym, a tak naprawdę to daje największy spokój ducha i jest wyjściem ewakuacyjnym z wyścigu zdobywania statusu społecznego. Możesz nosić drogie marynary i spodnie ponad kostkę, markowe oksy, latać do golibrody, rzeźbiąc w owłosieniu, pić co drugi dzień przepłacone sieciówkowe latte i czytać trudną literaturę filozoficzną, koniecznie z okładką wyraźnie pokazaną otoczeniu, co piątek wciągać mefedron w lustrach, a od poniedziałku latać na mitingi i robić projekty z ziomkami, jednak zaryzykuję przeczucie, że tacy ludzie w środku są raczej bardziej puści jak bęben niż pełni samorefleksji nad jakością swojego życia z perspektywy wartościowego funkcjonowania w społeczeństwie. Normalnieją wracając na swoją wieś, przebywając ze swoimi rodzicami. Tam już nie muszą się pokazywać.

Stąd doceniam wieś. Tam ludzie są "normalni", pewnie też bardziej autentyczni. Siłą rzeczy muszą tworzyć społeczność, bo jest ona mała i musi funkcjonować, być w jakimś stopniu samowystarczalna. Lubię ją przez jej gigantyczna redukcję bodźćów informacyjnych, ciszę, prostą ludzką życzliwość. Nie mogłabym tam za długo mieszkać przez oczywiste różnice w komforcie życia, ale bardzo ją cenię.

Awatar użytkownika
Kirin
Intronek
Posty: 34
Rejestracja: 20 paź 2016, 10:25
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Opolszczyzna
Kontakt:

Re: Miasto vs wieś

Post autor: Kirin » 15 lip 2017, 23:56

Udało mi się pomieszkać parę lat w mieście (ze względu na szkołę), choć od małego brzdąca wychowywałam się na wsi. Jedno i drugie ma swoje plusy i minusy, choć ja jednak bardziej skłaniam się do mieszkania na wsi.

Mieszkając na wsi ma się większy spokój, ciszę, przez otwarte okno idzie usłyszeć wszelkie zwierzęta domowe i czasem nawet leśne. Ma się więcej prywatności, w szczególności jeśli się mieszka wśród pustych domów sąsiadów, bo młodzi wyjechali za granicę, a starsze pokolenie wymiera. Wybierając się na spacer, trasę można ustalić tak, aby było jak najmniejsze prawdopodobieństwo spotkania drugiego człowieka. Często idzie zaobserwować dzikie zwierzęta: sarny, zające, jelenie, jeże, kuny, lisy. Wyraźniej się odczuwa zapach każdej pory roku, dnia.
O smaku owoców z własnych drzew i krzaczków nie wspominając.

Niestety bez samochodu praktycznie nie da się żyć, wszędzie trzeba dojechać, chociaż parę kilometrów. Społeczność jest tak mała, że każdy każdego kojarzy, a plotki rozchodzą się z prędkością światła, ludzie ogółem bardziej praktykują swą wiarę. Gorzej jest też ze spotkaniami ze znajomymi, bo trzeba albo gdzieś jechać, albo ich zapraszać do siebie, co nie zawsze jest im na rękę gdy trzeba dojechać.

W mieście natomiast jest wiele form spędzania wolnego czasu, częściej można się spotkać ze znajomymi, znaleźć zaciszną herbaciarnię, lub pobyć sam wśród tłumu, co moim zdaniem wzmaga uczucie samotności, bardziej niż samotne obcowanie z naturą. Tyle że, nawet jak się spokojnie siedzi z kubkiem gorącej kawy, to ma się wrażenie, że wszyscy gdzieś się śpieszą, nawet jeśli korek uliczny posuwa się bardzo wolno. Idąc na spacer, właściwie nie ma szans nie spotkać drugiej osoby, nawet jeśli leje deszcz i spaceruje się po parku (sprawdzone). Z większym prawdopodobieństwem też będziemy widziani przez kogoś znajomego, przemieszczając się z punktu A do punktu B, niż jak się mieszka na wsi.

Wszędzie się da żyć, tylko zależy kto ma jakie priorytety. Ja bardziej od ludzi, wolę kontakt z naturą, choć kąsające komary nie są mi do szczęścia potrzebne.

