Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
Kaw
Intronek
Posty: 41
Rejestracja: 12 maja 2017, 19:49
Płeć: nieokreślona

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: Kaw » 15 cze 2017, 22:20

A co do przyjaźni damsko-męskiej. To już wielokrotnie udowodniono, że ona nie istnieje. Oczywiście piszę o parze heteroseksualnej, w każdym przypadku znajomości po jakimś czasie pojawia się uczucie z jednej bądź drugiej strony. I nie chodzi mi o pociąg seksualny, który może występować nawet między zwykłymi znajomymi, nie pisząc już o koleżeństwie. Po jakimś czasie znajomości, a następnie koleżeństwa pojawia się ten moment, w którym zaczyna się dzielenie problemami dnia codziennego, pomaganie sobie w trudnych chwilach, coraz dłuższe spędzanie wspólnego czasu, zwiększa się zaufanie do tej osoby, zaczyna się nazywanie tej znajomości przyjaźnią. Po pewnym czasie po jednej stronie pojawia się też zauroczenie, a potem pomału rozkwita cicha miłość. I jeżeli obydwie strony odczuwają podobne uczucie, to rodzi się związek kochających się ludzi, a jeżeli jedna strona tego nie czuję, to zaczyna się ciche cierpienie.

Sam kiedyś myślałem, że jest to możliwe, aby mieć przyjaciółkę, ale życie udowodniło mi, że się nie da. Miałem wiele koleżanek, z którymi miałem dobre kontakty, może przez to, że jestem dobrym słuchaczem i potrafię doradzić, nie wiem nie mi to oceniać. Cały czas myślałem, że istnieje coś takiego jak przyjaźń damsko-męska, lecz niestety zawsze znajomość kończyła się zauroczeniem z jednej bądź drugiej strony i smutkiem po usłyszeniu, że przeciwna strona nie czuje tej miłości. Dlatego twierdzę, że można mieć dobrą koleżankę, ale nie da się posiadać przyjaciółki, z którą się będzie wspólnie dzieliło swoje problemy i będzie się wspólnie przeżywało te radosne, jak i smutne momenty życia.

Ciekawi mnie, czy osoby, które uważają, że taka przyjaźń może istnieć mają swoją przyjaciółkę bądź przyjaciela, a nie żyją marzeniami o takiej osobie. Natomiast jeżeli posiadają taką osobę w swoim otoczeniu, to niech sobie pomyślą, czy druga strona nie żyje przypadkiem ukrytymi uczuciami, których nie chce pokazać bojąc się odrzucenia.

Piszę to oczywiście z mojej perspektywy i doświadczeń życiowych moich, jak i też moich znajomych. Nie znam, nikogo kto posiada prawdziwego przyjaciela płci przeciwnej. Znam za to ludzi, którzy stoją w miejscu będąc zakochanym i bojąc się odrzucenia drugiej osoby. Patrzą jak jego przyjaciel/przyjaciółka układa sobie życie, jak tworzy swój związek z inną osobą i jak rozkoszuje się miłością. A ja patrząc na nich z boku widzę smutek i frustrację, że to nie oni są tą drugą połówką.

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 250
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: Pomidor » 16 cze 2017, 9:38

Kaw pisze:
15 cze 2017, 22:20
A co do przyjaźni damsko-męskiej. To już wielokrotnie udowodniono, że ona nie istnieje. Oczywiście piszę o parze heteroseksualnej, w każdym przypadku znajomości po jakimś czasie pojawia się uczucie z jednej bądź drugiej strony. I nie chodzi mi o pociąg seksualny, który może występować nawet między zwykłymi znajomymi, nie pisząc już o koleżeństwie. Po jakimś czasie znajomości, a następnie koleżeństwa pojawia się ten moment, w którym zaczyna się dzielenie problemami dnia codziennego, pomaganie sobie w trudnych chwilach, coraz dłuższe spędzanie wspólnego czasu, zwiększa się zaufanie do tej osoby, zaczyna się nazywanie tej znajomości przyjaźnią. Po pewnym czasie po jednej stronie pojawia się też zauroczenie, a potem pomału rozkwita cicha miłość. I jeżeli obydwie strony odczuwają podobne uczucie, to rodzi się związek kochających się ludzi, a jeżeli jedna strona tego nie czuję, to zaczyna się ciche cierpienie.

