Oddawanie organów po śmierci

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Oddawanie organów po śmierci

Post autor: Inno » 06 mar 2009, 18:33

Chcecie, żeby po śmierci wykorzystano Wasze organy do przeszczepów, badań medycznych albo na takiej wystawie naukowej, jaka teraz jest w Warszawie (http://www.bodiespoland.pl/)? Czemu tak/czemu nie?
Jeśli jestescie na tak, oddalibyście organy Waszych krewnych, którzy za życia nie wyrazili zgody? :>
Obrazek

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Re: Oddawanie organów po śmierci

Post autor: Ausencia » 06 mar 2009, 19:27

Inno pisze:Chcecie, żeby po śmierci wykorzystano Wasze organy do przeszczepów, badań medycznych albo na takiej wystawie naukowej, jaka teraz jest w Warszawie (http://www.bodiespoland.pl/)? Czemu tak/czemu nie?
Jeśli jestescie na tak, oddalibyście organy Waszych krewnych, którzy za życia nie wyrazili zgody? :>
Do badań tak, na wystawę nigdy. I tylko swoje, przypuszczam, ze o krewnych nie mialabym zdrowia decydowac. Tak, poniewaz badania mają sens, jesli moze się to do czegoś sensownego przydać, to owszem, uwazam, ze nie ma w tym nic zlego, zwlaszcza, ze mnie raczej moje wlasne zwloki by się nie przydały. Wystawie jestem przeciwna, poniewaz zwykle bywam przeciwna nieuzasadnionej glupocie, ktorej doskonalym przkladem jest ta wystawa. Zwyczajne bezczeszczenie zwlok w celu zbicia kasy. Żałosne i upokarzające.

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Oddawanie organów po śmierci

Post autor: Inno » 06 mar 2009, 19:44

Ausencia pisze: Wystawie jestem przeciwna, poniewaz zwykle bywam przeciwna nieuzasadnionej glupocie, ktorej doskonalym przkladem jest ta wystawa. Zwyczajne bezczeszczenie zwlok w celu zbicia kasy. Żałosne i upokarzające.
Co głupiego i żałosnego jest w tej wystawie?
Na czym polega bezczeszczenie zwłok, które, Twoim zdaniem, na niej zachodzi?
Obrazek

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Re: Oddawanie organów po śmierci

Post autor: Ausencia » 06 mar 2009, 21:45

Zalosny jest fakt, ze dla pieniędzy mozna posunąc się nawet do zaburzenia norm etycznych. Prezentujemy dosc znaczny poziom cywilizacyjny, ktory wg mnie zobowiązuje zwlaszcza do przestrzegania fundamentalnych zasad poszanowania drugiego czlowieka nawet wtedy, kiedy ten juz nie żyje. Poza tym pytalas, czy zgodzilibysmy się na wystawianie naszych zwlok, pokaz mi potwierdzenie, ze "modele" na tej wystawie byly pytane o zdanie. Za życia. Wtedy się zamknę.
Zresztą, pomijając juz moje osobiste oburzenie i przekonania, ktore Ty z kolei, lub ktokolwiek macie prawo uznac za żalosne i głupie, ta wystawa zwyczajnie narusza prawo: Nieposzanowanie ludzkich zwłok to przestępstwo, przwidziane w art. 262 par. 1 Kodeksu karnego i jest zagrożone grzywną, karą ograniczenia wolności lub karą pozbawienia wolności do lat 2.

Bezczeszczenie zwlok polega rzecz jasna na ich preparowaniu i wystawianiu na widok publiczny. Uwazam, ze cala wystawa jest wymierzona przeciwko godnosci, ktora przysluguje kazdemu czlowiekowi. Amen.

karat
Intronek
Posty: 42
Rejestracja: 18 sty 2009, 22:07
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: okolice Radomia

Re: Oddawanie organów po śmierci

Post autor: karat » 06 mar 2009, 23:38

co do mojego własnego ciała. powiedziałem rodzinie ze jak coś to chce oddać organy wiec myślę ze to uszanują. jeżeli natomiast ktoś mówi ze nie chce aby jego organy zostały "rozdane" to nigdy bym na to nie pozwolił. każdy decyduje o sobie.
jesli chodzi o wystawę to ja nie widzę nic złego. jeśli, na przykład, moje ograny nie nadawałyby sie do przeszczepu to mogliby użyć mojego ciała do takiej wystawy czy nawet pociać w plasterki i usmażyć jesli miało by to sie czemuś dobremu przysłużyć ;)

