Teza: ekstrawertycy to po prostu bardzo często ludzie, którzy boją się życia, bo są nieposkładani

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
Awatar użytkownika
Taka se tam
Intronek
Posty: 34
Rejestracja: 10 lip 2017, 22:53
Płeć: kobieta
MBTI: INTP
Lokalizacja: Warszawa

Teza: ekstrawertycy to po prostu bardzo często ludzie, którzy boją się życia, bo są nieposkładani

Post autor: Taka se tam » 29 wrz 2017, 18:59

A przynajmniej taki są moje doświadczenia z nimi. W środowisku zawodowym obracam się z samymi introwertykami, którzy z racji na zespołowy charakter naszej działalności, uruchamiają produktywny ekstrawertyzm. Czyli nie boją się ludzi, a dążą z nimi do wykonywania zadań i nie ma to tamto. W prywatnym czasie unikają ludzi, wyciszają się.

Z kolei osoby, które można zaliczyć do ekstrawertyków, nie lubią słuchać prawdy o sobie i podejmować pracy nad sobą. Nie chcą zastanawiać się nad sensem świata, życia, swojej egzystencji. Są nierzadko oderwane od realiów, chodzą z głową w chmurach. Zadowalają się powierzchownymi ochłapami czegoś, co można nazwać dającym szczęście. Są nieskorzy do głębokich refleksji, bo to często kończy się nastrojami depresyjnymi. Gadają dla gadania, nie potrafią wspólnie milczeć.

Już kolejny raz uszkodziły się moje relacje z jakimś ekstrawertykiem, bo wykazałam mu, że ma problem ze sobą (np. nie szanując ludzi) i burzy się, kiedy mu na to nie pozwalają.

Czy podzielacie te obserwacje?

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 159
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Teza: ekstrawertycy to po prostu bardzo często ludzie, którzy boją się życia, bo są nieposkładani

Post autor: Pomidor » 29 wrz 2017, 20:06

Ja ja kocham te brednie wypisywane przez introwertyków :D My introsie jesteśmy elitą a ci ekstrawertycy to są głupi, płytcy i w ogóle źli. Ekstrawertycy boją się życia, ale już intro który ucieka od ludzi, zaszywa się w swoim domu, to żyje pełnią życia bubhahahaha :). Ja bym nie dzielił na ludzi lepszy i gorszych tylko z takiego powodu, że ktoś jest introwertykiem bądź ekstawertykiem. W ogóle ten tekst wali taką hipokryzją, że szkoda to komentować. Ekstrawertycy nie potrafią nad sobą pracować, a intro które wiecznie narzeka na wszystkich i wszędzie mówi, że nic nie musi jest takie doskonałe :D Ja na tym forum spotykam się częściej z tym, że jakiś introwertyk nie chce pracować nad sobą i swoimi problemami, a woli się użalać, że ten świat go nie chce zaakceptować i to wszystko przez tych złych ekstrawertyków. Czasami myślę, że to forum robi introwertycznym użytkownikom krzywdę. Tworzenie jakiegoś kółka wzajemnej adoracji by poczuć się jakąś elitą. Rozczaruje co niektórych, ale puści ludzi, głupcy i idioci też występują po introwertycznej stronie społeczności. Introwertyzm nie daje z automatu +100 do zajebistości.

Awatar użytkownika
Taka se tam
Intronek
Posty: 34
Rejestracja: 10 lip 2017, 22:53
Płeć: kobieta
MBTI: INTP
Lokalizacja: Warszawa

Re: Teza: ekstrawertycy to po prostu bardzo często ludzie, którzy boją się życia, bo są nieposkładani

Post autor: Taka se tam » 29 wrz 2017, 21:26

Nie odpowiadam za to jak to sobie przetworzyłeś i zhiperbolizowałeś, ale za to, co napisałam. Przeczytaj to może jeszcze z dwa razy i nie dorabiaj do tego niczego ponad to, co napisałam, bo się nie zrozumiemy i rozmowa będzie bez sensu.

