Czy boisz się prawdy?

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.
gaea
Introrodek
Posty: 17
Rejestracja: 14 lut 2018, 21:39
Płeć: kobieta
MBTI: Icośtam

Re: Czy boisz się prawdy?

Post autor: gaea » 17 lut 2018, 0:26

tę prawdę to odkrywamy przez całe życie, czy tego chcemy, czy nie. i może się ludziom wydawać, że się jej nie boją, ale o to właśnie chodzi w prawdzie, że istnieje niezależnie od naszego nastawienia i jest poza naszą kontrolą. a sam fakt braku kontroli jest już przerażający dla każdego, także koniec końców - każdy się wystraszy.

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 250
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Czy boisz się prawdy?

Post autor: Pomidor » 20 lut 2018, 17:56

gaea pisze:
17 lut 2018, 0:26
tę prawdę to odkrywamy przez całe życie, czy tego chcemy, czy nie. i może się ludziom wydawać, że się jej nie boją, ale o to właśnie chodzi w prawdzie, że istnieje niezależnie od naszego nastawienia i jest poza naszą kontrolą. a sam fakt braku kontroli jest już przerażający dla każdego, także koniec końców - każdy się wystraszy.
Dlaczego każdy? Może znajdą się tacy, którzy to zaakceptują?

gaea
Introrodek
Posty: 17
Rejestracja: 14 lut 2018, 21:39
Płeć: kobieta
MBTI: Icośtam

Re: Czy boisz się prawdy?

Post autor: gaea » 20 lut 2018, 20:26

możemy pobawić się w debatę na temat tego, czy każdy boi się utraty kontroli, czy nie : )

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 250
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Czy boisz się prawdy?

Post autor: Pomidor » 26 lut 2018, 19:25

Ja nie chcę utracić kontroli, ale okłamywanie się w niczym mi nie pomaga wręcz przeciwnie. To prawda zawsze wyzwala i czasami ciężko ją przyjąć, ale z czasem człowiek widzi tylko tego plusy niż bezsensowne oszukiwanie się. Poznanie prawdy zawsze daje mi dodatkowe opcje co do wyboru, a trzymanie się kłamstwa zawsze mnie ogranicza. Jedno kłamstwo tak za mną chodzi, że możliwe, że zrujnuje sobie nim drogę do szczęścia. Sam znam prawdę i ją zaakceptowałem ale nie pozwalam innym jej dostrzec, bo tego się boję. Nie wszyscy dobrze radzą sobie z przyswajaniem faktów, dlatego dość często muszę okłamywać innych, ale staram nigdy nie okłamywać samego siebie.

gaea
Introrodek
Posty: 17
Rejestracja: 14 lut 2018, 21:39
Płeć: kobieta
MBTI: Icośtam

Re: Czy boisz się prawdy?

Post autor: gaea » 27 lut 2018, 22:47

ja już dawno u siebie zauważyłam, że potrzebuję czasu, żeby przyswoić niektóre informacje. organizm mi się wręcz fizycznie buntuje przed nimi, kiedy próbuję sobie je wcisnąć. traumy biorą się właśnie z wymuszonego poznania jakiejś prawdy, której wolelibyśmy nigdy nie poznać.

jubei
Stały bywalec
Posty: 259
Rejestracja: 22 lut 2008, 11:27
Płeć: mężczyzna

Re: Czy boisz się prawdy?

Post autor: jubei » 09 mar 2018, 0:23

Ja nauczony zostałem mówić prawdę, i jakos staram się prawdę mówic. Z czasem każdy nabywa umiejętność kłamstwa i więcej lub mniej to wykorzystuje. Czasem w niewielkich rzeczach, mało waznych to przechodzi, no takie małe igraszki. Jak ktoś w zywe oczy kłamie no to jest obraza. Ja jednakże moge poradzić, że prawdy nie ma co na prawo i lewo rozpowiadac, bo sie inni będa smiali :lol: :twisted: :mrgreen:
A jesli chodzi o relacje odwrotne, czyli jak ktoś o nas mówi prawde, to chyba lepiej przełknać tą gorzką pigułe, niż trwać wieki w ułudzie. Prawda wyzwala, ale nie ekshibicjonizm :)
"Life is so unnecessary"

pijkoldre

Re: Czy boisz się prawdy?

