Psy czy koty?

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.

Psy czy koty?

Jestem kobietą i wolę psy
23
14%
Jestem kobietą i wolę koty
45
27%
Jestem mężczyzną i wolę psy
38
23%
Jestem mężczyzną i wolę koty
49
29%
Jestem niczym i nic nie wolę
12
7%
 
Liczba głosów: 167

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1774
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Psy czy koty?

Post autor: highwind » 02 cze 2012, 22:59

Melduje się miłośnik kotów. Sam w życiu miałem tylko jednego. Właściwie to dalej mam, ale w związku z tym, że nie mieszkam już z rodzicami, widujemy się około raz w miesiącu. I z dumą mogę powiedzieć, że jest to moja kotka. Bardzo dużo czasu z nią przebywałem lata temu, opiekowałem się nią i jej młodymi, no i przywiązaliśmy się do siebie. Jestem jedyną osobą, której słucha, jedyną z rodziny, której nie zaatakowała (a ma swoje humory, moje byłe się o tym przekonały aż za bardzo :twisted:). Jest coś takiego w kotach, co niesie ze sobą posmak tajemnicy, może dekadencji. Ich niezależność, dystans i nonkonformizm. Pamiętam taki tekst z filmu Constantine, gdzie główny bohater - egzorcysta, wspomina że koty żyją połową duszy na "tamtym" świecie. Może to to mnie w nich tak fascynuje ;)

Awatar użytkownika
Lunatic
Intronek
Posty: 64
Rejestracja: 30 paź 2011, 19:34
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP
Lokalizacja: Szczecin

Re: Psy czy koty?

Post autor: Lunatic » 16 cze 2012, 19:37

Ja wolę psy :) Od dwóch dni mam dwa ;P Ale nie wykluczam, że gdyby nie alergia na koty, to bym jakiegoś kota sobie przygarnął ;)

Awatar użytkownika
Akolita
Krypto-Extra
Posty: 756
Rejestracja: 01 sie 2008, 18:02
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Łódź/Włocławek

Re: Psy czy koty?

Post autor: Akolita » 16 cze 2012, 20:43

Dlaczego nie ma opcji, że się lubi tak samo jedne i drugie?
Mówi, że nigdy nie śpi. Że nigdy nie umrze. Dyga przed skrzypkami, pląsa do tyłu, odrzuca głowę, parska głębokim gardłowym śmiechem i jest wielkim ulubieńcem, ten sędzia. Wachluje się kapeluszem, a księżycowa kopuła jego czaszki sunie blada pod światłami, on zaś obraca się, przejmuje skrzypki, wiruje w piruecie, wykonuje jedno pas, dwa pas, tańcząc i grając jednocześnie. Nigdy nie śpi. Mówi, że nigdy nie umrze. Tańczy w świetle i cieniu i jest wielkim ulubieńcem. Nigdy nie śpi, ten sędzia. Tańczy i tańczy. Mówi, że nigdy nie umrze.”

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Psy czy koty?

Post autor: Inno » 16 cze 2012, 21:34

Akolita pisze:Dlaczego nie ma opcji, że się lubi tak samo jedne i drugie?
Wszechświat nie przewidział takiej opcji. ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Shamicki
Introwertyk
Posty: 117
Rejestracja: 30 lip 2008, 2:07
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: INTJ

Re: Psy czy koty?

Post autor: Shamicki » 05 wrz 2012, 11:08

Schmalzler pisze:Jako nawrócony były właściciel kilku psów, odpowiadam: koty! Koty, tylko i wyłącznie. Koty mają ten klimat, dżez i blues, do których psom brakuje dobrych kilku milionów lat ewolucji (do czasu, aż wyewoluują w koty).
Przyłączam się. Kota jeszcze nie mam ale mieć będę na pewno i to nie jednego. Już nawet imiona mam tylko trochę czasu jeszcze.
Człowiek tworzy jakąś rzeczywistość, a potem staje się jej ofiarą.

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Psy czy koty?

Post autor: Inno » 05 wrz 2012, 16:59

Shamicki pisze:Już nawet imiona mam tylko trochę czasu jeszcze.
Jakie? :3
Obrazek

Awatar użytkownika
Shamicki
Introwertyk
Posty: 117
Rejestracja: 30 lip 2008, 2:07
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: INTJ

Re: Psy czy koty?

