Studniówka

Dział forum, w którym poruszane są tematy dotyczące kontaktów międzyludzkich, a także problemów w relacjach, których przyczyną może być introwersja.
monkeychunky
Introrodek
Posty: 21
Rejestracja: 21 lut 2018, 0:54
Płeć: mężczyzna
MBTI: ENFP-T

Re: Studniówka

Post autor: monkeychunky » 21 lut 2018, 1:28

Coldman pisze:
21 lut 2018, 1:21
Chyba u większości Was jest problem z tym, że albo nie lubicie, albo nie potraficie tańczyć. Ja na swojej jak chciałem odpocząć od gadanie to wbijałem na parkiet. U mnie w klasie mało kto umiał tańczyć, więc potem ja tańczyłem z wychowawczynią itp xD
Nigdy się nie zastanawiałem, czy umiem tańczyć ale często w domu, przy muzyce lubię coś tam podreptać :P Na studniówce kwestia była raczej tego, że wydawało mi się strasznie denne tańczenie do jakiegoś zespołu disco polo. Nie lubię disco polo. Do tego chcieli mi dać do pary mało interesującą damę, więc spasowałem. Od początku śmierdziało mi to jakimś spiskiem.

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1583
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Studniówka

Post autor: Coldman » 21 lut 2018, 1:32

Mi bez różnicy co leci, ważne żeby było pod nogę. Do disco-polo nic nie mam, szczególnie na imprezach. Na studniówce śmiałem z tych, którzy pluli na ten rodzaj muzyki, ale do niego tańczyli, bo jest najłatwiejszy. Najlepszy jest mix wszystkiego, a najbardziej lubię tańczyć do folku :D
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

monkeychunky
Introrodek
Posty: 21
Rejestracja: 21 lut 2018, 0:54
Płeć: mężczyzna
MBTI: ENFP-T

Re: Studniówka

Post autor: monkeychunky » 21 lut 2018, 1:36

Folk jest spoko, też preferuję xd Najbardziej jednak dobre ska i punk rock.

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1583
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Studniówka

Post autor: Coldman » 21 lut 2018, 1:41

Polski folk dodam :D
Rocku poza wyjątkami nie lubię i na studniówkach nie powinno być żadnych wariatów (w sensie muzyki)
Jak byłem na pierwszej studniówce gdzie grało techno na końcu to była przesada xd
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

monkeychunky
Introrodek
Posty: 21
Rejestracja: 21 lut 2018, 0:54
Płeć: mężczyzna
MBTI: ENFP-T

Re: Studniówka

Post autor: monkeychunky » 21 lut 2018, 2:57

Z Polskiego folku Żywiołak :D Bardzo dobrze wspominam ich koncert, sami artyści są bardzo pozytywni i otwarci na kontakt z gapiami. Do tego jeszcze z takich krewnych folku uwielbiam Percival Schuttenbach, aczkolwiek to już trochę cięższy klimat. Ale skoro piszesz, że z rocku i pokrewnych za niczym specjalnie nie przepadasz, to strzelam, że Percivala też nie polubisz (o ile go nie znasz).

Awatar użytkownika
martuella
Rozkręcony intro
Posty: 208
Rejestracja: 19 mar 2015, 13:42
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Łódź

Re: Studniówka

Post autor: martuella » 21 lut 2018, 11:23

Ja na studniówkę poszłam sama, zresztą z tego co pamiętam, to wiele osób było bez pary. Nikt nie czuł presji, nie był wyśmiewany ani wytykany palcami z tego powodu. Moja klasa nie była jakoś specjalnie ze sobą zgrana i zaprzyjaźniona, więc to chyba po prostu kwestia dojrzałości i szacunku dla drugiego człowieka.