Awatar użytkownika
ewka
Introwertyk
Posty: 100
Rejestracja: 26 paź 2016, 22:57
Płeć: kobieta

Re: Miasto vs wieś

Post autor: ewka » 16 lip 2017, 4:09

Jeszcze inna sprawa ze miasto miastu tez nie równe. Na przykład Bristol i Kraków, niby dwa zbliżone miasta pod względem ludności , a różnica ogromna. Będąc w Krakowie czuje sie jak na wiosce, ale w pozytywnym sensie.....cisza, spokój, ( może tylko smogu trochę więcej).

jubei
Stały bywalec
Posty: 261
Rejestracja: 22 lut 2008, 11:27
Płeć: mężczyzna

Re: Miasto vs wieś

Post autor: jubei » 16 lip 2017, 7:34

Ja całe życie byłem w małym miasteczku, zawsze brakowało mi tego że mogę gdzieś wyjść (sam) i w czymś uczestniczyć. W małym miasteczku/na wsi nie wyjdzie się nigdzie samemu chyba że na spacer lub coroczne dni miasta. Poza tym ja dobrze się czuję w tłumie, w który można się wlepić i nikt nie patrzy na rece. Zwłaszcza jeśli słyszę obce języki, nie wiem dlaczego, lubie tłum z obcojęzyczny. Aczkolwiek pewnie macie rację, na wsi moga być ludzie milsi, pomocniejsi, przyjaźniej nastawieni. Tylko jak ja niecierpię plotek i obgadywania i sąsiedzkiej zawiści, które na wsi sa widoczniejsze.
"Life is so unnecessary"

Awatar użytkownika
Kolor Tęczy
Introrodek
Posty: 22
Rejestracja: 29 lis 2016, 13:13
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4

Re: Miasto vs wieś

Post autor: Kolor Tęczy » 20 lip 2017, 15:52

jubei pisze:
16 lip 2017, 7:34
Tylko jak ja niecierpię plotek i obgadywania i sąsiedzkiej zawiści, które na wsi sa widoczniejsze.
Racja, tylko widoczniejesze są bardziej. Ale gwarantuję, że w mieście nie brakuje zawiści. Ja całe życie mieszkałam w dużym mieście, teraz mieszkam w malutkim, gdzie ludzi po 20:00 nie widać a zaraz się przeprowadzam na wieś :)

Co mnie teraz w duzych miastach denerwuje? Odgradzamy się od siebie, nie chcemy się znać, stawiamy masę płotów itp....

Stajemy się mniej empatyczni.
Człowiek człowiekowi wrogiem powoli się staje... Ehhhh
I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie będę głupi.

Awatar użytkownika
Ayan0
Intronek
Posty: 36
Rejestracja: 19 kwie 2017, 21:01
Płeć: kobieta
Enneagram: 9w1
MBTI: INFJ

Re: Miasto vs wieś

Post autor: Ayan0 » 21 lip 2017, 10:54

Nie jestem samotna wśród tłumu; czuję się jak mała część większej całości, jaką jest społeczeństwo. Na wsi tego nie poczuję. Tak samo jak w mieście nie poczuję wolności, jaką daje wieś. To i to ma swoje zalety i wady, ale na wsi i w miasteczku już mieszkałam, pora na miasto :P
"The comfort — the inexpressible comfort of feeling safe with a person — having neither to weigh thoughts nor measure words, but pouring them all right out, just as they are, chaff and grain together; certain that a faithful hand will take and sift them, keep what is worth keeping, and then with the breath of kindness blow the rest away."

Awatar użytkownika
s1a3p1a1
Introwertyk
Posty: 126
Rejestracja: 10 lut 2018, 4:05
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Miasto vs wieś

Post autor: s1a3p1a1 » 16 cze 2018, 12:00

Cenię jedynie miejsca, gdzie znajduję spokój.

Dlatego ani jedno, ani drugie. Miasta przeważnie są pozbawione balansu, porządku. Są brzydkie! Sioła natomiast znikają w szybkim tempie. Są oczywiście wyjątki, lecz ogół je bije. Wsie zmierzają do roli osiedli; ludzie wyszli z bloków i budują sobie większe M-ki, otoczone "cmentarnymi spacerniakami". Jedno i drugie emanuje stresem, pośpiechem, próżnią. Wszędzie głosy i ryki motorów.

Nie wiem, czy dalej popularnymi są plotkujący. Kiedyś na pewno, ale obecnie? Większość lata tylko, jakby im "szczur do majtek wskoczył". Świetnym przykładem jest Nowa Huta. Kiedy ją budowano, społeczność była w pewien sposób zżyta. To wychodzi ze starych fotografii i relacji tych, którzy tam dorastali. Dzisiaj, to jedynie miejsce jak każde inne. Zimne. Nieco spokojniejsze, gdyż służy za sypialnię dla innych dzielnic zgniłego Krakowa.

ODPOWIEDZ