Prostytucja i inne takie tam ;)

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 936
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Prostytucja i inne takie tam ;)

Post autor: Drimlajner » 09 sie 2014, 21:01

@Ross
Może i jestem staroświecki, ale "bycie utrzymanką" to dla mnie zwykłe kurestwo.
Ta - dam ! Na nieśmiałki.net i trzęsiportki.net to bardzo popularny temat ! A jak jest z wami moje miłe introwertyczne dzikusy ? Co myślicie o prostytucji, jakie macie refleksje na jej temat ? Zapraszam do dyskusji.*

Cóż, może na początek powiem, że jednak "kurestwo" a "bycie utrzymanką" to dwie różne bajki. Zazwyczaj "utrzymanki" są na rachunku jednej osoby z którą łączą ją głębsze relacje: przyjaźń, często miłość. Clue "bycia utrzymanką" zakłada dłuższą relację, a w takiej sytuacji przyjaźń / zauroczenie jest pożądane, wszak żadna "utrzymanka" nie chcę wylądować z dnia na dzień z pustymi rękami. Natomiast pod przykrywką "kurestwa" raczej rozumie się kobiety które ofiarują się za pieniądze przypadkowym mężczyznom w przypadkowych miejscach a proces ten powtarzają puki ich potrzeby materialne nie zostaną zaspokojone. W przypadku "kurwienia się" wymiana informacji jest sprowadzona do minimum, inaczej jest w przypadku "bycia utrzymanką" tam ważne jest zaznaczenie swoich potrzeb aby ten kto utrzymuje mógł zaspokoić konkretnie tą potrzebę w zamian za to co "utrzymanka" oferuje.

* ale serio ! Ta dyskusja to nie fake. Chciałbym poznać wasze zdanie na temat rynku usług seksualnych w PL. Ostatnio słyszy się gdzieniegdzie głos "opodatkować prostytucję" a UE sugeruje aby usługi seksualne normalnie wliczać w PKB. Przypominam, że obecnie "nierząd" w PL jest legalny, nieopodatkowany oraz wyłączony z przymusu rejestracji. W US można się przyznać do "środków pieniężnych posiadanych z nierządu" i wszystko czyste, wystarczy tylko udowodnić, że taka działalność ma miejsce. Co jest inną sytuacją która była za rządu SLD - PSL ; SLD - UP oraz PiS - LPR - Samoobrona. Wtedy prostytucje zwalczano.

Oczywiście kompletnie inną sprawą jest prostytucja w związkach. Czyli stereotypowe "pójdziemy do mamusi będzie seks, nie idziemy to jest foch i sklepik zamknięty" ;

a na koniec:

Obrazek
May the blessing of the Wright Brothers always be with thee.

Awatar użytkownika
ross
Introwertyk
Posty: 77
Rejestracja: 31 lip 2014, 3:35
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 8w7
MBTI: INTP
Lokalizacja: Żory, Śląsk
Kontakt:

Re: Prostytucja i inne takie tam ;)

Post autor: ross » 09 sie 2014, 21:08

"Miłość" za pieniądze? Popierdoliło cię? Po prostu sprzedaje się jednemu facetowi zamiast wielu.

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 936
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Prostytucja i inne takie tam ;)

Post autor: Drimlajner » 09 sie 2014, 21:12

A jak facet ma żonę i druga kobietę. Obie kocha. Jedna z nich jest przeznaczona mu "prawnie" a druga jest kochanką czyli zwykłą "utrzymanką"... bo przecież kupił jej mieszkanie, auto, ciuchy, zabiera ją na obiady i ogólnie o nią dba.

Oboje się kochają.

Wychodzi mi, że to jest właśnie "miłość" za pieniądze.

A jak ty Rossie to wszystko rozumiesz ? Lepiej pisać dłuższe wypowiedzi niż rzucać durnymi ogólnikami typu "popierdoliło cię", na boga, ten temat czytają też inni ludzie a ja nie mam na celu szokowania czy bicia taniej sensacji ale normalną wymianę poglądów.
May the blessing of the Wright Brothers always be with thee.