Sam kiedyś myślałem, że jest to możliwe, aby mieć przyjaciółkę, ale życie udowodniło mi, że się nie da. Miałem wiele koleżanek, z którymi miałem dobre kontakty, może przez to, że jestem dobrym słuchaczem i potrafię doradzić, nie wiem nie mi to oceniać. Cały czas myślałem, że istnieje coś takiego jak przyjaźń damsko-męska, lecz niestety zawsze znajomość kończyła się zauroczeniem z jednej bądź drugiej strony i smutkiem po usłyszeniu, że przeciwna strona nie czuje tej miłości. Dlatego twierdzę, że można mieć dobrą koleżankę, ale nie da się posiadać przyjaciółki, z którą się będzie wspólnie dzieliło swoje problemy i będzie się wspólnie przeżywało te radosne, jak i smutne momenty życia.

Ciekawi mnie, czy osoby, które uważają, że taka przyjaźń może istnieć mają swoją przyjaciółkę bądź przyjaciela, a nie żyją marzeniami o takiej osobie. Natomiast jeżeli posiadają taką osobę w swoim otoczeniu, to niech sobie pomyślą, czy druga strona nie żyje przypadkiem ukrytymi uczuciami, których nie chce pokazać bojąc się odrzucenia.

Piszę to oczywiście z mojej perspektywy i doświadczeń życiowych moich, jak i też moich znajomych. Nie znam, nikogo kto posiada prawdziwego przyjaciela płci przeciwnej. Znam za to ludzi, którzy stoją w miejscu będąc zakochanym i bojąc się odrzucenia drugiej osoby. Patrzą jak jego przyjaciel/przyjaciółka układa sobie życie, jak tworzy swój związek z inną osobą i jak rozkoszuje się miłością. A ja patrząc na nich z boku widzę smutek i frustrację, że to nie oni są tą drugą połówką.
Coś w tym jest :(

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: psubrat » 27 lip 2017, 11:59

Tak mnie natchnęło do napisania o kolejnej różnicy. Wyolbrzymianie / pamiętanie / umniejszanie krzywdy, jakiej doznaliśmy od jakiejś osoby czy osób.

Kobiety z ogromnym zapałem omawiają, jak to (według nich) zostały pokrzywdzone, czy to w rodzinie, czy wśród sąsiadów, czy w pracy. Mężczyznom z kolei te wydarzenia, jeśli nie są szczególnie drastyczne, nie zapadają w pamięć jako aż tak ważne - rzadko się przypominają, a jeszcze rzadziej są opowiadane.

Z kolei odwrotna jest sytuacja z zapamiętywaniem, gdy zostaliśmy potraktowani szczególnie dobrze. U mężczyzn takie chwile zapamiętane są bardzo mocno, w wielu sytuacjach pojawiają się skojarzenia z tamtymi wydarzeniami... a wiele wskazuje na to, że u kobiet te wspomnienia nie ujawiają się aż tak łatwo.

Stąd np. często kobiety uważają, że były przez rodziców gorzej traktowane niż ich bracia, albo że są traktowane gorzej niż ich męscy współpracownicy, bo po prostu złe wspomnienia mają w ich postrzeganiu dużo większą wagę, niż w postrzeganiu męskim.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

Awatar użytkownika
Uciekinierka
Ambiwertyk
Posty: 124
Rejestracja: 07 sty 2015, 2:28
Płeć: kobieta
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: Uciekinierka » 27 lip 2017, 12:47

To ciekawe, jakieś źródła podają taką zależność?

Bo to się wydaje niespójne z tego typu doniesieniami:

"badania przeprowadzone podczas jednego z eksperymentów z użyciem metody neuroobrazowania fMRI ujawniły, że kobiety obserwujące cierpienie nielubianej osoby odczuwają dyskomfort, w przeciwieństwie do mężczyzn, którzy w tej samej sytuacji odczuwają satysfakcję"

http://ipsycho.pl/2016/02/27/on-asertyw ... edzy-soba/
"(...) są różne szkoły, ale jedna z nich mówi, że nigdy nie jest za późno. Mnie się podoba ta szkoła. Co mówi, że nigdy nie jest za późno."

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: psubrat » 27 lip 2017, 12:59

Uciekinierka pisze:
27 lip 2017, 12:47
To ciekawe, jakieś źródła podają taką zależność?

