Rozstania

W tym dziale rozmawiamy o radościach i problemach, jakie dla introwertyków wynikają z bycia w związku.
Awatar użytkownika
seraph infj
Introrodek
Posty: 24
Rejestracja: 12 sie 2016, 0:26
Płeć: mężczyzna
MBTI: infj
Lokalizacja: Szczecin, Miami, Barcelona

Re: Rozstania

Post autor: seraph infj » 12 sie 2016, 0:49

Jeśli chcesz ją odzyskać to napisz/zadzwoń do niej. ale nic na sile . Jeśli ona nie zechce to ty nic nie zdziałasz.
W takim wypadku znajdź sobie nową dziewczynę. Jakkolwiek trudne może się to wydawać.

jdharm
Intronek
Posty: 26
Rejestracja: 08 gru 2015, 20:15
Płeć: mężczyzna
MBTI: ISFP

Re: Rozstania

Post autor: jdharm » 12 sie 2016, 8:56

Nie radze sobie zupelnie z utrata dziewczyny. Nie moge przestac o niej myslec, zazeram, zapijam i przepalam (nowy nalog?) smutki. Tragedia. Moja jedyna nadzieja jest uplywajacy czas

Awatar użytkownika
Czerwona
Rozkręcony intro
Posty: 191
Rejestracja: 30 gru 2012, 13:29
Płeć: nieokreślona

Re: Rozstania

Post autor: Czerwona » 12 sie 2016, 10:43

Nie da się zmusić kogoś do miłości. Teraz rozstanie jest świeże, ale z czasem powinieneś zaakceptować to, co się stało.

A co teraz? Nie wiem, zależy od Twojego charakteru, ja np. wolę uciąć szybko, zero kontaktu, rozmów, oglądania zdjęć, unikanie "naszych" miejsc itp., przecierpieć swoje i iść dalej. Ty możesz mieć inaczej.
Jeśli na świętego Prota jest pogoda albo słota, to na świętego Hieronima deszczyk jest albo go ni ma.

jdharm
Intronek
Posty: 26
Rejestracja: 08 gru 2015, 20:15
Płeć: mężczyzna
MBTI: ISFP

Re: Rozstania

Post autor: jdharm » 12 sie 2016, 11:23

wszystko co w minimalnym stopniu mi sie z nia kojarzy rzecz jasna usunalem. Teraz mam dobry nastroj, pomoglo mi wypisanie wszystkich negatywow tej osoby, nawet wyolbrzymienie niektorych i jakos czuje sie znacznie lepiej, zobaczymy na jak dlugo

lukasamd

Re: Rozstania

Post autor: lukasamd » 12 sie 2016, 17:08

Zapisz te negatywy na kartce i wyciągaj, czytaj jak tylko poczujesz, że zaczyna Cię dopadać chandra.
To nie jest chamskie względem nikogo, to leczenie dziury w samym sobie.

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1773
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Rozstania

Post autor: highwind » 15 sie 2016, 20:58

Mi tam nic nie pomagało - jakieś listy wad, próby wyjaśnienia sprawy, spotkania, rozmowy, maile, oglądanie starych zdjęć, czy kasowanie starych zdjęć, próby zostania "przyjaciółmi" czy próby znienawidzenia. Wszystko to był chuj :P Tylko czas pomógł zobojętnieć. Choć ostatnio był to całkiem długi okres, zanim przestałem myśleć o byłej - kilka lat mi to zajęło. I dodam, że sprawę znacznie przyspiesza potencjalnie nowa partnerka.

Awatar użytkownika
Kiriot_Onky
Intronek
Posty: 52
Rejestracja: 14 maja 2016, 22:20
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Gliwice

Re: Rozstania

Post autor: Kiriot_Onky » 20 sie 2016, 2:59

No kurde mnie to męczyło niesamowicie, dopiero po 3 miesiącach mogę powiedzieć, że już jest w miarę ok. Z racji tego, że bardzo dużo myślę to myślałem niemalże bez przerwy o tej osobie a jak ją straciłem to po prostu popierdoliło... Przez miesiąc wypadałby mi włosy, czułem się masakrycznie, totalny bezsens życia nic się nie chciało robić, wyjść do znajomych czy coś. No oczywiści coś do niej zagadywałem, ale ona bardzo się zmieniła, no nawet mi specjalnie dokuczała. Ostatnim ciosem w moje złamane serce była wiadomość, że znalazła sobie nowego - wtedy już nie wytrzymałem. Wywnioskowałem, że kręciła ciągle na boku za moimi plecami i w ogóle mnie nie kochała. W tym okresie paliłem dużo trawki, gdyby nie przyjaciel to by mnie tutaj raczej nie było. Teraz myślę, że to i tak nie miało sensu, że ona nie była dla mnie, także żyję dalej pogrążając się w negatywie, który przyją mnie za swój dom. Pozdrawiam.
"Każdy człowiek żyje wierząc w to co wie oraz to czego doznaje, sumę tych doświadczeń zwie rzeczywistością. Lecz wiedza i poznanie to pojęcia niejednoznaczne, są niczym więcej jak tylko ułudą, iluzją wykreowanego przez siebie świata."

Harertz
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 13 sie 2016, 15:10
Płeć: mężczyzna

Re: Rozstania

Post autor: Harertz » 20 sie 2016, 15:08

Może o coś grubszego poszło? Nie bez powodu tobie nie odpisuje... Spróbuj wydusić z niej powód rozstania.

Awatar użytkownika
teoriapogardy
Intronek
Posty: 33
Rejestracja: 12 lip 2016, 0:31
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP

Re: Rozstania

Post autor: teoriapogardy » 20 sie 2016, 15:20

Ja nie rozumiem tego ciągłego rozdrapywania ran, usilnego szukania kontaktu. Można się spotkać raz - w cztery oczy, usiąść, powiedzieć to, co w końcu nie było powiedziane i koniec. Ale do tego potrzeba chęci z obu stron, co wcale tak częste nie jest. Wałkowanie tego w kółko i w kółko żadnych korzyści nie przyniesie, prędzej zniszczy psychicznie. Wiem na swoim przykładzie, że niesamowicie trudno się pozbierać, wydaje się to wręcz nierealne i zajmuje wiele długich miesięcy, ale jednak spojrzenie na sprawę z perspektywy czasu pozwala dojść do sporej ilości wniosków, które warto wykorzystać w przyszłości. Nie ma cudownych lekarstw i sposobów. Nie każda relacja musi być też wieczna, niektóre muszą wręcz umrzeć śmiercią naturalną i taka jest kolej rzeczy. Nie znaczy to, iż nie należy ich doceniać, bo pewnie były to jedne z piękniejszych chwil życia - no i dobrze. Za jakiś czas pojawią się kolejne, totalnie nowe, być może jeszcze cudowniejsze.

ODPOWIEDZ