Problemy z otoczeniem.

Dział forum, w którym poruszane są tematy dotyczące kontaktów międzyludzkich, a także problemów w relacjach, których przyczyną może być introwersja.
Bartek_18
Zagubiona dusza
Posty: 2
Rejestracja: 28 cze 2016, 23:21
Płeć: nieokreślona
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ-A

Problemy z otoczeniem.

Post autor: Bartek_18 » 29 cze 2016, 0:02

Witam
Nazywam się Bartek mam 18 lat, chodzę do 1 klasy liceum biologiczno-chemicznego. Jestem INTJ, posiadam również kilka cech INTP. Jestem mocnym introwertykiem. Nie mam dziewczyny, nie potrzebna mi.
Pisze tu gdyż mam problemy ogólnie z otoczeniem. Zauważyłem że chyba wszyscy ludzie typu ESXX nie lubią osób INXX.
Moi rodzice są ekstrawertykami: ojciec prawdopodobnie ESTP/J, a matka ESFJ. Mój brat jest rok starszy też ekstrawertyk charakter taki jak ojciec a siostra dwa lata młodsza obstawiam że jest ESFP. Moje rodzeństwo często się ze mnie śmieje że jestem odludkiem, nudziarzem, nie chodzę na imprezy, że tylko siedzę w domu i czytam jakieś głupoty. Nie lubię imprez, nienawidzę hałasu ani tych wszystkich bodźców które tam są, wolę czytać książki na tematy związane z elektroniką, militariami, oraz science fiction, słucham polityki i to co się w świecie dzieje, bardzo dużo kasy przeznaczam na książki i encyklopedie z różnych dziedzin, w wolnym czasie gram w gry na kompie. Mam 4 znajomych ze szkoły, też introwertyków, po za tym na pewnym forum hobbystycznym związanym z militariami poznałem kilka osób które mają podobne hobby do mojego.
W klasie są 32 osoby, w tym 18 dziewczyn. Denerwuje mnie to że kilka z nich ciągle mnie obgadują i wymyślają jakieś durne plotki na mój temat, jedna próbowała mnie poderwać, ja to intuicyjnie wyczułem, oczywiście udawałem że nie wiem o co jej chodzi, nie udało jej się mnie poderwać, od tamtego czasu zaczeły sie gadania że może jestem gejem że nie mam dziewczyny, inna próbowała coś do mnie zagadać ale kompletnie nudziła mnie rozmowa z nią, gadała o jakichś pierdołach które mnie gówno obchodzą.
Nauczyciele na wywiadówkach gadają moim rodzicom że nie chcę nawiązywać kontaktów z kolegami i koleżankami, ale jak mam nawiązać jakiś kontakt jak nie lubię z większością rozmawiać gdyż kompletnie mnie nudzą, oni gadają o pierdołach typu: że ta czy tamta dziewczyna jest taka i taka a tamta inna, o piłce nożnej, samochodach(mnie to nie interesuje), z kolei dziewczyny to tylko dupy nawzajem sobie obrabiają, nic ciekawego nie mówią. Ogólnie w klasie nikt sie nade mną nie znęca, tylko nie potrafi się z nimi dogadać.
Jak przyjedzie jakaś rodzina, słyszę komentarze że jestem taki jakbym przybył z kosmosu, raz przyjechał młodszy kuzyn z wujkiem i ciotką, oczywiście siedziałem w pokoju i czytałem książkę "Piknik na skraju drogi", wszedł do pokoju kuzyn(ekstrawertyk), zaczął coś do mnie gadać nawet go nie słuchałem bo mnie nie interesowało to co mówi, widział że coś czytam, a później podśmiechiwał się, gadał że chłopaki w moim wieku chodza na imprezy, żyją a ja zachowuje się jak jakiś dziwak, mówił że nie chciał mnie obrazić, ale tak jest.

Ma ktoś podobnie ? Nie wiem jak sobie z tym radzić.

Magnolia

Re: Problemy z otoczeniem.

Post autor: Magnolia » 29 cze 2016, 9:08

Nie przejmuj się tym co ludzie o tobie mówią. Żyj tak żebyś to Ty był szczęśliwy. Młodzi ludzie często wysmiewaja , drwia z kogoś kto nie postępuje tak jak większość. Podążanie ślepo za wszystkimi jest dla mnie głupotą . Glowa do góry kolego :)

Awatar użytkownika
metalowymateusz
Rozkręcony intro
Posty: 228
Rejestracja: 17 lut 2016, 23:14
Płeć: mężczyzna

Re: Problemy z otoczeniem.

Post autor: metalowymateusz » 29 cze 2016, 9:56

Czyli w skrócie ty traktujesz ich jak podludzi, oni ciebie jak dziwaka i dziwisz się czemu jesteś traktowany jak dziwak? Ktoś wchodzi do ciebie, a ty go kompletnie olewasz, bo nie jesteś zainteresowany tym co mówi, a potem oczekujesz, że on to potraktuje normalnie i zapomni zaraz o sprawie... To chyba nie tak działa. Miej przynajmniej na tyle uprzejmości żeby powiedzieć innym żeby dali tobie spokój, zamiast traktować ich jak powietrze.

