Intro vs strach

Dział forum, w którym poruszane są tematy dotyczące kontaktów międzyludzkich, a także problemów w relacjach, których przyczyną może być introwersja.
tamta_ona
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 25 lis 2016, 23:32
Płeć: nieokreślona

Intro vs strach

Post autor: tamta_ona » 28 lis 2016, 20:59

Witam. Chciałabym się dowiedzieć jak to jest z Wami. Pewnie większość z Was studiuje, zdała prawo jazdy. Na pewno dla nas introwertyków ( a przynajmniej dla mnie) jest to duże wyzwanie podjąć się czegoś co będzie wiązało się z dużym wysiłkiem emocjonalnym. Czy jest coś co bardzo chcielibyście zrobić, ale macie barierę ze względu na strach? Niestety mam parę takich strachów nie do przeskoczenia... choć sama siebie podziwiam, że zdałam to prawko i tak bardzo chciałam się usamodzielnić, że w końcu kupiłam autko. Jak to wygląda u Was ? Marzycie o czymś, ale zdajecie sobie sprawie, że przez swój charakter nie potraficie... ? Albo może inaczej zadam pytanie, czy przez bycie introwertykiem czujecie ze tracicie szansy w swoim życiu, które świadomie nie wykorzystujecie, bo ten strach przed ludźmi/nieznanym jest silniejszy ?

Awatar użytkownika
ćma
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 23 lis 2016, 18:09
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: Intro vs strach

Post autor: ćma » 28 lis 2016, 21:13

Ja nie mam prawa jazdy. Nie zrobiłam właśnie przez introwertyzm - nie chcę siedzieć w sali wykładowej przez tydzień, nie chcę siedzieć w samochodzie obok obcej osoby, musieć prowadzić small talk, umawiać się na konkretną godzinę etc. Być może kiedyś zrobię, bo coraz częściej o tym myślę, chciałabym mieć niezależność związaną z prowadzeniem samochodu. A może kiedyś wprowadzą taki system jak na wyspach brytyjskich, gdzie można się uczyć jeździć pod okiem kogoś bliskiego, a zdaje się jedynie egzamin, takie rozwiązanie byłoby dla mnie idealne :)

Drugą rzeczą jest samotne podróżowanie. Chciałabym mieć na tyle odwagi, by samej wyskoczyć gdzieś na tydzień. W takich sytuacjach wydaje mi się jednak, że ludzie patrzą na mnie z politowaniem, jak na ostatnią ofiarę losu, która musi jeździć sama na wakacje;) Wydaje mi się, że gdybym była facetem, to byłoby mi łatwiej, ale może to tylko takie wyobrażenie. Przez to jestem skazana na bliskich i muszę się dostosowywać do ich grafików, celów podróży etc.
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.

Awatar użytkownika
metalowymateusz
Rozkręcony intro
Posty: 228
Rejestracja: 17 lut 2016, 23:14
Płeć: mężczyzna

Re: Intro vs strach

Post autor: metalowymateusz » 28 lis 2016, 21:27

Odpowiem na ostatnie pytanie. Zdecydowanie nie, bo bycie introwertykiem może mieć też wpływ na to jakie mam potrzeby, więc podejście od drugiej (ekstra) strony bez uwzględnienia tego faktu mogłoby dać zafałszowany obraz (jeśli o to chodziło). Nie wiem czy dobrze to odczytuję, ale wygląda to tak jakbyś stawiała znak równości między introwertyzmem a strachem przed ludźmi, co moim zdaniem nijak się ma do rzeczywistości. Jeśli by było coś czego bym bardzo chciał, a po co bym się bał sięgnąć, to szukałbym przyczyn gdzieś indziej.

Odnośnie tego, co przed chwilą zostało napisane, nie wiem czy można to przypisać do introwertyzmu. Jak trzeba było zrobić prawko, to po prostu poszedłem do szkoły jazdy, dostałem telefon do instruktora, zadzwoniłem i tyle. Pewnie jakiś stres był, jak to zwykle przy dzwonieniu na nieznany numer bywa w moim przypadku, ale nie było problemu. Nie męczyłem się z instruktorem, nawet zabawnie było "O zobacz, tutaj pewnie jakaś bogata panna jest, próbuj młody!", więc wspominam to raczej dobrze. Wtedy jeszcze się nie spotkałem z określeniem introwertyzmu, więc raczej bym jego nie uznał za powód problemów koleżanki Ćmy, chociaż YMMV.

Awatar użytkownika
ćma
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 23 lis 2016, 18:09
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: Intro vs strach

Post autor: ćma » 28 lis 2016, 21:36

metalowymateusz, no jasne, masz rację, skoro ty nie miałeś problemu w tej materii, to żaden inny introwertyk już nie może. Wybacz, że potraktowałam swoje własne życiowe doświadczenie jako swoje, a nie przyłożyłam go do twojej miarki. Teraz będę obserwowała twoje posty i uczyła się jak żyć.
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.

