Alkohol, wybawiciel czy zmora introwertyka?

Dział forum, w którym poruszane są tematy dotyczące kontaktów międzyludzkich, a także problemów w relacjach, których przyczyną może być introwersja.
Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1697
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Alkohol, wybawiciel czy zmora introwertyka?

Post autor: highwind » 27 gru 2017, 0:42

Sądzę, że nawet kiedym najebion, nie jestem w stanie ogarnąć ekstrawertycznego myślenia.

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1697
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Alcohol

Post autor: highwind » 27 gru 2017, 0:45

Coldman pisze:
20 gru 2017, 23:59
4. Zobowiązuję się przestrzegać nakazu, by powstrzymywać się przed spożywaniem napojów odurzających i narkotyków, które prowadzą do nieuważności.
= Alkohol ograniczony
Dziwne to doprecyzowanie dotyczące nieuważności. Amfetamina już spoko?

jubei
Rozkręcony intro
Posty: 200
Rejestracja: 22 lut 2008, 11:27
Płeć: mężczyzna

Re: Alkohol, wybawiciel czy zmora introwertyka?

Post autor: jubei » 27 gru 2017, 10:51

Fenomenalny26 pisze:
25 gru 2017, 14:46
W moim przypadku alkohol to byl taki eliksir ekstawertyzmu jak troche przechylilem do gardla, nagle nie przeszkadzalo mi przebywanie w wiekszym gronie, nie czulem tego napiecia ze ktos na mnie patrzy, zaczalem rozmawiac o wszystkim i o niczym heh i taka mysl mi przyszla moze Ci wszyscy ekstrawertycy to sa na bani caly czas od urodzenia haha co sadzicie ?
To ja mam własnie odwrotnie, po alkoholu prawie mi w ogóle mi nie przybywa zdolności ekstrawertycznych.

Zastanawiało mnie to kiedyś własnie. Może ludzie stający się ekstrawertyczni po alkoholu wcale nie są introwertykami tylko mają blokady na kontakt albo na otwarcie się przed obcymi? Np sa chorobliwie nieslmiali.
Albo może po prostu każdy mózg inaczej reaguje i nie ma w tym żadnej prawidłowości? Spotkał sie ktos z badaniami pod tym względem?
"Life's so unnecessary"

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 159
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Alkohol, wybawiciel czy zmora introwertyka?

Post autor: Pomidor » 27 gru 2017, 16:31

Podobno jak ktoś na trzeźwo nie chciałby drugiej osobie przywalić, to i po pijaku agresor mu się nie włączy, więc możliwe, że z gadulstwem jest tak samo.

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 159
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Alcohol

Post autor: Pomidor » 27 gru 2017, 16:39

Narkotyki zawsze spoko ;)

Awatar użytkownika
Dracuch
Intronek
Posty: 32
Rejestracja: 22 gru 2017, 22:08
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: lubuskie+Wrocław

Re: Alkohol, wybawiciel czy zmora introwertyka?

Post autor: Dracuch » 28 gru 2017, 10:54

Nie do końca, ja na trzeźwo często mam ochotę komuś przywalić, a jak trochę więcej wypiję (a "trochę więcej" piję prawie wyłącznie na weselach) to robię się smutny. Bardzo smutny... 😢

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 159
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Alkohol, wybawiciel czy zmora introwertyka?

Post autor: Pomidor » 28 gru 2017, 14:03

Ale chciałbyś komuś przywalić z konkretnego powodu, czy bardziej tak bo ktoś źle na Ciebie spojrzał, czy po prostu z innego błahego powodu?