Awatar użytkownika
So-ze
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 08 kwie 2014, 20:24
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: Prostytucja i inne takie tam ;)

Post autor: So-ze » 09 sie 2014, 21:14

Zbyt ekstrawertyczny temat. Ban i do zamknięcia.

Edycja: Zapomniałbym, za klopsiki zrobię wszystko.
Ostatnio zmieniony 09 sie 2014, 21:18 przez So-ze, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Demon Hunter
Introwertyk
Posty: 143
Rejestracja: 12 lip 2014, 21:31
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ (?)
Lokalizacja: Poznań

Re: Prostytucja i inne takie tam ;)

Post autor: Demon Hunter » 09 sie 2014, 21:16

Co myślicie o prostytucji, jakie macie refleksje na jej temat ? Zapraszam do dyskusji.*
Nie daję dupy za pieniądze, tak samo nie korzystam z usług dam oferujących płatną miłość. Refleksje? Generalnie, jak na większość rzeczy, mam wyjebane. Mimo, że mam dość konserwatywne poglądy nie wzburza mego świętego oburzenia, że ktoś na chleb zarabia dupą. Zwlaszcza, że czasem owo zarabianie bierze się z, nazwijmy to, desperacji, braku innych perspektyw itp.
Zazwyczaj "utrzymanki" są na rachunku jednej osoby z którą łączą ją głębsze relacje: przyjaźń, często miłość.
Wybacz Drim, ale nie myl przyjaźni / miłości, która jest głębokim uczuciem łączącym dwoje ludzi z zarabianiem dupą. To, że jest jeden stały klient, nie oznacza, że jest przyjaźń czy miłość.
The future belongs to the mad

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 936
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Prostytucja i inne takie tam ;)

Post autor: Drimlajner » 09 sie 2014, 21:25

Ban i do zamknięcia.
Cenzorzy ! Nie zamknęli mi LGTB, tego też nie zamkną ! A jak zamkną będziem robić seksualną partyzantkę. Jeszcze zobaczycie ! 3 otworzę... o klopsach i BDSM !
Wybacz Drim, ale nie myl przyjaźni / miłości, która jest głębokim uczuciem łączącym dwoje ludzi z zarabianiem dupą. To, że jest jeden stały klient, nie oznacza, że jest przyjaźń czy miłość.
Nie oznacza. Napisałem zazwyczaj i tak myślę, w większości przypadków oprócz seksu i dawania drugiej osobie pieniędzy na życie istnieje ta nić dobrej znajomości zwana przyjaźnią. Właściwie, ok, dla każdego przyjaźń to co innego, to może ja spuszczę z przyjaźni na dobre koleżeństwo. No ale z tym seksem, nie dla wszystkich seks jest tak samo wartościowany, ostatnio coraz częściej czytam o tzw friends with benefits gdzie seks to tylko taka zabawa między dwójką dobrych znajomych.

... więc czemu nie odwdzięczać się za dobry seks pieniędzmi ? Przecież jest spowolnienie gospodarcze, musimy sobie pomagać.
Ostatnio zmieniony 09 sie 2014, 21:39 przez Drimlajner, łącznie zmieniany 1 raz.
May the blessing of the Wright Brothers always be with thee.

Awatar użytkownika
sulius
Intronek
Posty: 36
Rejestracja: 09 sie 2014, 14:58
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Warszawa

Re: Prostytucja i inne takie tam ;)