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Re: Oddawanie organów po śmierci

Post autor: Ausencia » 07 mar 2009, 9:05

karat pisze:co do mojego własnego ciała. powiedziałem rodzinie ze jak coś to chce oddać organy wiec myślę ze to uszanują. jeżeli natomiast ktoś mówi ze nie chce aby jego organy zostały "rozdane" to nigdy bym na to nie pozwolił. każdy decyduje o sobie.
jesli chodzi o wystawę to ja nie widzę nic złego. jeśli, na przykład, moje ograny nie nadawałyby sie do przeszczepu to mogliby użyć mojego ciała do takiej wystawy czy nawet pociać w plasterki i usmażyć jesli miało by to sie czemuś dobremu przysłużyć ;)
Czemu dobremu wobec tego słuzy ta wystawa?
Ba, czemu ona w ogole słuzy?

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 516
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Re: Oddawanie organów po śmierci

Post autor: iksigrekzet » 07 mar 2009, 13:54

słowem grzechu jest ograniczenie. Ci ludzie nie żyją. to są ciała.Mięso.Martwe.Normy etyczne to gówno.Tłamszenie swobody twórczości w imię CZEGOKOLWIEK to faszyzm, yo.
Sułtan.

Awatar użytkownika
Akolita
Krypto-Extra
Posty: 756
Rejestracja: 01 sie 2008, 18:02
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Łódź/Włocławek

Re: Oddawanie organów po śmierci

Post autor: Akolita » 07 mar 2009, 15:23

Oddałabym organy do przeszczepu. Mnie po śmierci nie będą już potrzebne a komuś mogłyby życie uratować.
Oddałabym organy na wystawę, bo dla mnie osobiście byłby to manifest artysty po śmierci. A ja lubię sztukę - tę klasyczną i piękną, jak i kontrowersyjną i brzydką. A mało artystów stworzyło cokolwiek już po swojej śmierci. Jeno dałabym w odpowiednie ręce specjalną instrukcję ze wskazówkami w jaki sposób i gdzie maja rozwiesić moje jelita, żeby było zgodnie z moją twórczą wizją :P Ponadto - gdyby tak się stało, że moje nerki i mózg trafiłyby do szklanej gablotki to zapraszam serdecznie dzieci i młodzież, niech się gówniarze edukują, niech zobaczą na własne oczy najprawdziwsze ludzkie narządy, a nie plastikowe modele malowane farbkami. :) Prawdziwego człowieka z krwi i kości nie da się podrobić. Różnica między prawdziwymi narządami a makietą zawsze będzie widoczna. Może nie na pierwszy i nie na drugi rzut oka, ale jednak. ;)
Mówi, że nigdy nie śpi. Że nigdy nie umrze. Dyga przed skrzypkami, pląsa do tyłu, odrzuca głowę, parska głębokim gardłowym śmiechem i jest wielkim ulubieńcem, ten sędzia. Wachluje się kapeluszem, a księżycowa kopuła jego czaszki sunie blada pod światłami, on zaś obraca się, przejmuje skrzypki, wiruje w piruecie, wykonuje jedno pas, dwa pas, tańcząc i grając jednocześnie. Nigdy nie śpi. Mówi, że nigdy nie umrze. Tańczy w świetle i cieniu i jest wielkim ulubieńcem. Nigdy nie śpi, ten sędzia. Tańczy i tańczy. Mówi, że nigdy nie umrze.”

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Re: Oddawanie organów po śmierci

Post autor: Ausencia » 07 mar 2009, 17:03

yo, jestem faszystką. czego to się człowiek o sobie nie dowie

xyz, glosisz, i słusznie, ze wlonośc ponad wszystko bez granic i względu na wszystko, ale przekonań innych nie jesteś w stanie uszanowac?

kosmita
Intro-wyjadacz
Posty: 406
Rejestracja: 19 lis 2008, 17:08
Płeć: nieokreślona