Miło wspominam swoją studniówkę i cieszę się, że zdecydowałam się na nią pójść, bo początkowo nie miałam wcale takiego zamiaru. Szkoda tylko, że kolega, z którym miałam tańczyć poloneza wystawił mnie przed pierwszą próbą i musiałam na szybko szukać kogoś z innej klasy. Powiem Wam, że ognistorude włosy (nie moje) i bordowa sukienka to niezwykle wyraziste zestawienie :D

Awatar użytkownika
Miszka
Stały bywalec
Posty: 321
Rejestracja: 03 paź 2012, 21:38
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Śląsk, czasem Małopolska

Re: Studniówka

Post autor: Miszka » 21 lut 2018, 14:37

Ja z kolei miałem to ułatwienie że wszystkie sprawy związane z polonezem i studniówką załatwiały dziewczyny z klasy i jako faceci nie mieliśmy wiele do gadania :) Ale ogólnie wiele spraw załatwiły bardzo sensownie, np, poloneza tańczyły tylko osoby klasy (chłopaków i dziewczyn było po równo), więc ani z próbami ani z partnerami nie było problemów. Zresztą wcześniej ustaliły kto do z kim ma tańczyć, więc każdy z nas wiedział kogo ma zaprosić i nie było niezręcznej sytuacji że ktoś nie potrafi znaleźć partnerki/partnera.

Sama studniówka myślę że też dla nikogo nie była traumą. Istniała np niepisana umowa między facetami żeby każdy choć raz czy dwa zatańczył z tymi mniej popularnymi dziewczynami. Inna sprawa że były one raczej lubiane, więc dla nikogo nie stanowiło to problemu, a tylko dwóch chłopaków na szesnastu przyszło z partnerką.

Z mojego rocznika gorzej wspominają studniówkę klasy humanistyczne, gdzie były praktycznie same dziewczyny. Te co przyszły same często prawie całą studniówkę przesiedziały, do tego już wcześniej panowała tam niezdrowa atmosfera, więc sporo rzeczy robione było na pokaz czy trochę na zasadzie rywalizacji.

Awatar użytkownika
Ally
Intronek
Posty: 62
Rejestracja: 17 lut 2018, 23:52
Płeć: kobieta
MBTI: ENFJ-A
Lokalizacja: Warszawa

Re: Studniówka

Post autor: Ally » 21 lut 2018, 19:27

Introman24 pisze:
20 lut 2018, 23:46
Trudno nawet skomentować takie zachowanie. W ogóle to aż przykre, że takie rzeczy dzieją się wśród ludzi mających teoretycznie być elitą narodu mającą dawać przykład innym. Po liceum zazwyczaj idzie się na studia, a według mnie ludzie wykształceni powinni mieć chociaż minimalną kulturę osobistą i odrobinę empatii w stosunku do drugiej osoby. Takie coś tylko źle świadczy o tym chłopaku. To bardzo przykre, że dla Ciebie studniówka była takim koszmarem.
Tę studniówkę odchorowywałam dobry tydzień. Na koniec imprezy jeszcze dwie dziewczyny z klasy zapakowały się do taksówki, którą zamówiłam, i nalegały, żeby je podrzucić, bo rzekomo nie miały przy sobie ani grosza. Były podpite, więc się zlitowałam. Nie umiałam odmówić. Mieszkały we wschodniej części miasta, a ja w północnej, więc kierowca robił koło. Miały mi oczywiście oddać pieniądze, ale ich nie oddały. Prosiłam się przez jakiś czas, a potem już dałam spokój. Prawda jest taka, że gdybym nie była ofiarą losu i nie dawała sobą pomiatać, to takie sytuacje by się nie zdarzały. Świat jest brutalny, ale ja też byłam sama sobie winna.

Introman24
Introwertyk
Posty: 93
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
Lokalizacja: gdzieś na planecie Ziemia

