Związek introwertyka i introwertyczki

W tym dziale rozmawiamy o radościach i problemach, jakie dla introwertyków wynikają z bycia w związku.
Awatar użytkownika
Akolita
Krypto-Extra
Posty: 756
Rejestracja: 01 sie 2008, 18:02
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Łódź/Włocławek

Re: Związek introwertyka i introwertyczki

Post autor: Akolita » 14 cze 2012, 20:37

smrek pisze:
higsa pisze:
unknowSoldier pisze:Kobieta która nie wymaga rozgadanego ekstra. mmm coś pięknego
A znasz takie, które wymagają?
Kobiety, generalnie, nie przepadają za gadatliwymi facetami, bo to strasznie zamęczające istoty. Poza tym, to one są od gadania
Więc jak dać się poznać ? Ja wszystkie swoje związki rozpoczynałem od internetu a przez internet musisz być rozgadanym, by kogoś poznać. I potrafiłem być rozmowny do czasu..
Po prostu zaczep kogoś.
Mój pierwszy chłopak poznał mnie, bo mieliśmy wspólnych znajomych.
Drugi zagadał w necie, rozmawialiśmy o muzyce i książkach, opowiadaliśmy sobie o filmach, które lubimy.
Trzeci podszedł, gdy stałam na papierosie i po prostu zapytał, czy może się do mnie dołączyć, jak mam na imię, co studiuję... Był przerażony i cały się trząsł, ale to była zima, myślałam, że zmarzł.
Czwarty był ekstrawertykiem, więc nie krępował się, po prostu zaczepił mnie odnośnie książki, którą czytałam, jak gdyby nigdy nic zapytał, co ciekawego czytam, a potem samo poszło.
Piątego wyrwę sobie sama. :twisted:
Jeśli szło Ci dobrze tylko do czasu, a później już nie, to wniosek jest prosty - to nie były dziewczyny dla Ciebie. Jak znajdziesz odpowiednią to więź między Wami będzie się zacieśniać samoistnie. ;)
Mówi, że nigdy nie śpi. Że nigdy nie umrze. Dyga przed skrzypkami, pląsa do tyłu, odrzuca głowę, parska głębokim gardłowym śmiechem i jest wielkim ulubieńcem, ten sędzia. Wachluje się kapeluszem, a księżycowa kopuła jego czaszki sunie blada pod światłami, on zaś obraca się, przejmuje skrzypki, wiruje w piruecie, wykonuje jedno pas, dwa pas, tańcząc i grając jednocześnie. Nigdy nie śpi. Mówi, że nigdy nie umrze. Tańczy w świetle i cieniu i jest wielkim ulubieńcem. Nigdy nie śpi, ten sędzia. Tańczy i tańczy. Mówi, że nigdy nie umrze.”

smrek
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 14 cze 2012, 19:37
Płeć: nieokreślona

Re: Związek introwertyka i introwertyczki

Post autor: smrek » 14 cze 2012, 21:56

Akolita pisze: Po prostu zaczep kogoś.
Mój pierwszy chłopak poznał mnie, bo mieliśmy wspólnych znajomych.
Drugi zagadał w necie, rozmawialiśmy o muzyce i książkach, opowiadaliśmy sobie o filmach, które lubimy.
Trzeci podszedł, gdy stałam na papierosie i po prostu zapytał, czy może się do mnie dołączyć, jak mam na imię, co studiuję... Był przerażony i cały się trząsł, ale to była zima, myślałam, że zmarzł.
Czwarty był ekstrawertykiem, więc nie krępował się, po prostu zaczepił mnie odnośnie książki, którą czytałam, jak gdyby nigdy nic zapytał, co ciekawego czytam, a potem samo poszło.
Piątego wyrwę sobie sama. :twisted:
Jeśli szło Ci dobrze tylko do czasu, a później już nie, to wniosek jest prosty - to nie były dziewczyny dla Ciebie. Jak znajdziesz odpowiednią to więź między Wami będzie się zacieśniać samoistnie. ;)
Trafiałem na ekstrawertyczki i niezbyt się rozumieliśmy. Na dodatek sam wówczas jeszcze nie znałem swoich potrzeb, gdyż świadomym introwertykiem jestem od niedawna. Nie umiałem nawet się wytłumaczyć z pewnych "dziwnych" zachowań. No cóż..trochę dziwnie zaczepić a potem milczeć, nie sądzisz ? :)

Awatar użytkownika
Akolita
Krypto-Extra
Posty: 756
Rejestracja: 01 sie 2008, 18:02
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Łódź/Włocławek

