Introwertyzm, a poglądy polityczne

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
hermilion
Intronek
Posty: 50
Rejestracja: 12 sty 2017, 16:08
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w3
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wrocław

Re: Introwertyzm, a poglądy polityczne

Post autor: hermilion » 12 kwie 2017, 14:31

Patrycjusz pisze:osobnik T kieruje się zasadami utylitarystycznymi, to jest rozróżnienie między podejściem faworyzującym sprawiedliwość a podejściem tzw. "deontologicznym". Rozróżnienie polega na stawianiu wyżej motywów działania lub konsekwencji tego działania.
Jak najbardziej zgadzam się, i myślę, o bardziej konkretnym podziałe na funkcje Fe i Fi. Osoba o silnym Fi zrozumie, to co piszesz ponieważ odnosi się do własnych lub bardzo ogólnych uczuć (nie skojarzonych z konkretna osobą ale raczej społeczeństwem) - a więc egoistycznych albo altruistycznych ale nie empatycznych.

Chodzi mi raczej o osoby o silnym Fe (ISFJ, INFJ, ESFJ, ENFJ + w mniejszym stopniu ENTP, ESTP) - to klasyczni lewicowi liberałowie, empatyczni jak cholera, nie ważne czy ma to sens czy nie, dodatkowo z zablokowanym Te. Zwróć uwagę, że przeliczając na % udzial w populacji ta grupa posiada nastepująca charakterystykę (dolne granice): ISFJ - 9%, INFJ - 1%, ESFJ - 9%, ENFJ - 2% + w mniejszym stopniu ENTP - 2%, ESTP - 4%, co oznacza że jest w niej mniej więcej 70% więcej ekstrawertyków. Inna cecha tej grupy - to przewaga kobiet.

Jak dobrze to opisał swego czasu Jordan Peterson - empatia jest fajna .. ale wobec dzieci. Empatia stosowana wobec dorosłych oznacza iz traktujemy ich jak nie ponoszace odpowiedzialności dzieci - z wszystkimi tego konsekwencjami. Patrz -> imigranci vs liberałowie.
Smutny Zębodół pisze:Może ufunduje studia dwóm synom i będzie dwóch lekarzy
Zgodnie z założeniem, kupia obaj Ferrari
cristanov pisze: Jeśli jednak masz na myśli pracę każdej jednostki na własny rachunek to się nie zgadzam. Jeśli dodać do tego podział pracy i wolny rynek to ja nie znam bardziej efektywnego podejścia. I to jest podstawa libertarianizmu!.
Nie skupiłeś się i nie zrozumiałeś, wygłosiłeś tezę że nie mam racji bo nie mam racji i już! I co z tego że to podstawa libertarianizmu? Bo libertarianizm jest słuszny, bo jest słuszny i nie wolno go podważać bo jest słuszny? Czy może z faktu, że Ty nie znasz lepszego podejścia WYNIKA że to właśnie jest najlepsze? Postaraj się proszę najpierw logicznie przemyśleć, zanim zaczniesz produkować treść. I nie stosuj błedów logicznych błędnego koła w dowodzie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/B%C5%82%C ... ozumowaniu

Czyli twierdzisz że podstawa libertarianizmu to:
ZAWSZE ZACHODZI pracę każdej jednostki na własny rachunek + podział pracy i wolny rynek JEST OPTYMALNA (czyli MAX)

Właśnie udowodniłem. że:
ISTNIEJE PRZYPADEK iż praca każdej jednostki na własny rachunek + podział pracy i wolny rynek NIE JEST OPTYMALNA, ponieważ ISTNIEJE PRZYPADEK w którym stosując działania łamiące te zasady osiągamy efekt wyraźnie lepszy.

