Strona 5 z 5

Re: Dance dance dance ^^

: 27 lip 2013, 21:46
autor: lea
Jaką krzywdę? :>
Zmiażdżone palce, porządny nieplanowany kopniak?

Jeszcze powiem, czemu jestem do tańca zniechęcona:
1) Głupio jak musi się tańczyć z osobą, która boi się tańczyć jeszcze bardziej niż ty, i nie odrywa nawet nóg od podłogi tylko się jakby chwieje do muzyki. I jak z kimś takim tańczyć? Bo sceny jak laska miota się dookoła faceta wydaje mi się strasznie... durne. Jakby chciała rozpaczliwie zwrócić na siebie uwagę, będąc jak najbardziej prowokującą.
2) Ludzie jak mówiłam prosto "ze dyskoteki". Dużo niby-szpanu i prób obłapiania. [sic!]

Nie miałam "przyjemności" z kimś innym tańczyć. Więc unikam.

Re: Dance dance dance ^^

: 06 sie 2013, 15:08
autor: Sundari
Oj, ja bardzo lubię tańczyć. Moja introwertyczność w żaden sposób nie przeszkadza mi w tym. Co prawda wolę tańczyć sama, ale jeżeli mam odpowiedniego partnera do tańca to czerpię przyjemność również z tego :wink: No i pod wpływem chętniej tańczę przy ludziach, niż na trzeźwo. Wtedy w ogóle puszczają mi hamulce i ciężko mnie zdjąć z parkietu. Lubię też tańczyć jak nikogo nie ma w domu, jeżeli ktoś jest a wstydzę się tego, że sobie tańczę to mówię, że ćwiczę Zumbę i proszę by do mnie nie zaglądać :wink:

Re: Dance dance dance ^^

: 07 sie 2013, 21:51
autor: Czerwona
lea pisze:Jaką krzywdę? :>
Zmiażdżone palce, porządny nieplanowany kopniak?
Nie powiem :oops: Ale wszyscy żyją i są w jednym kawałku :mrgreen:

Tydzień później w czasie "Dance dance dance ^^" spotkało mnie coś gorszego (odwet losu?), więc można powiedzieć, że rachunki wyrównane.

Re: Dance dance dance ^^

: 07 sie 2013, 22:50
autor: djaq
Dęs? Proszę bardzo :D Im jestem trzeźwiejszy tym lepiej. Najlepiej solo (ostatnio niechcący uderzyłem koleżankę kiedy tańczyłem ńczeniu w parze). Taniec pomaga mi się odstresować, sprawia,że jestem ponad tym wszystkim. Pamiętam, że jeszcze w technikum gdzieś ok. 7 rano kiedy nie było nikogo lubiałem puścić sobię jakiś kawałek na telefonie i tańczyć :D Wychodzi mi to nieźle, nie wiem czy to poważne opinie czy nie (nie interesuje mnie to zbytnio), ale zdarzało mi się usłyszeć pozytywne komentarze. Ludzie wogóle są zaskoczeni, że taki człowiek o dosyć flegmatycznym usposobieniu tak wywija, Na imprezach schodzę z parkietu jako jeden z ostatnich :D Ulubione gatunki do tańczenia to głównie elektronika, styl coś a'la popping i różne takie inne elementy, w kółku też świetnie można się bawić. W sumie to dęszenie powoduje, że jestem w stanie wytrzymać w tłumie ludzi :) Chociaż w domu, po kryjomu lepiej wiadomo (zdarza się o wiele częściej) :D

Re: Dance dance dance ^^

: 23 sie 2013, 19:42
autor: Difane
Nie lubię i nie potrafię tańczyć. I nawet jak już znajdę się w jakimś klubie czy klubokawiarni, to zamiast skakania po parkiecie wolę się zająć czymś, co jest w stanie mnie zainteresować jak np. układanie kostki Rubika :mrgreen: .

Re: Dance dance dance ^^

: 16 sie 2016, 1:22
autor: Coldman
Ja uważam umiejętnośc tańca za podstawową umiejętność mężczyzny. Kiedyś nienawidziłem tego robić, a teraz gdy umiem parę kroków to już to polubiłem.
Brakuje mi tylko odpowiedniej partnerki. Myślę, że nawet z (moją dziewczyną introwertyczką) mógłbym przetańczyć długi czas .
Z obcą osobą, czuję się nieswojo, bo jako chłopak by wypadało zagadać, albo coś, a ja zawsze milcze jak grób.

Re: Dance dance dance ^^

: 16 sie 2016, 23:12
autor: nudny introwertyk
Ja tam nawet i lubię, jeśli już zostanę do tego przymuszony ;)

Re: Dance dance dance ^^

: 20 sie 2016, 11:01
autor: psubrat
Ja tańca nie lubię, jakiś czas temu przestałem się do tego przymuszać i przestałem uważać to za jakikolwiek problem. Nie jest to może jakieś drastycznie nieprzyjemne zajęcie, ale ponoć taniec to ma być zabawa a nie praca - mnie nie bawi, więc nie uczestniczę.
Coldman pisze:Ja uważam umiejętnośc tańca za podstawową umiejętność mężczyzny.
Takie poglądy to trochę pułapka... bo możesz sobie znaleźć tyle "podstawowych umiejętności mężczyzny", że spełnienie ich wszystkich będzie nie do udźwignięcia. A w szczególności - ktoś inny może Ci bez końca wskazywać, że jako mężczyzna masz obowiązek posiąść kolejną umiejętność, albo - co gorsze - że kolejny rodzaj aktywności ma Ci w jakiś magiczny sposób zacząć sprawiać przyjemność, bo jeśli nie sprawia, to jesteś nie w pełni mężczyzną.

Re: Dance dance dance ^^

: 22 sie 2016, 17:28
autor: pharmedka
Nie umiem tańczyć, ale jakoś się tam wyginam w rytm muzyki (ratuje mnie poczucie rytmu). Pewnie średnio jest to miłe dla oka, ale myślę, że gdybym poćwiczyła, to szłoby z tego wyłuskać coś porządnego. :P

Re: Dance dance dance ^^

: 22 sie 2016, 17:35
autor: Coldman
Na nastepnym intro zlocie będzie kurs tańca :D
Puści się muzykę i potańczy xD

Re: Dance dance dance ^^

: 30 sie 2016, 20:44
autor: nudny introwertyk
Jestem za :P