Re: Związek introwertyka i introwertyczki

Post autor: Akolita » 14 cze 2012, 22:09

smrek pisze:No cóż..trochę dziwnie zaczepić a potem milczeć, nie sądzisz ? :)
Tylko,m że trzeba zaczepić, żeby się przekonać, czy się uda, czy nie. Tak myślę. Nie sądzę, by to było trochę dziwne. Ja bym zaczepiła i cichcem się wycofała, w razie, gdyby się okazało, że źle trafiłam. Z resztą, nie raz już tak robiłam.
Mówi, że nigdy nie śpi. Że nigdy nie umrze. Dyga przed skrzypkami, pląsa do tyłu, odrzuca głowę, parska głębokim gardłowym śmiechem i jest wielkim ulubieńcem, ten sędzia. Wachluje się kapeluszem, a księżycowa kopuła jego czaszki sunie blada pod światłami, on zaś obraca się, przejmuje skrzypki, wiruje w piruecie, wykonuje jedno pas, dwa pas, tańcząc i grając jednocześnie. Nigdy nie śpi. Mówi, że nigdy nie umrze. Tańczy w świetle i cieniu i jest wielkim ulubieńcem. Nigdy nie śpi, ten sędzia. Tańczy i tańczy. Mówi, że nigdy nie umrze.”

Awatar użytkownika
arvendanci
Introwertyk
Posty: 117
Rejestracja: 13 kwie 2012, 11:33
Płeć: nieokreślona

Re: Związek introwertyka i introwertyczki

Post autor: arvendanci » 24 sie 2012, 23:27

Ze swoich cool przeżyć mogę powiedzieć tyle, że jak intro wyczuje intro, to z takich chwil milczenia więcej inspiracji wychodzi niż z samego rozmawiania ;]
5w4
ISTJ

twarda intro
Introwertyk
Posty: 123
Rejestracja: 10 wrz 2013, 20:04
Płeć: nieokreślona
MBTI: 100% ekstrawertyk

Re: Związek introwertyka i introwertyczki

Post autor: twarda intro » 12 wrz 2013, 1:12

Im więcej was czytam tym bardziej nie rozumiem. Intro z ekstra źle, intro z intro źle.
Może intro z kotem będzie dobrze?
Należy się dobierać pod względem charakteru, naprawdę ciężko będzie introwertycznemu człowiekowi przeżyć klika lat z bardzo ekstrawertyczną osobą. Prędzej czy później zaczną się schody.
Chyba, że obie strony wzajemnie się rozumieją, akceptują i nie czynią sobie wyrzutów z powodu, że ktoś jest taki a nie inny. Ale to rzadkie niestety.
Jak dla mnie dwoje intro ma naprawdę szansę na udany związek.

Awatar użytkownika
apohawk
Stały bywalec
Posty: 254
Rejestracja: 27 lis 2012, 18:35
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
Lokalizacja: Wrocław

Re: Związek introwertyka i introwertyczki

Post autor: apohawk » 12 wrz 2013, 15:14

Nie przeczytałem tego w całości, ale nie rozumiem, dlaczego intro+intro miałoby być złe.
Koncentrowanie się tylko na kwestii intro/ektra może być zgubne.
Ważne, aby do siebie pasować. Komuś może odpowiadać intro+ekstra, a komuś intro+intro.
Jestem w związku intro+intro i jest super.
No good deed goes unpunished.

Introman24
Intronek
Posty: 52
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
Lokalizacja: gdzieś na planecie Ziemia

Re: Związek introwertyka i introwertyczki

Post autor: Introman24 » 27 wrz 2016, 20:49

Intro+intro to jest najlepsze, co może być :)

Ja bym nie wytrzymał z gadatliwą ekstrawertyczką, która nie usiedzi na miejscu i stale ciągnie ją do ludzi. Zresztą zazwyczaj dla takiej dziewczyny introwertyk jest nudziarzem i nawet, jeśli z jakiegoś powodu się nim zauroczy, to i tak później wymieni go na aktywniejszego społecznie ekstrawertyka. Introwertyczka ma więcej szans na stworzenie związku z ekstrawertykiem, ale i tu jest duża szansa, że w końcu mu się znudzi i zostawi ją dla ekstrawertyczki.

Ogólnie uważam, że im partnerzy są bardziej do siebie podobni, tym lepiej i taki związek ma większe szanse na przetrwanie. Niestety - co mnie niezmiernie dziwi - przeciwieństwa ciągną do siebie, fascynują przez co ludzie o przeciwnych temperamentach wiążą się ze sobą, a potem są rozstania, rozwody i inne trudne sprawy.