Post autor: Shamicki » 06 wrz 2012, 13:49

Inno pisze:
Shamicki pisze:Już nawet imiona mam tylko trochę czasu jeszcze.
Jakie? :3
Jeżeli dostane kota to nazwę go Nobel, zawsze chciałem dostać Nobla :D
Jak by trafiły mi się trzy na raz to były by to: Tetra, Hydro i Furan.
A jak nie to Sio, Bohr albo Planck.
O ile Nobel jest pewne o tyle nad resztą jeszcze bym się zastanawiał ponieważ każde z tych imion łączy jakaś historia, a jak wiadomo czasem lepiej nie rozdrapywać starych ran.
Co do kotów, to jakieś 2 miesiące temu siedziałem ze znajomym na piwku w plenerze, przypałętał się jakiś mały (może 2 miesięczny) kociak, podreptał trochę po mnie trochę po nim w końcu siadł mi na kolanach, wtulił się w koszulę i usnął. Nie mogłem go w tedy wziąć. Czy żałuje ? Nie, nie mam tendencji do żałowania czegoś na co nie mam żadnego wpływu, czegoś o co nie miałem nawet możliwości powalczyć. Gdyby to w jakiś sposób zależało ode mnie z pewnością bym go wziął.
Człowiek tworzy jakąś rzeczywistość, a potem staje się jej ofiarą.

Awatar użytkownika
nika
Introwertyk
Posty: 103
Rejestracja: 17 cze 2013, 20:14
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
Lokalizacja: Warszawa

Re: Psy czy koty?

Post autor: nika » 12 paź 2013, 12:27

koty :D

Difane
Stały bywalec
Posty: 312
Rejestracja: 11 lip 2012, 1:03
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Gdynia

Re: Psy czy koty?

Post autor: Difane » 20 paź 2013, 4:20

Zdecydowanie stawiam na psy. Po pierwsze dlatego, że przy psach czuję się bezpieczniej. Gdy pies widzi potencjalne zagrożenie to - nawet jeżeli grubo się myli - zaczyna szczekać. Kot w analogicznej sytuacji zachowuje się tak, jakby nie wiedział co się dzieje. Poza tym psy bardziej dążą do kontaktu z człowiekiem i okazania mu wdzięczności za dobre traktowanie (np. przynosząc kapcie), a koty preferują większą niezależność, przez co można odnieść wrażenie że zachowują się tak, jakby ludzie byli tylko ich służącymi, podczas gdy psy starają się dać do zrozumienia, że chcą służyć. Na dodatek koty są po prostu fałszywe. Gdy pies Cię nie lubi to od razu zostaniesz o tym poinformowany. Kot jest bardziej tajemniczy, a przez to i bardziej niebezpieczny :P .

Pamiętam taką sytuację z przeszłości, kiedy kot kuzyna usiadł sobie na moich kolanach. Myślałem sobie "o jaki miły kotek, taki ładny i grzeczny", gdy w pewnym momencie poczułem ukłucia w nogach. Okazało się, że ta szmira po prostu wysuwała swoje pazury z pasją psychopatycznego mordercy (co doskonale odzwierciedlała jego kamienna twarz), chcąc w ten sposób dać wyraz dezaprobaty, wobec mojej obecności. Reasumując - kot to taki trochę skrytobójca, tajemniczy, interesowny, atakujący znienacka. Psa natomiast porównałbym do rycerza - oddany, odważny i honorowy :mrgreen: . A ja zdecydowanie bardziej cenię rycerzy ;).

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1774
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Psy czy koty?

Post autor: highwind » 20 paź 2013, 12:25

Difane pisze:Okazało się, że ta szmira po prostu wysuwała swoje pazury z pasją psychopatycznego mordercy (co doskonale odzwierciedlała jego kamienna twarz), chcąc w ten sposób dać wyraz dezaprobaty, wobec mojej obecności.
Interpretujesz zachowanie kota na podstawie przyjętych norm zachowania ludzkiego, co prowadzi do błędnych wniosków. Raz, że koty mają w nawyku uklepywać sobie legowisko (ponoć jakaś pozostałość po życiu w dziczy), nie ważne czy są to czyjeś kolana, koc czy trawnik, a dwa, że koty często właśnie w ten sposób - czyli poprzez powolne, rytmiczne wpijanie się pazurami w skórę mogą sygnalizować przywiązanie, a nie jak to określiłeś - dezaprobatę.

