Tatuaże i piercing

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.
Awatar użytkownika
djaq
Introwertyk
Posty: 81
Rejestracja: 15 lut 2013, 23:52
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ

Re: Tatuaze i piercing

Post autor: djaq » 04 cze 2013, 22:40

Mnie nie podobają się takie ozdoby, wzbudzają u mnie niechęć takie osoby, chociaż mogą być to ciekawi ludzie. Sam nie zdecydowałbym się na kolczyk albo tatuaż, także nikomu bym nie polecał. Kolczyki jak coś to u dziewczyn i tylko na uszach. Wolę jak dziewczyna jest naturalna, nawet z lekkim makijażem, ale bez tuneli, motylków na kostce itp. Może po prostu dlatego, że jestem bardzo konserwatywny.
5w4
INTJ

Awatar użytkownika
tanczacawdeszczu
Introwertyk
Posty: 80
Rejestracja: 05 mar 2014, 6:32
Płeć: kobieta
MBTI: ISTJ

Re: Tatuaze i piercing

Post autor: tanczacawdeszczu » 01 cze 2014, 21:49

djaq zgadzam się w zupełności. Tez nigdy nie zdecydowałabym się na wykonanie tatuażu czy przekucie ciała. Naturalność przede wszystkim.
Kochać to także umieć się roz­stać. Umieć poz­wo­lić ko­muś odejść, na­wet jeśli darzy się go wiel­kim uczu­ciem. Miłość jest zap­rzecze­niem egoiz­mu, za­bor­czości, jest skiero­waniem się ku dru­giej oso­bie, jest prag­nieniem prze­de wszys­tkim jej szczęścia, cza­sem wbrew własnemu.

Awatar użytkownika
So-ze
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 08 kwie 2014, 20:24
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: Tatuaze i piercing

Post autor: So-ze » 01 cze 2014, 22:12

Tatuaże są fajne, gdy nie przekracza się estetycznych granic, tj. bez dziarania się np. na twarzy. Takie pod garniak a'la Yakuza są już chyba lepsze. Bardzo często mi się podobają, zwłaszcza u kobiet ale nie wiem czy sam bym się zgodził. Kolczyka też nie byłbym pewny. Na tunel w życiu bym się nie zgodził biorąc pod uwagę ryzyko grzybicy, czy rozerwania się ucha.

Awatar użytkownika
tanczacawdeszczu
Introwertyk
Posty: 80
Rejestracja: 05 mar 2014, 6:32
Płeć: kobieta
MBTI: ISTJ

Re: Tatuaze i piercing

Post autor: tanczacawdeszczu » 01 cze 2014, 22:41

Tunele są obrzydliwe jak dla mnie. Nie podobają mi się nic a nic. Bardziej to jak oszpecenie niż "upiększenie".
Kochać to także umieć się roz­stać. Umieć poz­wo­lić ko­muś odejść, na­wet jeśli darzy się go wiel­kim uczu­ciem. Miłość jest zap­rzecze­niem egoiz­mu, za­bor­czości, jest skiero­waniem się ku dru­giej oso­bie, jest prag­nieniem prze­de wszys­tkim jej szczęścia, cza­sem wbrew własnemu.

Awatar użytkownika
Agon
IntroManiak
Posty: 666
Rejestracja: 13 kwie 2012, 15:20
Płeć: mężczyzna

Re: Tatuaze i piercing

Post autor: Agon » 01 cze 2014, 23:42

Ludzie zwykle to robią w młodości pod wpływem impulsu i chęci buntu, a potem zostaje to na całe życie. Tatuaże mogą wywoływać choroby skóry i wielu ludzi żałuje, że zrobiło sobie tatuaż. Ja tatuażu nie zrobię, bo nie lubię być znakowany, nie chcę pokazywać ludziom informacji "patrzcie jestem zbuntowany, twardy i groźny", szczególnie że nie będę mógł tego zmienić. Nie lubię określać niezmiennie samego siebie. Lubię potencjalne zmiany, być raz taki, a raz taki. To jest według mnie prawdziwa wolność, a nie znakowanie się na całe życie i etykietkowanie jako buntownik.
Wg MBTI jestem INTP, a wg enneagramu 5w4, ale nie umieszczam tych informacji w profilu, bo nie lubię się znakować jako taki, a taki osobnik. Z wyglądu jestem neutralny, nawet ktoś mnie określił, że przypominam przeciętnego, typowego Sebę. To mi pasuje, bo neutralność daje mi potencjalną możliwość przejęcia dowolnego punktu widzenia. Tak samo jak nie lubię tatuaży, nie lubię też sztywnych ubranek, krawatów, garniturów itp. One z kolei znakują mnie jako osobę podporządkowaną, uporządkowaną, praworządną, ale ubranie zawsze można zmienić. Z tatuażem jest gorzej.