Co wedle wszelkich reguł dowodzenia obala Twoje twierdzenie. Możesz się nie zgadzać, ale nie masz niestety żadnego logicznego uzasadnienia dla swojego braku zgody.
Żeby się dalej nie rozpisywać nie na temat to w sprawie pijanego miliardera odsyłam do "Co widać i czego nie widać" - Frédéric Bastiat
Nie odsyłaj mnie do zewnętrznych źródeł, bo nie do mnie należy w dyskusji dowodzenie Twoich twierdzeń, tylko do Ciebie. Onus probandi

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ci%C4%99%C5%BCar_dowodu

W dyskusji do mnie należy tylko obalanie Twoich twierdzeń,

--

Powiem więcej, ponieważ zapewne trudno Ci się pogodzić z faktem, że Twoja religia nie zawsze ma rację - tez byłem libertarianinem i nie odrzucam całości tego co głosi .. po prostu zrozumiałem że NIE ZAWSZE MA RACJĘ i ISTNIEJĄ PRZYPADKI, w których odejście od dogmatów jest uzasadnione.

Tym różni się religia / dogmatyzm / ideologia od podejścia logicznego - że przyjmujesz do wiadomości, iż możesz się mylić i w wypadku nowych faktów przeczących teorii, zmieniasz teorię a nie zaprzeczasz faktom.
Ostatnio zmieniony 12 kwie 2017, 15:36 przez hermilion, łącznie zmieniany 2 razy.

Patrycjusz
Rozkręcony intro
Posty: 235
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: Introwertyzm, a poglądy polityczne

Post autor: Patrycjusz » 12 kwie 2017, 15:35

hermilion pisze:Właśnie udowodniłem. że:
ISTNIEJE PRZYPADEK iż praca każdej jednostki na własny rachunek + podział pracy i wolny rynek NIE JEST OPTYMALNA, ponieważ ISTNIEJE PRZYPADEK w którym stosując działania łamiące te zasady osiągamy efekt wyraźnie lepszy.
W przypadku teorii fizycznych można podważyć je właśnie takim "przypadkiem" i "wyjątkiem", ale w przypadku systemów politycznych zawsze znajdzie się taki przypadek, ponieważ polityka próbuje ująć całość zjawisk zachodzących społecznie w jedne, proste ramy, a to zawsze kończy się tak, że nawet jeśli te ramy są w ogólności optymalne (max), to są sytuacje, w których jednak takie nie są. Czy to dowodzi, że ten optymalny system jest niesłuszny? Niekoniecznie. Lepiej mieć optymalny system, w którym są wyjątki od tej optymalności, niż system kompletnie nieoptymalny.
hermilion pisze:Co wedle wszelkich reguł dowodzenia obala Twoje twierdzenie. Możesz się nie zgadzać, ale nie masz niestety żadnego logicznego uzasadnienia dla swojego braku zgody.
Tylko wedle reguły, że system libertariański nie może być podatny na wyjątki od swojej optymalności, o czym napisałem wyżej.
hermilion pisze:Nie odsyłaj mnie do zewnętrznych źródeł, bo nie do mnie należy w dyskusji dowodzenie Twoich twierdzeń, tylko do Ciebie. Onus probandi

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ci%C4%99%C5%BCar_dowodu
Dlaczego nie ma ktoś odsyłać do zewnętrznych źródeł, skoro sam to robisz odsyłając do wikipedii? Poza tym, czytając poleconą książkę nie Ty dowodzisz, tylko autor książki. Oj, błędy logiczne. :)
hermilion pisze:Tym różni się religia / dogmatyzm / ideologia od podejścia logicznego - że przyjmujesz do wiadomości, iż możesz się mylić i w wypadku nowych faktów przeczących teorii, zmieniasz teorię a nie zaprzeczasz faktom.
Na początku zaznaczmy, że religia/dogmatyzm/ideologia z gruntu jest nielogiczna, bo próbuje ustanowić cały system pojęć, które zawsze i wszędzie będą słuszne, co w świecie ulegającym ciągłym przeobrażeniom jest całkowicie niewykonywalne. Żeby jakaś ideologia była zawsze słuszna, świat, w którym ta ideologia funkcjonuje, musiałby zawsze i wszędzie mieć zachowany status quo. Czyli idąc tropem polityki, wszyscy zawsze zarabialiby tyle samo, byłoby zawsze tyle samo ludzi, konflikty istniałyby zawsze w takiej skali i formie, jak istnieją dzisiaj, waluty miałyby taką samą wartość co dzisiaj, stan medycyny i prawa byłby zawsze taki sam jak dzisiaj, słowem - sztuczny świat, gdzie każda jego cecha jest klonowana w nieskończoność. Dlatego też nie cierpię rozróżnień prawica/lewica, czy innych. Są czasy, gdzie sprawdzi się libertarianizm, a są czasy, gdzie totalitaryzm. Jestem zdania, że systemy polityczne istniejące w danym momencie w danym kraju nie biorą się znikąd, są wypadkową sytuacji, dlatego u nas jest demokracja, a na Kubie komunizm. Dlatego teraz jesteśmy w Unii, a kilkadziesiąt lat temu mieliśmy PRL.