Awatar użytkownika
metalowymateusz
Rozkręcony intro
Posty: 228
Rejestracja: 17 lut 2016, 23:14
Płeć: mężczyzna

Re: Intro vs strach

Post autor: metalowymateusz » 28 lis 2016, 21:47

Przepraszam, ale nie to miałem na myśli. Chodziło mi o to, że twierdzenie, że to introwertyzm powoduje takie stany może być trochę na wyrost. Stąd YMMV na końcu.

Nestor

Re: Intro vs strach

Post autor: Nestor » 28 lis 2016, 21:50

Na pewno dla nas introwertyków ( a przynajmniej dla mnie) jest to duże wyzwanie podjąć się czegoś co będzie wiązało się z dużym wysiłkiem emocjonalnym.
Oj nie tylko emocjonalnym i nie tylko introwertyków.
Czy jest coś co bardzo chcielibyście zrobić, ale macie barierę ze względu na strach?
Przez strach nie ale przez ryzyko i niepewność owszem.
Niestety mam parę takich strachów nie do przeskoczenia... choć sama siebie podziwiam, że zdałam to prawko i tak bardzo chciałam się usamodzielnić, że w końcu kupiłam autko.
OC, AC i paliwo też sama kupujesz? ;)
Marzycie o czymś, ale zdajecie sobie sprawie, że przez swój charakter nie potraficie... ?
Tak, mam marzenia, ale nie winię swojego charakteru za ich niespełnianie.
Albo może inaczej zadam pytanie, czy przez bycie introwertykiem czujecie ze tracicie szansy w swoim życiu, które świadomie nie wykorzystujecie, bo ten strach przed ludźmi/nieznanym jest silniejszy?
Nie. Chyba mylisz introwersję z nieśmiałością lub fobią społeczną.

O i jeszcze trzeba rozróżniać strach od lęku. ;)

tamta_ona
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 25 lis 2016, 23:32
Płeć: nieokreślona

Re: Intro vs strach

Post autor: tamta_ona » 28 lis 2016, 21:53

Ćma skoro ja dałam radę to uwierz, że Ty też. Dużo mnie to kosztowało, ale cisnęłam ile mogłam... Teraz po 2 latach wsiadłam i zaczęłam sama jeździć, znów potworne nerwy... ale naprawdę warto.
Metalowymateusz fakt gdy się czegoś naprawdę chce to się do tego dąży i tutaj jestem przykładem jeśli chodzi o to prawko, ale jednak będąc intro i to w takim stopniu jak ja i Ćma są sytuacje których przeskoczyć nie potrafimy.
Ćma jeśli chodzi o samotne podróżowanie to tym akurat bym się nie martwiła. Twoje życie Twoja sprawa i nic nikomu do tego :), jeśli nie stroi za tym strach przez samotnością i czymś jeszcze to czemu nie :) ?

tamta_ona
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 25 lis 2016, 23:32
Płeć: nieokreślona

Re: Intro vs strach

Post autor: tamta_ona » 28 lis 2016, 21:55

OC, AC i paliwo też sama kupujesz? ;)
Nestor
oczywiście ze ubezpiecznie sama opłacam i paliwo sama kupuje , nie jestem już dzieckiem :)
Ostatnio zmieniony 28 lis 2016, 22:02 przez tamta_ona, łącznie zmieniany 3 razy.

Nobu
Introrodek
Posty: 19
Rejestracja: 16 gru 2013, 9:10
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: okolice Krakowa

Re: Intro vs strach

Post autor: Nobu » 28 lis 2016, 21:56

U mnie to wygląda raczej standardowo (u ekastra też te lęki występują) wiadomo lekko stresują mnie sytuacje typu egzaminy, rozmowy kwalifikacyjne, wystąpienia publiczne czy jakieś inne interakcje nastawione na ocenę mojej osoby. Jedyne w czym nie wezmę udziału przez introwertyzm to te tzw "walki raperów" potyczki słowne :) tutaj wiem, że zanim przeanalizuję to co rywal wyśpiewał i dobiorę odpowiednie słowa żeby odpowiedzieć to minie zbyt wiele czasu :D Uczucie ekstremalnego strachu przeżyłem gdy pierwszy raz dopadł mnie paraliż przysenny, bałem się tak, że przez kilka dni zasypiałem przy zapalonym świetle ;p Czy przez bycie introwertykiem tracę szansy w swoim życiu? Nie, bardzo przywiązałem się do mojego charakteru ;)

tamta_ona
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 25 lis 2016, 23:32
Płeć: nieokreślona

Re: Intro vs strach

Post autor: tamta_ona » 28 lis 2016, 22:08

Nie. Chyba mylisz introwersję z nieśmiałością lub fobią społeczną.

O i jeszcze trzeba rozróżniać strach od lęku. ;)
Może faktycznie masz rację, dlatego się tutaj zarejestrowałam, żeby poznać bliżej temat intro.

