Nienawisc na swiecie

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
Awatar użytkownika
candy heidi
Intronek
Posty: 35
Rejestracja: 02 wrz 2011, 23:59
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4

Re: Nienawisc na swiecie

Post autor: candy heidi » 19 mar 2012, 23:56

SardonicAlly pisze: Od wieków powtarzano że świat schodzi na psy. Moim skromnym zdaniem świat cały czas jest mniej więcej taki sam (w kontekście nienawiści i zła, rzecz jasna) - po prostu każde pokolenie od nowa przekonuje się na własnej skórze że nie jest to miejsce zbyt przyjazne.
SardonicAlly, dobrze powiedziane. Często jeżdże autobusem i mam już dość wysłuchwania starszych ludzi, którzy narzekają na dzisiejszą młodzież itd.
K-PAX pisze: Ludzie prześcignęli całą resztę gatunków i nie mają już z kim walczyć. Poza sobą. Teraz czas na wojnę między własnym rodzajem...
Może coś w tym jest. Nie jestem ekspertem, może wiąże się to też z większym stresem, czy tym , że jest nas teraz coraz więcej na świecie? Nie jestem pewna.

Apropo nienawiści być może mi się wydaje, ale w internecie panuje jakaś nowa moda. Każdy kto nie słucha dobrych, starych zespołów, i np. Bibera uznawany jest za jakiegoś wieśniaka, prostaka, idiotę, a ci słuchający "dobrej muzyki" chwaląc się tym, że jej słuchają, wywyższają się nad innych i poprawiają sobie w ten sposób samoocenę. Bardzo mnie to denerwuje, bo sama słucham prostej muzyki, a nie czyni to ze mnie osoby niewykształconej, nie znającej innych gatunków muzycznych niż pop i jakiejś ślepo zapatrzonej w tandetę. Wydaje mi się, że w tym wielkim świecie(mam na myśli ilość ludności) gdzie każdy ma już w miarę równy dostęp do wszystkiego (internet i nowości techniczne), co niektórzy chcą bardzo się wyróżnić, żeby nie należeć do tego "pospólstwa" stąd ci wszyscy hipsterzy itd., a tak naprawdę wszyscy jesteśmy ludźmi, w życiu których zawsze pojawi się jakiś element prostoty choćbyśmy się nie wiem jak tego wypierali.

Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz aporopo tej zadrości sąsiadów, myślę, że jest to swoista cecha Polaków, bądź akurat mieszkańców regionu w którym mieszkam. Jeśli jakaś osoba np. w danej wsi, na danym osiedlu coś sprzedaje, to rzadko kiedy reszta mieszkańców będzie u niego kupować, bo, "żeby się nie dorobił czasem".

moralinda
Zagubiona dusza
Posty: 2
Rejestracja: 13 mar 2012, 15:16
Płeć: nieokreślona

Re: Nienawisc na swiecie

Post autor: moralinda » 21 mar 2012, 11:58

Zgadzam się, ludzie wchodzą do różnych subkultur aby się wyróżnić a w efekcie wszyscy wyglądają tak samo, a chcą być oryginalni. Każdy kto teraz ma trochę kasy chce być hipsterem. Tak jak parę lat temu każdy chciał być b-boyem. Tak już jest i bedzie za parę lat wymyślą coś nowego, przez jakis czas będą się tym jarać a potem...myślę sobie że to takie śmieszne w gruncie rzeczy, jak ktoś uważa się za lepszego niż inni. No ale cóż to też było zawsze. Zgadzam się że dziś starsi narzekają na młodzież a zapomnieli jak to jeszcze paredziesiąt lat temu narzekano na nich:)

Awatar użytkownika
Sorrow
Krypto-Extra
Posty: 828
Rejestracja: 21 gru 2007, 1:48
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ENFP

Re: Nienawisc na swiecie

Post autor: Sorrow » 21 mar 2012, 20:46

moralinda pisze:To wszystko się bierze z wychowania, często rodzice mówią różne rzeczy przy dzieciach albo nie reagują kiedy powinni bo bezsresowo wychowują,
Co to niby jest bezstresowe wychowanie? O ile się nie mylę, to brak jasno wytyczonych granic ma przeciwny efekt.
Moja galeria na DeviantArt

"Violence solves everything."

Ten gość twierdzi, że za mnie umarł. To miłe, więc dałem go na swój awatar :D .

4w5/5w4/1w2

Awatar użytkownika
K-PAX
Introwertyk
Posty: 80
Rejestracja: 08 lis 2010, 16:06
Płeć: nieokreślona

Re: Nienawisc na swiecie

Post autor: K-PAX » 23 mar 2012, 21:59

Wszyyyyyyyscy chcą być unikalni w ubraniach produkowanych seryjnie.