Bo to się wydaje niespójne z tego typu doniesieniami:
[...]
Oczekujesz ode mnie czegoś, czego sama nie oferujesz. W podanym przez Ciebie linku nie ma odniesienia do badań, jest tylko konkluzja autorki - nie jest przedstawione z czego wynika.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

Awatar użytkownika
Uciekinierka
Ambiwertyk
Posty: 124
Rejestracja: 07 sty 2015, 2:28
Płeć: kobieta
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: Uciekinierka » 27 lip 2017, 13:07

psubrat pisze:
27 lip 2017, 12:59
W podanym przez Ciebie linku nie ma odniesienia do badań, jest tylko konkluzja autorki - nie jest przedstawione z czego wynika.
Szczerze powiedziawszy nie rozumiem, bo bibliografia jest podana.
psubrat pisze:
27 lip 2017, 12:59
Oczekujesz ode mnie czegoś, czego sama nie oferujesz.
Po prostu chciałabym wiedzieć na jakiej podstawie formułujesz takie a nie inne wnioski. Jeżeli to Twoje osobiste obserwacje, to cóż... mogę tylko podzielić się spostrzeżeniem, że moje doświadczenia w tym aspekcie są odmienne.
"(...) są różne szkoły, ale jedna z nich mówi, że nigdy nie jest za późno. Mnie się podoba ta szkoła. Co mówi, że nigdy nie jest za późno."

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: psubrat » 27 lip 2017, 13:50

Uciekinierka pisze:
27 lip 2017, 13:07
Szczerze powiedziawszy nie rozumiem, bo bibliografia jest podana.
No może bez takich żartów... Bibliografia zawiera książki, które z kolei mają swoją bibliografię i miałbym ją rekurencyjnie prześledzić, by spróbować wejść w tok myślowy autorki artykułu? A później by się okazało, że zamiast publikacji numer 15 z bibliografii pierwszej książki, powinienem był raczej wziąć 43 publikację z książki drugiej...
Uciekinierka pisze:
27 lip 2017, 13:07
Po prostu chciałabym wiedzieć na jakiej podstawie formułujesz takie a nie inne wnioski. Jeżeli to Twoje osobiste obserwacje, to cóż... mogę tylko podzielić się spostrzeżeniem, że moje doświadczenia w tym aspekcie są odmienne.
No z tego co wiem, to właśnie od tego jest forum, aby m.in. pisać o własnych doświadczeniach. Ja nie próbuję swoich wypowiedzi publikować w wydawnictwach akademickich, tylko właśnie na forum. Jeśli masz inne doświadczenia, to ja na pewno nie zamierzam Cię zniechęcać do dzielenia się nimi. Natomiast ja nie mam póki co zamiaru przestać dzielić się swoimi doświadczeniami, obserwacjami i wnioskami, które z nich wyciągam.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

Awatar użytkownika
Uciekinierka
Ambiwertyk
Posty: 124
Rejestracja: 07 sty 2015, 2:28
Płeć: kobieta
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: Uciekinierka » 27 lip 2017, 14:34

psubrat pisze:
27 lip 2017, 13:50
Bibliografia zawiera książki, które z kolei mają swoją bibliografię i miałbym ją rekurencyjnie prześledzić, by spróbować wejść w tok myślowy autorki artykułu?
Jeśli chodzi o sam sposób cytowania to słuszna uwaga. Powinno być odniesienie bezpośrednie, aby nie utrudniać życia czytelnikowi. Nawet w pracach naukowych jest dopuszczalne cytowanie wtórnie z kolejnej, a nie oryginalnej pracy, ale z uwzględnieniem nazwiska autora oryginału. Niemniej moim zdaniem nie umniejsza to samej treści, bo czytelnik, który zechce sobie zadać odpowiednio dużo trudu jest w stanie dotrzeć do źródła.
psubrat pisze:
27 lip 2017, 13:50
No z tego co wiem, to właśnie od tego jest forum, aby m.in. pisać o własnych doświadczeniach.
Między innymi. Jest także miejscem dzielenia się swoimi poglądami i dyskusji na ten temat. Ja jedynie chciałam zwrócić uwagę, że uogólnianie na podstawie jednostkowych doświadczeń i kształtowanie światopoglądu wyłącznie na bazie osobistych przeżyć może prowadzić do błędów poznawczych.
"(...) są różne szkoły, ale jedna z nich mówi, że nigdy nie jest za późno. Mnie się podoba ta szkoła. Co mówi, że nigdy nie jest za późno."