Re: Studniówka

Post autor: Introman24 » 21 lut 2018, 23:39

Ally pisze:
21 lut 2018, 19:27
Introman24 pisze:
20 lut 2018, 23:46
Trudno nawet skomentować takie zachowanie. W ogóle to aż przykre, że takie rzeczy dzieją się wśród ludzi mających teoretycznie być elitą narodu mającą dawać przykład innym. Po liceum zazwyczaj idzie się na studia, a według mnie ludzie wykształceni powinni mieć chociaż minimalną kulturę osobistą i odrobinę empatii w stosunku do drugiej osoby. Takie coś tylko źle świadczy o tym chłopaku. To bardzo przykre, że dla Ciebie studniówka była takim koszmarem.
Tę studniówkę odchorowywałam dobry tydzień. Na koniec imprezy jeszcze dwie dziewczyny z klasy zapakowały się do taksówki, którą zamówiłam, i nalegały, żeby je podrzucić, bo rzekomo nie miały przy sobie ani grosza. Były podpite, więc się zlitowałam. Nie umiałam odmówić. Mieszkały we wschodniej części miasta, a ja w północnej, więc kierowca robił koło. Miały mi oczywiście oddać pieniądze, ale ich nie oddały. Prosiłam się przez jakiś czas, a potem już dałam spokój. Prawda jest taka, że gdybym nie była ofiarą losu i nie dawała sobą pomiatać, to takie sytuacje by się nie zdarzały. Świat jest brutalny, ale ja też byłam sama sobie winna.
To już już jest szczyt wszystkiego, takie wyłudzenie pieniędzy i podwózki. To naprawdę przykre, że trafiłaś w liceum na taką bandę buraków. Aż jestem ciekaw, co to za szkoła z piekła rodem. Moim zdaniem też trochę niepotrzebnie się obwiniasz o to, co Cię spotkało. Z tego co piszesz mam wrażenie, że trafiłaś na grupę osób, która ewidentnie szukała kogoś, kogo można pognębić i jak nie Ciebie, to znaleźliby kogoś innego i nawet ktoś o bardzo mocnym charakterze mógłby nie dać rady.

intruska
Wtajemniczony
Posty: 6
Rejestracja: 27 sty 2018, 16:41
Płeć: kobieta

Re: Studniówka

Post autor: intruska » 02 mar 2018, 22:20

Studniówkę miałam kilka lat temu i żałuję, że na nią poszłam. Wynudziłam się strasznie, ogólnie atmosfera była dosyć sztywna. O ile moją klasę lubiłam, o tyle dziewczyny z równoległych klas to były typowe szkolne "gwiazdki", które każdego obgadywały i były po prostu wredne. Sporo dziewczyn z mojej klasy (w tym ja) przyszło bez osoby towarzyszącej, więc "gwiazdki" miały temat do plotek.
Myślałam, że będzie lepiej. Ale wyszło jak zwykle: nuda jak na każdej tego typu imprezie. Sytuację ratowały trochę moje koleżanki oraz niektórzy nauczyciele, z którymi dobrze się rozmawiało.

Awatar użytkownika
Ally
Intronek
Posty: 62
Rejestracja: 17 lut 2018, 23:52
Płeć: kobieta
MBTI: ENFJ-A
Lokalizacja: Warszawa

Re: Studniówka

Post autor: Ally » 05 mar 2018, 12:05

intruska pisze:
02 mar 2018, 22:20
Studniówkę miałam kilka lat temu i żałuję, że na nią poszłam. Wynudziłam się strasznie, ogólnie atmosfera była dosyć sztywna. O ile moją klasę lubiłam, o tyle dziewczyny z równoległych klas to były typowe szkolne "gwiazdki", które każdego obgadywały i były po prostu wredne. Sporo dziewczyn z mojej klasy (w tym ja) przyszło bez osoby towarzyszącej, więc "gwiazdki" miały temat do plotek.
Jak mnie to denerwuje, że ludzie mają ciągłą potrzebę dokopania innym. Kiedy widzę kogoś, kto nie robi na mnie dobrego wrażenia, to po prostu nie zwracam na niego uwagi i zajmuję się swoim życiem. Jeśli ktoś zwróci moją uwagę przykładowo fatalnym i śmiesznym ubiorem, to mogę szepnąć coś na ten temat po cichu swojej koleżance, ale nie robię z tego sensacji. Niestety są ludzie, którzy uwielbiają teatralnie kogoś poniżać, wyśmiewać i obrażać. Czerpią przyjemność z dokopania komuś słabemu. Do tego mają poczucie, że wszystko ujdzie im na sucho i że mają prawo pomiatać innymi ludźmi. Sądzą, że to oni ustalają reguły. Zamiast się bawić, to zajmują się poniżaniem koleżanki, która przyszła sama.