Moralinda - chrzanić kulturę, wystarczy być wiernym zasadzie: bądź miły dla mnie, to ja będę miły dla ciebie (i odwrotnie). Czy: moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiej osoby.
Poznawanie kultury nic nie pomoże.

A dzieci powinno się tłuc do krwi, bez nienawiści i pragnienia wyżycia się, a jeno z chłodnym, wyrachowanym spokojem :P
INTJ, 5w4

AnaElaine Joice
Intronek
Posty: 67
Rejestracja: 17 maja 2011, 16:40
Płeć: nieokreślona

Re: Nienawisc na swiecie

Post autor: AnaElaine Joice » 17 kwie 2012, 13:48

Nawiązując do pierwszych postów:
tak się zastanawiam, czy niektóre z tych opisywanych przejawów nienawiści nie są poprostu sposobem rozładowania frustracji w agresywny sposób. Nie ukrywajmy - czasem ludziom się trudno żyje, negatywne emocje trzeba gdzieś rozładować. Nie pochwalam oczywiście tego, by wyładowywać się na innych, ale jeśli autorowi tematu lub innym osobom jest z tym ciężko, to może warto potraktować ich po prostu jako słabych, zmęczonych ludzi, usiłujących poradzić sobie w ten sposób (świadomie lub nie) z problemami?
Może to zabrzmi trochę jak puste słowa z mojej strony ("taak, łatwo mówić, tylko jak to zrobić?"), ale z drugiej strony może pomoże to w nieprzejmowaniu się tymi "mniejszymi" przejawami złośliwości ze strony innych osób.
Być może to nie rozwiąże problemu, ale da nieco komfortu psychicznego.