Jednak związek intro-intro ma też jedną poważną wadę...

... trudno jest znaleźć introwertyczkę samemu będąc introwertykiem.


Odkop roku 2016

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1433
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Związek introwertyka i introwertyczki

Post autor: Coldman » 27 wrz 2016, 23:37

Polecam sobie wejść w związki i porównać typy enneagramów. 4,5 najczęściej introwertyczne
http://www.enneagram.pl/
W książce introwertyzm o zaleta jest tak że wątek o tym. Intro+intro nie zawsze jest idealne
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

Awatar użytkownika
Papaja
Intro-wyjadacz
Posty: 423
Rejestracja: 04 sty 2014, 14:30
Płeć: kobieta
Enneagram: 1w9
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Poznań/Łódź

Re: Związek introwertyka i introwertyczki

Post autor: Papaja » 07 paź 2016, 14:02

Troche to ograniczajace sprowadzac tylko ludzi do poziomu albo intro albo ekstra,prawdziwe jest jednak zdanie kolegi :
[quote="Introman24"
że im partnerzy są bardziej do siebie podobni, tym lepiej i taki związek ma większe szanse na przetrwanie.
Odkop roku 2016[/quote]

wg energamow i innych podzialow osobowosci jest ich nawet do 16 roznych rodzajow i czasem jeden intro moze byc taki rozny od drugiego,ze sie nie dogadaja, bo laczy ich tylko intro i nic wiecej. Do zwiazku potrzeb CZEGOS wiecej,a nie tylko łatki jakim okreslaja nas dane testy/szufladki/itd. Gdy chce sie z kims byc nalezy umiec isc na pewne kompromisy. Bedac z esktawertykiem nie umialam tego,nie rozumialam jego wiecznej potrzeby bycia ciagle gdzies,z kims itd. Dopiero gdy wylapalam pewne roznice wiedzialam,jak poprawnie postepowac by sie dogadac.Nie ukrywam,ze to wymaga pracy i to czasem ciezkiej,ale czasem warto podejmowac takie przedsiewziecia.
Kto stworzył ten labirynt niepewności, tę świątynię dufności, naczynie grzechu, pole usiane tysiącem zasadzek, przedsionek piekła, kosz po brzegi napełniony chytrością, truciznę słodką jak miód, łańcuch, który wiąże śmiertelnych z doczesnością – kobietę?

Introman24
Intronek
Posty: 52
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
Lokalizacja: gdzieś na planecie Ziemia

Re: Związek introwertyka i introwertyczki

Post autor: Introman24 » 07 paź 2016, 18:25

Ależ nie twierdzę, że związek intro-intro zawsze jest skazany na sukces. Tak samo jak związek ekstra-ekstra. Ważniejsze są raczej wspólne zainteresowania, poglądy, wizje życia oraz inne cechy charakteru. Ale moim skromnym zdaniem introwertykowi będzie łatwiej stworzyć związek z innym introwertykiem o podobnych pasjach niż z ekstrawertykiem mającym wspomniane cechy. Ta różnica to raczej przeszkoda nie do pokonania, zwłaszcza na dłuższą metę.

Awatar użytkownika
Corpseone
Introwertyk
Posty: 85
Rejestracja: 02 lip 2014, 11:25
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Związek introwertyka i introwertyczki

Post autor: Corpseone » 13 paź 2016, 14:46

Mam porównanie, bo byłem sześć lat w związku z ekstrawertyczką i były to ciężkie lata, przynajmniej tak oceniam je z dystansu. Dzisiaj jestem związany z osobą introwertyczną, przy której sam niekiedy wypadam ciut ekstrawertycznie, i dogadujemy się bardzo dobrze. Jesteśmy z sobą prawie dwa lata, potrafimy dużo rzeczy obracać w żart, żartujemy z samych siebie, wspieramy się w nawet najmniej ważnych kwestiach, rozmawiamy spokojnie i jak dotychczas nie pokłóciliśmy się o nic, choć czasami się ze sobą nie zgadzamy, i może niekiedy i zdarza nam się wzajemnie czymś wkurzyć, to jednak oboje umiemy przeprosić się za to. Rzeczy nie do pomyślenia w poprzednim związku, gdzie wina zawsze była moja, zawsze ja byłem nie do ludzi, a i każdy, czasami nietrafiony żarcik, groził śmiertelną obrazą i fochami.

ODPOWIEDZ