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 250
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Studniówka

Post autor: Pomidor » 05 mar 2018, 12:23

Najbardziej innych wyśmiewają Ci którzy sama mają nieudane życie i muszą się jakoś dowartościować. Szczęśliwy człowiek nie marnuje swej energii by kogoś innego poniżać.

Awatar użytkownika
Ally
Intronek
Posty: 62
Rejestracja: 17 lut 2018, 23:52
Płeć: kobieta
MBTI: ENFJ-A
Lokalizacja: Warszawa

Re: Studniówka

Post autor: Ally » 05 mar 2018, 13:03

Pomidor pisze:
05 mar 2018, 12:23
Najbardziej innych wyśmiewają Ci którzy sama mają nieudane życie i muszą się jakoś dowartościować. Szczęśliwy człowiek nie marnuje swej energii by kogoś innego poniżać.


Prawdę mówiąc nie zauważam takiej prawidłowości. Osoby, które wyśmiewały się ze mnie, zawsze nade mną górowały. Zawsze wyśmiewały się ze mnie dziewczyny ode mnie ładniejsze, popularniejsze, bogatsze, mające generalnie lepsze życie. Ja się lepiej od nich uczyłam, ale je nauka i tak nie interesowała, bo miały inne plany na życie. Na pewno nie musiały dowartościowywać się moim kosztem, bo mną gardziły i uważały za kogoś znacznie gorszego od siebie.

Introman24
Introwertyk
Posty: 93
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
Lokalizacja: gdzieś na planecie Ziemia

Re: Studniówka

Post autor: Introman24 » 06 mar 2018, 19:22

Ally pisze:
05 mar 2018, 13:03
Pomidor pisze:
05 mar 2018, 12:23
Najbardziej innych wyśmiewają Ci którzy sama mają nieudane życie i muszą się jakoś dowartościować. Szczęśliwy człowiek nie marnuje swej energii by kogoś innego poniżać.


Prawdę mówiąc nie zauważam takiej prawidłowości. Osoby, które wyśmiewały się ze mnie, zawsze nade mną górowały. Zawsze wyśmiewały się ze mnie dziewczyny ode mnie ładniejsze, popularniejsze, bogatsze, mające generalnie lepsze życie. Ja się lepiej od nich uczyłam, ale je nauka i tak nie interesowała, bo miały inne plany na życie. Na pewno nie musiały dowartościowywać się moim kosztem, bo mną gardziły i uważały za kogoś znacznie gorszego od siebie.
Pomijając już to, że uroda jest kwestią dyskusyjną, to czasami właśnie to najładniejsza dziewczyna może być szykanowana przez takie, które zazdroszczą jej urody. To, że ktoś jest ładny, popularny i bogaty nie oznacza, że jest szczęśliwy. O ile ktoś nie jest Billem Gatesem, to zawsze znajdzie się ktoś bogatszy, od ładnego ktoś jeszcze ładniejszy i ktoś bardziej popularny. Jak dla kogoś wyznacznikiem statusu własnego lub innych jest majątek, to mimo tego, że mu nic nie brakuje, może być zły, bo somsiad kupił telewizor za 10 tysięcy a sam ma kupiony dwa lata temu za jedyne 5000. Czasami frustracja może wystąpić u osoby z bogatego domu, która jest niedoceniana lub ignorowana przez własną rodzinę, może mieć jakieś problemy osobiste np. niespełniona miłość. I takie osoby mogą później się wyżywać na innych by odreagować własne porażki. Zresztą podobno właśnie osoby zamożne od pokoleń mają mniejszą ochotę na wywyższanie się i chwalenie majątkiem niż ci, którzy do pieniędzy doszli szybko i niedawno. Nie mówiąc już o tym, że takie "bogactwo" często jest na kredyt i mimo tego, że się mieszka w dużym domu przed którym stoi najnowszy passat prosto z salonu, zaciska się pod koniec miesiąca pasa bo trzeba spłacać raty kredytów, a nacieszyć się majątkiem nie ma kiedy, bo trzeba brać nadgodziny i siedzieć po 10 godzin dziennie w pracy żeby na to wszystko zarobić.

ODPOWIEDZ