Post autor: sulius » 09 sie 2014, 22:06

Może i jestem staroświecki, ale "bycie utrzymanką" to dla mnie zwykłe kurestwo.
Mogę się mylić ale mam wrażenie, że kiedyś było zdecydowanie większe przyzwolenie na prostytucje niż jest obecnie albo przynajmniej było do niedawna. Także nie jestem pewien do czego odnosi się ta "staroświeckość". Mówiąc "kiedyś" mam na myśli średniowiecze czyli okres o którym ma się czasami dosyć wyidealizowaną wizje, rycerskość i takie tam. Z tego co obiło mi się o uszy burdele wtedy były na porządku dziennym i było na nie ciche przyzwolenie a odwiedzali je ludzie ze wszystkich warstw społecznych. Również kościół w pewnym zakresie je tolerował. Utrzymanki natomiast można było spotkać na dworach szlacheckich a zdarzały się nawet takie które utrzymywali królowie. Pewnie wyjdę na gołosłownego ale nie jestem teraz w stanie wskazać gdzie dokładnie o tym słyszałem. Natomiast zacytuje wątpliwe źródło, Wikipedie :)
Dla żyjącego w czasach chrześcijaństa pierwotnego Augustyna z Hippony nierząd był rzeczą naturalną i pozwalał na ochronę kobiet i młodych dziewcząt przed męską pożądliwością, a XIII wieczny filozof i teolog Tomasz z Akwinu twierdził, że prostytucja jest społecznie konieczna i odgrywa rolę "toalety w domostwie" – brzydko pachnie, ale bez niej cały dom pachniałby brzydko. Zdaniem wielu teologów lepsze z dwojga złego jest, gdy kobieta skłoni swego męża do skorzystania z usług prostytutki, niżby miała zgodzić się na zachowania seksualne uważane za grzechy ciężkie, jak np. seks analny, seks oralny. Odpowiedzialni za porządek publiczny radni miejscy oraz wpływowi hierarchowie kościelni zajmowali się stopniowym organizowaniem prostytucji, począwszy od XII wieku, przy okazji czerpiąc z tego również własne korzyści. Istniały nawet domy publiczne zakładane przez zakony lub kapituły. Prostytucja była wciąż uważana za zjawisko naturalne, za tzw. mniejsze zło. W historycznej Italii sprawujący władzę tłumaczyli nawet, że pobór urodziwych kobiet do roli prostytutek pomoże w przekonaniu młodych ludzi do porzucenia praktyk homoseksualnych. Miasta i osady otwierały zatem oficjalnie miejskie domy publiczne lub też wskazywały na dzielnice miasta, w których tolerowano nierząd
To tak w ramach ciekawostki.

Co zaś się tyczy mojego zdania to prostytucja jest dla mnie zwyczajnie obrzydliwa. Do takiego człowieka parającym się "najstarszym zawodem" miał bym sporą trudność aby odnosić się z szacunkiem. Aczkolwiek co kto robi ze swoim ciałem i pieniędzmi jest jego prywatną sprawą. Jeśli chodzi o opodatkowanie prostytucji to jak o czymś takim usłyszałem to byłem lekko oburzony bo do jasnej cholery g.. powinno interesować państwo co ktoś robi z swoim ciałem.

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 936
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Prostytucja i inne takie tam ;)

Post autor: Drimlajner » 09 sie 2014, 22:53

Utrzymanki natomiast można było spotkać na dworach szlacheckich a zdarzały się nawet takie które utrzymywali królowie.
Królewskie nałożnice to nic dziwnego i myślę, że każdy z naszych Królów takową posiadał (albo i kilka). No może z wyjątkiem Henryka Walezego, jak wszyscy wiem on raczej wolał chłopców.

Natomiast ja opowiem o czymś nieco odwrotnym. Stanisław August Poniatowski jak wszyscy wiemy miał romans z Carycą Katarzyną gdy oboje mieli po około 20 lat. Caryca doszła do władzy wcześniej niż Stanisław i gdy pojawiła się na horyzoncie Elekcja w Rzeczpospolitej to właśnie, wśród wielu kandydatów, wystawiła na kandydata herb Ciołków i reprezentującego go Stanisława. Mogła wesprzeć wszystkie inne domy z wschodniej Rzeczpospolitej a jednak wsparła Ciołków. W trakcie życia również otaczała naszego króla "dziwną" protekcją, np poprzez udzielanie nisko oprocentowanych kredytów na bibeloty o odroczonym terminie spłaty - coś czego dla innych nie robiła.

... lecz najważniejsze. W swym testamencie jasno określiła pensję i pałac jaki ma przypadać Królowi Polski po jej śmierci. Konkretnie zaznaczyła, że nasz król ma być otoczony służbą i była to sytuacja wyjątkowa.

Natomiast wielu w przed zaborowej Rzeczpospolitej się śmiało, że król siedzi pod Ruską spódnicą i Caryca Króla z tronu ruszyć nie da... a byli inni, również lojalni Moskwie którzy królewski urząd nawet i lepiej by sprawowali.