lukasamd

Re: Tatuaze i piercing

Post autor: lukasamd » 03 cze 2014, 13:48

Bardzo tego nie lubię, ani tatuaży, ani tym bardziej piercingu.
Wyrażanie siebie? Da się inaczej, bez niszczenia własnego ciała.
Dodawanie piękna? Piękno to jest to, co mamy naturalnie.
Bunt? Litości...

Awatar użytkownika
tanczacawdeszczu
Introwertyk
Posty: 80
Rejestracja: 05 mar 2014, 6:32
Płeć: kobieta
MBTI: ISTJ

Re: Tatuaze i piercing

Post autor: tanczacawdeszczu » 03 cze 2014, 13:58

Widzę,że panowie mają podobne zdanie do mnie. Ja bym nie mogła mieć partnera mający tunele czy jakiś piercing miałabym ochotę od razu mu to usunąć bo jak dla mnie to szpeci po prostu ciało.
Tatuaże też są beznadziejne.To smutne, że ludzie chcą takimi rzeczami wyróżnić.
A to w języku? Obrazek
Obrzydliwe. Mało higieniczne to jest poza tym jak to się tam zbiera pod tym metalem blee
Kochać to także umieć się roz­stać. Umieć poz­wo­lić ko­muś odejść, na­wet jeśli darzy się go wiel­kim uczu­ciem. Miłość jest zap­rzecze­niem egoiz­mu, za­bor­czości, jest skiero­waniem się ku dru­giej oso­bie, jest prag­nieniem prze­de wszys­tkim jej szczęścia, cza­sem wbrew własnemu.

Awatar użytkownika
So-ze
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 08 kwie 2014, 20:24
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: Tatuaze i piercing

Post autor: So-ze » 03 cze 2014, 15:26

Jak ktoś ma biceps na szerokość głowy i obdziarany jest tribalami to można tylko współczuć. Głupoty. A kolczyk, który tańcząca wstawiła chyba pozostał fajny tylko w osiedlowych środowiskach. Trochę marudzicie. Ja chętnie bym został tatuażystą. Jak kobieta jest fajnie wydziarana to nie jestem w stanie oderwać od takiej wzroku.

@Agon Niektórzy chcą być buntownikami i nie jest to iskra tylko ich charakter.

Awatar użytkownika
Agon
IntroManiak
Posty: 666
Rejestracja: 13 kwie 2012, 15:20
Płeć: mężczyzna

Re: Tatuaze i piercing

Post autor: Agon » 03 cze 2014, 16:01

So-ze pisze:@Agon Niektórzy chcą być buntownikami i nie jest to iskra tylko ich charakter.
Rozumiem to, sam jestem buntownikiem całe życie. Nie potrzebuję do tego tatuaży, przeciwnie wręcz, uważam je za formę zniewolenia. Możesz się z tym nie zgadzać, ale to moje zdanie.

Awatar użytkownika
So-ze
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 08 kwie 2014, 20:24
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: Tatuaze i piercing

Post autor: So-ze » 03 cze 2014, 16:39

Agon pisze:
So-ze pisze:@Agon Niektórzy chcą być buntownikami i nie jest to iskra tylko ich charakter.
Rozumiem to, sam jestem buntownikiem całe życie. Nie potrzebuję do tego tatuaży, przeciwnie wręcz, uważam je za formę zniewolenia. Możesz się z tym nie zgadzać, ale to moje zdanie.
Zgadzam się, bo to indywidualna sprawa. Chodziło mi o to, że często Ci ludzie, którzy mieli tę "iskrę" za młodu, wciąż ją mają w dorosłym życiu.

