Fobie

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.
Senyan
Introwertyk
Posty: 99
Rejestracja: 21 lis 2010, 21:22
Płeć: nieokreślona

Re: Fobie

Post autor: Senyan » 22 sty 2011, 19:01

Chodziło mi o śmierć naturalną i śmierć w wyniku postrzał€ itp. Jej się chyba nie można bać. Zresztą przecież człowiek ma też formę niematerialną, a przynajmniej w to wierzę, więc to będzie jakby życie po śmierci:)
-mikamves- pisze:Dwa razy się o nią otarłem i byłem cholernie przerażony.
W jaki sposób, jeśli mogę zapytać?

Mnie dwa razy prawie samochód przejechał, bo się zamyśliłem na ulicy. (W obu przypadkach miał dobre hamulce.)
Topiłem się na jeziorze i do tej pory nie wiem, jakim cudem krzyczałem pod wodą?! Po około 25 sekundowej "walce" z wodą jakoś uszedłem cało. (Nikt nawet zdarzenia nie zauważył, miałem wtedy 7 lat, albo 6.)

Senyan
Introwertyk
Posty: 99
Rejestracja: 21 lis 2010, 21:22
Płeć: nieokreślona

Re: Fobie

Post autor: Senyan » 22 sty 2011, 20:21

Po przeczytaniu tego myślę, że nigdy nie byłem naprawdę chory.

Awatar użytkownika
air
Rozkręcony intro
Posty: 153
Rejestracja: 06 gru 2009, 20:09
Płeć: nieokreślona

Re: Fobie

Post autor: air » 22 sty 2011, 20:30

Senyan:
Topiłem się na jeziorze
Ja też się topiłam jako czterolatka - tyle, ze mnie wyłowili i "obudzili". Potem zdarzało się ... balansować na krawędzi życia. Szczerze powiedziawszy mam mieszane uczucia, sam fakt umierania nie jest najgorszy, lecz doznania poprzedzające umieranie, np. ból.

Senyan
Introwertyk
Posty: 99
Rejestracja: 21 lis 2010, 21:22
Płeć: nieokreślona

Re: Fobie

Post autor: Senyan » 22 sty 2011, 20:56

air pisze:Szczerze powiedziawszy mam mieszane uczucia, sam fakt umierania nie jest najgorszy, lecz doznania poprzedzające umieranie, np. ból.
Tu masz racje.
-mikamves- pisze:Ja natomiast jestem przekonany, że po śmierci nie ma nic, a wszelkie inne rzeczy, których człowiek się spodziewa doznać po zgonie są przez niego wymyślone, żeby mu lżej było i żeby się łudził, że jednak to koniec ostateczny.
Może dlatego boisz się śmierci.

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fobie

Post autor: Inno » 22 sty 2011, 21:29

Senyan pisze:
-mikamves- pisze:Ja natomiast jestem przekonany, że po śmierci nie ma nic, a wszelkie inne rzeczy, których człowiek się spodziewa doznać po zgonie są przez niego wymyślone, żeby mu lżej było i żeby się łudził, że jednak to koniec ostateczny.
Może dlatego boisz się śmierci.
Ja tam bym się bardziej bała opcji wiecznych tortur niezadowolonego boga.

Bardziej niż samej śmierci boję się długiej, bolesnej i ograniczającej choroby, sparaliżowania, bólu, zależności od opieki innych itd.
Obrazek

leonidas
Rozkręcony intro
Posty: 199
Rejestracja: 10 lis 2010, 17:06
Płeć: nieokreślona

Re: Fobie

Post autor: leonidas » 22 sty 2011, 22:15

ja sie obawiam jak to bedzie gdy moi rodzice do ktorych jestem tak przywiazany,po umieraja,jak sobie poradze itp
co do smierci wg mnie jest poprostu pustka,tak jak przed narodzinami nie czules nic,nie widziales,nie istniales,tak samo bedzie moim zdaniem po smierci

aa i jeszcze boje się otwartych wód,odpływać daleko od brzegu,szczególnie gdzie fale są większe,że mnie wyciągną gdzieś na środek i sie utopie

Chlorskyy
Wtajemniczony
Posty: 6
Rejestracja: 04 mar 2013, 22:37
Płeć: nieokreślona

Re: Fobie

Post autor: Chlorskyy » 22 mar 2013, 17:12

Psy - nie ufam tym zwierzętom, złe wspomnienia z lat wczesno-dziecięcych gdy duży wilczur przygniótł mnie do piachu w piaskownicy, a brat siedział obok i śmiał się ze znajomym - teraz wiem, że chciał się ze mną "pobawić" jednak dalej mam do nich uraz. W wieku 12 lat niby spokojny pies u wujka, kręcił się chwilę w pobliżu nawet nie szczeknął lecz w pewnym momencie coś mu do łba strzeliło i rzucił mi się na szyję. Od tamtej pory czuję lęk jak widzę bezpańskiego psa i czasami nawet skręcam w inna uliczkę jeśli widzę jakiegoś na mojej drodze. Moi znajomi nie mogą tego zrozumieć, chociaż zawsze powtarzam im dlaczego właśnie tak reaguje...
ISFP 4w5

