Masturbacja

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.
Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 936
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Masturbacja

Post autor: Drimlajner » 21 maja 2015, 15:12

Jakiej mojej armii koniobijców? O czym ty mówisz?
Sexchaty... no dobra, ale nie wmówisz mi, że osoba uzależniona od takiej formy aktywizacji seksualnej zaprzestanie na samym chacie. W końcu przejdzie do sexchatu z kamerką. A czy to nie jest pornografia? Oczywiście, że tak. Zawsze kończy się na masturbacji. Sexchat to tylko forma przejściowa. Tak samo jak na początku nie potrzebujemy tak silnych bodźców seksualnych jak ostra pornografia, tak później jest to jedyny bodziec potrafiący wprawić naszego małego w stan erekcji.
Nie wiem jakimi danymi dysponujesz, ale ja też wysunąłem tą teorię tylko na obserwacji, więc nie będę się tutaj sprzeczał czy to jest zawsze ze sobą powiązane. Niemniej jednak w większości przypadków tak to wygląda.
Sexchat to zawsze jakaś forma kontaktu z drugą osobą. To nie jest tylko odbiór treści jak w klasycznej pornografii, ale wymiana wiadomości z drugim człowiekiem, przez internet albo telefon. To może być formą przejściową do odwiedzenia sexclubu, u osób odważniejszych, czyli nie tak wcale zle moim zdaniem.
Z pewnością oszukiwaniem się, że jakoby masturbacja była zamiennikiem twojego spełnionego życia seksualnego. Chcesz do końca życia wyglądać w ten sposób?
No nikt tego nie chce. Każdy marzy o udanym życiu seksualnym. Jednakże marzenia mają to do siebie że czasem nie można ich spełnić. Może mój przypadek właśnie taki jest ? Nie wiem, ale chyba muszę się zacząć z tym powoli liczyć. W moim przypadku naprawdę znalezienie partnerki nie jest rzeczą łatwą. Nie chcę też rujnować życia jakiejś przypadkowej dziewczynie bo np wejdę w nią w związek motywowany tylko i wyłącznie popędem seksualnym, sam seks to za mało. Z jednej strony nawet lepiej chodzić na randki będąc zaspokojonym seksualnie bo można dokonać trzeźwego wyboru: czy ta dziewczyna mi odpowiada ? Bo akurat moje libido podpowiada: każda ci odpowiada, bierz ją :twisted:

...ale intelektualnie i charakterem to ja zdaję sobie sprawę że tak nie jest, nie każda mi odpowiada a i ja nie każdemu pasuje.
słowo klucz: motywuje. Częściowo, ale jednak. Rezygnując z onanizmu motywujemy się - choćby częściowo - do miłosnego pociągu.
To chyba osoby o niskim pociągu tak mają. Jak masz wysoki to czy zachowania masturbacyjne występują czy nie, to ten pociąg jest i na randki chodzisz. Ja chodzę. To czy interesują mnie dziewczyny tylko częściowo motywuję moja potrzeba usunięcia napięcia. One interesują mnie z wielu innych powodów. Masturbacja lub jej brak, nie sprawia że pociąg albo występuje albo nie. Napięcie seksualne jest tylko jedną z wielu części, i to nie jest akurat ta odgrywająca decydującą rolę.

No chyba że dziewczyna jest komuś potrzebna tylko i wyłącznie do seksu, ale mało kto tak myśli i robi.
Ja jestem prawiczkiem, nie kochałem się z kobietą. I co? Myślisz, że oszukiwanie się masturbacją i wspomaganie pornografią mi pomogło osiągnąć spełnienie seksualne?
Jak masz niskie potrzeby to tak, jak wysokie to nie.
Tutaj to w ogóle już straciłem wątek. Wyzbyć się poglądu iż marzenia należy spełniać? Twoja codzienna masturbacja to twoje marzenie? Nie będę tego komentować, bo nie jestem w stanie ocenić co miałeś na myśli pisząc np. o akceptacji i wyparciu.
No straciłeś. Nie marzenie, a pewien system przekonań który uznaje że masturbacja jest pewną formą autoerotyzmu a życie seksualne powinno być czymś z czego, w moim przypadku, nie należy zrezygnować. Aby przestać postrzegać swoje własne ciało jako obiekt erotyczny musiałbym zmienić całą swą wiedzę z akceptacji zachowań masturbacyjnych w moim przypadku na wyparcie ich, albo przynajmniej podejście neutralne. Oceniam to jako zmianę całego mojego JA... charakteru, wiedzy, poglądów.
P.S Nie wiem czy jest sens dalej się spierać, bo chyba wszyscy już widzą jakie poglądy reprezentujemy i jak widać, nie da się ich pogodzić. Drugi raz to piszę, bo to może trwać w nieskończoność jak widać. To czy skorzystasz z moich rad to zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Ja nie mam zaplecza całej biblioteki erotyki jak ty, ale mam za sobą doświadczenie - obserwowałem swój stan przed, jak i po odstawieniu masturbacji.
Też racja.
Nie erotyki a erotyki i seksuologii.