Awatar użytkownika
tanczacawdeszczu
Introwertyk
Posty: 80
Rejestracja: 05 mar 2014, 6:32
Płeć: kobieta
MBTI: ISTJ

Re: Tatuaze i piercing

Post autor: tanczacawdeszczu » 04 cze 2014, 15:04

ja tam czuje iskrę bez tatuaży i piercingu:)
Kochać to także umieć się roz­stać. Umieć poz­wo­lić ko­muś odejść, na­wet jeśli darzy się go wiel­kim uczu­ciem. Miłość jest zap­rzecze­niem egoiz­mu, za­bor­czości, jest skiero­waniem się ku dru­giej oso­bie, jest prag­nieniem prze­de wszys­tkim jej szczęścia, cza­sem wbrew własnemu.

lukasamd

Re: Tatuaze i piercing

Post autor: lukasamd » 04 cze 2014, 21:12

@up:
+1 :)

Da się mieć iskrę bez tego. Da się ją wyrażać bez tego.
Jest tyle różnych sposobów... a ciało mamy tylko jedno, na całe życie.
Szkoda je tak... marnować, mówmy po imieniu z czym się stykamy.

twarda intro
Introwertyk
Posty: 123
Rejestracja: 10 wrz 2013, 20:04
Płeć: nieokreślona
MBTI: 100% ekstrawertyk

Re: Tatuaze i piercing

Post autor: twarda intro » 05 cze 2014, 15:01

Mam wrażenie, że tatuaże robią głównie albo ludzie z niższej warstwy społecznej albo celebryci. Może po prostu głupsi ludzie chcą naśladować celebrytów? Nie wiem, nigdy nie rozumiałam po co komu tatuaż, bo to żadna ozdoba wręcz przeciwnie zwykle oszpeca. Jeszcze jakiś fajny, kolorowy tatuaż zmywalny to może być, ale większośc ludzi ma jakieś nijakie te tatuaże podobne do siebie, więc jak niby chcą się w ten sposób wyróżnić? A jak widzę faceta z kolczykiem w uchu albo w nosie od razu myślę: "oho to gej albo pokręcony artysta" :lol:

Awatar użytkownika
NoxVurme
Introwertyk
Posty: 88
Rejestracja: 15 maja 2014, 18:31
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w2
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Chory umysł i Dewiacje Intelektualne

Re: Tatuaze i piercing

Post autor: NoxVurme » 06 cze 2014, 9:42

twarda intro pisze:Mam wrażenie, że tatuaże robią głównie albo ludzie z niższej warstwy społecznej albo celebryci. Może po prostu głupsi ludzie chcą naśladować celebrytów? Nie wiem, nigdy nie rozumiałam po co komu tatuaż, bo to żadna ozdoba wręcz przeciwnie zwykle oszpeca. Jeszcze jakiś fajny, kolorowy tatuaż zmywalny to może być, ale większośc ludzi ma jakieś nijakie te tatuaże podobne do siebie, więc jak niby chcą się w ten sposób wyróżnić? A jak widzę faceta z kolczykiem w uchu albo w nosie od razu myślę: "oho to gej albo pokręcony artysta" :lol:

Muszę się odezwać bo nie wyrobię :shock: dlaczego tak twierdzisz i oceniasz wszystkich co noszą Tatuaże lub kolczyki jako NIŻSZĄ WARSTWĘ SPOŁECZNĄ ?! Zbulwersowałem się sam osobiście posiadam tatuaż który jest mi bliski i można powiedzieć że pokazuje moje nastawienie do świata i ludzi i nie czuję się z tego powodu gorszy od innych czy uboższy intelektualnie . Nie oceniaj książki po okładce dobrze ci radzę stracisz w ten sposób ciekawych rozmówców .
Człowiek rodzi się miękki i słaby a umiera twardy i mocny-- Lao Tsy
https://www.youtube.com/watch?v=DTZaU5vwhXg

Awatar użytkownika
So-ze
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 08 kwie 2014, 20:24
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: Tatuaze i piercing

Post autor: So-ze » 06 cze 2014, 13:53

twarda intro pisze:Mam wrażenie, że tatuaże robią głównie albo ludzie z niższej warstwy społecznej albo celebryci. Może po prostu głupsi ludzie chcą naśladować celebrytów? Nie wiem, nigdy nie rozumiałam po co komu tatuaż, bo to żadna ozdoba wręcz przeciwnie zwykle oszpeca. Jeszcze jakiś fajny, kolorowy tatuaż zmywalny to może być, ale większośc ludzi ma jakieś nijakie te tatuaże podobne do siebie, więc jak niby chcą się w ten sposób wyróżnić? A jak widzę faceta z kolczykiem w uchu albo w nosie od razu myślę: "oho to gej albo pokręcony artysta" :lol:
To głupie wrażenie. I chyba nie jedno.

ODPOWIEDZ