Spatsi
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 06 paź 2012, 23:37
Płeć: nieokreślona

Re: Fobie

Post autor: Spatsi » 22 mar 2013, 21:48

1. Igły. Nie potrafię powiedzieć dlaczego, ale panicznie się ich boje. Wszelkie zastrzyki/pobieranie krwi to dla mnie koszmar.
2. Karaluchy. Ogólnie nie przepadam za robalami, ale tylko karaluchy powodują, że panikuję i krzyczę jak mała dziewczynka.

Difane
Stały bywalec
Posty: 312
Rejestracja: 11 lip 2012, 1:03
Płeć: nieokreślona

Re: Fobie

Post autor: Difane » 24 mar 2013, 6:46

Różnych rzeczy się obawiam, ale da się wśród nich wyróżnić trzy, które przerażają mnie szczególnie. Przy czym dwie spośród wymienionych mogą zakrawać na ironię losu, biorąc pod uwagę miejsce mojego urodzenia oraz zamieszkania.

1. Insekty - Czuję lęk przed wszelkiego rodzaju małymi stworzeniami, ze szczególnym uwzględnieniem komarów, pająków czy pszczół. I szczerze mówiąc nie wiem z czego on tak do końca wynika, tzn. jeżeli chodzi o pszczoły, to gdy byłem mały zostałem przez jedną z nich pogryziony, co zaowocowało piekącym bólem, który zresztą doprowadził mnie do stanu rozpaczy i wściekłości, na oczach współpasażerów trolejbusu którym wówczas jechałem. Co do pozostałych stworzeń, to obawiam się jakichś nieprzyjemnych ukłuć, pogryzień, a jeżeli chodzi o te najmniejsze to boje się nawet, że taki cwaniak może mi np. wejść do ucha i uszkodzić narząd słuchu. No i generalnie wszelkiego rodzaju arachnidy wyglądają po prostu okropnie, przez co widzę w nich takie "żywe zło".

2. Woda - Nie umiem pływać, przez co unikam kontaktów z głębszą wodą, w obawie przed utonięciem. I nawet gdy w podstawówce miałem zajęcia na basenie, to ciężko mi było przez dłuższą chwilę wytrzymać, bez możliwości swobodnego oddychania. Czułem po prostu lęk przed tym, że zachłysnę się wodą, utopię, a nawet jeżeli ktoś mnie uratuje, to klasa będzie mieć niezłą polewkę z całej sytuacji. Poza tym generalnie nie lubię tego uczucia, gdy muszę wytrzymywać jakiś okres czasu na bezdechu, bo woda leje mi się po całej twarzy, nie pozwalając nawet swobodnie otworzyć oczu, wlewa się do nosa... bleeee :? . Także jeżeli mógłbym wybrać jeden rodzaj śmierci, jakiego najbardziej chciałbym uniknąć, to najbardziej nie chciałbym zginąć poprzez utonięcie.

3. Statki - Boje się tych gigantycznych ruchomych obiektów. Unikam jak ognia nawet zdjęć ze statkami. Dodam również, że gdy byłem małym chłopcem, to zawsze bałem się podchodzić zbyt blisko stojących przy nabrzeżu okrętów. Nie mówiąc już o części dziobowej, tzn. gdy zbliżaliśmy się do przedniej części statku, to wręcz prosiłem babcię, abyśmy natychmiast zawracali. Przyczyny widzę dwie. Obie rodem z kinematografii. Pierwsza - pamiętam scenę z filmu "(nie pamiętam nazwy filmu :P )", w której kobieta jadąca na nartach wodnych została staranowana przez okręt. Widok zderzenia człowieka z takim kolosem strasznie mnie przeraził. Od tego momentu zacząłem postrzegać przednią część kadłuba, jak jakąś szczękę wielkiego potwora, czy po prostu wyrafinowany przyrząd do zabijania (to ostre zakończenie).

Drugą przyczyną było obejrzenie filmu "Titanic" Jamesa Camerona. Z jednej strony byłem wtedy zafascynowany całą tą historią (szukałem filmów dokumentalnych na ten temat, notatek w gazetach). Z drugiej jednak była to jakaś fascynacja pomieszana z lękiem, bo widok bezradności pasażerów, wobec tysięcy ton tonącej stali był obrazem, który na zawsze utkwił w mojej pamięci. To z kolei spowodowało, że zacząłem widzieć w statkach jakieś pływające mogiły, grobowce, ze szczególnym uwzględnieniem tytułowego liniowca. Zresztą sam design "Titanica" sprawia, że widzę w nim coś w rodzaju "okrętu śmierci" i gdybym żył w tamtych czasach i miał bilet na ten pamiętny rejs, to pewnie sprzedałbym go bez zastanowienia za półdarmo :mrgreen: .