Awatar użytkownika
Faramuszka
Rozkręcony intro
Posty: 223
Rejestracja: 26 paź 2012, 17:25
Płeć: kobieta
MBTI: iNTP
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Problemy z otoczeniem.

Post autor: Faramuszka » 03 lip 2016, 19:33

A ja sobie tak z całości wypowiedzi wywnioskowałam, że możesz mieć problemy z trawieniem tego tzw. "small talku", co jest absolutnie zrozumiałe. Cały ambaras w tym, że czasem, żeby coś ciekawego z ludzi wyciągnąć to trzeba z nimi się poużerać odnośnie właśnie rozmów o niczym.

Wydaje mi się, że ocenianie ludzi na podstawie obserwacji w grupie może być z deka błędne. Jasne, że konkretna jednostka może nie mieć ciekawego w sobie, ale z drugiej strony teraz ja coś założę (:P) jak już jesteście w liceum o takim a takim profilu to zapewne część zainteresowań związanych z profilem macie (lub to moje życzenia aby, heh) i tu może być pierwszy punkt wspólny, czyż nie?
Nie ma co wrogo patrzeć na ludzi wszystkich, bo pod tą powierzchowną maską i tego co Ci się zdaje mogą ukrywać się całkiem interesujące człowieki.

Trudniej jeśli ktoś ma z góry uprzedzenia do Ciebie z racji Twojej natury. Tutaj raczej lepiej po prostu robić swoje, ale jak ktoś wychodzi z inicjatywą, to przynajmniej zakomunikuj, że w danej chwili nie masz ochoty. Takie ignorowanie człowieków powoduje, że sobie myślą, że masz ich bardzo bardzo głęboko.

Jak następnym razem ktoś będzie chciał "zagadać", to możesz spróbować dowiedzieć się czegoś ciekawego o zainteresowaniach/itede. To, że ktoś zaczyna od small talku, nie znaczy, że w rozmowie z Tobą się na niej skończy ;)

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 375
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Problemy z otoczeniem.

Post autor: psubrat » 03 lip 2016, 21:39

Bartek_18 pisze:Mam 4 znajomych ze szkoły, też introwertyków
To dbaj o te 4 znajomości, bo to dużo ważniejsze, niż opinia osób, na których towarzystwie Ci nie zależy.
Bartek_18 pisze:Nauczyciele na wywiadówkach gadają moim rodzicom że nie chcę nawiązywać kontaktów z kolegami i koleżankami, ale jak mam nawiązać jakiś kontakt jak nie lubię z większością rozmawiać gdyż kompletnie mnie nudzą, oni gadają o pierdołach typu: że ta czy tamta dziewczyna jest taka i taka a tamta inna
Jeśli tematy są tak "fascynujące", to absolutnie Ci się nie dziwię. Przebywam czasem blisko szkół i mam okazję posłuchać o czym ich uczniowie/uczennice - nastolatkowie rozmawiają. Też bym się w ich gronie nie odnalazł. Nie przekonasz się do nich, ani oni do Ciebie.
Bartek_18 pisze:Ma ktoś podobnie?
Już nie. Akurat w szkole miałem lepiej, za to na podwórku w swojej okolicy - dokładnie tak jak piszesz.
Bartek_18 pisze:Nie wiem jak sobie z tym radzić.
Chyba nie da się z tym nic zrobić.
Dla pocieszenia, mogę Ci napisać, że większość tych osób zachowuje się całkowicie sztucznie, starając się dostosować do sztucznego kulturowego wzorca. Będąc sobą, jesteś od nich szczęśliwszy. Oczywiście nie mów im tego, bo nic dobrego Ci to nie przyniesie.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Patrycjusz
Rozkręcony intro
Posty: 235
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: Problemy z otoczeniem.

Post autor: Patrycjusz » 04 lip 2016, 16:55

Bartek_18 pisze:Nie wiem jak sobie z tym radzić.
Jak na moje idzie Ci świetnie. Nie napisałeś, że Cię to jakoś boli, nie masz przez to problemów psychicznych - więc o co chodzi? Sam sobie napisałeś całą receptę w swoim poście. Olanie kogoś czytając książkę nie jest złym rozwiązaniem, chociaż trochę radykalnym. To się nigdy nie zmieni - to nie jest kwestia liceum. Nie traktuj tego jako sytuacji, którą trzeba zmienić, na którą trzeba "coś poradzić" bo kładąc się do grobu skończysz z niczym. Zaakceptuj to jako pewną stałą rzeczywistości, np. siłę grawitacji lub fakt, że musisz spożyć 3 tys. kalorii dziennie. To ostatnie wymaga pewnego nakładu pieniężnego a nie zastanawiasz się "jak to zmienić" bo wiesz, że nie możesz. Tak samo nie zmienisz tego, że przytłaczający procent ludzkości to ESXX, który Cię gnębi a Ty ich. "Wszyscy jesteśmy ludźmi" - nie. ESXX kontra INXX to mniej więcej takie samo braterstwo jak wygłodniały jastrząb i zając na odkrytym terenie. Niestety w tej sytuacji to Ty jesteś zającem.

ODPOWIEDZ