Post autor: pijkoldre » 09 mar 2018, 1:15

jubei pisze:
09 mar 2018, 0:23
Ja nauczony zostałem mówić prawdę, i jakos staram się prawdę mówic. Z czasem każdy nabywa umiejętność kłamstwa i więcej lub mniej to wykorzystuje. Czasem w niewielkich rzeczach, mało waznych to przechodzi, no takie małe igraszki. Jak ktoś w zywe oczy kłamie no to jest obraza. Ja jednakże moge poradzić, że prawdy nie ma co na prawo i lewo rozpowiadac, bo sie inni będa smiali :lol: :twisted: :mrgreen:
A jesli chodzi o relacje odwrotne, czyli jak ktoś o nas mówi prawde, to chyba lepiej przełknać tą gorzką pigułe, niż trwać wieki w ułudzie. Prawda wyzwala, ale nie ekshibicjonizm :)
to ciekawe co mówisz, z tym ekshibicjonizmem. sama nie wiem do końca, czy się z tym zgadzam, czy nie. szczerze mówiąc, to mam mętlik w głowie ostatnio z tym związany, a zwłaszcza dzisiaj. mam ciężką rozkminę :D myślę, że nie warto robić niczego na pokaz. w sensie "znać prawdę o sobie" i wykorzystywać ją głównie dla poklasku innych, ale przede wszystkim swojego. teraz tak gadam, ale sama nie jestem do końca pewna tego, co mówię.

czytam wasze posty i każdy z Was może mieć rację, tylko kto? no właśnie. pojęcie prawdy jest tak iluzoryczne, że to jest po prostu, kurczę, trudne do uchwycenia. dziś może mi się wydawać, że poznałam siebie i wiem kim jestem, natomiast jutro zapomnieć o tym i być kimś innym.

tak więc nie potrafię odpowiedzieć, czy boję się prawdy, czy nie boję, bo nigdy chyba nie będę mieć pewności, że ją poznałam.

Awatar użytkownika
ewka
Introwertyk
Posty: 100
Rejestracja: 26 paź 2016, 22:57
Płeć: kobieta

Re: Czy boisz się prawdy?

Post autor: ewka » 09 mar 2018, 6:52

gaea pisze:
27 lut 2018, 22:47
ja już dawno u siebie zauważyłam, że potrzebuję czasu, żeby przyswoić niektóre informacje. organizm mi się wręcz fizycznie buntuje przed nimi, kiedy próbuję sobie je wcisnąć. traumy biorą się właśnie z wymuszonego poznania jakiejś prawdy, której wolelibyśmy nigdy nie poznać.
No i to jest święta prawda :wink: mam podobnie.

nomada
Introrodek
Posty: 13
Rejestracja: 05 lut 2018, 18:25
Płeć: kobieta

Re: Czy boisz się prawdy?

Post autor: nomada » 21 mar 2018, 16:22

Tak w filozoficznym ujęciu, to się nie boję, jestem jej bardziej ciekawa. Bo oczywistością przecież jest, że prawda obiektywna nie istnieje, lecz jest tylko zmienną interpretacją rzeczywistości i wyznaczają ją zmysły i postrzeganie. Prawda nie jest też uniwersalną stałą, lecz jest tym, co ludzkość na danym etapie wie. Coś, co dziś jest prawdą, jutro może być bzdurnym fałszem, np płaski kształt Ziemi, ale też jakieś wyznaczniki moralne, ideologie.
Uważam też, że ludzie zawsze jednak potrzebują jakiejś prawdy i jeśli nie znają odpowiedzi na jakieś pytania, mają pustkę, w owe miejsce sami stwarzają sobie prawdę. Taką prawdą objawioną są choćby religie, które wiele wyjaśniają i zaspokajają niewiedzę i wynikające z tego lęki ludzkości (np niewiadoma życia po śmierci, geneza istnienia świata etc). Ludzie to paradoksalnie słaby gatunek, któremu ciężko unieść swoją wolność egzystencjalną i często zamiast poszukiwać, przejmują od innych systemy myślowe i traktują jak prawdę.

Osobiście nie tyle boję się prawdy, co obawiam się o swoje mniej, lub bardziej nieświadome jej zniekształcenia. Jeśli np wyszły mi wyniki badań, że cierpię na jakąś chorobę, to ok, jest to jasny, niezaprzeczalny fakt i przyjmuję go do wiadomości. Na szczęście są na tym świecie rejony, które dają jasne i czytelne informacje. Gorzej jest z takimi mglistymi sprawami, jak czyjeś emocje i intencje. Często się obawiam, że opacznie zinterpretuję czyjeś zachowanie i np czyjś smutek potraktuję jak odrzucenie. To są dla mnie skomplikowane niuanse, które nie do końca rozkminiam i często mam potrzebę 'aktualizacji' swojej 'prawdy' w relacjach. Obawiam się nie tyle prawdy, co tego, że żyję w iluzji.
Męcząca jest też moja ewolucja myślowa, intelektualna jako człowieka. Choć z jednej strony to ekscytujące, rozwijać się i coraz głębiej poznawać siebie, ale z drugiej cały czas trzeba się 'żegnać' z jakimiś prawdami, bo na ich miejsce wchodzą nowe. Dziwnie się czuję, że nie ma jakiejś bezpiecznej stałości, lecz prawda, albo raczej Prawda, jest jak Wszechświat, cały czas się rozszerza, a my jej granic nigdy nie dogonimy.