Myślę że Stanisław August miał jakiś wyjątkowy przepis na klopsiki.

W każdym razie, Stanisław August Poniatowski może nie był "utrzymankiem" ale dzięki romansowi jaki przeżyli załatwił sobie pewien rodzaj "protekcji". A w listach obu historycznych postaci można zauważyć pewien sentyment do siebie, wzajemny sentyment. Czyli jest młodzieńcza miłość oraz interes (władza, pieniądze).

...

Hmm... czyli jak to w końcu jest ?

...

Pioseneczka dla klimatu:
http://www.youtube.com/watch?v=vz1Hx5Ne6aU
May the blessing of the Wright Brothers always be with thee.

Awatar użytkownika
ross
Introwertyk
Posty: 77
Rejestracja: 31 lip 2014, 3:35
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 8w7
MBTI: INTP
Lokalizacja: Żory, Śląsk
Kontakt:

Re: Prostytucja i inne takie tam ;)

Post autor: ross » 09 sie 2014, 23:06

Drimlajner pisze:A jak ty Rossie to wszystko rozumiesz ? Lepiej pisać dłuższe wypowiedzi niż rzucać durnymi ogólnikami typu "popierdoliło cię", na boga, ten temat czytają też inni ludzie a ja nie mam na celu szokowania czy bicia taniej sensacji ale normalną wymianę poglądów.
Nie widziałem sensu pisać dłuższej wypowiedzi, bo to granica różnicy poglądów i żadne z nas drugiego do swoich nie przekona. Naprawdę musisz być cholernie, rzekłbym "kurewsko" zdesperowany, wierząc, że za pieniądze można nabyć uczucie - czy to przyjaźń, miłość, czy nawet szczere koleżeństwo. Myślę, że nie można szczerze kochać dwóch kobiet (chodzi mi o partnerki), bo naprawdę kochając jedną, nie pozwolisz rozwinąć się uczuciom wobec innej. Zaraz pewnie zaczniecie się odwoływać do innych kultur, gdzie standardem jest poligamia itp. Nie mogę wiedzieć wszystkiego, bo nie znam osobiście takich przypadków.
Jeżeli się kochają to dlaczego nie wezmą od razu ślubu? Będą żyli razem i dziewczynie niczego nie zabraknie. Jeżeli facet przestanie płacić, ona odejdzie. I to nazywasz miłością? Może faktycznie to miłość... ale do pieniędzy.

arbuz25
Introwertyk
Posty: 130
Rejestracja: 10 paź 2012, 20:48
Płeć: mężczyzna

Re: Prostytucja i inne takie tam ;)

Post autor: arbuz25 » 09 sie 2014, 23:22


Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 936
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie

Re: Prostytucja i inne takie tam ;)

Post autor: Drimlajner » 10 sie 2014, 1:23

Nie widziałem sensu pisać dłuższej wypowiedzi, bo to granica różnicy poglądów i żadne z nas drugiego do swoich nie przekona.
Nie to jest celem tego tematu. Ja chcę tylko poznać wasze zdanie. Nie zależy mi na stworzeniu platformy na której obie strony barykady będą mogły się wzajemnie przekonywać do swych racji. Natomiast w trakcie poznawania waszego zdania zamierzam was oczywiście dopytywać i prostować niektóre treści.
Naprawdę musisz być cholernie, rzekłbym "kurewsko" zdesperowany, wierząc, że za pieniądze można nabyć uczucie - czy to przyjaźń, miłość, czy nawet szczere koleżeństwo.
Nie o tym pisze, tego nie da się kupić. Mam na myśli sytuację w której już jest to koleżeństwo / zauroczenie między dwójką osób i występuje ten aspekt "utrzymanki" drugiej osoby. Spotykacie się, jest miło, kolega - koleżanka, nagle pod wpływem chwili jest to rach-ciach, po czym dalej kolega - koleżanka. To wszystko odbywa się dosyć regularnie i trwa dłuższa metę ale nie ma natury uczuciowej tylko takie koleżeństwo z bonusem + to, że od czasu do czasu zostawisz swojej partnerce / partnerowi tak w ramach podziękowania "job well done, parner" parę stówek, tak na życie, na opłacenie rachunków.
Zaraz pewnie zaczniecie się odwoływać do innych kultur, gdzie standardem jest poligamia itp.
Odniesienie się do obcych kultur nie jest takie złe. Wszyscy zaczynaliśmy od zera i doszliśmy do różnych rozwiązań. Nie widzę racjonalnych powodów które usprawiedliwiłyby zakaz wymiany doświadczeń z naszymi sąsiadami oraz przodkami.
May the blessing of the Wright Brothers always be with thee.