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1435
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Alcohol

Post autor: Coldman » 28 gru 2017, 15:27

highwind pisze:
27 gru 2017, 0:45
Coldman pisze:
20 gru 2017, 23:59
4. Zobowiązuję się przestrzegać nakazu, by powstrzymywać się przed spożywaniem napojów odurzających i narkotyków, które prowadzą do nieuważności.
= Alkohol ograniczony
Dziwne to doprecyzowanie dotyczące nieuważności. Amfetamina już spoko?
Wszystkie substancje, które powodują zmiany w mózgu są niedozwolone. Wąchanie kleju też jest niedozwolone :D
Z pewnością wiesz, że to jest tak ogólnikowo napisane. Pełen wymiar to kilkadziesiąt stron, a jak wiadomo na jednej interpretacji się nie kończy :D
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

Awatar użytkownika
metalowymateusz
Rozkręcony intro
Posty: 228
Rejestracja: 17 lut 2016, 23:14
Płeć: mężczyzna

Re: Alkohol, wybawiciel czy zmora introwertyka?

Post autor: metalowymateusz » 28 gru 2017, 16:09

coldman pisze:Wszystkie substancje, które powodują zmiany w mózgu są niedozwolone.
Ale idąc dalej tym tokiem myślenia, to zabronione powinno być też wszystko to, co wywołuje wyrzut endorfin w mózgu.

jestem narkomanem
Wtajemniczony
Posty: 7
Rejestracja: 28 gru 2017, 18:49
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: Alkohol, wybawiciel czy zmora introwertyka?

Post autor: jestem narkomanem » 28 gru 2017, 18:56

od kiedy nie piję czuję się jakbym odciął pępowinę lecz z chęcią coś zwinę :)

Awatar użytkownika
Dracuch
Intronek
Posty: 32
Rejestracja: 22 gru 2017, 22:08
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: lubuskie+Wrocław

Re: Alkohol, wybawiciel czy zmora introwertyka?

Post autor: Dracuch » 28 gru 2017, 19:32

Pomidor pisze:
28 gru 2017, 14:03
Ale chciałbyś komuś przywalić z konkretnego powodu, czy bardziej tak bo ktoś źle na Ciebie spojrzał, czy po prostu z innego błahego powodu?
Zazwyczaj przez wygadywanie głupot i upieranie się przy nich mimo tłumaczeń że delikwent jest w błędzie (ale takich prawdziwych głupot, a nie samo posiadanie innego zdania na jakiś temat - do tego akurat każdy ma prawo, nawet jeśli głupio z niego korzysta :D ), albo zachowanie dalece odbiegające od norm społecznych, ot choćby darcie ryja po nocach na klatce w moim bloku :) i jeszcze kilka przyczyn by się znalazło.
Na szczęście potrafię nad sobą panować i w bójkę wdałem się tylko raz, ale to było jeszcze w podstawówce i jako pierwszy zostałem uderzony. A nie jestem Jezusem, żeby nadstawiać drugi policzek ;)

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 159
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: Alkohol, wybawiciel czy zmora introwertyka?

Post autor: Pomidor » 28 gru 2017, 20:35

Dracuch pisze:
28 gru 2017, 19:32
Pomidor pisze:
28 gru 2017, 14:03
Ale chciałbyś komuś przywalić z konkretnego powodu, czy bardziej tak bo ktoś źle na Ciebie spojrzał, czy po prostu z innego błahego powodu?
Zazwyczaj przez wygadywanie głupot i upieranie się przy nich mimo tłumaczeń że delikwent jest w błędzie (ale takich prawdziwych głupot, a nie samo posiadanie innego zdania na jakiś temat - do tego akurat każdy ma prawo, nawet jeśli głupio z niego korzysta :D ), albo zachowanie dalece odbiegające od norm społecznych, ot choćby darcie ryja po nocach na klatce w moim bloku :) i jeszcze kilka przyczyn by się znalazło.
Na szczęście potrafię nad sobą panować i w bójkę wdałem się tylko raz, ale to było jeszcze w podstawówce i jako pierwszy zostałem uderzony. A nie jestem Jezusem, żeby nadstawiać drugi policzek ;)
Czyli psycho jeszcze nie jesteś.

ODPOWIEDZ