hermilion
Intronek
Posty: 50
Rejestracja: 12 sty 2017, 16:08
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w3
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wrocław

Re: Introwertyzm, a poglądy polityczne

Post autor: hermilion » 12 kwie 2017, 15:56

Patrycjusz pisze: Lepiej mieć optymalny system, w którym są wyjątki od tej optymalności, niż system kompletnie nieoptymalny. /.../ Tylko wedle reguły, że system libertariański nie może być podatny na wyjątki od swojej optymalności, o czym napisałem wyżej
Oczywiście - i sam jestem zwolennikiem wolnego rynku i podziału pracy zamiast gospodarki planowej (jako systemu najbliższego optimum + patrz L. von Mises - warunek konieczny) właśnie z wyjątkami, które sprowadzają sie do tzw. dawania wędki, budowania infrastruktury, inwestowania w rozwój naukowy i militarny, edukacji społeczeństwa do zaniechania działań szkodliwych (temat wrażliwy, ale takie np. palenie - warto uczyć że szkodliwe), stymulowanie społeczeństwa do praworządności (przestrzegania ustanowionego prawa) oraz społecznej kontroli działań kryminalnych, anty-monopolistycznych oraz anty-oligarchicznych (co chyba wyczerpuje zbiór problemów i braków w teorii libertarianizmu - a przynajmniej tyle mi udało się odszukać punktów suboptymalnych). W sumie sprowadza się to do jakiejś strategii mieszanej i adaptacyjnej opartej na wolnym rynku z kontrola państwową wobec zjawisk nieporządanych.

Co do bożka "wolnego rynku i podziału pracy" jakiego uzywa libertarianizm - to zapomina on, że warunkiem koniecznym podtrzymania tego systemu jest silny ośrodek kontroli, które jest w stanie się przeciwstawić tendencjom koncentracji kapitału (który z czasem złamie wolny rynek) oraz faktu, że podział pracy jest warunkiem koniecznym ale nie wystarczającym do zachowania wolności.

Wracając do pierwotnego twierdzenia - nie jest uzasadnione pozostawienie jednostki samej sobie i istnieją przypadki, w której mozna społeczeństwo powinno i może od niej się domagać "czegoś" - tylko i wyłącznie w wypadku, gdy chodzi o dobro wspólne ... i nie zawsze. I tu się otwiera temat rzeka.
Patrycjusz pisze: Dlaczego nie ma ktoś odsyłać do zewnętrznych źródeł, skoro sam to robisz odsyłając do wikipedii? Poza tym, czytając poleconą książkę nie Ty dowodzisz, tylko autor książki. Oj, błędy logiczne. :)
Bynajmniej - nigdy nie odsyłam do wikipedii celem "znajdź sobie przyczynę i dowód" tylko celem "tu jest szczegółowe wyjaśnienie pojęcia, którym się posługuje" - jeśli chcesz - to sprawdź mnie ;) ponieważ tak właśnie stawam się stosować cytaty.
Na początku zaznaczmy, że religia/dogmatyzm/ideologia z gruntu jest nielogiczna, bo próbuje ustanowić cały system pojęć, które zawsze i wszędzie będą słuszne, co w świecie ulegającym ciągłym przeobrażeniom jest całkowicie niewykonywalne. /.../
Niby tak, masz rację ale nie do końca. Otóż istnieją takie zachowania społeczne i systemy pojęć, które są jednocześnie i equlibrium i grami optymalnymi z punktu widzenia społeczeństwa - i nie ma sensu ich podważać - ponieważ można sobie zrobić niezłe kuku. Przykłady: wolność osobista / niewolnictwo; rozdział religii i państwa / państwo religijne; wolność słowa / cenzura;
Są czasy, gdzie sprawdzi się libertarianizm, a są czasy, gdzie totalitaryzm.
Wedle teorii geopolitycznych sprowadza się to do twierdzenia iż są *miejsca* gdzie sprawdzi się ...