Awatar użytkownika
ćma
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 23 lis 2016, 18:09
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: Intro vs strach

Post autor: ćma » 28 lis 2016, 22:26

tamta_ona pisze:Ćma skoro ja dałam radę to uwierz, że Ty też.
Oczywiście, że dałabym radę:)
Jednak myśl o prawie jazdy nie jest jeszcze na tyle silna, by chciało mi się wykonać ten wysiłek, jakim jest socjalizowanie się z kursantami i instruktorem;)
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.

Patrycjusz
Rozkręcony intro
Posty: 235
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: Intro vs strach

Post autor: Patrycjusz » 28 lis 2016, 22:53

Dlaczego introwertycy muszą postrzegać każde życiowe doświadczenie, gdzie nieodzowne są inne istoty ludzkie jako socjalizację? Nie można iść do sali wykładowej, usiąść, nie odzywać się do nikogo, posłuchać co ma do powiedzenia pan wykładający teorię i wyjść? Umówić się na spotkanie z instruktorem, wsiąść, stosować się do jego uwag dotyczących jazdy, jechać i uczyć się, a jego small-talk zbywać jednosłownymi wypowiedziami? Rozwala mnie czasem atmosfera tego forum, gdzie jakąkolwiek aktywność wymagającą chociażby oglądania ludzi, traktuje się jako wyzwanie i socjalizację. Przez mój brak tego typu problemów przestaję czuć się introwertykiem. Może i rzeczywiście większość osób tutaj to społeczni fobicy (żeby nie użyć bardziej pejoratywnych określeń), bo introwertyk jako tako ma głęboko w poważaniu opinię, i leci przez życie kończąc kurs na prawo jazdy/studia/chodząc do pracy traktując to jako coś dla siebie i tylko siebie, a nie konkurs na to, kto więcej będzie gadał.

Awatar użytkownika
gray
Intronek
Posty: 31
Rejestracja: 27 lis 2016, 22:59
Płeć: kobieta

Re: Intro vs strach

Post autor: gray » 28 lis 2016, 23:02

Mi sie wydaje, że nie tylko introwertycy mają problemy z przeskoczeniem takich barier strachu. Znam wiele osob które intro nie są a i tak boją się wyjść z swojej komfortowej strefy w ktorej każdemu człowiekowi jest super wygodnie i gdy mamy z niej wyjść to mozg używa wszystkich możliwych wymówek by znów do niej wrócić. Wiec strach to nie tylko domena intro.
Ja tez sie bardzo bałam zdawać prawko i do dziś samochodem jeżdze niechętnie jednak nie załuje żadnej minuty której poświeciłam na zdanie prawka. Warto.
Każdy ma w życiu tyle na ile sie odważy.

Awatar użytkownika
ćma
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 23 lis 2016, 18:09
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFJ

Re: Intro vs strach

Post autor: ćma » 28 lis 2016, 23:10

Patrycjusz pisze:(...) bo introwertyk jako tako ma głęboko w poważaniu opinię, i leci przez życie kończąc kurs na prawo jazdy/studia/chodząc do pracy traktując to jako coś dla siebie i tylko siebie, a nie konkurs na to, kto więcej będzie gadał.
Masz wszechwiedzę na temat tego, jak w określonych sytuacjach zachowuje się introwertyk?
Żyj i daj żyć innym. Jeżeli ktoś opowiada o swoich doświadczeniach, to posłuchaj, ewentualnie podziel się swoimi. Ale nie wmawiaj komuś, że nie ma prawa do takich czy innych zachowań lub emocji, bo nie mieści się w twojej definicji introwertyka (która, nota bene, jest chyba bardzo subiektywna).
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.

Patrycjusz
Rozkręcony intro
Posty: 235
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: Intro vs strach

Post autor: Patrycjusz » 28 lis 2016, 23:17

ćma pisze:Masz wszechwiedzę na temat tego, jak w określonych sytuacjach zachowuje się introwertyk?
Czy na to pytanie da się odpowiedzieć inaczej, niż ironią? Tak, mam.
ćma pisze:Żyj i daj żyć innym. Jeżeli ktoś opowiada o swoich doświadczeniach, to posłuchaj, ewentualnie podziel się swoimi. Ale nie wmawiaj komuś, że nie ma prawa do takich czy innych zachowań lub emocji, bo nie mieści się w twojej definicji introwertyka (która, nota bene, jest chyba bardzo subiektywna).
Ale gdzie ja piszę, że ktoś nie ma do czegoś prawa?
Definicja introwertyka nie jest i nie może być subiektywna, ponieważ jest przez naukę zwaną psychologią opisana bardzo konkretnymi kategoriami. Przecież wiadomo, że wszyscy tutaj to introwertycy, natomiast oprócz introwertyzmu samego w sobie da się zauważyć ogrom innych zakładek, które nie zawierają się w definicji samego introwertyzmu. I tak, jeżeli ktoś nie idzie zdawać prawa jazdy nie z lęku przed własnym brakiem "talentu" do jazdy, tylko ze względu na ludzi, to nie jest to kwestia introwertyzmu, tylko innych, bardziej aspołecznych cech.

ODPOWIEDZ