Wojsko

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 375
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wojsko

Post autor: psubrat » 12 lis 2017, 9:47

Faramuszka pisze:
12 lis 2017, 8:14
Pamiętam, że byłam autentycznie przerażona tym zjawiskiem, jak ludzie potrafią się zachowywać w tych skupiskach i tutaj myślę, że dużo zależy tak naprawdę od konkretnej osoby, bo znam osoby które falę wspominają dobrze
Nie byłem w wojsku, ale znam/znałem trochę osób, które były. Są dwie skrajne relacje:
1. Lakoniczna jednozdaniowa wypowiedź, o tym że to doświadczenie nieprzyjemne i wyraźna niechęć do opowiadania szczegółów.
2. Hurraoptymistyczna relacja, jak to nie był obiektem fali, bo dobrze się bił.

Nie zawsze wierzę w szczerość relacji numer 2. W końcu mnóstwo jest "bohaterów", dopóki o bohaterstwie się tylko opowiada, a nie trzeba poprzeć tego czynem. Znałem niejednego.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
ewka
Introwertyk
Posty: 98
Rejestracja: 26 paź 2016, 22:57
Płeć: kobieta

Re: Wojsko

Post autor: ewka » 13 lis 2017, 10:37

psubrat pisze:
12 lis 2017, 9:47

Nie byłem w wojsku,
Jakos mnie to nie dziwi, wlasnie dokladnie takiej odpowiedzi sie po tobie spodziewalam.
A pamietam ze w temacie na temat calkowitego zakazu aborcji, jakos nie miales problemu z twierdzeniem ze kobieta powinna poswiecic swoje zycie by ratowac zycie dziecka ,bo taki jest jej obowiazek. A sam trzesiesz portkami przed wojskiem :D (o sytuacji gdyby faktycznie trzebaby bylo bronic swojego kraju nawet nie wspomne). No ale jak to trafnie ujales
psubrat pisze:
12 lis 2017, 9:47
W końcu mnóstwo jest "bohaterów", dopóki o bohaterstwie się tylko opowiada, a nie trzeba poprzeć tego czynem. Znałem niejednego.
Co najmniej dwoch bym powiedziala.

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 375
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wojsko

Post autor: psubrat » 13 lis 2017, 12:09

ewka pisze:
13 lis 2017, 10:37
A pamietam ze w temacie na temat calkowitego zakazu aborcji, jakos nie miales problemu z twierdzeniem ze kobieta powinna poswiecic swoje zycie by ratowac zycie dziecka ,bo taki jest jej obowiazek. A sam trzesiesz portkami przed wojskiem
Proszę o powstrzymanie się od kłamania w kwestii mojego udziału (lub jego braku - nie pamiętam) w wątku o aborcji. W kwestii wojska pragnę zauważyć, że to nie ja podejmowałem decyzję o nie-pójściu do niego, tylko podjęła ją za mnie państwowa instytucja - bez żadnego mojego aktywnego wpływania na tę decyzję.

Z resztą - tak, boję się niektórych rzeczy, bałem się także fali w wojsku jak i śmierci/kalectwa w wypadku działań wojennych! Nie jestem przedmiotem, by nie odczuwać emocji. Strach przed śmiercią/kalectwem nie ma jednak żadnej korelacji z prawdziwością/nieprawdziwością tez wypowiadanych przeze mnie na forum. Jeśli droga Pani jest taka odważna, to niech sama jedzie ryzykować życie w jakiejś strzelaninie.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
ewka
Introwertyk
Posty: 98
Rejestracja: 26 paź 2016, 22:57
Płeć: kobieta

Re: Wojsko

Post autor: ewka » 16 lis 2017, 1:47

psubrat pisze:
13 lis 2017, 12:09
ewka pisze:
13 lis 2017, 10:37
A pamietam ze w temacie na temat calkowitego zakazu aborcji, jakos nie miales problemu z twierdzeniem ze kobieta powinna poswiecic swoje zycie by ratowac zycie dziecka ,bo taki jest jej obowiazek. A sam trzesiesz portkami przed wojskiem
Proszę o powstrzymanie się od kłamania w kwestii mojego udziału (lub jego braku - nie pamiętam) w wątku o aborcji.
Za to ja pamietam ;) bo pamietam, ze toba tam dyskutowalam, (wtedy, kiedy jeszcze myslalam ze to ma sens). Natomiast przyznaje, zapamietalam ze mielismy rozne poglady, tyle ze faktycznie po sprawdzeniu przyznaje ze na sam temat calkowitego zakazu aborcji sie nie wypowiedziales, (tylko na temat kobiet jako takich ) . Ok moj blad, choc wydaje mi sie ze duzo sie nie pomylilam, nie wypowiedziales sie tam ale jakis poglad masz. No ale to nie ten watek i nie ten czas na ta dyskusje.
psubrat pisze:
13 lis 2017, 12:09
W kwestii wojska pragnę zauważyć, że to nie ja podejmowałem decyzję o nie-pójściu do niego, tylko podjęła ją za mnie państwowa instytucja - bez żadnego mojego aktywnego wpływania na tę decyzję.
Chcialabym tutaj dosc ogolnie, jednak zauwazyc, ze tejze panstwowej instytucji mozna czasami troche pomoc w podjeciu "odpowiedniej "decyzji.

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 375
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wojsko

Post autor: psubrat » 16 lis 2017, 15:00

ewka pisze:
16 lis 2017, 1:47
Chcialabym tutaj dosc ogolnie, jednak zauwazyc, ze tejze panstwowej instytucji mozna czasami troche pomoc w podjeciu "odpowiedniej "decyzji.
W takim razie opisz nam, jak w Twoim przypadku ta procedura wyglądała.