Awatar użytkownika
Porii
Intronek
Posty: 26
Rejestracja: 29 kwie 2013, 20:12
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Skierniewice

Re: Fobie

Post autor: Porii » 09 lip 2013, 21:37

Moją najdziwniejszą fobią, jest to, że boję się fajerwerków. Przypominają mi bomby . Może za dużo się naoglądałam filmów o wojnie xd A poza tym jeszcze panicznie boję się pająków.
" Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie. Pytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju" - J.F.Kennedy

Awatar użytkownika
djaq
Introwertyk
Posty: 81
Rejestracja: 15 lut 2013, 23:52
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ

Re: Fobie

Post autor: djaq » 07 sie 2013, 23:01

Ja mam bardzo dziwną fobie, boję się starych telewizorów. Nie wiem czemu, ale gdy zobaczę gdzieś w piwnicy jakiegoś Rubina czy jakieś inne Unitry po prostu odskakuję, panikuję i staram się opuścić to pomieszczenie. Boję się samochodów, owadów, lecącej piłki, chorób.
5w4
INTJ

Awatar użytkownika
lea
Stały bywalec
Posty: 325
Rejestracja: 07 sty 2013, 7:26
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 0w0
MBTI: CATS

Re: Fobie

Post autor: lea » 08 sie 2013, 2:38

Najbardziej boję się samej siebie. Ten strach - fundamentem, dającym początek kolejnym obawom.

Nie da się w słowach opisać, tego poczucia zniewolenia we własnym ciele.
Rozpaczliwego szukania wyjścia, lecz braku drogi ucieczki.
Zbyt wiele wstydu i zbyt wiele dumy - by prosić o pomoc.

Obserwacja własnego, postępującego samozniszczenia.
Panika, widząc to. A jednak - nie ruszenie się z miejsca.

Krzyk tłumiony, nawet kosztem duszenia się.
Brak prób buntu, bo i tak byłby zrozumiany błędnie.

Bezbronność przed atakiem i poniżeniem.
Spadanie, ciągłe spadanie - brak punktu zaczepienia.

Życie w zakłamaniu.
Naiwne czekanie na wybawienie.
Wygnaj ludzi z twych myśli, niech nic zewnętrznego nie kala twej samotności, błaznom pozostaw troskę o szukanie podobnych im.
Inny cię umniejsza, bo zmusza cię do odgrywania jakiejś roli; ze swego życia usuń gest, ogranicz się do tego, co istotne.

Erange
Zagubiona dusza
Posty: 2
Rejestracja: 09 sie 2013, 15:03
Płeć: nieokreślona

Re: Fobie

Post autor: Erange » 09 sie 2013, 15:36

Boję się os, pszczół, bąków, szerszeni, boję się, że strasznie mnie będzie bolało jak mnie użądlą... Jak widzę któreś z powyższych owadów to zaczynam się bać, a gdy się do mnie zbliża to uciekam. Boję się grać w piłkę nożną, na w-fie staram się jej unikać, a jak już zostanę zmuszony by grać to gram jak 8-latek, bo się boję piłki, ja mam wyjątkowego pecha, że często mnie mocno uderza... Oprócz tego mam fobię społeczną, która po prosu rujnuje mi życie...

Awatar użytkownika
lea
Stały bywalec
Posty: 325
Rejestracja: 07 sty 2013, 7:26
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 0w0
MBTI: CATS

Re: Fobie

Post autor: lea » 09 sie 2013, 20:02

Erange pisze:mam fobię społeczną, która po prosu rujnuje mi życie...
To pewnie mało odkrywcze jak to powiem acz zgodzę się, rujnuje i to bardzo i wszystko w życiu prawie. Niemiłe.
Wygnaj ludzi z twych myśli, niech nic zewnętrznego nie kala twej samotności, błaznom pozostaw troskę o szukanie podobnych im.
Inny cię umniejsza, bo zmusza cię do odgrywania jakiejś roli; ze swego życia usuń gest, ogranicz się do tego, co istotne.

igraszka
Introrodek
Posty: 10
Rejestracja: 09 sie 2013, 22:38
Płeć: nieokreślona

Re: Fobie

Post autor: igraszka » 09 sie 2013, 23:43

boję się pająków , agresji ,klamstwa , ludzi , niewiedzy
ISFP grupa A
I-51%,S-65%,F-53%,P-47%
Enneagramie 5 w 4

ODPOWIEDZ