Faktem jest, że ekstrawertycy więcej czasu spędzają na kontaktach międzyludzkich niż na zacisznej autorefleksji. To pierwsze skraca czas na drugie, a drugie wymaga zaangażowania i skupienia. Częściej widzi się ich jak gadają, niż w ciszy myślą. Oczywiście, że są introwertycy podchodzący do siebie jak do człowieka z fobią społeczną i nic z tym nie robią, tylko narzekają, ale to nie jest zdaje się jakiś duży procent, bo siłą rzeczy te osoby muszą jakoś zarabiać na życie, a większość stanowisk uwzględnia kontakt z ludźmi. Jeśli taki człowiek nie chce stracić pracy, to mniej lub bardziej chętnie musi się do tego dostosowywać, więc wymusi na sobie zmianę. De facto człowiek nie spędzający czasu na social media, nie mający bujnego życia towarzyskiego, raczej skupia się na czymś bardziej pragmatycznym (no chyba, że traci życie na samych grach i serialach).

Zaszywając się w domu można żyć pełnią życia, bo każdego uszczęśliwia co innego. Ktoś może marnować ten czas na fejsie, ktoś inny może pisać powieść wartą gruby hajs.

Chyba nie rozumiesz, że piję do wpływu E/I na podejmowanie się refleksji nad sobą, życiem i światem.

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1433
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Teza: ekstrawertycy to po prostu bardzo często ludzie, którzy boją się życia, bo są nieposkładani

Post autor: Coldman » 29 wrz 2017, 21:37

A ambiwertycy to gdzie, bo ich jest najwięcej
Obrazek

Że ktoś gada, albo nie gada to nie ma kompletnie nic związanego z intro czy ekstra. Bo introwertyk, może chodzić na imprezy, a ekstrawertyk siedzieć w domu. Kwestia jak im się życie potoczyło, dlatego sam się bardzo wstrzymuje nad myśleniem czy ktoś jest ekstra czy intro czy ambi. Liczy się osobowość, a ona nie może być, ani introwertyczna ani ekstrawertyczna, a jak ktoś tak mówi to nie rozumie tych pojęć.
Produktywny ekstrawertyzm, hmmm czyli jak potrzeba to ich mózg nagle zmienia kierunki informacji w mózgu, dostarcza mniej krwi i staje się mniej wrażliwy. To niemożliwe. Nie skomentuje nawet opinii na temat ekstrawertyków, bo to nie ma kompletnie nic wspólnego z tym. Na pewno doskonale znasz jednostki, nawet z internetu czy telewizji, które tak nie mają, a i znajdziesz intro, którzy tak mają. 0 korelacji.

Saladin kumplu musisz więcej pracować, bo nie doceniają ekstrawertyków :D viewtopic.php?f=26&t=2254

PS: Co do nowej odpowiedzi, to nie jest faktem, że ekstrawertycy przebywają więcej wśród ludzi niż intro, mogę ci wymienić pełno przykładów, nawet samych intro aktorów porównując ich z rolnikiem ekstrawertykiem.

Dobrze, że pytasz, bo brakowało ciekawych tematów o tematyce wymiaru ekstrawertyzmu. Niech ludzie podnoszą swoją wiedzę w tym zakresie
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 375
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Teza: ekstrawertycy to po prostu bardzo często ludzie, którzy boją się życia, bo są nieposkładani

