Strona 15 z 15

Re: Alkohol, wybawiciel czy zmora introwertyka?

: 08 lut 2018, 20:16
autor: psubrat
PoCoMiOko pisze:
08 lut 2018, 13:42
Jedyny minus jest taki, że mam świadomość tego, że nie jestem sobą i ktoś może mylnie zinterpretować moją osobę a potem bum, to nie ten sam człowiek co wczoraj :D
Na trzeźwo nie jesteś sobą - i po wypiciu ludzie widzą Cię takim, jakim jesteś, a nie takim, jakim chciałbyś być widziany? Wiadomo, że picie nieco zmienia człowieka - obniża inteligencję, sprawność fizyczną,... ale osobowość generalnie pozostaje ta sama, a zwykle jest bardziej odkryta. Zawsze śmieszy mnie ta wymówka "byłem pijany", mająca wmówić słuchaczowi, że wskutek nietrzeźwości powiedziało się coś przeciwnego do tego, co w rzeczywistości się myśli.

Sam też mam jakieś tajemnice, których wyjście na jaw byłoby dla mnie niekomfortowe, ale nie umiałbym później komuś w oczy kłamać, że to nie prawda, że byłem pijany, a na trzeźwo myślę/czuję zupełnie przeciwnie. Na szczęście mój organizm jakoś nie chce przyjmować dużej ilości alkoholu, czuję że mi nie wchodzi i nie mam problemu z postawieniem się osobom nalegającym na kontynuację picia.

Re: Alkohol, wybawiciel czy zmora introwertyka?

: 09 lut 2018, 12:35
autor: PoCoMiOko
Właściwie to masz racje, nie patrzyłem na to w ten sposób :D Widocznie moja blokada przed ludźmi i pokazaniu im siebie jakim jestem zwalnia się w momencie upojenia i to w stopniu znacznym XD