Strona 5 z 5

Re: Jakich wad nie zaakceptowałabyś/łbyś u partnera/ki?

: 11 mar 2018, 9:54
autor: Pomidor
Polan pisze:
10 mar 2018, 23:42
Pomidor pisze:
09 mar 2018, 9:20
- musi być ponadprzeciętnie zajebista i robić to co chcę
"robić to co chcę" - robić to co ty chcesz by robiła
czy
"robić to co chce" - by robiła co sama chce
Bo albo szukasz kobiety z własnym zdaniem, albo bardzo uległej, a to robi różnicę. A tak słowa dobrałeś, że nie wiadomo czy błąd, czy celowo.
Pierwsza wersja, niestety nie mogę już edytować. Oczywiście mój wcześniejszy wpis nie został napisany na poważnie i miał być prześmiewczy. Każdy chciałbym przerobić tą druga połówkę na swoją modłę, ale my sami jednak nie chcielibyśmy się dla nikogo zmieniać i całkowicie komuś podporządkowywać.

Re: Jakich wad nie zaakceptowałabyś/łbyś u partnera/ki?

: 12 mar 2018, 19:13
autor: Drimlajner
Strach przed lataniem.
Skreślona od razu.

Re: Jakich wad nie zaakceptowałabyś/łbyś u partnera/ki?

: 16 cze 2018, 20:10
autor: Serena
Braku empatii i nietolerancji.

Re: Jakich wad nie zaakceptowałabyś/łbyś u partnera/ki?

: 17 cze 2018, 21:37
autor: intruska
- agresji
- uganiania się za innymi kobietami
- skrajnych poglądów
To chyba na tyle :D

Re: Jakich wad nie zaakceptowałabyś/łbyś u partnera/ki?

: 19 cze 2018, 23:52
autor: nachtigall65
Przede wszystkim brak empatii i zrozumienia. Bardzo odrzuca mnie moment, w którym partnerka ingeruję w moją prywatność i wchodzi nachalnie w moją przestrzeń osobistą. Nie toleruję braku myślenia i podążąnia za głupimi przekonaniami wśród ludzi, bo "inni" tak mówią. No i jeszcze skłonności do zlewania się w jedną całość, ale to odnosi się do ingerowania w moją przestrzeń osobistą. Ja to ja, ty to ty.

Re: Jakich wad nie zaakceptowałabyś/łbyś u partnera/ki?

: 20 cze 2018, 12:30
autor: czarownica
Braku tolerancji, dystansu do siebie i świata, poczucia humoru, spontaniczności, cierpliwości, nutki szaleństwa, ciekawości świata, otwartości na nowe doświadczenia i ludzi... Nadmiaru agresji, pesymizmu, negatywnego podejścia do życia, bycia "na nie", ciągłej i nic nie wnoszącej krytyki...