Awatar użytkownika
Alphekka
Intronek
Posty: 35
Rejestracja: 22 kwie 2018, 22:34
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Ziemia

Re: Czy boisz się prawdy?

Post autor: Alphekka » 01 maja 2018, 16:33

Szczerość pozbawiona miłości to zwykła bezwzględność.
Cenię prawdę, ale nie chcę, żeby ktoś nią we mnie rzucał jak mięsem. Bez znajomości prawdy nie ma progresu.

Więc... I boję się i pragnę jednocześnie :V
I w tej kwestii motywuje mnie ten Pan: https://www.youtube.com/watch?v=3_I1p0JMicc

Awatar użytkownika
wydra
Intronek
Posty: 37
Rejestracja: 09 mar 2017, 19:04
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Czy boisz się prawdy?

Post autor: wydra » 01 maja 2018, 20:39

Oj, ja bardzo cenię sobie szczerość i stokroć bardziej wolę bolesną prawdę niż komfortowe kłamstwo. Ale tak samo jak Pomidor zauważyłam, że większość preferuje jednak to drugie. Najgorzej, kiedy te ich preferencje przenoszą na mnie i mimo, że wielokrotnie przypominam moim znajomym, że chcę usłyszeć prawdę, to oni dalej mówią mi białe kłamstewka.
Już sama się poddałam i też ich używam, jedynie względem osób, które dobrze znam pozwalam sobie na szczerość, bo wiem, że to zniosą, a po drugie, że uważają to za moją zaletę i chcą usłyszeć prawdę.

Wolę prawdę, ponieważ uważam, że tylko na niej można budować, nawet jeśli jest ona bolesna i zrujnuje mi życie, to można się otrząsnąć, pozbierać i zacząć jeszcze raz, wzbogacona o lekcję. Strasznie za to nie lubię wygodnickich kłamstw, bo to sprawia, że w ogóle do wszystkiego podchodzę z rezerwą. Mam wrażenie, że przez to głównie unikam damskiego towarzystwa i olewam posiadanie "psiapsiół", bo niestety, ale tam leci tona takich kłamstewek.

Więc podsumowując, nie, nie boję się prawdy, ale za to bardzo boję się kłamstw. Poważnie, brnięcie w coś czy postrzeganie świata na podstawie kłamstw, nawet często powiedzianych w dobrej wierze, ale jednak kłamstw... brrr, to najgorsze, co może być.

PS. Nawet gdzieś obiła mi się o oczy definicja introwertyka właśnie, jako osoby, która przede wszystkim ceni prawdę i dlatego ciężko jest jej się odnaleźć w społeczeństwie, gdzie jednak częste są białe kłamstewka. Próbowałam ją znaleźć, ale nie mogłam, czy ktoś kojarzy i mógłby mi podesłać cytat? :D

Tomek0
Intronek
Posty: 48
Rejestracja: 02 lip 2017, 14:24
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP-A

Re: Czy boisz się prawdy?

Post autor: Tomek0 » 01 maja 2018, 23:38

wydra pisze:
01 maja 2018, 20:39
.

PS. Nawet gdzieś obiła mi się o oczy definicja introwertyka właśnie, jako osoby, która przede wszystkim ceni prawdę i dlatego ciężko jest jej się odnaleźć w społeczeństwie, gdzie jednak częste są białe kłamstewka. Próbowałam ją znaleźć, ale nie mogłam, czy ktoś kojarzy i mógłby mi podesłać cytat? :D
Nie spotkałem się nigdy z taką definicją, ale może być w tym sporo prawdy. Brak szczerości u ludzi, to niestety codzienność, ale i przykra sprawa. Kłamstwo może i dobrze brzmi, ale to nadal tylko kłamstwo. Powinno się mówić prawdę, lub nic nie mówić ;) Dlatego trzeba sobie dobrze dobierać znajomych, tak aby otaczać się ludźmi którzy nie będą mieć problemu z naszą szczerością, ale i sami będą starali się być z nami szczerzy.