(I zdaję sobie sprawę, że nie we wszystkich przypadkach da się to zrobić.)
"Jest 10 rodzajów ludzi – ci, którzy rozumieją kod dwójkowy i ci, którzy go nie rozumieją."
~~~~

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa." Julian Tuwim

"Trzeba żyć, a nie tylko istnieć" Plutarch

"To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tak pełni wątpliwości." Bertrand Russel

Awatar użytkownika
arvendanci
Introwertyk
Posty: 117
Rejestracja: 13 kwie 2012, 11:33
Płeć: nieokreślona

Re: Nienawisc na swiecie

Post autor: arvendanci » 17 kwie 2012, 18:58

To jest dobre do poruszenia co napisałaś.
Otóż AnaElaine Joice moim zdaniem niektóre z opisywanych przejawów nienawiści są sposobem rozładowania tejże frustracji w agresywny sposób.
Tylko ja się pytam dlaczego musi do tego dochodzić?
Oczywistym jest, że człowiek czasami popada w nerwy, szczególnie jak coś bardzo nie wychodzi, nakłada się jeszcze z innymi problemami, w dodatku jeszcze inni podkładają nogi. Ale tak było zawsze, jest i będzie. Musiałbym się bardziej zastanowić, ale za jeden powód podam prostą przyczynę: człowiek z natury nie jest doskonały.
Ale...
Ale przecież ma rozum. Potrafi myśleć, oceniać sytuację, zrozumieć problem. To dlaczego tego nie robi, tylko popada w agresję?
Dlaczego nie można po prostu usiąść, położyć się (jak komu wygodniej) i spróbować to przemyśleć. Zastanowić się dlaczego się tak dzieje, a może przyczyna nie do końca leży po czyjejś stronie...

Teraz trochę zmienię kierunek toku myślenia.

Kiedyś w rozmowie z pewną osobą, usłyszałem od niej, że "kłótnia oczyszcza atmosferę".
Kolejne pytanie: po co się kłócić? W jaki sposób kłótnia może oczyścić atmosferę?!
Kłótnia to już 50% szans na wybuch agresji, jeśli ktoś nie jest w stanie kontrolować siebie.

Zawsze zabiegam o to, że jeżeli z czymś jest problem, to po prostu poświęcić chwilę czasu na to, żeby się nad tym problemem zastanowić. Przecież człowiek ma na tyle rozumu, że powinien być w sposób racjonalnie wytłumaczyć co jest źle, a nie przewracać świat do góry nogami. Przede wszystkim rozmawiać zamiast się kłócić, spokojnie rozmawiać.

Oczywiście niekiedy sam gdzieś bardzo głęboko czułem jakiś głos, który nawoływał do tego, aby coś złapać pierwsze lepsze co jest pod ręką i rąbnąć tym o ścianę. Ale wtedy rozsądek bronił swojego. Po co miałbym to robić? Usiadłem, puściłem jakiś kawałek z mojej ulubionej muzyki i zacząłem się nad tym zastanawiać. Pomagało.
Mogę śmiało powiedzieć, że jeszcze nigdy nie wybuchłem złością i agresją. I jestem przekonany, że gdyby każdy próbował się zastanowić (może nie zawsze wszystko da się zrozumieć), ale zastanowić chociaż nad własnym zachowaniem, nie dochodziłoby wtedy nawet do takich tragicznych sytuacji, jakie dziś obserwujemy.
5w4
ISTJ

leonidas
Rozkręcony intro
Posty: 199
Rejestracja: 10 lis 2010, 17:06
Płeć: nieokreślona

Re: Nienawisc na swiecie

Post autor: leonidas » 18 kwie 2012, 14:18

co to nienawisci to chyba najszerzej sie przejawia wsrod polakow wobec ludzi ktorym jakos sie powodzi lub odniesli jakis sukces-typowo polskie a jesli patrzac na to szerzej i ogolnikowo to jest to chyba naturalne zjawisko na swiecie wynikajaca z szeregu setek czynnikow odmiennych pogladow zamiarow celow przekonań czasem tez wynika z czyjichs słabosci
a wogole kto powiedzial ze to wlasnie dobro jest dobre a zlo akurat zle moze jest tak naprawde odwrotnie natomiast wysokosc pułapu moralnosci niewiele wiecej osiagnieta ma wiele wiecej korzysci przyniesc tak wiec mozemy byc blizsi w tym momencie pseudoszczescia

Awatar użytkownika
Padre
IntroManiak
Posty: 625
Rejestracja: 07 wrz 2010, 15:34
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Kontakt:

Re: Nienawisc na swiecie

Post autor: Padre » 18 kwie 2012, 14:46

arvendanci pisze:Ale przecież ma rozum. Potrafi myśleć, oceniać sytuację, zrozumieć problem. To dlaczego tego nie robi, tylko popada w agresję?
Bo najpierw odpalają układy odpowiedzialne za emocje, a dopiero później włącza się racjonalna analiza. Tak jesteśmy poskręcani; reagowanie emocjonalne przychodzi naturalnie, do analizy trzeba się zmusić. A potem zaakceptować jej wnioski, co jest jeszcze trudniejsze.
arvendanci pisze: Kiedyś w rozmowie z pewną osobą, usłyszałem od niej, że "kłótnia oczyszcza atmosferę".
Kolejne pytanie: po co się kłócić? W jaki sposób kłótnia może oczyścić atmosferę?!
Byłbym w stanie sobie wyobrazić sytuację, gdy strony powiedzą sobie to co tłumiły dotychczas. Niemniej jednak sama forma tego "powiedzenia" w czasie kłótni jest taka, że w zasadzie neguje możliwe oczyszczenie atmosfery. Z drugiej strony znam osoby, które jeśli się z kimś nie pożrą są wręcz chore i szukają zaczepki. Z jednym takim mam parszywą okoliczność pracować :-/