...

Dobra. Rozpocznę inny watek. Dziś się nie masturbowałem i czuję się ok. Tylko nie wiem na ile jest to zmotywowane po prostu tym że przekroczyłem już tą decydującą ćwiartkę wieku... po której mężczyźnie ogólnie zaczynają spadać hormony i poziom napięcia seksualnego.

Obrazek
May the blessing of the Wright Brothers always be with thee.

Nestor

Re: Masturbacja

Post autor: Nestor » 29 cze 2015, 21:04

Niezła próba:
Obrazek

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 936
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Masturbacja

Post autor: Drimlajner » 29 cze 2015, 22:25

Strach się bać.
May the blessing of the Wright Brothers always be with thee.

Lacki
Intronek
Posty: 74
Rejestracja: 25 cze 2015, 16:11
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Limanowa/Kraków

Re: Masturbacja

Post autor: Lacki » 29 cze 2015, 22:46

Coś w tym jest. Ja robię się coraz wybredniejszy jeśli chodzi o pornosy.
"Zawsze chyba byłem sam, zawsze chyba chciałem tego"

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 936
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Masturbacja

Post autor: Drimlajner » 29 cze 2015, 22:48

Ja nawet widziałem tzw italiana erotica z 1960-1970... na które kiedyś dzieciaczki się wkradały do kin aby zobaczyć "coś - coś".

Bardziej "udziwnionej" już się nie da, źle ze mną :lol:

Hmmm, czy live sex w teatrze to też pornografia ?
May the blessing of the Wright Brothers always be with thee.

Nestor

Re: Masturbacja

Post autor: Nestor » 29 cze 2015, 23:56

Ale to są straszne głupoty w tym kwejku. Co za bełkot:

> mózg rzekomo nie potrafi poradzić sobie z nadmiarem dopaminy
> popada w nałóg
> przeciwdziałanie polega na wyłączeniu receptorów

Efektem powinno być wyjście z nałogu, ale nie! Szuka się ""udziwnionej" pornografii".

Czy ktoś cokolwiek słyszał o wyłączaniu receptorów!? O, kolejny raz, rzekomym nadmiarze dopaminy tak, ale z tego co pamiętam nie było takie straszne jak się wydaje.

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 936
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Masturbacja

Post autor: Drimlajner » 30 cze 2015, 0:55

Ale to są straszne głupoty w tym kwejku.
No na początek mogli by napisać co rozumieją pod słowem "udziwniona", czy to jest jakieś porno z elementami dominacji, bólu, czy może chodzi o 2+ albo jakieś fikuśne pozycje.

Pan z panem ? Och, :oops:

No i mamy kanał. To ludzka ciekawość i preferencje seksualne odpowiadają za to którą kategorie filmów pornograficznych oglądamy, a nie bezpośrednio ilość obejrzanych filmów.


Ten sam model często jest wykorzystywany przy dyskusji o legalizacji narkotyków. Argumentacja w stylu: palisz dużo marychy = przerzucisz się na herę, czyli pal mało, albo wcale. Buuuuu <duchy tak mówią> bój się, jesteś w grupie ryzyka.
Czy ktoś cokolwiek słyszał o wyłączaniu receptorów!?
Czy to przypadkiem się nie nazywa: śmierć ? :D
O, kolejny raz, rzekomym nadmiarze dopaminy tak, ale z tego co pamiętam nie było takie straszne jak się wydaje.
W taki sposób tworzą się uzależnienia behawioralne, tylko znów, przy jednocześnie zachowanej odpowiednio wysokiej intensywności zachowań i jednocześnie występującym pozytywnym stosunku emocjonalnym... tego się nie da opisać jednym memem.
May the blessing of the Wright Brothers always be with thee.