Jeśli jednak nie podjęłaś takiej procedury, to proponuję powstrzymać się przed kolejnymi osobistymi atakami, bo wyłącznie tym była Twoja poprzednia wypowiedź. Nie zawierała innej treści niż osobisty atak na mnie - z resztą niesłuszny - bo jestem człowiekiem, nie przedmiotem i mam prawo odczuwać emocje, w tym także strach. Tak samo mogę - mając wybór - wybierać inne aktywności niż służba wojskowa.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
ewka
Introwertyk
Posty: 98
Rejestracja: 26 paź 2016, 22:57
Płeć: kobieta

Re: Wojsko

Post autor: ewka » 16 lis 2017, 16:35

psubrat pisze:
16 lis 2017, 15:00
ewka pisze:
16 lis 2017, 1:47
Chcialabym tutaj dosc ogolnie, jednak zauwazyc, ze tejze panstwowej instytucji mozna czasami troche pomoc w podjeciu "odpowiedniej "decyzji.
W takim razie opisz nam, jak w Twoim przypadku ta procedura wyglądała.

Jeśli jednak nie podjęłaś takiej procedury, to proponuję powstrzymać się przed kolejnymi osobistymi atakami, bo wyłącznie tym była Twoja poprzednia wypowiedź. Nie zawierała innej treści niż osobisty atak na mnie - z resztą niesłuszny - bo jestem człowiekiem, nie przedmiotem i mam prawo odczuwać emocje, w tym także strach. Tak samo mogę - mając wybór - wybierać inne aktywności niż służba wojskowa.
Spoko wyluzuj. To byla tylko tylko mala ironia z mojej strony, nie muszisz tego zaraz az tak bardzo brac do siebie. Akurat nie mialam w tym poscie jakichs wiekszych intencji zeby wdawac sie z toba w zacieta dyskusje, ani tym bardziej cie atakowac. Nie napisales nic takiego, co by mnie jakos specjalnie dotknelo.

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 375
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wojsko

Post autor: psubrat » 17 lis 2017, 11:30

ewka pisze:
16 lis 2017, 16:35
Spoko wyluzuj. To byla tylko tylko mala ironia z mojej strony, nie muszisz tego zaraz az tak bardzo brac do siebie. Akurat nie mialam w tym poscie jakichs wiekszych intencji zeby wdawac sie z toba w zacieta dyskusje, ani tym bardziej cie atakowac.
Przedziwne tłumaczenie. Napisać wiadomość, która jest osobistym atakiem i niczym więcej i później twierdzić, że celem nie było zaatakowanie, ani to by atakowany wziął to do siebie. Bardzo ciekawe.

Ale nic... odniosę się to przemyśleń założyciela wątku.
GRyf pisze:
31 sie 2017, 23:13
Co sądzicie o tym, czy facet bez wojska to dupa?
Według mnie każdy szanujący się mężczyzna w pierwszej kolejności powinien bronić bliskich, co rozumiem przez to, że powinien uciekać z kraju objętego wojną, a nie iść na mięso armatnie i zostawiać żonę z dziećmi samą...
Mężczyźni są różni i jeden ma w sobie dużo elementów natury wojownika, drugi nie. Jeśli dany mężczyzna nie widzi w sobie elementów natury wojownika, to nie ma powodu powodu by go potępiać za to, że nie garnie się do aktywności, do której nie był stworzony.
Swoją drogą jest to ciekawe, że w kulturze gdzie się udaje taką tolerancję dla różnorodności, dla ułomności,... wielu osobom tak trudno zaakceptować normalnego mężczyznę, który nie chce walczyć - bo tak każe mu jego własna natura - natura, której sobie nie wybierał.

Czy ja bym walczył... trudno mi powiedzieć. Nie jestem naturalnym wojownikiem, ale jednocześnie jakąś tam odrobinę cech wojownika posiadam. Nie popieram natomiast uciekania z kraju. Nie ze względu na wizerunek tchórza - który mam gdzieś - lecz na to, że zawsze kogoś dla mnie ważnego bym musiał zostawić. Nie zabiorę ze sobą wszystkich przyjaciół, bo z kolei oni mają jeszcze inne powiązania rodzinne/przyjacielskie i gdyby chcieć zabrać wszystkich, to cały kraj musiałby się przenieść z miejsca na miejsce.
Jeśli los mi ich zabierze (albo im mnie), to zaakceptuję to, bo nie mam na to wpływu, natomiast sam nie chcę likwidować w ten sposób swoich relacji z innymi ludźmi.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
ewka
Introwertyk
Posty: 98
Rejestracja: 26 paź 2016, 22:57
Płeć: kobieta

Re: Wojsko

Post autor: ewka » 19 lis 2017, 2:02

psubrat pisze:
17 lis 2017, 11:30
ewka pisze:
16 lis 2017, 16:35
Spoko wyluzuj. To byla tylko tylko mala ironia z mojej strony, nie muszisz tego zaraz az tak bardzo brac do siebie. Akurat nie mialam w tym poscie jakichs wiekszych intencji zeby wdawac sie z toba w zacieta dyskusje, ani tym bardziej cie atakowac.
Przedziwne tłumaczenie. Napisać wiadomość, która jest osobistym atakiem i niczym więcej i później twierdzić, że celem nie było zaatakowanie, ani to by atakowany wziął to do siebie. Bardzo ciekawe.
Juz wyjasniam. :wink: Po prostu pierwszy twoj post ktory byl odpowiedzia na moj, nieco mnie zbil z tropu. Stwierdzilamz ze moze masz jakies poczucie humoru. A ze ostatnio mi sie troche nudzi, to postanowilam pociagnac temat.

Odnosnie tematu, do wojska na razie sie nie wybieram.

ODPOWIEDZ