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1698
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Introwertyzm, a poglądy polityczne

Post autor: highwind » 12 kwie 2017, 20:47

@hermilion:
wysiliłbyś się chociaż na przykład choć ocierający się o rzeczywistość. Aż mi się nie chce polemizować z taką bajką :P (tą ze stypendium i winem)

EDIT:
Wolnorynkowcy go NIENAWIDZĄ. Odkrył jeden prosty sposób na obalenie idei libertarianizmu.
(obalaj tak dalej, very amusing xD)

hermilion
Intronek
Posty: 50
Rejestracja: 12 sty 2017, 16:08
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w3
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wrocław

Re: Introwertyzm, a poglądy polityczne

Post autor: hermilion » 25 kwie 2017, 17:39

highwind pisze: EDIT:
Wolnorynkowcy go NIENAWIDZĄ. Odkrył jeden prosty sposób na obalenie idei libertarianizmu.
(obalaj tak dalej, very amusing xD)
Mój przykład nie był rzeczywisty? A w którym konkretnie momencie? Która akcja przykładu była niemożliwa do wykonania w obecnym społeczeństwie?

Jak dla mnie - to co innego jest *very amusing* - zamiast starać się zastanowić czy przykład/dowód jest prawdziwy lub nie i ewentualnie wskazać jego slabe strony - reagujesz w sposób retoryczny a nie dialektyczny .. czy nic ci to nie mówi? Może to, że brak ci argumentów? Czy może że odczuwasz psychologiczne zjawisko - instyktowną niechęć do analizy własnych przekonań (zwane mechanizmem obrony ego)? Jak na bardzo rozsądna osobę, na jaka wyglądałeś mi w wielu dyskusjach - może pora na refleksję? Ja kiedyś naprawdę byłem libertarianinem ... ale sobie przemyślałem kilka spraw.

Dlaczego libertaianie uważaja obalenie ich ideologii za "amusing"? Bo nie chcą od wielu lat usłyszeć żadnego argumentu (przynajmniej niektórzy z nich - bo część dorasta i zmienia poglądy) - jak to dogmatyczni ideolodzy dowolnego sortu (-> mechanizmy psychologiczne) .. i nie rozumieją ni w ząb że nie istnieje idealna ideologia a'la przepis na Raj i Wieczne Szczęście. Niestety ale strasznie ciężko się rozmawia z fanatykami dowolnego sortu - nie chcą dyskutować a na wszelkie argumenty reaguja emocjonalnie :(

Wolny rynek a libertarianizm to nie to samo, w szczególności można być zwolennikiem wolnego rynku nie będąc libertarianinem. Dlatego uważam że libertarianie argumentują nieuczciwie jeśli zasłaniają swoja ideologię ekonomiczną abstrakcyjną teorią wolnego rynku .

Następnie - jakbyś chciał poszukac dyskusji o wolnym rynku i był zainteresowany tematem to usłyszałbyś na przykład że w szczególnym przypadku wolny rynek w dłuższym okresie nie jest możliwy do utrzymania bez działalności regulacyjnej - po prostu koncentracja kapitału i środków produkcji jest naturalnym efektem działania wolnego rynku a w efekcie - niszczy ten wolny rynek za pomocą siły politycznej oraz ekonomicznej.

Polecam np. ten podcast https://www.youtube.com/watch?v=6_6tQCUanM4

Podam jeszcze jeden wniosek z moich przemyśleń: przyczyną dla której zwolennicy libertarianizmu mają wysokie IQ nie jest to że mają rację, tylko to, że libertarianizm bardziej niz inny system ideologiczny - opłaca się właśnie ludziom o wysokim IQ. Po prostu - w egoizmie stada pojedynczych, konkurujących ale nie współpracujących drapieżników najlepiej funkcjonuja najsprawniejsze drapieżniki, ponieważ nie musza się dzielić zdobyczą a jednocześnie mogą zdobyć najlepsze kąski. a śmieszna jest tylko ich pycha ...