Nestor

Re: Masturbacja

Post autor: Nestor » 30 cze 2015, 1:08

21 minut zajęło Ci odpisanie w temacie. ;)
Ten sam model często jest wykorzystywany przy dyskusji o legalizacji narkotyków. Argumentacja w stylu: palisz dużo marychy = przerzucisz się na herę, czyli pal mało, albo wcale. Buuuuu <duchy tak mówią> bój się, jesteś w grupie ryzyka.
Jest zupełnie odwrotnie! Jeśli ktoś czyni z palenia marihuany rozrywkę, to w końcu jak każda inna rozrywka się znudzi, bo zostanie poznana i człowiek będzie chciał zaryzykować i poznać nową lub urozmaicić starą. Co innego gdyby marihuana było dodatkiem do czegoś np. spotkań towarzyskich. Traktuje się tutaj palenie jako cel instrumentalny w czerpaniu przyjemności z tych spotkań a nie autoteliczny. Nie będzie się organizować spotkań, by palić. Są w Internecie fora kolekcjonerów, gdzie wymieniają się skolekcjonowanymi doświadczeniami przeróżnych narkotyków. To ich się w głównej mierze tyczy ten system.

Z autopsji poznałem ten system. Rodzice mówili mi często, że byłem od komputera uzależniony, co było zwykłym kłamstwem. Skróciłem czas na niego poświęcany, ponieważ... No właśnie. a) znudziły mi się dotychczasowe gry komputerowe a nowe nie zainteresowały b) znalazłem ciekawsze zainteresowanie - ekonomię. A gdyby do tego dodać atrybucje (termin psychologiczny), to wyszedłby fajny melanż(?).
W taki sposób tworzą się uzależnienia behawioralne, tylko znów, przy jednocześnie zachowanej odpowiednio wysokiej intensywności zachowań i jednocześnie występującym pozytywnym stosunku emocjonalnym... tego się nie da opisać jednym memem.
Tego w ogóle nie rozumiem.

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 936
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Masturbacja

Post autor: Drimlajner » 30 cze 2015, 9:24

Tego w ogóle nie rozumiem.
mmmm duża powtarzalność jakiegoś zachowania dostarczającego dopaminę, w tym wypadku codzienne oglądanie filmów pornograficznych, połączone z akceptacją i pozytywnym stosunkiem do tej formy zaspokajania swoich potrzeb seksualnych (bo przecież ktoś może mieć do filmów stosunek negatywny albo neutralny, czy po prostu traktować to jako zachowanie zastępcze, tymczasowe, i normalnie szukać partnerki / partnera) powinny wytworzyć nawyk, potrzebę odbycia pewnej czynności albo zachowania...

No i tyle, uzależnienia behawioralne to nic innego jak niepożądane zespoły nawyków.

Nabywanie i porzucanie takich nawyków jest kwestią indywidualną. Wiadomo: ktoś o większej samodyscyplinie po prostu powie sobie "nie, te filmy są głupie" i poszuka sobie innych czynności dopaminogennych, ale ktoś bardziej impulsywny będzie takim nawykom ulegał, trwając w takiej sytuacji. No a pomiędzy osobami impulsywnymi a zdyscyplinowanymi jest jeszcze całe szerokie spektrum ludzkich zachowań i charakterów.

np. u części ludzi przejdzie to w parafilię seksualną dot. filmów pornograficznych (nawet gdzieś mam fajną łacińską nazwę na to) która polega na tym że satysfakcję z życia seksualnego uzyskać możemy tylko podczas kontaktu z filmem pornograficznym
May the blessing of the Wright Brothers always be with thee.