Ja wolę koty. Za to, że (generalnie) są spokojne, nonkonformistyczne, despotyczne, oszczędne w wyrażaniu emocji. No i na szacunek i przywiązanie kota trzeba sobie naprawdę zasłużyć. Mam w ogóle wrażenie, że koty są bardziej intro-, a psy ekstrawertyczne (http://www.youtube.com/watch?v=GbycvPwr1Wg). Psy w sumie też lubię, ale wybiórczo, tzn. niektóre są spoko, a bywają takie, którym mam ochotę rzucić patyk z 10go piętra i zawołać "aport", wskazując przy tym okno.

Rina
Intronek
Posty: 73
Rejestracja: 03 maja 2013, 9:04
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Psy czy koty?

Post autor: Rina » 20 paź 2013, 20:09

Nie potrafię wybrać. Lubie jedne i drugie, tyle, że jestem przeciwnikiem trzymania psa w bloku/ kamienicy itp. Zwłaszcza dużego psa i zwłaszcza jeśli nie ma on okazji się wybiegać, pobawić na dworze.

MrEagle
Zagubiona dusza
Posty: 2
Rejestracja: 24 paź 2013, 0:19
Płeć: nieokreślona

Re: Psy czy koty?

Post autor: MrEagle » 24 paź 2013, 15:09

W domu (bo jestem na studiach) mam wspaniałego uroczego psa rasy beagle. Na szczęście na wakacjach miałem czas, aby się trochę z nim zżyć. Nie mogę się doczekać jak go znowu zobaczę ^^

kociara

Re: Psy czy koty?

Post autor: kociara » 26 paź 2013, 17:00

Ja lubię wszystkie zwierzęta ;))) ale koty są mi bliższe ze względu na swój indywidualizm :) witam wszystkich to mój pierwszy post :)

Egipcjanin-Sinuhe

Re: Psy czy koty?

Post autor: Egipcjanin-Sinuhe » 27 paź 2013, 1:09

Siemka wszystkim :) mój pierwszy wpis. Uwielbiam koty. Mam 3 i wszystkie są różne. Pomino że są ze mną od początku to nie każdy się do mnie przekonał. Lubię te zwierzęta za to że są takie jak ja. Mają swoje ulubione legowiska, rzeczy i ludzi :)

Awatar użytkownika
vragutinovic
Rozkręcony intro
Posty: 167
Rejestracja: 18 lis 2012, 0:38
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: Psy czy koty?

Post autor: vragutinovic » 28 paź 2013, 13:23

Difane pisze:Zdecydowanie stawiam na psy. Po pierwsze dlatego, że przy psach czuję się bezpieczniej. Gdy pies widzi potencjalne zagrożenie to - nawet jeżeli grubo się myli - zaczyna szczekać. Kot w analogicznej sytuacji zachowuje się tak, jakby nie wiedział co się dzieje. Poza tym psy bardziej dążą do kontaktu z człowiekiem i okazania mu wdzięczności za dobre traktowanie (np. przynosząc kapcie), a koty preferują większą niezależność, przez co można odnieść wrażenie że zachowują się tak, jakby ludzie byli tylko ich służącymi, podczas gdy psy starają się dać do zrozumienia, że chcą służyć. Na dodatek koty są po prostu fałszywe. Gdy pies Cię nie lubi to od razu zostaniesz o tym poinformowany. Kot jest bardziej tajemniczy, a przez to i bardziej niebezpieczny :P .

Pamiętam taką sytuację z przeszłości, kiedy kot kuzyna usiadł sobie na moich kolanach. Myślałem sobie "o jaki miły kotek, taki ładny i grzeczny", gdy w pewnym momencie poczułem ukłucia w nogach. Okazało się, że ta szmira po prostu wysuwała swoje pazury z pasją psychopatycznego mordercy (co doskonale odzwierciedlała jego kamienna twarz), chcąc w ten sposób dać wyraz dezaprobaty, wobec mojej obecności. Reasumując - kot to taki trochę skrytobójca, tajemniczy, interesowny, atakujący znienacka. Psa natomiast porównałbym do rycerza - oddany, odważny i honorowy :mrgreen: . A ja zdecydowanie bardziej cenię rycerzy ;).
Obrazek

Wiesz, Difane, chyba jednak masz rację. Ale to nic. Trzymaj się, stary!
-- Czarny Panter

ODPOWIEDZ