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: psubrat » 28 lip 2017, 16:51

Uciekinierka pisze:
27 lip 2017, 14:34
Niemniej moim zdaniem nie umniejsza to samej treści, bo czytelnik, który zechce sobie zadać odpowiednio dużo trudu jest w stanie dotrzeć do źródła.
Czy byłaś czytelniczką, która sobie taki trud zadała?
Czy większość czytelniczek/czytelników, po przeczytaniu takiego artykułu sięga do wszystkich pozycji bibliografii? To jest jedna z głównych przyczyn, dla której jestem zwolennikiem dzielenia się własnymi doświadczeniami/przemyśleniami, zamiast wzajemnego szczucia się cytowaniami autorytetów (zazwyczaj będących autorytetami dla jednej strony dyskusji, a dla drugiej już nie).
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

Awatar użytkownika
Uciekinierka
Ambiwertyk
Posty: 124
Rejestracja: 07 sty 2015, 2:28
Płeć: kobieta
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: Uciekinierka » 29 lip 2017, 20:01

psubrat pisze:
28 lip 2017, 16:51
Czy byłaś czytelniczką, która sobie taki trud zadała?
Tak.
psubrat pisze:
28 lip 2017, 16:51
Czy większość czytelniczek/czytelników, po przeczytaniu takiego artykułu sięga do wszystkich pozycji bibliografii?
Nie przypuszczam. Postawy czytelników nie mają żadnego wpływu na prawdziwość treści, które czytają.
psubrat pisze:
28 lip 2017, 16:51
zamiast wzajemnego szczucia się cytowaniami
Nie widzę potrzeby używania takiego sformułowania.
psubrat pisze:
28 lip 2017, 16:51
(zazwyczaj będących autorytetami dla jednej strony dyskusji, a dla drugiej już nie)
Można by rozpocząć dyskusję jaka jest różnica pomiędzy opiniotwórczą wartością badań naukowych, przeprowadzanych przez ludzi ze środowisk, gdzie obowiązują restrykcyjne standardy rzetelności, dotyczące zarówno statystyki, jak i podstaw teoretycznych, a wartością pojedynczych doświadczeń interpretowanych przez samą osobę doświadczającą w ramach subiektywnego postrzegania rzeczywistości. Jednak odnoszę wrażenie, że i tak już zeszliśmy z tematu.
"(...) są różne szkoły, ale jedna z nich mówi, że nigdy nie jest za późno. Mnie się podoba ta szkoła. Co mówi, że nigdy nie jest za późno."

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: psubrat » 31 lip 2017, 13:16

Uciekinierka pisze:
29 lip 2017, 20:01
psubrat pisze:
28 lip 2017, 16:51
zamiast wzajemnego szczucia się cytowaniami
Nie widzę potrzeby używania takiego sformułowania.
A ja widzę. Bo często powoływanie się na autorytety przybiera formę, którą by można streścić "zamknij się, bo moją opinię podziela profesor".

Jeśli ja piszę nieprawdę, to inni mężczyźni porównają sobie to co piszę ja, z tym co samodzielnie obserwują... i dojdą do wniosku, że to czego byli uczeni z oficjalnych źródeł jest prawdą. Nie widzę tu powodów do obaw.

Z mojego punktu widzenia jest obojętne, jak bardzo potwierdzone cytowaniami i badaniami na wybranych grupach ludzi są tezy profesorów, jeśli tam gdzie ja przebywam/przebywałem (a były do bardzo różne środowiska), nie pokrywają się z rzeczywistością.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: psubrat » 12 sie 2017, 11:59

Dzisiaj chciałem się zająć jeszcze jedną ciekawą kwestią: pojęciem "płeć piękna". Czy wynika ono z natury (autentyczne, odruchowe, widzenie jednej płci jako piękniejszej niż druga), czy z kultury, która po prostu narzuca człowiekowi, w czym ma widzieć piękno a w czym nie.