I explore the frontiers of safety! I laugh at danger, from a distance, and quietly, so as not to get all worked up.

Awatar użytkownika
Kosa13
Introwertyk
Posty: 106
Rejestracja: 15 lut 2012, 20:38
Płeć: mężczyzna

Re: Nienawisc na swiecie

Post autor: Kosa13 » 18 kwie 2012, 18:17

Ostatnio doszedłem do wniosku, że NIE POWINNO SIĘ blokować wszystkich swoich emocji zaliczanych do tych złych. Jak słusznie padre napisał u człowieka najpierw urachamiają się układy odpowiedzialne za emocje. Dlatego nad nimi jest tak trudno zapanować. A dlaczego sądzę, że nie powinno się blokować wszystkich złych emocji ? Ponieważ czasami JEST to potrzebne, niestety. Jeśli powiedzmy nie damy komuś do zrozumienia odmowy lub coś w podobie no to czynnik emocjonalny może przewyższyć szale. Poza tym ważną kwestią jest to, że jak za każdym razem będziesz rozmyślał nad naturą problemu i/lub kłótni blokując odczucia tłumiące w sobie, to powoli one zanikają. I tak np. jak będziemy na wymarzonych wakacjach to nie dopuścimy do siebie tym razem tych pozytywnych wrażeń, bo tyle razy dusiliśmy w sobie te negatywne, że wyjdzie nam to w nawyk i będziemy rozmyślać nad tym dlaczego się cieszymy, albo co gorsze powinnismy się cieszyć.

Awatar użytkownika
morgoth
Intronek
Posty: 64
Rejestracja: 06 paź 2012, 21:49
Płeć: nieokreślona

Re: Nienawisc na swiecie

Post autor: morgoth » 06 paź 2012, 22:01

Nienawiść dla mnie to najpiękniejsze uczucie, miłość czy przyjaźń bywa fałszywa a nienawiść zawsze szczera...
Sa­mot­ni­cy dnia dzi­siej­sze­go, wy, odo­sob­niający się, lu­dem wy kiedyś będziecie: z was, któryście się sa­mi wyb­ra­li, pow­sta­nie lud wyb­ra­ny - a z niego nad­człowiek.

4w5

Awatar użytkownika
Sorrow
Krypto-Extra
Posty: 828
Rejestracja: 21 gru 2007, 1:48
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ENFP

Re: Nienawisc na swiecie

Post autor: Sorrow » 06 paź 2012, 22:20

morgoth pisze:Nienawiść dla mnie to najpiękniejsze uczucie, miłość czy przyjaźń bywa fałszywa a nienawiść zawsze szczera...
:D
Moja galeria na DeviantArt

"Violence solves everything."

Ten gość twierdzi, że za mnie umarł. To miłe, więc dałem go na swój awatar :D .

4w5/5w4/1w2

Awatar użytkownika
morgoth
Intronek
Posty: 64
Rejestracja: 06 paź 2012, 21:49
Płeć: nieokreślona

Re: Nienawisc na swiecie

Post autor: morgoth » 06 paź 2012, 22:44

Tak jest mister Sorrow nienawiść to silnie motywujące uczucie daje siłę a czasem i sens, widzę że w enneagramie wypadamy tak samo.
Sa­mot­ni­cy dnia dzi­siej­sze­go, wy, odo­sob­niający się, lu­dem wy kiedyś będziecie: z was, któryście się sa­mi wyb­ra­li, pow­sta­nie lud wyb­ra­ny - a z niego nad­człowiek.

4w5

Xayan
Intronek
Posty: 54
Rejestracja: 22 wrz 2012, 18:42
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Gdynia

Re: Nienawisc na swiecie

Post autor: Xayan » 07 paź 2012, 9:38

morgoth pisze:Nienawiść dla mnie to najpiękniejsze uczucie, miłość czy przyjaźń bywa fałszywa a nienawiść zawsze szczera...
Ha! Rzeczywiście, coś w tym jest. Idąc tym tokiem rozumowania do najszczerszych uczuć można podpiąć wszystkie powszechnie uważane za negatywne, np. zazdrość, gniew, itp.

Spatsi
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 06 paź 2012, 23:37
Płeć: nieokreślona

Re: Nienawisc na swiecie

Post autor: Spatsi » 07 paź 2012, 22:33

morgoth pisze:Nienawiść dla mnie to najpiękniejsze uczucie, miłość czy przyjaźń bywa fałszywa a nienawiść zawsze szczera...
Pachnie mi to trochę filozofią satanistyczną LaVeya. Chociaż on chyba zrównywał miłość i nienawiść jako dwa przeciwstawne, ale jednakowo potrzebne uczucia. Nie pamiętam dokładnie, minęło sporo czasu od kiedy o tym czytałem.

Jeżeli chodzi o mnie, do większości ludzi mam obojętny stosunek. 80% ludzi, których znam mogłoby
umrzeć/wygrać na loterii i nie zrobiłoby to na mnie większego wrażenia. Do reszty mam pozytywny lub negatywny stosunek, ale raczej nie ma żadnej konkretnej osoby, której szczerze bym nienawidził.

Awatar użytkownika
Miszka
Stały bywalec
Posty: 300
Rejestracja: 03 paź 2012, 21:38
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Śląsk, czasem Małopolska

Re: Nienawisc na swiecie

Post autor: Miszka » 08 paź 2012, 16:38

Ja mam do wszystkich ludzi jaki znam pozytywny stosunek, ludzi których nie znam nie oceniam.
Choć jak mam być szczery to nienawiści się boję, a najbardziej się boję że kiedyś będę nienawidził.
Bardziej wyznaję nieco hipisowskie podejście że optymizmem i radością da się zarażać, a jeśli będę pozytywnie nastawiony do obcych to nic złego mnie nie spotka. Bycie nieśmiałym trochę to utrudnia, ale po 1,5 roku pracy nad sobą da się.

ODPOWIEDZ