Żeby było na temat: nie boję się prawdy. Zawsze wolę słyszeć ją od ładnie brzmiącego kłamstwa, bo cóż nam z nieprawdziwych informacji? A oszukiwanie się nawzajem, bo tak jest wygodniej, to już zupełny bezsens.

Motyla stopa
Intronek
Posty: 43
Rejestracja: 13 lis 2015, 20:13
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ

Re: Czy boisz się prawdy?

Post autor: Motyla stopa » 02 maja 2018, 0:49

wydra pisze:
01 maja 2018, 20:39
PS. Nawet gdzieś obiła mi się o oczy definicja introwertyka właśnie, jako osoby, która przede wszystkim ceni prawdę i dlatego ciężko jest jej się odnaleźć w społeczeństwie, gdzie jednak częste są białe kłamstewka.
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/ ... amstw.html
Jest oczywiście tak jak zawsze uważałem (wy pewnie też) - ekstrawertycy częściej kłamią żeby się przypodobać innym.

"Badanie wykazało, że sam poziom ekstrawersji ma niewielkie powiązanie ze skłonnościami do kłamania. Kluczowe jest połączenie ekstrawersji i wysokiej inteligencji"
To raczej nie pasuje do twojej definicji.

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1562
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Czy boisz się prawdy?

Post autor: Coldman » 02 maja 2018, 1:04

Ta definicja o której mówicie to Włodka Markowicza - stek bzdur, zresztą on sam mówił, że on to ocenia pod własnym kątem nie czytając nic na ten temat.
Co do badania za mała próba, żeby cokolwiek konkretnego stwierdzić. Z tego co zawsze czytałem to nie ma żadnego związku. No i pamiętajmy, że jest to Ekstrawersja w pojęciu Wielkiej Piątki co też ma ważne znaczenie.
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

Awatar użytkownika
wydra
Intronek
Posty: 37
Rejestracja: 09 mar 2017, 19:04
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Czy boisz się prawdy?

Post autor: wydra » 02 maja 2018, 21:55

Coldman pisze:
02 maja 2018, 1:04
Ta definicja o której mówicie to Włodka Markowicza - stek bzdur, zresztą on sam mówił, że on to ocenia pod własnym kątem nie czytając nic na ten temat.
No właśnie ta definicja mi się bardzo podobała i ja się z nią zgadzałam i czułam, że to jest bliskie mojemu introwertyzmowi. Właśnie znalazłam informację, że to niby Markowicza, ale nie mogę samej definicji nigdzie znaleźć, wcześniej natknęłam się po prostu na cytat, nawet nie wiem skąd on był, z książki, youtuba?
To nie jest tak, że uważam tą definicję za naukową i podręcznikową. Była swego czasu dyskusja na jej temat chyba na grupie fejsbukowej i pamiętam, że sporo osób się z nią nie zgadzało, dla mnie akurat trafiła. Rozumiem, że jest dość poetycka i mało uniwersalna.

Mimo braku naukowych badań, a bardziej na podstawie obserwacji życia codziennego, wydaje mi się, że introwertycy jednak bardziej cenią prawdę niż ekstrawertycy, ponieważ ma to związek z życiem społecznym. Ekstrawertycy bardziej tolerują białe kłamstwa, bo to znaczący element interakcji między ludźmi, zaś sporo introwertyków się na tym potyka, analizuje już zwykłe "Co tam u ciebie?" i nie wie czy odpowiedzieć szczerze, czy poprzestać na przyjętym "Wszystko ok".
To nie znaczy, że ekstrawertycy lubią kłamać czy coś takiego. Co najwyżej dla czerpania przyjemności z towarzystwa są w stanie więcej wybaczyć, ale kiedy poziom kłamstw przekroczy pewną granicę, tak samo je potępiają jak introwertycy. Nikt nie lubi się otaczać kłamcami.
Introwertycy też często kłamią. Ile razy powiedzieliśmy znajomym, że "jesteśmy zajęci" zamiast po prostu, że nam się nie chce wyjść z nimi? :D

Jakoś mnie to nie dziwi, że przede wszystkim inteligencja wpływa na skłonność do kłamania :D Wnioski z artykułu są sensowne i się z nimi zgadzam.

Ale już w pierwszym poście było rozróżnienie na okłamywanie kogoś i siebie. Po pierwsze, nikt oficjalnie się nie przyzna, że okłamuje siebie, to robimy wszyscy w pewnym stopniu podświadomie, żeby się pocieszyć i łatwiej przejść przez życie. Ale intro mają pewną wado-zaletę: skłonność do analizowania i kontemplacji. Ale czy to sprawia, że lepiej wyłapujemy kłamstwa, czy głębiej je chowamy w podświadomości, tego już nie wiem :D

ODPOWIEDZ