U wielu ptaków - w ocenie człowieka, bo jak ocenia to ptak, nie wiemy - ewidentnie płcią piękną jest płeć męska. Jednak popatrzmy sobie na ssaki. U części gatunków dymorfizm płciowy jest wyraźnie widoczny. Na przykład u lwów. Jednak, czy można mówić, że u lwów jedna płeć jest piękniejsza od drugiej? Ja widząc te koty w telewizji nie potrafię dokonać tak kategorycznej oceny. Czy łania jest piękniejsza od jelenia, albo na odwrót? Czy locha jest piękniejsza od odyńca, albo na odwrót?
Tak samo nie potrafię kategorycznie ocenić, która płeć ludzka jest piękniejsza. Osoby obu płci mogą być w różnym miejscu w skali piękności, ale ja nie dostrzegam takiej koleracji pomiędzy pięknem a płcią, jaką narzuca mi kultura.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

darknet
Intronek
Posty: 38
Rejestracja: 19 sie 2017, 10:58
Płeć: kobieta
MBTI: INTP

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: darknet » 27 wrz 2017, 19:30

Nie ma co afirmować nadmiernie jednej płci, tylko dlatego że się odczuwa niechęć do tej drugiej. Jest to pułapka myślowa, którą popełnia wielu... każdy kto się nad tym głębiej zastanowi, dojdzie w końcu do wniosku, że taki mechanizm u wielu ludzi ma miejsce... kiedyś przytakiwałam mężczyznom uprzedzonym do kobiet, ale jak się tak dokładniej wsłuchałam i zobaczyłam że idzie to wszystko w kierunku bezkrytycznego uwielbienia dla mężczyzn, choćby jego największą zasługą był fakt posiadania penisa, to teraz obserwuję ten temat tylko po to, żeby się pośmiać. Nie raz i nie dwa razy się aż poplułam że śmiechu przy tym temacie.

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: psubrat » 27 wrz 2017, 21:04

darknet pisze:
27 wrz 2017, 19:30
[...] zobaczyłam że idzie to wszystko w kierunku bezkrytycznego uwielbienia dla mężczyzn, choćby jego największą zasługą był fakt posiadania penisa, to teraz obserwuję ten temat tylko po to, żeby się pośmiać. Nie raz i nie dwa razy się aż poplułam że śmiechu przy tym temacie.
Nie ma bezkrytycznego uwielbienia w stosunku do mężczyzn. Aby przeczytać antymęski tekst, wystarczy włączyć onet, radio lub telewizję. Część z dostępnej tam krytyki mężczyzn nawet pokrywa się z prawdą - w sensie - duża część mężczyzn posiada niektóre z opisywanych tam cech.

Jednak w mediach głównego nurtu mamy przekaz: mężczyźni - mnóstwo negatywnych cech, kobiety - nieskalane jakąkolwiek negatywną cechą. I swoim pisaniem chcę właśnie skalać ten wyimaginowany obraz kobiet. Nie czynić z mężczyzn bóstw, bo nimi nie są, a jedynie strącić kobiety z boskiego piedestału, bo na to miejsce również nie zasługują.

Jeśli Ciebie to śmieszy, to wręcz świetnie. Pokazuj ten temat jak największej liczbie osób (w szczególności: mężczyznom) - może będą równie ubawieni i może nawet w ten sposób nawiążecie dwustronnie satysfakcjonującą relację?
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

darknet
Intronek
Posty: 38
Rejestracja: 19 sie 2017, 10:58
Płeć: kobieta
MBTI: INTP

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: darknet » 27 wrz 2017, 21:32

psubrat pisze:
27 wrz 2017, 21:04


Jednak w mediach głównego nurtu mamy przekaz: mężczyźni - mnóstwo negatywnych cech, kobiety - nieskalane jakąkolwiek negatywną cechą. I swoim pisaniem chcę właśnie skalać ten wyimaginowany obraz kobiet. Nie czynić z mężczyzn bóstw, bo nimi nie są, a jedynie strącić kobiety z boskiego piedestału, bo na to miejsce również nie zasługują.
Ja coraz częściej spotykam się z tym, że jak kobieta jest durna i prymitywna to mówi się o tym otwarcie, a jak facet jest niedorozwojem mentalnym albo ma jakieś braki umysłowe to panuje zmowa milczenia i niedostrzeganie ubytków, a wręcz przytakiwanie takiemu facetówi, komplementy praktycznie za nic (chyba za sam fakt posiadania kuśki ). Jest to bardzo częste.

ODPOWIEDZ