Re: Oddawanie organów po śmierci

Post autor: kosmita » 07 mar 2009, 17:53

Po śmierci mi będzie w zasadzie obojętne gdzie "ja" trafię. Miło byłoby gdybym na przykład uratował komuś życie bądź gdybym wspomógł jakichś artystów / studentów medycyny.
iksigrekzet pisze:Ci ludzie nie żyją. to są ciała.Mięso.Martwe.
Problem w tym, że te mięso jest ułożone na kształt osoby, która niedawno żyła - że przypomina ją wyglądem. Ludziom, którzy ją znają może się wydawać trochę niesmaczne, że na przykład mózg babci wyląduje na jakiejś wystawie. Ciało, jakkolwiek martwe, dla żyjących nadal symbolizuje tamtą osobę.
szukam

karat
Intronek
Posty: 42
Rejestracja: 18 sty 2009, 22:07
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: okolice Radomia

Re: Oddawanie organów po śmierci

Post autor: karat » 07 mar 2009, 22:21

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji.[Kant]

taki mały żarcik ;)

Awatar użytkownika
iksigrekzet
Intromajster
Posty: 516
Rejestracja: 21 lip 2008, 1:32
Płeć: nieokreślona

Re: Oddawanie organów po śmierci

Post autor: iksigrekzet » 08 mar 2009, 2:13

Ausencia pisze: xyz, glosisz, i słusznie, ze wlonośc ponad wszystko bez granic i względu na wszystko, ale przekonań innych nie jesteś w stanie uszanowac?
wynika to z moich neo-nietzscheańskich przekonań i koncepcji filozofowania młotem :D
Sułtan.

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Re: Oddawanie organów po śmierci

Post autor: Ausencia » 08 mar 2009, 10:16

iksigrekzet pisze:
Ausencia pisze: xyz, glosisz, i słusznie, ze wlonośc ponad wszystko bez granic i względu na wszystko, ale przekonań innych nie jesteś w stanie uszanowac?
wynika to z moich neo-nietzscheańskich przekonań i koncepcji filozofowania młotem :D
Coz, nikt nie jest doskonały.

Awatar użytkownika
Inno
Legenda Intro
Posty: 1210
Rejestracja: 01 paź 2008, 18:47
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Re: Oddawanie organów po śmierci

Post autor: Inno » 09 mar 2009, 20:47

Ausencia pisze: Czemu dobremu wobec tego słuzy ta wystawa?
Ba, czemu ona w ogole słuzy?
Jest to wystawa naukowa pokazująca, jak wygląda ludzkie ciało „od środka”, objaśnia jego budowę i procesy, jakie w nim zachodzą.

Nie rozumiem, o co chodzi z tym bezczeszczeniem i brakiem etyki. Eksponaty są potraktowane z naukową pieczołowitością i szacunkiem, nie wiem czemu miałoby być to gorsze od wrzucenia w dół na pastwę robakom. Czy wazy greckie wystawione w gablotach na wystawie też są bezczeszczone w celu zbicia kasy?
Obrazek

Awatar użytkownika
Ausencia
Intromajster
Posty: 500
Rejestracja: 20 lip 2008, 16:08
Płeć: nieokreślona

Re: Oddawanie organów po śmierci

Post autor: Ausencia » 09 mar 2009, 22:09

Wazy greckie nie były kiedys ludzmi, nie mialy serca i uczuć. Moze jestem skrzywiona, ale dla mnie czlowiek to wartosc najwyzsza i uwazam, ze nawet jego śmierc nie upowaznia do zrezygnowania z humanitarnej postawy. A moze zwlaszcza smierc obliguje nas, LUDZI, do zachownia szczegolnej powagi. Cele naukowe ok, ale dopoki nie naruszają granic dobrego smaku, przekonań innych ludzi, podstawowych zasad międzyludzkich, ktore Ty czy ktokolwiek mozecie miec w dupie, a ktore nadal pozostają uniwersalne i niezmienne. Nie jestesmy wazami, tylko ludzmi, a to zobowiązuje. Czy nam sie to podoba czy nie.

I naprawdę szkoda, że nie rozumiesz.

Jak tak czytam wasze wypowiedzi, to zaczynam myslec, ze niedlugo trzeba będzie nosic w portfelu dodatkowy świstek, coby mnie po śmierci na wystawę nie oddawali. Jesssu, w tym kraju to juz nawet biurokracja przechodzi ludzkie pojęcie i dosięga nieżywych.

ODPOWIEDZ