Inny wniosek: Nie bez powodu ludzie młodzi sa zwolennikami libertarianizmu - im najbardziej niczym nieskrępowana konkurencja i egoizm jest potrzebna (do wybicia się) - potem zmieniają się potrzeby osobnicze i stąd odpływ z ruchu libertariańskiego ludzi starszych.

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1698
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Introwertyzm, a poglądy polityczne

Post autor: highwind » 25 kwie 2017, 19:59

xD dalej to samo. "Amusing" jest dla mnie nie to, że cokolwiek obaliłeś, tylko sposób, w jaki tobie wydaje się że to zrobiłeś. Fakt, że napisałeś sobie historyjkę i samozadeklarowałeś się niepodważalnym hiperobalaczem. I jeszcze te twoje interpretacje mojego zignorowania twoich wynurzeń, oparte na jakichś wyssanych z palca założeniach. No dla mnie całkiem bekowe. Sorry za takie poczucie humoru. A posta wyżej nie przeczytałem, bo za dużo trudnych słuf.

Awatar użytkownika
Nocnik
Intronek
Posty: 64
Rejestracja: 15 kwie 2017, 19:14
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Introwertyzm, a poglądy polityczne

Post autor: Nocnik » 25 kwie 2017, 21:58

U mnie podejście do polityki jest mniej więcej że nie obchodzi mnie za bardzo ideologia a raczej ludzie którzy ją wcielają w życie.
A że ludzie którzy dostali się do władzy to w większości "super egoiści" albo maniacy więc wybieram tych którzy mają podobny biznes do mojego na ten czas.
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." - Carl Gustav Jung

hermilion
Intronek
Posty: 50
Rejestracja: 12 sty 2017, 16:08
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w3
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wrocław

Re: Introwertyzm, a poglądy polityczne

Post autor: hermilion » 26 kwie 2017, 8:18

@highwind skoro ci szkoda czasu na przeczytanie tego co napisałem to i ja marnuje swoj odpowiadając na Twoje posty EOT zatem

Awatar użytkownika
nogitsune
Introrodek
Posty: 11
Rejestracja: 01 sty 2016, 22:26
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 5w6
MBTI: INTJ

Re: Introwertyzm, a poglądy polityczne

Post autor: nogitsune » 27 maja 2017, 22:05

Tak w skrócie: libertarianin, minarchista, a nieco szerzej: nie uzurpuje sobie prawa do decydowania o życiu innych ludzi i dlatego też nie popieram narzucania innym tego jak mają postępować za pomocą przymusu państwowego (z wyłączeniem oczywiście aksjomatów libertariańskich, które jako wolnościowiec respektuje).

Awatar użytkownika
Artmedia9
Intronek
Posty: 50
Rejestracja: 26 kwie 2013, 1:38
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Kraków

Re: Introwertyzm, a poglądy polityczne

Post autor: Artmedia9 » 04 lis 2017, 23:23

nogitsune pisze:
27 maja 2017, 22:05
Tak w skrócie: libertarianin, minarchista, a nieco szerzej: nie uzurpuje sobie prawa do decydowania o życiu innych ludzi i dlatego też nie popieram narzucania innym tego jak mają postępować za pomocą przymusu państwowego (z wyłączeniem oczywiście aksjomatów libertariańskich, które jako wolnościowiec respektuje).
Zainteresowałeś mnie. To taki teoretyczny przykład: sprzedawca w sklepie odmawia wykonania usługi Murzynowi, bo czarny. Ukarałbyś go? 8)

Awatar użytkownika
nogitsune
Introrodek
Posty: 11
Rejestracja: 01 sty 2016, 22:26
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 5w6
MBTI: INTJ