Post autor: psubrat » 30 wrz 2017, 1:11

Taka se tam pisze:
29 wrz 2017, 18:59
Z kolei osoby, które można zaliczyć do ekstrawertyków, nie lubią słuchać prawdy o sobie
A kto lubi?
Myślę, że z wiekiem nieco wzrasta tolerancja na słuchanie prawdy o sobie, bo człowiek coraz bardziej akceptuje siebie takim jakim jest. Pamiętam, że - będąc przecież introwertykiem - wypierałem się niektórych swoich cech, czy emocji i to nie tylko przed osobami z zewnątrz, ale wręcz starałem się sam sobie to wmówić. Nietrudno więc zgadnąć, że słuchanie prawdy w tych konkretnych aspektach było dla mnie bardzo nieprzyjemne. Teraz jest z tym u mnie znacznie lepiej, ale myślę że nadal dałoby się trafić w jakąś prawdę, z którą nie zdążyłem się jeszcze pogodzić.
Taka se tam pisze:Nie chcą zastanawiać się nad sensem świata, życia, swojej egzystencji.
Też nie wydaje mi się, żeby to było jakoś bardzo zależne intro-ekstra. To jest raczej kwestia odwagi, by podjąć ryzyko utraty swojej aktualnej pozycji społecznej, zbudowanej na wizerunku, który dotychczas człowiek utrzymywał. Zastanawianie się nad sensem życia może prowadzić do zmiany celów życiowych, do pokazania nieco innych niż dotychczas elementów osobowości. Albo do wewnętrznego konfliktu: pojawienia się świadomości, że ze strachu przed opinią otoczenia, nie realizuje się własnego powołania i udaje kogoś kim się nie jest.

Introwertykowi może być o tyle łatwiej, że w kwestii pozycji społecznej ma mniej do stracenia. W dużych grupach ma pozycje niższą, a spośród dotychczasowych, indywidualnych przyjaciół/kolegów - może nie wszyscy się od niego odwrócą.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 159
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Teza: ekstrawertycy to po prostu bardzo często ludzie, którzy boją się życia, bo są nieposkładani

Post autor: Pomidor » 30 wrz 2017, 10:44

Taka se tam pisze:
29 wrz 2017, 21:26
Nie odpowiadam za to jak to sobie przetworzyłeś i zhiperbolizowałeś, ale za to, co napisałam. Przeczytaj to może jeszcze z dwa razy i nie dorabiaj do tego niczego ponad to, co napisałam, bo się nie zrozumiemy i rozmowa będzie bez sensu.

Faktem jest, że ekstrawertycy więcej czasu spędzają na kontaktach międzyludzkich niż na zacisznej autorefleksji. To pierwsze skraca czas na drugie, a drugie wymaga zaangażowania i skupienia. Częściej widzi się ich jak gadają, niż w ciszy myślą. Oczywiście, że są introwertycy podchodzący do siebie jak do człowieka z fobią społeczną i nic z tym nie robią, tylko narzekają, ale to nie jest zdaje się jakiś duży procent, bo siłą rzeczy te osoby muszą jakoś zarabiać na życie, a większość stanowisk uwzględnia kontakt z ludźmi. Jeśli taki człowiek nie chce stracić pracy, to mniej lub bardziej chętnie musi się do tego dostosowywać, więc wymusi na sobie zmianę. De facto człowiek nie spędzający czasu na social media, nie mający bujnego życia towarzyskiego, raczej skupia się na czymś bardziej pragmatycznym (no chyba, że traci życie na samych grach i serialach).

Zaszywając się w domu można żyć pełnią życia, bo każdego uszczęśliwia co innego. Ktoś może marnować ten czas na fejsie, ktoś inny może pisać powieść wartą gruby hajs.

Chyba nie rozumiesz, że piję do wpływu E/I na podejmowanie się refleksji nad sobą, życiem i światem.
No i ten twój post obala tą całą twoją tezę. Masz się za introwertyka i robisz wszystko to co zarzuciłaś ekstrawertykom. Może się nie znam, ale to chyba nazywa się hipokryzją czy jakoś tak :D

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1433
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Teza: ekstrawertycy to po prostu bardzo często ludzie, którzy boją się życia, bo są nieposkładani

Post autor: Coldman » 30 wrz 2017, 11:11

Dobra chłopaki nie rozkręcajmy się tak, była teza, została ona obalona, koleżanka mam nadzieje że zrozumie, jak jeszcze jakieś wątpliwości to pytać.
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

ODPOWIEDZ