lukasamd

Re: Prostytucja i inne takie tam ;)

Post autor: lukasamd » 10 sie 2014, 13:00

Moim zdaniem... poniżanie siebie. Są różne zawody i choć teoretycznie "żadna praca nie hańbi", tak ta jednak to robi.
Oczywiście kobieta może czuć się z tym ok, ale ja jestem konserwatystą i uważam, że to jednak sięganie dna.

Awatar użytkownika
Keira
Wtajemniczony
Posty: 7
Rejestracja: 29 cze 2014, 0:16
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Warszawa

Re: Prostytucja i inne takie tam ;)

Post autor: Keira » 10 sie 2014, 23:35

Według mnie prostytucja sama w sobie jest zła i obrzydliwa, ale też...nie wszystko jest tu tylko czarne lub tylko białe. Prostytutki to często kobiety , które nie mają wyboru i są zmuszone przez życie do oddawania swojego ciała za pieniądze. Nie każdy ma łatwy start w życiu dzięki rodzicom, ciepły dom itd. Weźcie też pod uwagę, że jest mnóstwo dziewczyn które są przetrzymywane wbrew swojej woli i zmuszane do prostytucji. NIe oceniajmy ich od razu. Hańbiący jest sam proceder, w którym uczestniczą też męźczyźni. Gdyby nie klienci i popyt na taki rodzaj usług, nie byłoby tego "zawodu". Czy tak trudno zahamować swoje potrzeby seksualne? Czy nie lepiej zostawić je dla kochającej osoby, celebrować tego?

Nie wiązałabym pojęcia "utrzymanki" z przyjaźnią czy miłością. Jak dla mnie to taki sam interes, gdzie obie strony czerpią korzyści (umowa). Natomiast, jeśli mamy do czynienia z dwoma przyjaciółmi, których łączy seks i wspomagają się pieniężnie, to czy nie jest to związek? Według mnie to mylenie pojęć.

NIe można od razu skreślać takich kobiet, które zajmują się prostytucją, nazywać to co robią "hańbiące". Nie wiemy co nimi kieruje, jakie mają problemy. Może zamiast je oceniać, lepiej poznać ich problemy i im pomóc?

Będąc w temacie - piosenka o prostytutce uzależnionej od narkotyków (do przemyśleń):
http://www.youtube.com/watch?v=UAWcs5H-qgQ

Awatar użytkownika
higsa
Stały bywalec
Posty: 343
Rejestracja: 20 wrz 2009, 20:49
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Higsolandia

Re: Prostytucja i inne takie tam ;)

Post autor: higsa » 11 sie 2014, 17:36

Widzę, że prawie sami panowie dyskutują.
W większości, jak konkluduję, każdą dziwkę najchętniej by ukamienowali bez sądu.
Tylko że podaż nie istniałaby bez popytu.
Proste prawo ekonomii. :wink:
Zawsze się zastanawiałam skąd biorą się tak głupi faceci, którzy godzą się płacić za to, że mają "kobietę-utrzymankę" przy boku.

Awatar użytkownika
Demon Hunter
Introwertyk
Posty: 143
Rejestracja: 12 lip 2014, 21:31
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ (?)
Lokalizacja: Poznań

Re: Prostytucja i inne takie tam ;)

Post autor: Demon Hunter » 11 sie 2014, 21:23

Zawsze się zastanawiałam skąd biorą się tak głupi faceci, którzy godzą się płacić za to, że mają "kobietę-utrzymankę" przy boku.
Z tego samego miejsca, co kobiety, którym na widok grubego portfela nogi się samoczynnie rozkładają ;)
The future belongs to the mad

ODPOWIEDZ