Nestor

Re: Masturbacja

Post autor: Nestor » 01 lip 2015, 0:06

No i tyle, uzależnienia behawioralne to nic innego jak niepożądane zespoły nawyków.
Nie do końca. Nawyk jest często po drodze do uzależnienia, to fakt. Ale żeby sednem uzależnienia był nawyk, to nie. Ponieważ np. alkoholik walczący nie działa schematycznie a nawyk jest działaniem schematycznym. Myśli - przeciwdziała złym potrzebom organizmu - a więc przełamuje schemat. Nawyk jest mimowolny, jest "uogólnionym algorytmem", uproszczonym schematem działania. Nawet zdrowi ludzie mają nawyki, których nie są świadomi. Np. wchodząc do kuchni po kubek nieświadomie kierujesz się do szafki a myślami jesteś gdzie indziej. Gdybyś nie kierował się wtedy nawykiem, to musiałbyś najpierw pomyśleć gdzie jest kubek. Widzisz jak nawyki ułatwiają życie? Zaś nawykami we światopoglądzie są stereotypy.

Jestem zwolennikiem podejścia behawioralnego, ale te wnioski są niepoprawne.

Setny post, jej!

Lacki
Intronek
Posty: 74
Rejestracja: 25 cze 2015, 16:11
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Limanowa/Kraków

Re: Masturbacja

Post autor: Lacki » 01 lip 2015, 5:56

Z tego co czytałem to istnieją leki psychotropowe blokujące receptory dopaminy i innych neuroprzekaźników. Myśle, że mózg może mieć swoje naturalne odpowiedniki psychotropów.

Czyli po wystrzale dopaminy spowodowanym orgazmem jest jej za dużo w mózgu i ten wyłącza cześć receptorów żeby móc sobie z nią poradzić. W rezultacie my czujemy coraz słabszy orgazm i szukamy coraz większych podniet żeby dojść do podobnego poziomu satysfakcji i powodujemy kolejne wystrzały dopaminy a mózg konsekwentnie wyłącza kolejne receptory aż dochodzimy do sytuacji w której żeby poczuć jakąkolwiek satysfakcje musimy oglądać bzykające się ufoludki. To nawet brzmi logicznie :D
"Zawsze chyba byłem sam, zawsze chyba chciałem tego"

Nestor

Re: Masturbacja

Post autor: Nestor » 01 lip 2015, 7:51

Z tego co czytałem to istnieją leki psychotropowe blokujące receptory dopaminy i innych neuroprzekaźników.
Dowodu, bo nie uwierzę. Brzmi nazbyt głupio.

Lacki
Intronek
Posty: 74
Rejestracja: 25 cze 2015, 16:11
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Limanowa/Kraków

Re: Masturbacja

Post autor: Lacki » 01 lip 2015, 8:25

"Po rozpoczęciu terapii lekiem przeciwdepresyjnym ilość neuroprzekaźnika w połączeniach synaptycznych stosunkowo szybko wzrasta. Wskutek tego, stopniowo dochodzi do obniżenia się progu wrażliwości receptorów synaptycznych, co określa się mianem desensytyzacji receptorów (ang. desensitization albo down-regulation)"

https://pl.wikipedia.org/wiki/Leki_prze ... .C5.82ania
"Zawsze chyba byłem sam, zawsze chyba chciałem tego"

Nestor

Re: Masturbacja

Post autor: Nestor » 01 lip 2015, 14:51

@Lacki
Dziękuję.

Ostatecznie - obniżenie progu wrażliwości receptorów nie jest ich wyłączeniem.

Awatar użytkownika
Papaja
Intro-wyjadacz
Posty: 424
Rejestracja: 04 sty 2014, 14:30
Płeć: kobieta
Enneagram: 1w9
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Poznań

Re: Masturbacja

Post autor: Papaja » 03 lip 2015, 21:19

w rozsadnych granicach wszystko jest dla ludzi,czy to alko czy to porno czy mastur, obecnie czlowiek jest nawet poddatny na zakupoholizm wiec tak samo jak powinno sie zrezygnowac z mastur i porno tak samo powinno zrezygnowac sie z zakupow :mrgreen:
Kto stworzył ten labirynt niepewności, tę świątynię dufności, naczynie grzechu, pole usiane tysiącem zasadzek, przedsionek piekła, kosz po brzegi napełniony chytrością, truciznę słodką jak miód, łańcuch, który wiąże śmiertelnych z doczesnością – kobietę?

ODPOWIEDZ