Re: Introwertyzm, a poglądy polityczne

Post autor: nogitsune » 28 gru 2017, 17:45

Artmedia9 pisze:
04 lis 2017, 23:23
nogitsune pisze:
27 maja 2017, 22:05
Tak w skrócie: libertarianin, minarchista, a nieco szerzej: nie uzurpuje sobie prawa do decydowania o życiu innych ludzi i dlatego też nie popieram narzucania innym tego jak mają postępować za pomocą przymusu państwowego (z wyłączeniem oczywiście aksjomatów libertariańskich, które jako wolnościowiec respektuje).
Zainteresowałeś mnie. To taki teoretyczny przykład: sprzedawca w sklepie odmawia wykonania usługi Murzynowi, bo czarny. Ukarałbyś go? 8)
Nie, przedsiębiorca ma prawo do decydowania o tym komu chce świadczyć usługi. Jeśli mnie spytasz natomiast czy uważam, że jest to moralne to odpowiem, że nie, jeśli spytasz czy taka postawa przyniesie mu korzyść ekonomiczną to prawdopodobnie też nie, jednak nie można karać ludzi za to, że nie są tolerancyjni (jeśli nie wiąże się to rzecz jasna ze złamaniem aksjomatów w tym przede wszystkim aksjomatu o nieagresji) albo nie wiedzą jak maksymalizować zysk. Zresztą na dużą skalę to tylko państwo jest w stanie narzucić tego typu model (apartheid w RPA) bo na wolnym rynku sklep, który tak wybiórczo traktuje klientów upadłby na wskutek konkurencji z przedsiębiorstwami, które nie dyskryminują nikogo, nie mówiąc o tym, że byłby bojkotowany przez ludzi tak jak obecnie firmy testujące na zwierzętach, prowadzące seksistowskie kampanie reklamowe itp. więc państwo nie musi w tym przypadku narzucać tego co jest właściwe za pomocą przymusu.

Awatar użytkownika
Polan
Rozkręcony intro
Posty: 201
Rejestracja: 16 lip 2014, 11:24
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: Introwertyzm, a poglądy polityczne

Post autor: Polan » 28 gru 2017, 18:40

nogitsune pisze:
28 gru 2017, 17:45
Nie, przedsiębiorca ma prawo do decydowania o tym komu chce świadczyć usługi.
Wedle Kodeksu Wykroczeń, art. 135
Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru,podlega karze grzywny.
Czyli jeśli pani w sklepie odmówi obsłużenia murzyna, bo czarny, to podlega to już grzywnie, bo "to że czarny" raczej nie jest uzasadnioną/legalną przyczyną. Na usługi pewnie coś podobnego by dało się wykopać.

Awatar użytkownika
nogitsune
Introrodek
Posty: 11
Rejestracja: 01 sty 2016, 22:26
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 5w6
MBTI: INTJ

Re: Introwertyzm, a poglądy polityczne

Post autor: nogitsune » 28 gru 2017, 22:10

Polan pisze:
28 gru 2017, 18:40
nogitsune pisze:
28 gru 2017, 17:45
Nie, przedsiębiorca ma prawo do decydowania o tym komu chce świadczyć usługi.
Wedle Kodeksu Wykroczeń, art. 135
Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru,podlega karze grzywny.
Czyli jeśli pani w sklepie odmówi obsłużenia murzyna, bo czarny, to podlega to już grzywnie, bo "to że czarny" raczej nie jest uzasadnioną/legalną przyczyną. Na usługi pewnie coś podobnego by dało się wykopać.
Może trochę myślenia? Ktoś zapytał mnie o to jak JA bym postąpiła kierując się moimi przekonaniami jako libertarianin i odpowiedź na ''Ukarałbyś go?'' ma pokazać jak to MOGŁOBY wyglądać w wolnościowym państwie z ograniczonym do minimum interwencjonizmem. Biorąc pod uwagę, że to polskie forum to chyba każdy wie jak naprawdę takie postępowanie byłoby postrzeganie w świetle prawa polskiego obecnie bez przytaczania kodeksu wykroczeń (i dlatego też logiczne, że moja odpowiedź nie mówi o tym jak to teraz wygląda).

Motyla stopa
Intronek
Posty: 36
Rejestracja: 13 lis 2015, 20:13
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ

Re: Introwertyzm, a poglądy polityczne

Post autor: Motyla stopa » 31 gru 2017, 0:44

Znalazłem dość stary artykuł -> https://www.slayerment.com/mbti-politics
Wynika z niego, że (statystycznie) --TJ to konserwatyści, a --FP to lewica. Trzyma się to kupy, lewicowcy są emocjonalni i spontaniczni, ja jestem INTJ i konserwatystą. A jak u was?

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1698
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Introwertyzm, a poglądy polityczne

Post autor: highwind » 31 gru 2017, 0:51

TJ - konserwa.

ODPOWIEDZ